dirgone
04.10.07, 11:06
Cholewa. Co mam zrobić, zeby przeżyć do poniedziałku? W poniedziałek rano (już
postanowione) idę do lekarza i biorę zwolnienie na tydzień. Ale na razie
jeszcze dwa dni ciężkiej pracy przed kompem. Dopiero 11, a ja już pod biurko
się zsuwam.
Taki organizm mam niefajny, że nie choruję głośno - prawie nigdy nie mam
kataru, nie kaszlę, wszystkie grypy, anginy i przeziębienia mnie omijają, za
to umieram. Dzisiaj rano miałam temperaturę 35.2, ciśnienie chyba całe już ze
mnie zeszło. Wory pod oczami takie, że cała twarz to jeden wielki wór.
A praca do wykonania jest i muszę ją kurna zrobić, zresztą koleżanka jest na
urlopie i nie mogę teraz iść na L4. Dopiero w poniedziałek...
A w niedzielę mam biec w Run Warsaw. Chyba siłą rozpędu, albo na noszach będą
mnie nieść