Dodaj do ulubionych

do mam - kierowców

24.10.07, 18:08
Wiecie czego najbardziej nie znoszę? Kiedy gdzieś jadę z Zosią sama
samochodem, a ona zaczyna płakać. A już nie daj Boże jak stoimy w korku. I w
dodatku jej nie widzę, bo przypinam ją na tylnim siedzeniu. I nie wiem, czy to
taki sobie smuteczek, czy też coś się dzieje. A przecież nie stanę na środku
drogi i nie zagladnę do niej. Na prawdę, to jest dla mnie wielki stres.
Właśnie za chwilę mamy ruszyć w drogę od mojej mamy do domu i już mi się
kiszki skręcają.
Obserwuj wątek
    • seyen Re: do mam - kierowców 24.10.07, 18:13
      dlaczego zapinasz z tyłu???? ile małe ma miesięcy.?? moja ma 9 i jeździ jeszcze
      w początkowym foteliku bo mała jest ale zawsze zapinałam ja z przodu..smile)
      • majdeczka Re: do mam - kierowców 24.10.07, 18:16
        Bo mi się to wydaje bezpieczniejsze jednak. Moze to kwestia przyzwyczajenia -
        terazn trudno mi się przełamać. Zresztą, nawet gdybym ją miała z przodu, i tak
        nie pocieszę jej podczas drogi. Acha, Zosia ma prawie 5 miesięcy.
        • alkara Re: do mam - kierowców 24.10.07, 18:20
          Zawsze woziłam małą z przodu dopiero teraz jak ma nowy fotelik
          jeżdzi z tyłu ale przodem do jazdy.Bardziej bezpieczne jest mieć
          maleństwo pod ręką i nie odwracanie się ciągle do tyłu.Małej pewnie
          jest troszkę smutno tak z tyłu bo cię nie widzi.Ale generalnie moja
          mała też czasem urządzała mi koncerty ale ja widziałam czy to smutki
          i fochy czy coś sie dzieje i jak płakała bez powodu to jechałam i
          coś tam do niej mówiłam albo pokazywałam wszystko co miałam pod ręką.
        • seyen Re: do mam - kierowców 24.10.07, 18:22
          kochana mnie sie wydaje że bezpieczniej jest jak masz ja z przodu, bo widzisz co
          sie dzieje. jeśli chodzi o testy wypadkowe to nie ma większego znaczenia. Jak ja
          jadę z moją to jej śpiewam, robie głupie miny a ona na mnie patrzy, a ja na
          drogę i jest jej lepiej bo mnie widzi. Moze spróbuj..smile))
          • gmajerek Re: do mam - kierowców 25.10.07, 11:32
            ja woże synka z tylu, w niektórych samochodach z przodu są od strony pasażera
            poduszki powietrzne i dziecka przypinać na tym miejscu - ze względów
            bezpieczeństwa - NIE WOLNO. Ale jak bym nie miała poduszki to przypinała bym z
            przodu zawsze można pogłaskać, podać zabawkę lub pośpiewać lub tylko pogadać i
            pouśmiechać sie. Mimo to, że synek jeździ z tyłu to i tak całą drogę gadam i
            śpiewam a jak stoję na światłach to głaszczę po główce.

            pozdrawiam
        • yoopi1 Re: do mam - kierowców 24.10.07, 22:39
          Maz rację, bezpieczniej wozić dziecko z tyłu. Ale ja woże na
          przednim siedzeniu ponieważ też krzyczy kiedy jedziemy same. Jedyna
          moja recepta na wrzaski podczas jazdy była taka, ze im więcej
          krzyczała tym częsciej woziłam ją samochodzem, wymyślałam powody
          żeby gdzieś pojechać, myślę że jest coraz lepiej. Spróbuj się nie
          przejmować protestami, nie dzieje się dziecku żadna krzywda więc
          musi się przełamać. Częsta jazda to moim zdaniem jedyne wyjście z
          tej sytuacji, choć to niełatwe. Często musiałam się zatrzymywać bo
          mała była sina z płaczu, ale przyzwyczaiła się i teraz jest dużo
          lepiej.
    • wrednamadzia Re: do mam - kierowców 24.10.07, 18:45
      Dziewczyny przepisy mówią, że na przednim siedzeniu można wozić
      dziecko tylko w tych samochodach, które nie mają poduszki
      powietrznej od strony pasażera. Ja tak wożę moją córeczkę od
      urodzenia i dla mnie akurat to dobre wyjście, bo mam ją cały
      czas "na oku" smile Ale jeśli nie możecie albo nie chcecie wozić swoich
      maluszków na przednim siedzeniu, to może zaopatrzcie się w takie
      specjalne lusterka. Nie pamiętam gdzie je widziałam (chyba w Twoim
      Stylu), ale wygląda ono mniej więcej jak większe lusterko do
      makijażu i przyczepia się je do oparcia czy półki z tyłu samochodu i
      we wstecznym lusterku widać co się z dzieciaczkiem dzieje smile
      • jagoda123451 Re: do mam - kierowców 24.10.07, 19:11
        z tego co wiem, w każdym samochodzie można wyłączyć poduszkę
        powietrzną (moja skoda - w serwisie tylko). Zawsze woziłam dziecko z
        przodu, nawet jak byla już w tym drugim foteliku. łatwiej podać
        jedzenie albo picie. Dziecko też więcej widzi i się tak nie nudzi.
        Dlatego też bardzo szybko(5 m-c) zmieniliśmy fotelik na ten od 9 kg,
        no ale ona już tyle ważyła, chociaż jeszcze sama nie siadała.
        Zresztą i tak się nie mieścila w tych kombinezonach zimowych w małym
        foteliku.
        • mamaslodkiejcorki Re: do mam - kierowców 24.10.07, 20:21
          Moja corka siedzi od poczatku tylko stylu!Przedewszystkim dlatego
          bo to jest duzo bezpieczniejsze jak z przodu, takie jest moje
          zdnie. Corka zawsze siedzi skosem do mnie, mam jeszcze jedno
          lusterko, zeby ja widziec. Julia jest zazwyczaj bardzo wesola
          podczas jazdy, umie sie sama soba zajac,a jak jest zmeczona to
          bierze smoka i tulanke do siebie i zasypia. Jesli zaczyna marudzic
          to mam te lustro tak ustawione ze ona mnie widzi, ale ja sie nie
          musze na nie patrzec i moge jej w taki sposob, robic minki itd. A
          jesli jest glodna to sobie stajemy.
          Musze dodac, ze my duzo jezdzimy (miedzy niemcami i polska, oraz
          anglia i niemcy), dlatego moja corka lubi duzi jezdzic.

          pozdrawiam
        • mariken nie w każdym niestety :)) nt 25.10.07, 20:15

    • nataliak9 Re: do mam - kierowców 24.10.07, 20:35
      ten sam problem u nas zanikł w 6 miesiącu, sam z siebie. teraz mała
      zawsze spi, chocby jazda trwała kwadrans, ewentualnie cos tam sobie
      sama mruczy pod nosem. pozdrawiam
      • paniwaz Re: do mam - kierowców 24.10.07, 21:44
        Nie zgadzam się z Jagodą, która twierdzi, że we wszystkich samochodach poduszki
        mozna wyłączyć. Opel nie przewidział takiego rozwiązania ani w Corsie ani w
        Merivie - oczywiście "sprytny" mechanik to zrobi, ale brutalnym sposobem
        wypinając bezpiecznik odpowiedzialny za funkcjonowanie wszystkich poduszek w
        samochodzie. A że dal mnie takie rozwiązanie było nie do przyjęcia, więc Ben od
        urodzenia jeździ z tyłu tyłem do mnie i bynajmniej jak płacze, to nie ma
        znaczenia, czy widzę go w lusterku czy nie. Lusterko dostałam od siostry z
        Kanady i nie jest to na szczęście zwykłe lustro a plastikowa świecąca folia,
        która taką funkcję pełni. Lusterko samo w sobie jest ogromna atrakcją dla synka,
        bo wprawione jest we włochate czerwone łapy Mupeta a nad nim góruje jego potężna
        i śmieszna głowa. Ale wracając do patentów, żeby dziecko nie płakało, to w
        momencie kiedy zaczyna marudzić korzystam z przerwy np. na światłach, zaciągam
        ręczny, wypinam się z pasa, odsuwam do tyłu siedzenie i wkładam Młodemu smoczka
        nasuwając na niego bluzę, żeby szybko nie wypadł. To działa i nawet dłużej, niż
        do następnych światełsmile Pani Wąż
        • jagoda123451 Re: do mam - kierowców 24.10.07, 22:35
          Napisałam, ze z tego co wiem... (a to było pierwsze moje pytanie w
          salonach, jak wybierałam samochód), a nie że na pewno można wyłączyć.
          U mnie problem był taki, że dziecko smoka nie miało i nie bylo czym
          ukoić placzu (tylko pierś, albo rączki), dopierow w starszym wieku
          zasypiała w foteliku sama i to tylko w porze spania. Na długie trasy
          faktycznie nie polecam miejsca z przodu. Zazwyczaj gdzieś dalej
          jedziemy całą rodziną i ja siedzę z nią z tyłu.
        • mamajudo Re: do mam - kierowców 24.10.07, 22:57
          paniwaz napisała:

          > Nie zgadzam się z Jagodą, która twierdzi, że we wszystkich
          samochodach poduszki
          > mozna wyłączyć. Opel nie przewidział takiego rozwiązania ani w
          Corsie ani w
          > Merivie - oczywiście "sprytny" mechanik to zrobi, ale brutalnym
          sposobem
          > wypinając bezpiecznik odpowiedzialny za funkcjonowanie wszystkich
          poduszek w
          > samochodzie.


          Tu się nie zgodzę, bo z mojej wiedzy wynika, że w serwisie wchodzą w
          komputer i serwisant bez problemu wyłącza interesującą Cię poduszkę.

          Jest jeszcze taka opcja, że kupuje się w Oplu koszmarnie drogi
          fotelik, który ma wbudowane takie "cóś", co to dezaktywuje
          poduszkę smile
    • majdeczka Re: do mam - kierowców 24.10.07, 23:09
      Uff, dojechałam, ale i tym razem nie obyło się bez płaczu, ba mała
      była już mocno zmęczona. Dzięki wszystkim za wsparcie smile
    • oli77 Re: do mam - kierowców 24.10.07, 23:10
      Ja myślę, że z tyłu za kierowcą jednak bezpieczniej. Moja na szczęście w
      samochodzie jest spokojna, chyba, że chce odbić ale to wtedy jest taki ryk, że
      od razu staję wink
    • klara_0204 Poduszka w Corsie 25.10.07, 07:39
      Kilka miesięcy temu wyłączono mi poduszkę w Corsie w serwisie. Nie było z tym problemu.
    • bede.mama Re: do mam - kierowców 25.10.07, 17:15
      ja tez sie stresuje tak jak ty. szczegolnie kiedy synkowi wypada
      smok i sie drze... na swiatlach zaciagam reczny i biegi na luz,
      odwracam sie do tylu i szukam smoka, wkladam do buzi. czasem nie
      zdaze przed zielonym, ale sie nie przejmuje, jeszcze nikt na mnie
      nie trabil ze nie jade. dziecko jest przymocowane na srodku tylniego
      siedzenia - bo bezpiecznie i latwiej siegnac. czasem go zagaduje,
      mozna tez przymocowac palak z zabawkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka