Dodaj do ulubionych

Zaraz umrę

04.10.07, 11:06
Cholewa. Co mam zrobić, zeby przeżyć do poniedziałku? W poniedziałek rano (już
postanowione) idę do lekarza i biorę zwolnienie na tydzień. Ale na razie
jeszcze dwa dni ciężkiej pracy przed kompem. Dopiero 11, a ja już pod biurko
się zsuwam.
Taki organizm mam niefajny, że nie choruję głośno - prawie nigdy nie mam
kataru, nie kaszlę, wszystkie grypy, anginy i przeziębienia mnie omijają, za
to umieram. Dzisiaj rano miałam temperaturę 35.2, ciśnienie chyba całe już ze
mnie zeszło. Wory pod oczami takie, że cała twarz to jeden wielki wór.
A praca do wykonania jest i muszę ją kurna zrobić, zresztą koleżanka jest na
urlopie i nie mogę teraz iść na L4. Dopiero w poniedziałek...

A w niedzielę mam biec w Run Warsaw. Chyba siłą rozpędu, albo na noszach będą
mnie nieść
Obserwuj wątek
    • dtz Re: Zaraz umrę 04.10.07, 11:12
      Co do Twojego zdrowia to życzę jak najszybszej poprawy i nawrotu sił
      witalnych.
      A ja tak w temacie Run Warsaw, na kt bardzo "napalił" się mój tata,
      specjalnie chce przyjechać z Poznania - tylko już limit miejsc
      wyczerpany. Jakby się Twoje miało zmarnować - to się polecam
      pamięci - oczywiście odpłatnie smile
    • karola1008 Re: Zaraz umrę 04.10.07, 11:14

      Dirgone... wiem z doswiacdzenia, że tak łatwo sie nie umiera,
      niestety smile)), ja choruję bez gorączki na wszytsko-od przeziebienia
      po zapalenie płuc. Ok, przy zapaleniu płuc zwolnienie dostalam, ale
      przy anginie ropnej lekarz powiedzial, że do pracy mogę chodzic,
      goraczki nie mam, o co mi chodzi. Wzielam wtedy urlop, bo po prostu
      umierałam. Udanego startu w RW. Mój moąż jak co roku tez mówi, że
      wystartuje. To znaczy mówi, a nie startuje.
    • ibera Re: Zaraz umrę 04.10.07, 11:19
      U mnie jak choroba to temp. zawsze 35 st. Mąż mówi że jestem wtedy
      zimna smile Ostatnio miałam zap.oskrzeli z takąż właśnie temperaturą.
      Też myślałam że umieram, że jak usiadłam to już nie wstanę. A "z
      wierzchu" nie widać że człek chory. Powrotu do zdrowia życzę.
    • hexella Re: Zaraz umrę 04.10.07, 12:00
      pewnie jesteś osłabiona, jesz coś czasem?

      może być taż tak, że masz naturalną skłonność do hipotermii, która
      działa zwykle razem z niskim ciśnieniem.
      Temperatura rzędu 35,5 to dla mnie standard, to tego ciśnienie
      90/50. Prawie nigdy nie miewam gorączek, a przy temp.37,5 dostaję
      dreszczy.
    • dirgone Re: Zaraz umrę 04.10.07, 13:00
      Jem, jem smile Od wczoraj to wpycham nawet słodycze, których normalnie sobie odmawiam.
      Jestem po prostu przemęczona. Komputer wysysa z człowieka całe życie. Mam
      dobrego lekarza, on to rozumie i zwolnienie da, na naładowanie baterii. Teraz
      czuję się wysoce nieefektywna w pracy, więc szefostwo na moim zwolnieniu raczej
      nie straci, a zyska, jak przyjdę wypoczęta.
      • hexella Re: Zaraz umrę 04.10.07, 13:05
        dirgone napisała:
        Komputer wysysa z człowieka całe życie.

        tak, tak... właśnie czuje to ssaniesmile))
        • croyance Re: Zaraz umrę 04.10.07, 13:48
          Zgadza sie - ja, jak za dlugo uzywam, mam radioaktywna glowe.
          Autorce zycze powrotu do zdrowia!
    • pati986 Re: Zaraz umrę 04.10.07, 13:10
      dirgone, spoko-loko, ja zakichana, zasmarkana, zakatarzona i
      zakasłana- razem pobijemy rekord run warsaw. też biegnę, ale tylko
      siłą wolibig_grinDD
    • joasia1234 Re: Zaraz umrę 04.10.07, 13:11
      Dasz radę, wiem z doświadczenia (własna działalność, nie mam zwolnień, choruję
      pracując). U mnie wprawdzie zawsze z gorączką (ponad 38), ale to też męczące.
      Może mocne herbaty się napij, albo ostatecznie kawy, choć ja nie mam na nią
      ochoty, kiedy jestem chora. I jedz dużosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka