Dodaj do ulubionych

Długie karmienie piersią-po co?

08.10.07, 13:37
Pytanie skierowane do karmiących dzieci powyzej 18 miesięca
życia.Nie atakuje, tylko grzecznie pytam-po co?skoro nie ma to
żadnego uzasadnienia?
Mowie o uzasadnieniu biologicznym.Dziecie spożywa juz w tym wieku
stale pokarmy, co mialo sobie przyspożyc z matczynego pokarmu,juz
dawno wzielo, zebiska raczej posiada wiec gryzc moze.
Zaden ssak ktory potrafi samodzielnie jesc nie ssie matki.
Pomijam juz calkowicie względy zdrowotne(ordonotci zakazuja smoczka
powyzej 1,5 roku zycia ze względu na zgryz, wiec i karmienia piersia
takze)bo to nie moje zmartwienie.
Pomijam tez wzgledy estetyczne-nie o tym ten watek i nie moja
broszka.
Ale nie rozmumiem dlatego szczerze pytam-po co karmicie tak dlugo?
jakie względy Wami kieruja?lubicie?dziecko uwielbia?czujecie jakś
szczegolna potrzebe?czy moze z wygody?
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:41
      żaden ssak nie pija również mleka samic innego gatunku oraz nie
      używa pampersów wink

      karmiłam co prawda po niecałe 18 miesięcy każdego zbója, ale
      odpowiem, a niech tam smile myślę, że znaczenie ma głównie emocjonalne,
      podobnie jak cała masa innych czynności pozornie bez sensu

      co do praktycznego - miałam za każdym razem ciężko chorego roczniaka
      z kawałkiem, który nie chciał nic jeść ani pić, bez odwodnienia
      przetrwał tylko i wyłącznie dzięki temu, że przez parę dni żywił się
      wyłącznie z piersi, mimo że normalnie ssał już dla towarzystwa,
      znaczy 2 razy dziennie

      ortodonci, z tego co mi wiadomo, akurat ssania piersi nie zakazują,
      bo przy ssaniu mały człowiek pracuje zupełnie inaczej niż przy
      ssaniu smoczka i zgryz jest niezagrożony, a nawet wręcz przeciwnie
    • triss_merigold6 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:42
      He, he może takie potrzebne się czują? I świetny pretekst, żeby
      chłopa odstawić jest.wink
      Jak ktoś mi mówi o podawaniu piersi dwuipółlatkowi to odczuwam
      obrzydzenie (nie okazuję tylko odczuwam więc proszę się nie
      czepiać). Takie dziecko już mówi, robi kupę na nocnik, samo wszystko
      zjada.
      • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:49
        triss_merigold6 napisała:
        Takie dziecko już mówi, robi kupę na nocnik, samo wszystko
        > zjada.

        I samo cyckę(pierś) często wyciąga smile))
        • triss_merigold6 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:50
          AA to już jest dla mnie hard core i mocno krępujące. Na szczęście
          nie mam w otoczeniu takich osób.
          • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:51
            w sumie należy się cieszyć, że tacie siusiaka z rozporka samo nie
            wyciąga np w centrum handlowym wink))))))
            • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:56
              demarta napisała:

              > w sumie należy się cieszyć, że tacie siusiaka z rozporka samo nie
              > wyciąga np w centrum handlowym wink))))))

              To dla Ciebie porównywalne, serio?
              • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:58
                tyle czasu siedzisz w necie, nie potrafisz odczytywać emotikonów?
                serio?
                • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:02
                  No siedzę i potrafię.
                  Ale nawet z przymrużeniem oka... Możesz to porównać. Bo ja bym nie
                  wpadła.
                  • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:08
                    no i co mam się biczować z powodu poczucia humoru jakie sobą
                    prezentuję tylko dlatego, że ty masz inne? nie rozśmieszaj mnie.
                    • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:11
                      Chcesz, to się biczuj. O biczowaniu nic nie mówiłam. To było akurat
                      tak śmieszne jak pedofilski dowcip.
                      Dla mnie.
                      Ale, że się nikt więcej nie oburzył, to możesz się czuć
                      usatysfakcjonowana poziomem poczucia humorubig_grinDD
                      • chinotto Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:15
                        babsee napisała:

                        > Zaden ssak ktory potrafi samodzielnie jesc nie ssie matki.

                        A niektóre ssaki to bzykają się tylko dla prokreacji. No i co z
                        tego ? Żaden argument.

                      • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:18
                        dagmama napisała:

                        To było akurat
                        > tak śmieszne jak pedofilski dowcip.

                        ja takowych nie znam i nigdy nie słyszałam. ale gratuluję
                        zainteresowań. teraz już rozumiem co wzbudza u ciebie wyżej
                        prezentowane emocje. radzę zajać się czym innym niż pedofilskie
                        dowcipy. może pozbędziesz się skłonności do idiotycznych skojarzeń.
                        • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:20
                          Hej, a kto skojarzył wyciąganie piersi, żeby nakarmić z wyjmowaniem
                          siusiaka taty z rozporkiem?
                          Niech sobie przypomnę.
                          Ty?
                          Bueeee.
                          • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:26
                            I samo cyckę(pierś) często wyciąga smile))

                            czytanie ze zrozumieniem, to rzecz dagmamo dla ciebie nieosiągalna,
                            widzę. odniosłam się do zdania zacytowanego powyżej. pokaż mi
                            paluszkiem, gdzie tu jest dosłownie mowa o karmieniu? bo jak dla
                            mnie trescią wypowiedzi jest samo wyciąganie.
                            • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:29
                              w sumie należy się cieszyć, że tacie siusiaka z rozporka samo nie
                              wyciąga np w centrum handlowym wink))))))


                              Tak napisałaś, co?
                              Ale jak już się zaczynają argumenty z czyttaniem ze zrozumieniem, to
                              już widzę, że cienko z Tobąbig_grinDD
                              • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:33
                                tak, bo odniosłam się do samej czynności wyciągania nie mając nic
                                innego na myśli. to ty widzisz tu w domyśle karmienie, o którym w
                                obydwu zdaniach nikt nie wspomniał. dolegliwości widzenia czegoś
                                czego nie ma leczy psychiatra. powodzenia!
                                • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:48
                                  Nie dociera?
                                  Wyciąganie piersi mamy, która służy do karmienia porównujesz z
                                  wyciąganiem siusiaka taty. W jakim celu?
                                  Myśl, zanim napiszesz coś takiego.
                                  Widzę, że odgrywanie tutejszej świętej krowy trochę Ci przesłania
                                  jasność widzenia.
                                  Bo mam nadzieję, że tak w ogóle to z Tobą w porządku.
                                  • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:02
                                    nikt nie mówił o celowości obydwu aktów wyciągania. bo obydwa zdania
                                    mówią TYLKO I WYŁĄCZNIE o samym wyciąganiu. a nie mówią PO CO to
                                    wyciąganie. w dalszym ciągu dopowiadasz sobie sama to, co tobie się
                                    z tym kojarzy. nie mam ani czasu ani ochoty brać udziału w twoich
                                    przywidzeniach. nuży mnie to i nudzi cholernie. bez odzewu.
                                    • mathiola Demarta! 08.10.07, 15:03
                                      nuży mnie to i nudzi cholernie.

                                      Jesteś wulgarna tongue_out
                                      • demarta Re: Demarta! 08.10.07, 15:07
                                        kochana, za coś mnie w końcu lubisz.... ten wulgaryzm zadedykuję
                                        więc tylko i wyłącznie tobie, mathiolu wink)))
                                        • mathiola Re: Demarta! 08.10.07, 15:24
                                          Chlip... jestem tak wzruszona że mi gardlo ścisnęło smile Dziękuję.
                                    • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:05


                                      Już się tak nie miotaj. Jasne jest, że mowa o karmieniu piersią,
                                      wyciąganiu piersi mamy przez dziecko w miejscu publicznym, na co
                                      walnęłaś, ze dobrze, że tacie siusiaka nie wyciąga. Poczytaj co
                                      piszesz (ze zrozumieniem) i idź sobie zimny okład położyć na głowę.
                                      Bez odzewu.
                                • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:56
                                  demarta napisała:

                                  > tak, bo odniosłam się do samej czynności wyciągania nie mając nic
                                  > innego na myśli. to ty widzisz tu w domyśle karmienie, o którym w
                                  > obydwu zdaniach nikt nie wspomniał.

                                  Twój tok myślenia mnie zaintrygował. Wyciąganie ręki z rękawa też Ci
                                  się z wyciąganiem siusiaka kojarzy?
                                  • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:05
                                    malila napisała:

                                    Wyciąganie ręki z rękawa też Ci
                                    > się z wyciąganiem siusiaka kojarzy?
                                    >
                                    w tym wypadku wyjątkowo z wyciąganiem nogi z nogawki. a tobie?
                                    • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:18
                                      demarta napisała:

                                      > malila napisała:
                                      >
                                      > Wyciąganie ręki z rękawa też Ci
                                      > > się z wyciąganiem siusiaka kojarzy?
                                      > >
                                      > w tym wypadku wyjątkowo z wyciąganiem nogi z nogawki.

                                      Wyjątkowo, mówisz? Ok, rozumiem już sens skojarzenia, na którym
                                      bazował dowcip.
                                      • demarta Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:25
                                        Ok, rozumiem już sens skojarzenia, na którym
                                        bazował dowcip.

                                        tak ci sie tylko wydaje wink)) wyjątkowo z nogą i nogawką, bo
                                        normalnie to z golfem ściaganym przez głowę. należy dopytać jak się
                                        czegoś nie wie, a nie samej sobie dopowiadać niczym koleżanka
                                        dagmama tongue_outPP

                                        a dlaczego nie odpowiedziałaś na moje poprzednie pytanie?
                                        ignorantka...
                                        • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:30
                                          moofka napisała:

                                          > > A mnie nieodmiennie wzrusza ta zawoalowana troska o pożycie
                                          > intymne
                                          > > długokarmiącychsmile
                                          > > To jakaś zazdrość normalniebig_grin
                                          >
                                          >
                                          > mnie juz nie dziwi
                                          > sa osoby ktore albo karmia albo robia inne rzeczy
                                          > krotki okres karmienia to dla nich droga przez meke
                                          > brak seksu, kosmetyczki, pracy, fitnesu i czekolady
                                          > do swiata zywych powracaja po zakonczeniu karmienia i nie dziwie
                                          > sie ze pisza forumowe peany na czesc butelki i mlesia bebiko
                                          > i ja to rozumiem
                                          > natomiast niektorzy nie moga zrozumiec, ze mozna wszystko swietnie
                                          > laczyc i sie nie wykonczyc
                                          > ale zamiast zapytac milych kolezanek i sie poradzic lepiej
                                          przykopac
                                          > spod anonimowego niczka, czyz nie? big_grin
                                          >
                                          >

                                          Ponownie zachęcam do przeczytania, co napisałaś i do okładu takoż.
                                          • dagmama Moofka, przepraszam. 08.10.07, 15:33
                                            Pomerdały mi się wątkisad

                                            To miało byc do demarty. Jak już mi się tak miesza, to już sobie
                                            pójdę.
                                        • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:10
                                          demarta napisała:

                                          > Ok, rozumiem już sens skojarzenia, na którym
                                          > bazował dowcip.
                                          >
                                          > tak ci sie tylko wydaje wink)) wyjątkowo z nogą i nogawką, bo
                                          > normalnie to z golfem ściaganym przez głowę. należy dopytać jak
                                          się
                                          > czegoś nie wie, a nie samej sobie dopowiadać niczym koleżanka
                                          > dagmama tongue_outPP

                                          Aaa, bo ja nie załapałam, że to kolejny żart. To miało być coś na
                                          kształt dowcipów o broni albo o panterze, tak? To ja przepraszam.
                                          Jeśli chodzi o sposób porozumiewania się, to preferuję tradycyjny,
                                          oddający sens tego, co się myśli. Czyli sensownywink

                                          > a dlaczego nie odpowiedziałaś na moje poprzednie pytanie?
                                          > ignorantka...

                                          W pełni się z Tobą zgadzam. Nie śmiałabym nawet sugerować, że wiem
                                          cokolwiek na temat ścieżek, jakimi podąża Twój umysł czy Twoje
                                          poczucie humoru. I dlatego trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie.
                                          Nie jestem pewna, czy dobrze je rozumiem.

                                          I w takim razie wciąż pozostaje dla mnie zagadką, dlaczego
                                          wyciąganie akurat mlecznej piersi kojarzy Ci się z wyciąganiem
                                          siusiaka.
                                          • hexella Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:54
                                            Malila pozwól, ze się wtrącę i pokuszę się o wytłumaczenie, albowiem
                                            dysponuje podobnym do Demarty poczuciem humoru, co poczytuje sobie
                                            za zaszczytwink

                                            Zapewne Demarcie chodziło o naruszanie granicy intymności matki
                                            szarpanej za odzież w miejscu publicznym.
                                            I tu anologia z gmeraniem przy rozporku- które jest również zamachem
                                            na poczucie intymności, tyle że ojca- jest jak najbardziej na
                                            miejscu.
                                            • iwles Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:17

                                              a jakież to pobudki mogą kierować 3-latkiem, żeby gmerał w rozporku tatusia ?
                                              I nie ważne czy w miejscu publicznym, czy w zaciszu domowym.





                                              i, o ile nie raz już sie uśmiałam przy postach Demarty, o tyle tutaj - odnosze
                                              wrażenie, trudno jest przyznać komuś rację, że sie popełniło FO-PA wink
                                              • hexella Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:25
                                                ale tu nie chodzi o pobudki, w przypadku 2-3 latka powodów moze być
                                                tysiąc, choćby znudzenie długa kolejka w markecie lub ciekawy wzorek
                                                na guzikuwink

                                                Chodzi o prekroczenie pewnej granicy intymności i wzbudzeniu u
                                                rodzica poczucia zazenowania.
                                                Wszystko jedno w ojcu czy matce.
                                                • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:28
                                                  hexella napisała:

                                                  > ale tu nie chodzi o pobudki, w przypadku 2-3 latka powodów moze być
                                                  > tysiąc, choćby znudzenie długa kolejka w markecie lub ciekawy wzorek
                                                  > na guzikuwink

                                                  hexelko, o ile wiem, masz dzieci
                                                  i powinnas wieziec, ze jezeli dziecko zainteresuje guzik to sie przyglada
                                                  guzikowi, i jego szarpie
                                                  a nie cyce i nie siusiaka, pfuj - napisalam to ;/

                                                  > Chodzi o prekroczenie pewnej granicy intymności i wzbudzeniu u
                                                  > rodzica poczucia zazenowania.
                                                  > Wszystko jedno w ojcu czy matce.
                                                  • hexella Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:32
                                                    moofkasmile
                                                    córka mojej koleżanki złapała kiedyś mojego chłopa za... fuj- nie
                                                    przejdzie mi to słowo przez gardłowink- bo zainteresowały ją wzorki na
                                                    spodenkachwink
                                                  • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:33
                                                    nie, ona za wzorki zlapala
                                                    to nie jej wina, ze pod wzorkami byl ojcowy instrument smile
                                                • iwles Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:28

                                                  > wzbudzeniu u
                                                  > rodzica poczucia zazenowania.


                                                  eeeee......... tam zaraz zażenowanie..............


                                                  a może zachwyt oglądających ?

                                                  ;P
                                                  • hexella Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:34
                                                    no tak, uciecha nalezy sie zestresowanemu narodowismile
                                              • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:26
                                                > i, o ile nie raz już sie uśmiałam przy postach Demarty, o tyle tutaj - odnosze
                                                > wrażenie, trudno jest przyznać komuś rację, że sie popełniło FO-PA wink
                                                >
                                                >

                                                mam podobnie smile
                                                demarta jest swietna dziewczyna
                                                natomiast zart z rozporkiem, to jest ten poziom, na ktorym juz rozmawiac jest
                                                pfuj tongue_out
                                                i nie wiem, skad pomysl z tym rozbieraniem
                                                forum robi ludziom sieczke we lbach, ktos napisal, wszyscy uznaja za pewnik
                                                karmilam dlugo
                                                nikt mnie nigdy nie rozbieral i nic nie szarpal
                                                no starsi moze, ale to juz nie w celach kulinarnych smile
                                • czajkax2 No nie moge sie powstrzymac zeby nie zacytowac:) 08.10.07, 15:57
                                  demarta napisała:
                                  człowiek wypowiadający sie zawsze jasno, rzeczowo i na temat nie
                                  powinien czuć przymusu ani dopowiadania, ani uściślania
                                  wcześniejszych wypowiedzi... no cóż, taki lajf wink)


                                  Wybacz Demarto ale nie mogłam nie zacytowacsmile Jak twoja wczesniejsza
                                  wypowiedz ma sie do tego ze w tym watku musisz jednak tłumaczyc
                                  znaczenie swojej wypowiedzi? czyzbys i ty miała problemy z jasnym i
                                  dokładnym formułowaniem mysli?tongue_out

                                  Wiem, na pewno napiszesz ze ty piszesz jasno, to inni maja problemy
                                  z czytaniem ze zrozumieniem big_grinDD


                                  Wiesz czego nie moge zrozumiec. tego ze dysutując nie potrafisz sie
                                  powstrzymac zeby komus czegos nie wytknąc. Szczególnie kiedy brakuje
                                  ci argumentów to lubisz sobie polecic komus psychiatre czy kurs
                                  czytania ze zrozumieniem.

                                  Dlatego ja pozwolę sobie polecic Tobie: kurs rzeczowej dyskusji bez
                                  personalnych wycieczek i obrazania innych. Bo widze ze masz z tym
                                  problem.


                                  A zdanie o wyciąganiu tacie z rozporka....... Cóz, poziom tej
                                  wypowiedzi jest żenująco niski, nawet jak na Ciebie. I nie ma co tu
                                  sie zasłaniac innym poczuciem humoru.

                                  A jezli chodzi o temat watku: Nie wyobrazam sobie jak to jest
                                  karmic piersią 2,5 latka bo nigdy takiego dużego dziecka nie
                                  karmiłam. Co nie znaczy ze nie będe-nie wiem jak to wyjdzie u mnie.
                                  Pierwszą córkę karmiłam tylko 1,5 mies, byłam zmuszona dac butle.

                                  druga córke planowalam karmic rok. mala ma juz prawie rok, ale cos
                                  mi sie wydaje ze będe zmuszona karmic dłuzej. Córka nie chce zadnego
                                  innego mleka, a jakies pic musi. Pozostaje mi zatem karmienie nadal
                                  piersią. jak długo to potrwa? Zycie pokaze.

                                  Daleka jestem od potepiania matek długo karmiącyh, mimo ze sama
                                  nigdy długo nie karmilam. Nie wiem skąd wzięlo sie takie przekonanie
                                  ze jak karmi długo to na pewno robi to na oczach innych i non stop.
                                  Dziecko starsze w dzien raczej jada normalne posilki a piers tylko
                                  przy zasypianiu.

                                  Nie wiem czemu niektóre z was oburzają sie na długie karmienie. I
                                  te teksty o zniesmaczeniu. Przeciez wam nikt nie kaze karmic, a inni
                                  niech zyją tak jak im wygodnie. Czy tak trudno pojąc ze do szczęscia
                                  moga prowadzic różne drogi? nawet skrajnie rózne niz droga która my
                                  wybralysmy dla siebie?


                                  • demarta Re: No nie moge sie powstrzymac zeby nie zacytowa 08.10.07, 21:01

                                    jeśli chodzi o pierwszą część twojej wypowiedzi, poprowadziłaś
                                    świetny monolog zakończony trafną pointą. nie podsumowałabym tego
                                    lepiej niż ty to zrobiłaś.

                                    jeśli chodzi o drugą część twojej wypowiedzi jest ona dla mnie
                                    niejako zawieszona w próżni i pozbawiona sensu. swoimi wypowiedziami
                                    na forum nie przekonałaś mnie do siebie jako "radotwórczego"
                                    autorytetu. no, może nie raz próbowałaś nim być trochę samoistnie,
                                    trochę na siłę, ale ja tego nie kupiłam. możesz więc nadal starać
                                    się być ciocią klocią typ dobra rada, ale artykułowanie twoich rad w
                                    moją stronę to tylko i wyłącznie strata czasu. aczkolwiek rozumiem,
                                    że ciebie samą twoje własne wypowiedzi w tym tonie dowartościowują.
                                    jeśli tylko przez artykułowanie rad pod mój adres sprawia ci
                                    przyjemność i poprawia samopoczucie, kontynuuj, bardzo proszę. tylko
                                    nie licz na moją reakcję na nie. po prostu inne cechy, inne formy,
                                    inne środki wyrazu na mnie działają. te używane przez ciebie znikają
                                    bez echa w przestrzeni dookoła mnie.
                                    • czajkax2 Re: No nie moge sie powstrzymac zeby nie zacytowa 08.10.07, 23:24
                                      demarta napisała:

                                      swoimi wypowiedziami na forum nie przekonałaś mnie do siebie
                                      jako "radotwórczego" autorytetu. no, może nie raz próbowałaś nim
                                      być trochę samoistnie, trochę na siłę, ale ja tego nie kupiłam.


                                      Widze ze postrzegamy siebie podobnie. Napisalas to tak ze ja lepiej
                                      bym tego nie ujęlasmile Twoje zdanie na mój temat to wypisz wymaluj
                                      moje na twój big_grin

                                      Nie miałam zamiaru prowadzić tu z toba jakiejs wojenki, mimo ze
                                      wczoraj usilnie prowadziłas dzialania zaczepnesmile

                                      Przeceniasz najwyrazniej swoje znaczenie na forum skoro myslisz ze
                                      twoja osoba robi na mnie większe wrazenie. A ja po prostu nie mogłam
                                      sie powstrzymac zeby nie wytknąc ci tego co ty próbowalas wytknąc
                                      mitongue_out

                                      bawi mnie kiedy tak produkujesz sie na forum i tak jakos zawsze
                                      gdzies komus cos wytknąc musisz, bo przeciez ty jestes mądrzejsza i
                                      bardziejsza, nie?smile) I mam zwyczajnie troszke radochy, kiedy widze
                                      jak sama zapętlasz sie w cos co wysmiewasz u kogos innego. Okazuje
                                      sie po prostu ze nie jestes az tak wygadana i błyskotliwa jak lubisz
                                      o sobie mysles i jak to próbujesz kreowac na forum.

                                      demarta napisała:
                                      możesz więc nadal starać się być ciocią klocią typ dobra rada, ale
                                      artykułowanie twoich rad w moją stronę to tylko i wyłącznie strata
                                      czasu. aczkolwiek rozumiem, że ciebie samą twoje własne wypowiedzi w
                                      tym tonie dowartościowują. jeśli tylko przez artykułowanie rad pod
                                      mój adres sprawia ci przyjemność i poprawia samopoczucie,
                                      kontynuuj, bardzo proszę.


                                      Wybacz, ale nie mogę big_grinDDDDDDDDDDDDD Ubawiłam sie setnie-dziękuje
                                      ci bardzo serdecznie big_grinDDDDDDDDD

                                      Ale koncze juz ta wymiane zdan. pogawędka z tobą okazala sie miłym
                                      przerywnikiem w domowych zajęciach. Dziękuję ze poświęciłas mi
                                      chwilkę i mnie rozbawiłasbig_grinDD.
                                    • renia1807 Re: No nie moge sie powstrzymac zeby nie zacytowa 09.10.07, 00:09
                                      artykułowanie twoich rad w
                                      > moją stronę to tylko i wyłącznie strata czasu. aczkolwiek rozumiem,
                                      > że ciebie samą twoje własne wypowiedzi w tym tonie dowartościowują.
                                      > jeśli tylko przez artykułowanie rad pod mój adres sprawia ci
                                      > przyjemność i poprawia samopoczucie, kontynuuj, bardzo proszę. tylko
                                      > nie licz na moją reakcję na nie. po prostu inne cechy, inne formy,
                                      > inne środki wyrazu na mnie działają. te używane przez ciebie znikają
                                      > bez echa w przestrzeni dookoła mnie.

                                      beton zawsze pozostanie betonemsmile))
                                      szkoda tylko, że sam tego nie widzi...
                                      • demarta Re: No nie moge sie powstrzymac zeby nie zacytowa 09.10.07, 11:58
                                        renia z ciebie widzę tradycyjnie illokutor, że chapeau bas! tongue_outPP
              • triss_merigold6 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:00
                Równie intymne. O ile noworodka czy małe niemowlę można osłonić
                pieluchą/chustą to duże, chodzące dziecko, które podciąga matce
                bluzkę budzi mój niesmak. To jak publiczna masturbacja czy coś w tym
                rodzaju. Nigdy nie karmiłam przy ludziach, nigdy. Nawet noworodka,
                zawsze wychodziłam do sypialni czy drugiego pokoju.
                • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:01
                  Ja też nie karmiłam przy ludziach. Ale jakoś nie jest to dla mnie
                  obrzydliwe.
                • aluc Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:05
                  no cóż, równie obrzydliwe może być publiczne karmienie butelką albo
                  podawanie smoczka
                  wtykanie gumowego przedmiotu w naturalny otwór ciała, bleeeeee
                  • triss_merigold6 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:08
                    Np. prezerwatywy? Też gumowa i niewątpliwie wtyka się ją w naturalny
                    otwór ciała w celach antydzieciowych. Tyle, że raczej nie
                    publicznie.P
                    BTW dwulatek to chyba już pije z kubka a nie z butelki?
                    • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:10
                      > BTW dwulatek to chyba już pije z kubka a nie z butelki?

                      wcale nie tak czesto, jak mogloby sie wydawac wink
                    • aluc Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:11
                      a nie wiem, bo moje nie piły z butelki w ogóle :p oczywiście ze
                      względu na moje obrzydzenie do gumowych przedmiotów wink
          • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:51
            No co ty,to takie słodkiesmile))
      • aluc Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:57
        ekhem... jak się ma karmienie piesią do odstawiania chłopa?
        coś mi chyba umknęło ....
        • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:46
          aluc napisała:
          > ekhem... jak się ma karmienie piesią do odstawiania chłopa?

          Jeśli założyć, że chłop to takie drugie dziecko (czy raczej
          pierwsze), to konieczność odstawienia chłopa wydaje się być
          oczywistą oczywistością. A Ty, Aluc, masz z niemężem najwidoczniej
          źle ustawione relacje, skoro o takie rzeczy pytaszwink
          • wieczna-gosia Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:06
            aluc moja droga nie wiesz ze karmienie piersia wyklucza spolkowanie z mezem?
            • aluc Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:32
              no zasadniczo nigdy nie próbowałam jednocześnie karmić i spółkować,
              więc nie wiem
              rzeczywiście, te relacje z niemężem to ja mam pokopane na bank smile)))
      • justi54 Re: obrzydzenie mówisz triss 08.10.07, 13:58
        no nie czepiam się bo w końcu każda z nas robi dla dziecka to co
        uważa za najlepsze. Otóż ja właśnie należałam do tych karmiacych
        dwuipółlatka bo oboje to uwielbialiśmy. Byłam sobie spokojnie na
        urlopie wychowawczym wiec miałam na wszystko czas no i maluch sobie
        pociagał raz przed snem. Oczywiście w tym wieku nie było mowy (i
        potrzeby) o karmieniu publicznym aby nie obrzydzać śwata takim jak
        Ty. No faktycznie moje dziecko już mówiło, kupę to robiło do WC (bo
        po uczyć dwa razy), samo wszystko jadło, ba nawet znało alfabet, ale
        co to ma wspólnego z karmieniem piersią to nie wiem.
    • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 13:42
      > Ale nie rozmumiem dlatego szczerze pytam-po co karmicie tak dlugo?
      > jakie względy Wami kieruja?lubicie?dziecko uwielbia?czujecie jakś
      > szczegolna potrzebe?czy moze z wygody?

      Z wygody, potrzeby, dziecko uwielbiasmile
    • koza_w_rajtuzach Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:00
      Moje dziecko(20 mc) w dzień nie ssie, tylko w nocy. Wygodą jest to,
      bo nie muszę wstawać i dawać dziecku coś do picia. Zresztą ze
      szklanki to by całe łóżko w nocy zalała, bo ciężko jest pić na
      leżąco.
      W dzień jest samodzielna, więc w czym to ma komuś przeszkadzać?
      Szczególnie Tobie?
      Jest wiele plusów karmienia piersią. Dzisiaj pediatra podała mi
      kolejny. Mianowicie moja córeczka jest teraz przeziębiona (pierwszy
      raz w życiu) i jeśli nie chce zażyć jakiegoś lekarstwa, to ja mogę
      go wziąć, a przeniknie wraz z pokarmem. Poza tym pierś ukaja ból.
      Teraz kiedy moje dziecko nic nie je, bo boli je gardełko
      przynajmniej przy piersi lepiej się czuje i coś przy okazji zje.
      • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:04
        koza_w_rajtuzach napisała:
        Dzisiaj pediatra podała mi
        > kolejny. Mianowicie moja córeczka jest teraz przeziębiona (pierwszy
        > raz w życiu) i jeśli nie chce zażyć jakiegoś lekarstwa, to ja mogę
        > go wziąć, a przeniknie wraz z pokarmem

        O takiej funkcji karmienia piersią to pierwszy raz słyszę.
        • mikolla Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:08
          dziwna ta twoja pediatra, To jak mala zabkowala, to najpierw sobie
          smarowalas dziasełka a ona wyssala to z mlekiem? Prowincjonalne
          myslenie, rozumiem picie przez kobiety ziolek i dziecko ma jakies
          korzysci, ale leki na przeziebienie to juz inna bajka.Zeby lek
          dobrze zadzial musi byc wchłoniety z przewodu pokarmowego.
          • fergie1975 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 18:56
            > dobrze zadzial musi byc wchłoniety z przewodu pokarmowego.

            no bravo, bardzo dobra dedukcja.

            Z przewodu, do krwi, z krwi do mleka, z mleka do przewodu - prosta droga.
        • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:08
          gryzelda71 napisała:

          > koza_w_rajtuzach napisała:
          > Dzisiaj pediatra podała mi
          > > kolejny. Mianowicie moja córeczka jest teraz przeziębiona
          (pierwszy
          > > raz w życiu) i jeśli nie chce zażyć jakiegoś lekarstwa, to ja
          mogę
          > > go wziąć, a przeniknie wraz z pokarmem
          >
          > O takiej funkcji karmienia piersią to pierwszy raz słyszę.


          Sądzę, że z karmieniem piersią wiąże się pewna wiedza, ale to trzeba
          się zainteresować, a nie napadać.

          Koza, zjedzą nasbig_grin
          • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:14
            dagmama napisała:
            > Sądzę, że z karmieniem piersią wiąże się pewna wiedza,

            W tym wypadku chyba tajemna.Ciekawe czemu w szpitalach noworodkom karmionym piersia podają leki dożylnie.Wystarczyłoby dac mamie.
            • hexella Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:17
              i w ten sposób ugruntować pomnik matki polki składającej swoją
              wątrobe na ołtarzu macierzyństwawink
            • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:19
              Tu mowa o starszym dziecku.
              Ja akurat tak nie robiłam, w ogóle u mnie to była prawie wyłącznie
              wygoda, ale zanm wiecej takich przypadków. Sama skorzystałam, kiedy
              mały miał ostrą biegunkę i nie mógł nic jeść, zwłaszcza produktów
              mlecznych. może i wiedza tajemna, ale ten raz uratowała mnie przed
              szpitalem.
              A dziecko Kozy przed zastrzykami na przykład.
              • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:23
                Przed zastrzykami?Bo mama łyknie antybiotyk?
                Wybacz jak dziecko zaczyna sie odwadniać,a tak jest nawet u karmionych piersią,to nie ma zmiłuj się, podaje sie leki dziecku,a nie przez matczyna pierś
                • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:27
                  No nie wiem. Dziecko kozy było przeziębione, a wzięcie antybiotyku
                  poleciła pediatra, moje miało biegunkę i nie odwodniło się.
                  Najważniejsze, że dzieci zyskały, nie uważasz?
                  • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:31
                    Koza nie wspoinała o antybiotyku(napisała lekarswo),pewnie wiesz lepiej.
                    I gdyby lekarka poleciła karmiacej picie antybiotyku bo karmi piersia,a dziecko chore to popukałabym się w czoło.
                    I nie na każdą biegunkęlekiem jest cyca.
                    • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:38
                      Faktycznie, to Ty pisałaś o antybiotyku. W sumie nieważne: lekarstwo.
                      Zauważ, że my naszych dzieci nie leczymy na własną rękę, albo samym
                      karmieniem, normalnie chodzimy do lekarza.
                    • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:38
                      > I nie na każdą biegunkęlekiem jest cyca.

                      lekiem zapewne nie
                      nasza pediatra w kazdym razie przy infekcjach zoladkowych kazala
                      podawac TYLKO piers
                      jak ta sama infekcja konczyla sie u innych dzieci
                      slyszalam ze szpitalnych opowiesci mam zlobkowych
                      • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:49
                        moofka napisała:
                        > lekiem zapewne nie
                        > nasza pediatra w kazdym razie przy infekcjach zoladkowych kazala
                        > podawac TYLKO piers

                        Nie dziwi mnie to.To tak jak starszemu (bezpiersiowemu)zaleca sie lekkostrawna dietę.
                        No i ile biegunek,tyle ich przyczyn.Nie każda kończy sie odwodnieniem i pobytem w szpitalu.
                    • myelegans Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:22
                      gryzelda, tu chodzi o przeciwciala, sczegolnie z grupy A, ktore
                      przenikaja do mleka matki, i dziecko na tym zyskuje. To lepsze niz
                      antybiotyki, bo jest w dodatku "custom made" czyli dostowane
                      dokladnie do rodzaju wirusa dziecko, bo matka i dziecko z racji
                      bliskosci wymieniaja rowniez mikroorganizmy, wtedy organizm matki
                      dziala jako swoista fabryka szcepionek.

                      Oczywiscie, ze na odwodnienie jak najbardziej zaleca sie karmienie
                      piersia.
                      • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:33
                        No moja fabryka jakos zawiodła.
                        • myelegans Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:39
                          > No moja fabryka jakos zawiodła.
                          slabo sie staralas
                          • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:43
                            ???
                            Czyli?
                  • bri Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 09:59
                    Moja córka była karmiona piersią tylko przez 6 m. Teraz ma ponad dwa
                    i pół roku i do tej pory ani razu się nie odwodniła, a biegunkę parę
                    razy miała.
                • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:28
                  gryzelda71 napisała:


                  > Wybacz jak dziecko zaczyna sie odwadniać,a tak jest nawet u
                  karmionych piersią,
                  > to nie ma zmiłuj się, podaje sie leki dziecku,a nie przez matczyna
                  pierś

                  masz racje,
                  tyle, ze dziecko na piersi rzadziej bedzie sie odwadniac niz to na
                  innym
                  dwa razy kiedy 3/4 naszego zlobka lezalo w spzitalu pod kroplowkami
                  z powodu jakiejs ostrej infekcji zoladkowej moje dziecko natychmiast
                  rezygnowalo ze wszystkiego innego, zostawalo przy samej piersi i po
                  dwoch dniach lekkiej biegunki wracalo do zdrowia
                  chore dziecko natomiast leczyc trzeba - co do tego nie ma watpliwosci
      • hexella Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:08
        chyba coś żle zrozumiałam.

        Masz się szprycować lekami, mimo ześ zdrowa, po to by Twoje dziecko
        mogło pośrednio zazyć lekarstwo?
      • babsee Re: to do mnie? 08.10.07, 14:10
        o przeszkadzaniu?mnie to zwisa po calosci.Jak napisalam jestem
        ciekawa.I przyznam ze nie zaspokoilyscie mojej ciekawosci.Przeciez
        potrzebe bliskosci z dzieckiem swietnie zaspokaja
        przytulanie,glaskania,mizianie i inne przytulanki.Jakos najbardziej
        chyba wierze w ten argument(bez pejoratywnego wydziwieku)ze z
        wygody.Sa mamy co nie gotuja bo nie lubia, sa tz takie co karmią bo
        to wygodne.I nie widze nic zlego w przyznaniu sie do takiej wlasnie
        pobudki.
        • moofka Re: to do mnie? 08.10.07, 14:15
          Jakos najbardziej
          > chyba wierze w ten argument(bez pejoratywnego wydziwieku)ze z
          > wygody.Sa mamy co nie gotuja bo nie lubia, sa tz takie co karmią
          bo
          > to wygodne.I nie widze nic zlego w przyznaniu sie do takiej
          wlasnie
          > pobudki.

          wygodne i tanie, zdrowe i jeszcze kilka zalet
          obserwujac swiat i forum ;P
          dochodze do wnioskow, ze z dlugim karmieniem wiaze sie tez pewien
          zeby szumnie nie zabrzmialo, okreslony typ macierzynstwa w ogole
          taki bardziej wsluchany w dziecko i jego potrzeby
          a mniej w trejsi hogg na przyklad big_grin
        • justi54 Re: to do mnie? 08.10.07, 14:16
          Co ma do tego gotowanie? Do pół roku mały był tylko na piersi a
          potem wprowadzałam jadłospis zgodnie z kalendzrzem żywienia dzieci
          na poszczególnych etapach życia. mając dwa i pół roku mały jadł z
          nami wszystko co lubił oczywiście a pierś była rytuałem z
          niemowlęctwa.
        • aluc Re: to do mnie? 08.10.07, 14:24
          he he pewnie to dla ciebie będzie obrazoburcze, ale karmienie
          piersia MOŻE być po prostu przyjemne dla obydwu stron
          a z przyjemności trudno zrezygnować ot tak, bez wyraźnego powodu i
          przeciwwskazań lekarskich wink jeśli miałabym wybierać, to wolę
          zdecydowanie karmienie niż inne formy okazywania bliskości typu
          łażenie po mnie wink
          • gryzelda71 Re: to do mnie? 08.10.07, 14:34
            To czemu juz nie karmisz?
            • aluc Re: to do mnie? 08.10.07, 14:38
              no cóż, odpowiedź nasuwa się sama - odstawiłam, kiedy przestało mi
              to sprawiać przyjemność
              a łażenia po sobie nienawidzę, już wolałabym mieć jednocześnie
              nawał, zastój i poranione brodawki
    • iwles Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:20

      Babsee najczęsciej jest to "karmienie" nocne.

      więc może argument, że mama chce się wyspać do pracy ? i dlatego dla świętego
      spokoju daje mu cycka a dziecko natychmiast zasypia ?
      • sassello Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:42
        dobre pytanie, też mnie to zawsze zastanawiało, pomijając fakt czy
        to estetyczne czy nie, przecież taki pokarm nie ma już prawie
        żadnych wartości odżywczych, a nocne karmienie dwulatka?Ludzie
        dwulatek już dawno powinien przesypiać całą noc, a co gorsze on
        pewnie budzi się tylko z przyzwyczajenia na tą pierś właśnie, to nie
        dla mnie!!!!
        • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:52
          przecież taki pokarm nie ma już prawie
          > żadnych wartości odżywczych,

          To co wtedy z cycków leci? woda? O ile mi wiadomo skład mleka jest wciąż ten
          sam, tylko potrzeby dziecka deko inne.
        • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:53
          sassello napisała:

          > przecież taki pokarm nie ma już prawie
          > żadnych wartości odżywczych,

          Kto Cię tak brzydko okłamał?
    • krwawakornelia jest wiele powodow. 08.10.07, 14:56
      Pewnie kazda matka ma inne.
      U mnie :
      1.lenistwo i wygoda
      2.mialam piekne wielkie piersi
      3.samo sie chudlo i balam sie ze jak odesse natyvhmiast przytyje
      4.latwiej bylo bobcia usypiac
      5.bardzo to oboje lubilismy
      6.jest to taki rodzaj kontaktu z dzieckiem ktorego nie da sie
      niczym innym porownac.
      7.Uwazam ze to fajne i BARDZO ESTETYCZNE
      8.Dlaczego nie?
    • g0sik Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:57
      Jeśli matce sprawia przyjemność miętolenie jej piersi przez dwulatka
      powinna się leczyć....Toż to podpada pod molestowanie dziecka.....od
      robienia przyjemność to jest mąż ewentualnie kochanek....


      • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 14:58
        g0sik napisała:

        > Jeśli matce sprawia przyjemność miętolenie jej piersi przez
        dwulatka
        > powinna się leczyć....Toż to podpada pod molestowanie
        dziecka.....od
        > robienia przyjemność to jest mąż ewentualnie kochanek....
        >
        >

        Prawdopodobnie nie wiesz, o czym mówisz.
        Mąż i kochanek swoją drogąbig_grin
      • chinotto Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:00
        do g0sik: przeczytaj jeszcze raz co napisałaś i jeśli naprawdę tak
        myślisz to powinnaś się chyba leczyć...
      • corkaswejmamy gosik 08.10.07, 15:10
        Teraz do dowaliłaś.
        • malila Re: gosik 08.10.07, 15:21
          corkaswejmamy napisała:

          > Teraz do dowaliłaś.

          Przesadzasz. Najwyraźniej nie każdy czerpie przyjemność z
          przytulania czy całowania swojego dziecka.
      • czajkax2 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:01
        g0sik napisała:

        > Jeśli matce sprawia przyjemność miętolenie jej piersi przez
        dwulatka
        > powinna się leczyć....Toż to podpada pod molestowanie
        dziecka.....od
        > robienia przyjemność to jest mąż ewentualnie kochanek....


        Leczyc to sie powinna osoba która pisze takie rzeczy.

      • fergie1975 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 19:01
        > Jeśli matce sprawia przyjemność miętolenie jej piersi przez dwulatka
        > powinna się leczyć....


        skąd sie biorą takie brudne, odrażające myśli? i to slownictwo "mietolenie" fuj
    • dubeltowa Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:04
      Jakis czas temu widziałam program o długim karmieniu, gdzie
      najmłodsze dzieci (bliźniaki) miały po 2 lata, a najstarsza
      dziewczynka 7 lat. Bliźniaki odstawione od piersi szybko zastąpiły
      ja zwykłym przytuleniem do mamy, 7latka natomiast stwierdziła, że
      mamine mleko jest tak pyszne i niepowtarzalne, że chce ssać jeszcze
      dłużej. Mama jednak zdecydowała, że już przyszedł czas na
      odstawienie smile
      BTW, w Little Britain jest skecz, w którym dorosły meżczyzna
      odwiedza rodziców by przedstawic im swoją dziewczynę i na swoje
      żądanie dostaje od mamusi cyca big_grin
    • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:06
      Po to, że małe dziecko powinno codziennie pić mleko. A nikt mi nie wmówi, że
      krowie mieszanki nawet te pouzupełniane prebiotykami będą lepsze i zdrowsze od
      mleka matki.
      • mathiola Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:08
        aż strach pomyśleć, bo dziecko powinno pić mleko również w wieku
        szkolnym smile
        • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:13
          Nie powinno podawać sie mleka krowiego pasteryzowanego i UHT dzieciom do 3-go
          roku życia. Dzieci szkolne generalnie mają wiecej niz 3 lata.
          • mathiola Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:23
            Ale można podawać jogurty i sery.
            • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:27
              A jogurty z czego są zrobione?
              Moje dziecko zresztą nie lubi jogurtów.
              • mathiola Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:41
                znaczy się niczego z krowy? Ani kanapki z serem żółtym, bo z mleka,
                ani pieroga z serem, bo z mleka, ani jogurtu bo z mleka i tak aż do
                3 roku życia?
                Jest zasadnicza różnica między jogurtem a mlekiem z kartonu - jogurt
                można podawać już w 10 czy tam 11 miesiącu, mleka z kartonu - nie.
                I to, że twoje dziecko nie lubi jogurtu nie jest dla mnie
                odpowiedzią na pytanie zadane przez autorkę.

                Jako że sama się jeszcze nie wypowiedziałam w tej kwestii,
                wypowiadam się: dla mnie osobiście karmienie piersią jest
                akceptowalne właśnie do jakiegoś 18 m-ca (od biedy), bo dłużej bym
                nie potrafiła, natrętnie kojarzy mi się ten preceder z molestowaniem
                seksualnym. Jest to tylko i wyłącznie moje zdanie i każda kobieta
                może karmić ile jej się zechce, bo nie moje dziecko karmi tylko
                swoje. Osobiście karmiłam pierwszego syna rok, drugie miałam zamiar
                tyle samo, ale wyszło inaczej i zakończyliśmy działaność w 9 m-cu.
                Myślę, że długie karmienie piersią wynika głównie z obawy matki
                przed zerwaniem tej niepowtarzalnej więzi, jaka istnieje między
                matką a dzieckiem w okresie karmienia piersią. Wiem z autopsji iż
                taka więź istnieje i sama miałam problem z zakończeniem karmienia,
                kiedy syn skończył rok. Bo z jednej strony już chciałam skończyć, a
                z drugiej nie wyobrażałam sobie, że moje dziecko stanie się taką
                niezależną ode mnie jednostką, że już nie będzie mnie potrzebowało,
                a ja już nigdy nie odczuję tej psychicznej przyjemności, jaką było
                dla mnie karmienie piersią. Silniejsza jednak była dla mnie chęć
                sięgnięcia po papierosy smile
                • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 08:37
                  dla mnie osobiście karmienie piersią jest
                  > akceptowalne właśnie do jakiegoś 18 m-ca (od biedy), bo dłużej bym
                  > nie potrafiła, natrętnie kojarzy mi się ten preceder z molestowaniem
                  > seksualnym.

                  Jasne, każdy ma swoją definicję molestowania.
                  • mathiola Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 11:33
                    Nie napisałam że to JEST molestowanie tylko że mi się kojarzy smile
                    Tak jak publiczne wyjmowanie całej piersi z bluzki kojarzy mi się z
                    ekshibicjonizmem.
                    Jestem na tyle inteligentna (!), że zdaję sobie sprawę, iż karmienie
                    dużego dziecka nie jest molestowaniem a wyciąganie piersi (nawet
                    całej) w celu nakarmienia nie jest ekshibicjonizmem. Co nie zmienia
                    faktu, że takie właśnie myśli nasuwają mi te widoki. Co ja mam
                    zrobić, że mój mózg pracuje na takich obrotach wink
          • novembre Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:52
            Ale danonki mozna? big_grin

            novembre
      • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:12
        Są jeszcze sojowe mieszanki i koziesmile
        • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:14
          > Są jeszcze sojowe mieszanki i koziesmile


          taaak, i one na pewno są lepsze od mleka matki.
          • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:17
            Co kto lubi.
          • mamaslodkiejcorki Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:19
            michalina7 napisała:

            > > Są jeszcze sojowe mieszanki i koziesmile
            >
            >
            > taaak, i one na pewno są lepsze od mleka matki.
            Te mleko napewno nie jest gorsze od twojego, jak karmisz od
            18miesiecy. Bo twoje tez traci na wartosci i to od 6miesiaca, takze
            nie jest az takie dobre!!!

            Ale dla mnie to jest tak z lekka chore karmic tak dlugo mleko, jak
            chcesz je pozniej odzwyczajic????

            Bedzie krzyk i nic innego!!

            pozdrowka
            • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:22
              mamaslodkiejcorki napisała:

              > michalina7 napisała:
              >
              > > > Są jeszcze sojowe mieszanki i koziesmile
              > >
              > >
              > > taaak, i one na pewno są lepsze od mleka matki.
              > Te mleko napewno nie jest gorsze od twojego, jak karmisz od
              > 18miesiecy. Bo twoje tez traci na wartosci i to od 6miesiaca,
              takze
              > nie jest az takie dobre!!!
              >
              > Ale dla mnie to jest tak z lekka chore karmic tak dlugo mleko, jak
              > chcesz je pozniej odzwyczajic????
              >
              > Bedzie krzyk i nic innego!!
              >
              > pozdrowka


              Tak, to jest naczelny argument późnego odstawiania: będzie krzyk.
              Tymczasem wcale nie jest tak źle.
              A co do spadku wartości. Uważasz, ze modyfikowane czy inne krówstwo
              jest lepsze niż mleko matki dla półtoraroczniaka?
              Ja nie.
              • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:25
                Czyli jak karmiłas dziecko piersią nie podawałaś produktów mlecznych?Nic a nic?
                • myelegans Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:27
                  Mozna tak, zwlaszcza jesli ma sie do czynienia z alergikiem. Im
                  pozniej wprowadzic krowie bialka, tym lepiej.
                • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:30
                  gryzelda71 napisała:

                  > Czyli jak karmiłas dziecko piersią nie podawałaś produktów
                  mlecznych?Nic a nic?

                  Do półtora roku nic.
                  • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:36
                    Wiesz do półtora roku to moje dziecko nic nie chciała jeśc,co zadecydowała o odstawieniu.
                    Tylko tu padł juz 3 letni okres karmienia mlekiem tylko z piersi.
                    • dagmama Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:40
                      gryzelda71 napisała:

                      > Wiesz do półtora roku to moje dziecko nic nie chciała jeśc,co
                      zadecydowała o od
                      > stawieniu.
                      > Tylko tu padł juz 3 letni okres karmienia mlekiem tylko z piersi.


                      Znam to, woziłam Kurczaka w wózku i nauczyłam jeść banana na
                      spacerze, bo w domu to kręcił nosem i tylko chciał do piersisad

                      Ale jednak nie widziałam powodu, dla którego miałabym podawać coś z
                      mleka krowiego, skoro karmię i to często.
                      Kiedy po półtora roku zaczęłam ograniczać karmienie, normalnie
                      dostawał jogurty i serki.

                      Trzylatek już chyba rzadko ssie, dziwię się, że ktoś trzy,ma tak
                      długo na własnym mleku wyłącznie.
                      • myelegans Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:46
                        > Trzylatek już chyba rzadko ssie, dziwię się, że ktoś trzy,ma tak
                        > długo na własnym mleku wyłącznie.
                        Znam przypadek dziewczynki z genetyczna wada metaboliczna, ktora do
                        14 roku zycia byla na mleku ludzkim. Najpierw na mleku matki, a
                        pozniej z banku.
                        Normalnie rozwinieta, nieprzecietne IQ, robila licencje pilota.
                        Powoli przeszla na inna diete, ale to przypadek klinicznym
                        • chinotto Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:49
                          to jakieś chore, że niektórym karmienie piersią dziecka (przecież
                          nie wbrew jego woli) może się kojarzyć z molestowaniem seksualnym.
              • mamaslodkiejcorki Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 20:55

                >
                >
                > Tak, to jest naczelny argument późnego odstawiania: będzie krzyk.
                > Tymczasem wcale nie jest tak źle.
                > A co do spadku wartości. Uważasz, ze modyfikowane czy inne
                krówstwo
                > jest lepsze niż mleko matki dla półtoraroczniaka?

                W tym wieku juz nie jest twoje mleko mocno wartosciowe, nie muswie
                ze krowie jest dobre dla takiego bobasa, ale sztuczne mleko,
                naprawde nie jest zle w tych czasach. Nie do przesady, moje dziecko
                tez dostaje od 3 miesiaca Humana i rosnie bardzo dobze.

                pozdrawiam
            • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:23
              mamaslodkiejcorki napisała:
              > Te mleko napewno nie jest gorsze od twojego, jak karmisz od
              > 18miesiecy. Bo twoje tez traci na wartosci i to od 6miesiaca,
              takze
              > nie jest az takie dobre!!!

              No właśnie. Mleko mające więcej niż pół roku jest już
              przeterminowane. Przypadki karmienia takim mlekiem należy zgłaszać
              do SANEPiD-u.
            • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:24
              > Te mleko napewno nie jest gorsze od twojego, jak karmisz od
              > 18miesiecy. Bo twoje tez traci na wartosci i to od 6miesiaca, takze
              > nie jest az takie dobre!!!

              W jaki sposób mleko matki po 6-tym miesiącu traci na wartości? Czego w nim nie
              ma takiego co było w 5-tym miesiącu?
    • wieczna-gosia a dlaczego powyzej 18 miesiaca? 08.10.07, 15:09
      sama karmilam krocej, ale jak mi autorka wytlumaczy dlaczego postawila cezure na
      18 miesiacu a nie np. na 12 czy 9 to bede wdzieczna.
      ortodonci akurat do piers nic nie maja nawiasem mowiac bo jezyk pracuje zupelnie
      inaczej niz przy smoczku.
    • joasia1234 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:33
      Każdy robi, jak chce. Mnie tylko ciekawi, dlaczego 2-letnie dziecko nadal karmi
      się w nocy i czy to nie ma negatywnego wpływu na zęby (bo mleko matki to chyba
      neutralnego ph nie ma). Zwłaszcza, jeśli stosuje się pierś do usypiania, bo na
      śpiąco nikt chyba dziecku zębów nie myje.
      • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:37
        Nie wiedziałas,ze próchnica to tylko butelkowa?wink
        • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:44
          gryzelda71 napisała:

          > Nie wiedziałas,ze próchnica to tylko butelkowa?wink

          nie przez przypadek tak sie nazywa
          nie bedzie chyba sensacyjną dla ciebie wiadomosc, ze karmienie
          chroni przed prochnica i stymuluje prawidlowy rozwoj paszczy? wink
          • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:49
            No wszystko fajnie.Więc dlacego córka karmiona piersia miała próchnice?Syn od 10 miesiąca na butelce nie miał i nie ma.
            • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:53
              gryzelda71 napisała:

              > No wszystko fajnie.Więc dlacego córka karmiona piersia miała
              próchnice?Syn od 1
              > 0 miesiąca na butelce nie miał i nie ma.

              pojecia nie mam
              higiena zapewne tez nie jest bez znaczenia
              moje nie ma
              a noca podjadalo bardzo dlugo
              • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:58
                Bo to nie zawsze jest tak,ze jak karmione piersią to bez próchnicy,chorób,a katar to dopewro jak pójdzie do przedszkola.
                • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:00
                  gryzelda71 napisała:

                  > Bo to nie zawsze jest tak,ze jak karmione piersią to bez
                  próchnicy,chorób,a kat
                  > ar to dopewro jak pójdzie do przedszkola.


                  a ktos tak twierdził?
                  • gryzelda71 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:04
                    Często czytam karmię piersią więc moje dziecko nie choruje,nie ma próchnicy itdsmile
    • betty_julcia Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:44
      No tez ciekawa jestem po cosmile Na razie wychodzi jak nic tylko
      przyjemność mamysmile
      • moofka Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:45
        betty_julcia napisała:

        > No tez ciekawa jestem po cosmile Na razie wychodzi jak nic tylko
        > przyjemność mamysmile


        a dlaczego nie
        jak dotad jedynym argumentem przeciw sa seksualne skojarzenia co
        poniektorych wink
    • sigridlastrega Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 15:50
      Ja co prawda nie karmiłam długo, bo i jakoś pokarmu nie wystarczało, ale po przeczytaniu tego wątku chciałabym dodać coś od siebie. Ja doskonale rozumiem, że karmienie może sprawiać przyjemność zarówno mamie jak i dziecku ale jakoś nie rozumiem mam piszących, że nie można tego zastąpić inną formą okazywania miłości i bliskości (np. przytulaki, głaskanie), to 5 letnie dziecko też będą karmić,a jeśli nie to co będzie miało mniej miłości od mamy? Jakoś to do mnie nie przemawia.
      Kolejna sprawa - niby ludzie to najwyższa forma ewolucji, jednakowoż jesteśmy ssakami, i ssaki jako takie jeśli tylko młode mogą spożywać inne pokarmy zostają odstawione przez matki od "cyca". jest to naturalna kolej rzeczy, więc dla mnie karmienie piersią dwulatka nie jest naturalne.
      Może wygodne jest dawanie piersi na noc, bo dziecko lepiej śpi, ale można to zastąpić innym posiłkiem lub piciem. Ja nie zauważyłam, żeby moje dziecko gorzej zasypiało (lub spało)przez to że nie dostaje piersi (choć nie twierdzę, że moje dziecko jest wzorcem i ta teza odnosi się do reszty dzieci).
      A co do karmienia tak dużych dzieci w miejcach publicznych - czy któras z was ogląda serial "Gotowe na wszystko"? Tam w jednym z odcinków była mama, która w pracy karmiła bodajże 3 letnie dziecko piersią. Może i serial jest prześmiewszy i piętnuje niektóre zachowania, ale dla mnie było to niesmaczne. Nie mam nic przeciwko karmieniu takiego brzdąca w zaciszu domowym ale robienie z siebie "teatrzyku" dla ludzi....
      A skoro mowa o składzie mleka, to najbardziej wartościowy jest przez 6 miesięcy, wtedy dziecko naprawdę czerpie z niego wszystko co potrzebne dla organizmu, po tym czasie należy wprowadzać inne posiłki.
      Podsumowując:
      mnie karmienie piersią tak dużego dziecka nie przeszkadza, i nie budzi niesmaku pod warunkiem, że nie widzę "aktu" w miejscach publicznych, choć nie ukrywam, że nie rozumiem czemu to karmienie ma służyć, bo argumenty typu: bo lepiej spi, lub bo tak okazuję miłość do dziecka do mnie nie przemawiają.
      Pozdrawiam
      • dagmama Momencik 08.10.07, 15:56
        Z tą ewolucją to zły przykład. Żaden odstawiony od piersi ssak nie
        przechodzi na mleko innego ssaka.
        Można powiedzieć, że tylko człowiek ma taką możliwość. Niech będzie
        naturalne przechodzenie na butlę po porodzie, bo przecież jako
        wyspecjalizowany gatunek nie musimy zacowywać się jak zwierzęta.
        I niech bedzie naturalne, że ktoś pokarmi dwulatka, a nawet
        trzylatka.
        • moofka Re: Momencik 08.10.07, 15:58
          argument o naturalnosci jest w ogole do bani
          co z tego wynika?
          smoczek jest nienaturalny, cesarka jest nienaturalna, kubek knorr i
          silnik spalinowy
          i co z tego?
          • dagmama Re: Momencik 08.10.07, 16:01
            Faktycznie. Może zamiast "naturalne" mówić "ludzkie".
            Nie mogę uwierzyć, że ciągle daję się wplątywać w dyskusje o
            karmmieniu i jeszcze mnie to kręcismile
            • elf1977 Re: Momencik 08.10.07, 16:09
              Naprawdę dwulatek powinien być karmiony w nocy? Nawet jeśli by to
              nie wpłynęło na zęby? Ja czegoś nie rozumiem, dlaczego nie może po
              prostu spać?
              Ja nauczyłam spać bez karmienia sześciomiesięczne dziecko, tylko i
              wyłącznie dla swojej wygody. Ale dobrym przykładem nie jestem, bo
              karmiąc nie odczuwalam wielkiej więzi z dzieckiem, tylko znużenie i
              cieszyłam się, gdy półroczniak sam się odstawił (pewnie córka
              wyczuła moje nastawienie...). Jeżeli ktoś karmi duże dziecko - jego
              sprawa, we mnie też widok dwulatka podnoszącego bluzkę mamusi -
              żenuje.
          • sigridlastrega Re: Momencik 08.10.07, 16:05
            No własnie cc nienaturalne, smoczek, itp. i karmienie 2 latka też ;}}
            • moofka Re: Momencik 08.10.07, 16:07
              Odpowiadasz na:
              sigridlastrega napisała:

              > No własnie cc nienaturalne, smoczek, itp. i karmienie 2 latka
              też ;}}

              co wynika z tej nienaturalnosci dla ciebie? bo nie zrozumialam
              • aluc Re: Momencik 08.10.07, 16:08
                że powinno być zakazane? co do smoczka, to nawet jestem w stanie
                poprzeć wink
                • sigridlastrega Re: Momencik 08.10.07, 16:25
                  Naturalne - patrz tak jak inne ssaki na inną formę pożywienia.
                  Zakazane? - Nie mnie to osbiście nie razi i nie przeszkadza mi jak to już napisałam we wczesniejszym poście. Ja nic nikomu zakazywać nie mam zamiaru, jeśli ktoś chce i ma ochotę i jeszcze dodatkowo czerpie z tego przyjemnośc to proszę bardzo. A skoro kot żyje krócej po krowim mleku i są dla niego modyfikowane to tylko mogę ubolewać, nad sobą. Bo w latach 80 kiedy należało karmić modyfikowanym, bo twiedzili że matki mleko jest beeee, ja po nim siniałam, więc Ci niedouczeni lekarze (w przeciwieństwie do dzisiejszych lekarzy, którzy są światli, i raz karza dawać gluten raz nie,itp.) kazali mnie karmić mlekiem krowim (tylko dzięki temu żyję - inaczej śmierć głodowa)- kurczę idę pakować manele, zamówić trumnę i porzegnać się z rodziną bo niewiele czasu mi zostało.
                  Apel:
                  Ludzie nie pijcie mleka krowiego - bo to jest gorsze niż palenie. Skraca wasz żywot ;}}}
                  • dagmama Re: Momencik 08.10.07, 20:15
                    sigridlastrega napisała:

                    > Naturalne - patrz tak jak inne ssaki na inną formę pożywienia.

                    oczywiście sukces ewolucyjny psów polega na tym, ze przestawiły sie
                    na pozywienie pochodzące od ludzi. Jest to jasne. ale nie zmienia
                    faktu, ze nie zawsze jest to dobre dla czworonogów, a one nie zawsze
                    mogą decydować o tym, co jedzą.


                    > Zakazane? - Nie mnie to osbiście nie razi i nie przeszkadza mi jak
                    to już napis
                    > ałam we wczesniejszym poście. Ja nic nikomu zakazywać nie mam
                    zamiaru, jeśli kt
                    > oś chce i ma ochotę i jeszcze dodatkowo czerpie z tego przyjemnośc
                    to proszę ba
                    > rdzo.

                    No i o to chodzi.

                    A skoro kot żyje krócej po krowim mleku i są dla niego modyfikowane
                    to ty
                    > lko mogę ubolewać, nad sobą. Bo w latach 80 kiedy należało karmić
                    modyfikowanym
                    > , bo twiedzili że matki mleko jest beeee, ja po nim siniałam, więc
                    Ci niedoucze
                    > ni lekarze (w przeciwieństwie do dzisiejszych lekarzy, którzy są
                    światli, i raz
                    > karza dawać gluten raz nie,itp.) kazali mnie karmić mlekiem krowim
                    (tylko dzię
                    > ki temu żyję - inaczej śmierć głodowa)- kurczę idę pakować manele,
                    zamówić trum
                    > nę i porzegnać się z rodziną bo niewiele czasu mi zostało.

                    przykro mi z powodu Twoich doświadczeń. Też byłam karmiona butlą,
                    takie czasy były.


                    > Apel:
                    > Ludzie nie pijcie mleka krowiego - bo to jest gorsze niż palenie.
                    Skraca wasz ż
                    > ywot ;}}}

                    Pij mleko będziesz kaleką. Nie radzę przesadzać.
        • sigridlastrega Re: Momencik 08.10.07, 16:06
          Żaden? Hmmmm to dziwne, bo z tego co widzę to kot wprost uwielbia pić mleko krowie, choć może to też jest nienaturalne ;}
          • dagmama Re: Momencik 08.10.07, 16:09
            sigridlastrega napisała:

            > Żaden? Hmmmm to dziwne, bo z tego co widzę to kot wprost uwielbia
            pić mleko kro
            > wie, choć może to też jest nienaturalne ;}

            Oczywiście, jest pies i kot, ale nie tak globalnie.
            Kot pijący mleko żyje krócej. Pojawiło się już mleko modyfikowane
            dla kotówsmile
          • iwles a widziałas kiedyś kota z alergią ? 08.10.07, 16:09

          • aluc Re: Momencik 08.10.07, 16:11
            ale kotek nie ciągnie tego mleka naturalnie z krowiego cycka, tylko
            mu człowiek kulturalnie na miseczce podaje wink
            i ser biały jeszcze czasem lubią koty, a moja suka to nawet malinową
            kaszkę dla niemowląt w stanie sypkim uwielbiała
            • malila Re: Momencik 08.10.07, 16:15
              aluc napisała:
              > a moja suka to nawet malinową
              > kaszkę dla niemowląt w stanie sypkim uwielbiała

              Moja kota to nawet sztuczną karmę wcina. Za lat dziesiąt ludzie będą
              się pewnie dziwić, że ktoś kotu daje prawdziwe mięsowink
            • dagmama Re: Momencik 08.10.07, 16:17
              Co z tego? Człowiek też nie ciągnie bezpośrednio z krowiego wymienia.
              Że koty lubią, nie znaczy, żeby dawać. Jeśli masz psa, pewnie wiesz,
              że należy uważać z podawaniem słodkich potraw, jak ta kaszka. Psy
              zapadają na "ludzkie" choroby jak cukrzyca.
              Odpowiadając na Twoje poprzednie pytanie: tak, uważam, że dla psów i
              kotów picie mleka krowiego jest nienaturalne. W naturze, na wolności
              tego nie robią.
              • aluc Re: Momencik 08.10.07, 16:23
                ekhem... ja jestem za
                to znaczy przeciw
                a raczej za, a nawet przeciw
                i nie zadawałam żadnego pytania, ja tu tylko twierdzę

                PS. suka przeniosła się na wieczną łąkę kilkanaście lat temu, wtedy
                psy karmiło się głównie kaszą jaglaną
      • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 08:26
        A skoro mowa o składzie mleka, to najbardziej wartościowy jest przez 6 miesięcy
        > , wtedy dziecko naprawdę czerpie z niego wszystko co potrzebne dla organizmu, p
        > o tym czasie należy wprowadzać inne posiłki.

        Co nie znaczy, że mleko staje się nagle wodą sodową. Zapotrzebowania dziecka
        zaczynają być większe, ale mleko jest wciąż mlekiem bogatym w prebiotyki i inne
        ważne składniki odżywcze.
        • sigridlastrega Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 11:52
          Oczywiście, że nie staje sie wodą sodową, i zgadzam się z tym co napisałaś powyżej.
    • 18_lipcowa1 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:06
      obrzydliwe prawda?
    • anaj75 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:15
      Ja karmię, bo przekonały mnie zalecenia WHO, by karmić 2 lata lub
      dłużej.
      Dziecko jest w stanie samo lub z niewielką pomocą dorosnąć do
      rozstania z piersią. Jeśli nie trzeba, to po co odrywać je od niej z
      wrzaskiem i z żalem.
      • cyborgus Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:20
        z tego co pamietam zalecenia WHO dotycza krajow trzeciego swiata,
        gdzie jest problem z dostepem do czystej wody.


        Z moich obserwacji wynika, ze wiekszosc znajomych mam dookola ktore
        karmia tak dlugo, robia to, bo nie wiedza jak to skonczyc. Jest to u
        nich czesto jedyny sposob na uspienie dziecka, czy to wieczorem czy
        w dzien.
        • aluc Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:24
          nieprawda
          WHO zaleca wyłączne karmienie piersią do 6 miesiąca oraz zaleca
          karmienie piersią do drugiego roku życia, a w krajach Trzeciego
          Świata - do trzeciego roku życia
        • anaj75 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:25
          Ja z tego co czytałam, to pamiętam, że w krajach trzeciego świata to
          zalecenie jest: 3 lata i dłużej...
          Ja generalnie kieruję się tym, co uważam za dobre dla zdrowia mojego
          dziecka i mojego.
    • malila Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 16:23
      babsee napisała:

      > Pytanie skierowane do karmiących dzieci powyzej 18 miesięca
      > życia.Nie atakuje, tylko grzecznie pytam-po co?skoro nie ma to
      > żadnego uzasadnienia?
      > Mowie o uzasadnieniu biologicznym.

      Nie wiem, dlaczego karmią inni. Ja karmię, bo zostałam przekonana
      przez pediatrów, którzy opiekują się moimi dziećmi. Karmię więc
      długo, bo: moje dzieci są alergiczne. Mleka i przetworów mlecznych
      nie mogą spożywać ani w wieku dwóch lat, ani trzech, ani dziesięciu.
      Długie karmienie oznaczało lepsze przyswajanie i w większej ilości
      dpowiednich składników pokarmowych.
      Dłuższe karmienie sprawia, że szybciej dojrzewa układ pokarmowy
      (czyli już w wieku półtora roku) - o dokładniejsze tłumaczenie
      proszę się zwrócić do dr Pietkiewicz - Rok. Być może właśnie owa
      sprawność ma wpływ na przebieg wirusów jelitowych.
      Trzecia sprawa to odporność. Mleko matki wciąż poprawia odporność
      dziecka.
    • kicia031 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 17:28
      W kulturach prymitywnych, z ktorych wszyscy sie wywodzimy, dzieci
      karmi sie piersia 3 - 4 lata, i do takiego sposobu zycia
      przygotowala nas ewolucja.

      A po za tym, nawet gdyby prawda bylo to, o czym piszesz ( a nie
      jest, dowodzi tego wiele badan naukowych) to dlaczego na sile
      odrywac dziecko od piersi - jesli karmienie uszczesliwia i dziecko i
      matke, bo minela jakas magiczna granica? Bo ty tak sobie wymyslilas?
      • tolka11 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 18:04
        Bo lubiłyśmy to obie [2,5 roku]. Niestety drugie i wygląda na to ,
        że trzecie też dotrwały tylko do roku.
      • michalina7 Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 08:30
        > A po za tym, nawet gdyby prawda bylo to, o czym piszesz ( a nie
        > jest, dowodzi tego wiele badan naukowych) to dlaczego na sile
        > odrywac dziecko od piersi - jesli karmienie uszczesliwia i dziecko i
        > matke, bo minela jakas magiczna granica? Bo ty tak sobie wymyslilas?

        Bo to tak niepoprawe politycznie i mało nowoczesne.
    • fergie1975 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 19:23
      dla założycielki wątku i innych (niektore mamy wypowiadajace sie w tym wątku
      powinny sie sporo douczyc):
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=351&Itemid=68
      jeżeli to nie jest żadnym uzasadnieniem, to nie mam więcej argumentów, tym samym
      nie mogę brać udziału w tej dyskusji.
    • kotbehemot6 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 19:33
      Po pierwsze jestes w błędzie twerdząc że długie karmienie jest nieuzasadnione.
      polecam lekturę pierwszego lepszego periodyku dla młodych rodziców-z tych
      łatwiejszych do przyswojenia.Następnie pierś to nie tylko "mleczarnia" to
      również poczucie bliskości i bezpieczeństwa dla dziecka Porównanie smoaczka do
      piersi jest hmmm nietrafione( równie dobrze porówaj wibrator z penisem).Zresztą
      dłgo karmiąc łatwiej odstawić. I już mi se nie chce pisać, bo to chyba jakby
      śłepemu o kolorach.
    • elza78 Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 21:25
      babsee co to was obchodzi, tak samo mozna spytac o dzieci karmione butla powyzej
      trzeciego roku zycia (tak zdarza sie nawet w przedszkolu ze dzieciak butle z
      kasza ze smokiem od mamuni dostaje) to jest ok? smok u czterolatka jest ok??
      niech kazdy sie zajmie wlasnymi sprawami smile
      a mnie najbardziej rozsmiesza fakt ze przeciwne tym bezpruderyjnym uprawiajacym
      nieomal masturbacje na forum publicznym z dwuletnim dzieckiem przy piersi
      (wieczorami) najbardziej dziwia sie te ktore zazwyczaj nie maja oporu przed
      opisywaniem ze szczegolami niezbyt smacznych sytuacji intymnych ze swojej alkowy tongue_out
      mnie mniej obrzydza dziecko prubujace dostac sie do jedzenia - jest to dla mnei
      smieszny widok, niz wulgarne opisy roznych dziwacznych sytuacji seksualnych smile
      ale to teraz jest trendy sie pochwalic "analem z polykiem" hehehe
      za to dzidzia przy cysiu jest fuuuuuu
      hipokryzja na maksa big_grin

    • figrut Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 22:23
      Karmiłam długo jak na forumowe standardy, bo trzy lata troje dzieci. Po co,
      dlaczego ? A no tak mi jakoś instynkt podpowiadał i organizm chciał. Z całą
      pewnością skończyłabym szybciej [lub później] gdyby dziecku albo mnie samej to
      nie odpowiadało. Gdzieś tak przed skończeniem dzieciaków 3 lat zaczynałam sama
      być poirytowana faktem karmienia, więc skończyłam aby nie robić niczego wbrew
      sobie. Nie rozumiem mam, które ulegają presji otoczenia i kończą karmienie "bo
      za długo", choć same chciałyby karmić nadal i dziecko również chce. Nie rozumiem
      też mam w odwrotnej sytuacji, które nie chcą karmić już od momentu narodzin
      dziecka, ale ulegają presji otoczenia i terroru laktacyjnego, po czym ze łzami w
      oczach i zaciśniętymi zębami karmią dziecko piersią na siłę.
    • asia_i_p Re: Długie karmienie piersią-po co? 08.10.07, 23:27
      No patrzcie, jaka ta Światowa Organizacja Zdrowia niedouczona w
      kwestiach biologicznych.
      Pytanie "po co? skoro nie ma to żadnego uzasadnienia" jest pytaniem
      retorycznym. Jednak atakujesz, skoro pytasz dlaczego?, równocześnie
      zakładając, że nie istnieje odpowiedź, którą mogłabyś uznać za
      logiczną.
    • malamadre Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 00:25
      Skończyłam karmić, gdy moje dziecko miało 17 miesięcy choć byłam skłonna karmić
      je do dwóch lat. Przestało mu to być potrzebne i domagało się innych napojów w
      zamian.
      Uzasadnienia długiego karmienia akurat mam: (1) mały jest alergikiem i mój
      pokarm był jedyną formą mleka, którą mógł wtedy przyjmować, (2) mieliśmy
      ustalony rytuał zasypiania, (3) sprawiało nam to obydwu przyjemność.
    • abosa Re: Długie karmienie piersią-po co? 09.10.07, 08:41
      Karmiłam dwa lata ponieważ:
      1. dziecko tego potrzebowało (szybko wróciłam do pracy, podczas
      mojej nieobecności dziecko dostawało pokarm odciągnięty, z
      butelki wink);
      2. mnie to nie przeszkadzało (spała z nami);
      3. na odstawienie wybrałam moment gdy dziecko było komunikatywne,
      rozumiało moje wyjaśnienia ("urosłaś, masz już dwa lata, będzie tort
      i świeczki, ale ..."), piszecie często o 18 miesiacu - przecież to
      bardzo "awaryjny" czas w życiu dziecka, odradza się wprowadzanie
      zmian;
      nie planowałam długiego karmienia, tak wyszło wink
      Nie rozumiem kobiet wulgarnie krytykujacych długie karmienie, a
      jednocześnie uważające się za tolerancyjne ... na tym samym forum, w
      innych wątkach jesteście niesamowicie wyrozumiałe dla wszelkich
      ludzkich słabości... Czemu więc nakręcacie się na karmiące dłużej
      matki? Nie rozumiecie więc atakujecie?
      I jeszcze jedno: "karmienie publiczne", o ile zdarza mi się takie
      zaobserwować, dotyczy niemowląt, nie wiem, skąd wam się biorą te
      obrazy obdzieranych z odzieży matek, bujna wyobraźnia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka