aniam241
13.10.07, 11:15
Do wczoraj wiodlam prawie spokojne i ulozone zycze. Do wczoraj bo wlasnie
wczoraj rozmawialam z moim bylym facetem- moja miloscia licealna. Bylismy
razem ponad 4 lata i tak nagle sie skonczylo.
Od jakiegos czasu snil mi sie on w nocy i sporo o nim myslalam.
Moj zwiazek z obecnym mezczyzna jest super. Mamy córeczke dwuletnia i kochamy
sie bardzo ale od wczoraj mam metlik w glowie. Nie wiem co robic. Czy odzywac
sie do pierwszej milosci czy sie calkowicie odciac?? Nie chce nic popsuc w
moim zwiazku.
Wiem ze to moze sie komus wydac glupie ale nie mam sie komu wygadac wiec tu
pisze. Prosze nie linczujcie mnie.
Pozdrawiam Ania