Dodaj do ulubionych

cięte odpowiedzi

29.10.07, 19:31
Pośmiejmy sie troche dziewczyny opowidzcie jakies historyjki gdzie
rozmowcę z wami (czy tez zaslyszane) zatkało na waszą odpowiedz, no
chyba ze wam ktos cos odpowiedzial co powlailo was z nog, a moze
macie jakies sprawdzone odpowiedzi w rozmaitych sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • kea100 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 19:44
      Pochwalilam się teściowej,że zrobiłam piękny tort,a ona na to może i
      piękny,ale nie wiadomo czy zjadliwy,a ja niewiele myśląc"nie wiem
      jak tort,ale mamusia za to jest bardzo zjadliwa"....
      • roksanaa22 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 19:46
        -taka młoda i już dzieci!!!!!
        -taka stara i jeszcze żyje!!!!

        Nie mój tekst ale kocham go i użyłam w autobusiesmileSkutek przewyzszył
        oczekiwanietongue_out
        • gryzelda71 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 19:52
          W zyciu nie powiedziałabym czegos takiego do starszej osoby.
          • kama3570 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:12
            gryzelda71 napisała:

            > W zyciu nie powiedziałabym czegos takiego do starszej osoby.

            Ja też ...
            • coco.a Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:14
              ani ja ;/
              • krwawakornelia zalezy od starszej osoby. 29.10.07, 21:32
                • coco.a raczej od kultury osobistej IMHO 29.10.07, 22:22

                  • sir.vimes kultury starszej osoby też nt 30.10.07, 09:27
          • vibe-b Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:41
            gryzelda71 napisała:

            > W zyciu nie powiedziałabym czegos takiego do starszej osoby.

            Sama sie o to prosila. Tekst "taka stara a jeszcze zyje jest
            prostacki i chamski, to jasne. Jednak przytyk o mlodym wieku i
            dzieciach jest niczym innym jak rowniez prostactwem i chamstwem. A
            moze wiek rozgrzesza nietaktowne uwagi?
            Ja to inaczej widze. Tak samo, jak nalzey sie szacunek osobie 60
            letnie, dokladnie w takiem samym stopniu, ani odrobiny mniej, nalezy
            sie szacunek osobie dwudziestoletniej.
            • gryzelda71 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:46
              Widzisz,ja równam w górę i nie musze udawadnać,ze stac mnie na podobne chamstwo.
              I jednak nie postawiłabym znaku równości miedzy tymi odzywkami.
              • krwawakornelia A co innego? Jak nie = 29.10.07, 21:50
                Teu uwazam ze 2 latkowi nalezy sie tyle samo szacunku co 70.
                Ja moze na chamstwo staram sie chamstwem nie odpowiadac. Ale wiek nie
                usprawiedliwia braku szacunku.
            • gooochab Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:51
              U nas w kraju wiek rozgrzesza chamstwo. Zawsze!

              Kiedyś facet koło 60 przyczepił się do mnie na przystanku autobusowym. Było po
              22, właśnie skończyłam pracę, bolała mnie głowa i wszystko było nie tak. Facet
              zaczął się czepiać o to, że krzywo siedzę i będę miała garba. No zagotował mnie.
              Po kilku szybkich odpowiedziach (juz nie pamiętam jakich) dziadek tak się
              nakręcił o mojej beszczelności, że nie mógł przestać i nic do niego nie
              trafiało, nawet jak dziewczyna chciała mi pomóc w tym "starciu" i kłóciła się,
              że to on jest niegrzeczny itd. Dziadek stwierdził, że on ma już tyle lat, że
              jemu WOLNO.
              Starsi ludzie wymagają od nas rozgrzeszania za chamstwo, przytyki, nietaktowne
              uwagi, czy nawet głupie teksty.
              • vibe-b Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:56
                gooochab napisała:

                > U nas w kraju wiek rozgrzesza chamstwo. Zawsze!
                >
                > Kiedyś facet koło 60 przyczepił się do mnie na przystanku
                autobusowym. Było po
                > 22, właśnie skończyłam pracę, bolała mnie głowa i wszystko było
                nie tak. Facet
                > zaczął się czepiać o to, że krzywo siedzę i będę miała garba. No
                zagotował mnie
                > .
                > Po kilku szybkich odpowiedziach (juz nie pamiętam jakich) dziadek
                tak się
                > nakręcił o mojej beszczelności, że nie mógł przestać i nic do
                niego nie
                > trafiało, nawet jak dziewczyna chciała mi pomóc w tym "starciu" i
                kłóciła się,
                > że to on jest niegrzeczny itd. Dziadek stwierdził, że on ma już
                tyle lat, że
                > jemu WOLNO.
                > Starsi ludzie wymagają od nas rozgrzeszania za chamstwo, przytyki,
                nietaktowne
                > uwagi, czy nawet głupie teksty.


                Dokladnie.
                Ten schemat zreszta funkcjonuje wszedzie: w urzedzie, na uczelni, na
                ulicy, a w szczegolnosci w pracy. Starszy wiekiem pracownik ma w
                du...zym powazaniu zdanie kolego mlodszego o 20 lat, chocby ten by
                swietnym fachowcem.
                Co za mentalnosc, a moze chec dowartosciowania sie na starosc, skoro
                za mlodu bylo sie niczym?
                • gryzelda71 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:58
                  vibe-b napisała:
                  > Co za mentalnosc, a moze chec dowartosciowania sie na starosc, skoro
                  > za mlodu bylo sie niczym?

                  No.no....
                  • coco.a Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 22:28
                    jaka przenikliwość...
          • run_away83 Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 22:33
            a powiedziała byś do młodej mamy "taka młoda i już dzieci"?

            ubodło mnie osobiście, bo nie ma dnia żebym podobnego durnego tekstu w tramwaju
            nie usłyszała... może i wyglądam jak nastoletnia matka (mam 24 lata, ale taką
            trochę "dziecinną" urodę), ale to chyba jeszcze nie powód żeby mnie poniżać i
            współczuć mojemu dziecku "smarkatej mamusi"? zazwyczaj nie zniżam się do
            dyskutowania z osobami wygłaszającymi w moją stronę tego typu komentarze, ale
            raz mnie poniosło... otóż miałam taką sytuację w tramwaju: wsiadłam na
            przystanku ja z dzieckiem w chuście i starszy pan, sprawny, zadbany, elegancki,
            z reklamówką (niedużą) zakupów. w tramwaju dwa wolne miejsca jedno za drugim,
            kasuję bilet, odwracam się żeby usiąść i co widzę? na jednym krzesełku siedzi
            pan, na drugim jego siateczka z zakupami. podniosło mi się ciśnienie, ale
            policzyłam do dziesięciu i mówię grzecznie "przepraszam, czy mógłby pan zabrać
            zakupy z tego siedzenia bo chciałabym usiąść?" i co usłyszałam w zamian?
            "powinni aborcję zalegalizować i zabrać ten tysiąc co go za bachora dają, a nie,
            wożą się takie-owakie tramwajami z bachorstwem i myślą że wszystko im się
            należy" no to sorry. nie wytrzymałam. "jak dla mnie, to powinni eutanazję
            zalegalizować, przymusową." - tak mi się wypsnęło...

            wkurza mnie powszechnie panujący pogląd, że "starszym się należy szacunek" bo
            tak i już - nie będę szanować kogoś, komu się wydaje że może mną pomiatać tylko
            dlatego że jestem młodsza. nie i już. na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
            • gooochab Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 22:43
              no, no!!! aż mnie zatkało. dobre!!!
            • jowita771 Re: cięte odpowiedzi 31.10.07, 10:37
              run_away, na wyjątkowego chama trafiłaś. i bardzo dobrze mu odpowiedziałaś.
      • kajak75 Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 11:19
        super.
        • kajak75 Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 11:20
          to do riposty o torcie
    • kali_pso Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 19:58
      Moja mama uwielbia rozwodzic sie na temat mojego wyglądu,
      rozpieszczając mnie sformułowaniami typu: " Jak Ty
      wyglądasz..zbrzydłaś jakoś ostatnio"winkP- na to ja: " Mamo powinnaś
      się cieszyć, robię się w końcu podobna do Ciebie"winkP


      Mamy obie jednak na tyle zdrowego rozsądku, ze potafimy się z tego
      smiaćwink
      • roksanaa22 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:43
        A czy starsza osoba jest upoważniona,żeby w miejscach publicznych
        ubliżać mi z powodu wieku(23) jakbym napobiła bekartów niewiadomo z
        kim i gdzie????????
        • polla10 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:48
          kiedyś zatrąbiono na moja koleżanke a ona odwróciła sie i powiedziała
          "trąbi się na k...."
          a oni na to: "a na kogo trąbie"
          • roksanaa22 Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:53
            smile))
        • mama007 roksanaa22 30.10.07, 08:57
          soory za pytanie, ale ile masz lat i w jakim wieku masz dziecko? w
          ktory watek nie wejde to trabisz o swoim mlodocianym wieku jakbys w
          podstawowce dziecko urodzila...
          • roksanaa22 Re: roksanaa22 30.10.07, 13:38
            Mam 23 lata a wyglądam na jakies 17-18.Starszy syn ma 5 lat.
            • mama007 Re: roksanaa22 30.10.07, 13:45
              roksanaa22 napisała:

              > Mam 23 lata a wyglądam na jakies 17-18.Starszy syn ma 5 lat.

              ja mam 24, corka ma 4. tez wygladam na sporo mlodsza.
    • aluc Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:53
      czytam z opadającą szczęką
      śmieszne, że boki zrywać
      a jakie cięte
      • coco.a Aluc 29.10.07, 22:26
        i pewnie adresaci tych ciętych i błyskotliwych ripost naprawdę się
        przejęli... no bo kto by nie poległ od takiego gromu... ;P
      • melka_x Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 10:08
        aluc napisała:

        > śmieszne, że boki zrywać
        > a jakie cięte

        To wyrafinowany, z wyjątkowo przebiegle ukrytą błyskotliwością,
        niezwykle dyskretnie cięty, czarny humorwink.
        Cha cha cha!
    • demarta Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 21:59
      małe miasteczko. główna droga długa i prosta. jedną i drugą stroną
      ulicy rzesze ludzi z pobliskich osiedli maszerują spiesznie na
      niedzielną mszę przedpołudniową. co tydzień są to ludzie w bardzo
      powtarzalnych konstelacjach, albowiem mieścina to niewielka, a
      mieszkańcy punktualni nad wyraz.

      nagle, obok pięknej, młodej, wzorowo "kościółkowo" ubranej pary
      wybuchła scandalia wymieszana z salwami śmiechu.... powód?

      panu niepostrzeżenie wymsknęło się siarczyste niewymownie donośne
      bączysko. elegancka porządnicka pani aż zapowietrzyła się z wrażenia
      poczerwieniawszy jak burak, w odpowiedzi na co z ust pana padł
      tekst, słyszany na obu końcach i stronach ulicy głównej: "jak się
      wstydzisz, to powiedz, że to ja!"
    • krwawakornelia najbardziej ciete jakiego uzywam jest NIE 29.10.07, 22:13
    • mamaivcia Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 22:32
      kiedyś, kiedyś w tramwaju w Warszawie
      wchodzi przygarbiona i pomarszczona staruszka, podpiera się laską
      brak wolnych miejsc
      w głowie mi zaświtało, a niech sobie kobicina spocznie i mówię do
      niej: "proszę, może pani usiądzie"
      a pani wielce obruszona: "też coś !!! jeszcze nie jestem taka stara
      i niedołężna, żeby zaraz po wejściu do tramwaju tyłek sadzać"
      "scenka" nie tylko mnie opadła ...
      • gardeniaa Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 23:20
        zasłyszane
        spotykają się dwaj sąsiedzi (znani mi)
        jeden z dośc ciętym językiem, mówi do drugiego- coraz bardziej łysy się robisz
        na to ten, spojrzawszy na bujną czuprynę tamtego, odpowiada- hmmm... a widziałeś
        ty kiedyś łysego barana
    • sebaga Re: cięte odpowiedzi 29.10.07, 23:30
      moze mnie nie wytną:
      scenka 1: stoimy autem z męzem na światłach w centrum Warszawy. Namolny, lecz
      miły chłopak domaga się umycia nam szyby, odmawiamy wielokrotnie. On jednak
      myje, oczekuje zaplaty, mój mąż na to "mówiłem, że dziękuję". Chłopak: "ch.. ci
      w d..cw..u".
      scenka 2: park, jesień, liscie złote itd. Na rowerze jedzie podchmielony gostek,
      obok biegnie rozradowana maly kundelka. A pan do niej: "czego się głupia k..
      cieszysz".
      Ot polska rzeczywistość.
      • lila1974 W szpitalu 30.10.07, 11:27
        W wieku lat bodajże 21 leżałam na urologii. Wzbudzałam niemałe
        zainteresowanie, bo większość pacjentów to ludzie dojrzali, mocno
        dojrzali i staruszkowie.

        Pewnego dnia leżalam na "samolocie" w oczekiwaniu na zmianę cewnika.
        Cała operacja trwać powinna z 10 minuty. Leżę, czekam i szlag
        mnie trafia, bo świecę jak latarnia, a lekarz, ktory siedzi na
        stołeczku między moimi nogami zamiast brać się za wymianę, gada z
        pielęgniarką (do niej odwrócony).

        W pewnej chwili odwraca się do mnie i pada komentarz:

        - O!!! Nareszcie jakaś młoda dupa!

        Poderwało mnie z tego fotela w jednej chwili z okrzykiem:

        - Jak się panu STARE dupy nie podobają, to trzeba było pediatrą
        zostać!
    • dagbe Przeczytane na forum... 30.10.07, 09:56
      Miejsce akcji: dluga kolejka do kasy w hipermarkecie.
      Czas akcji: bardzo pozny wieczor.
      Osoby: elegancka paniusia, marudzace dziecko, starsza pani.

      Dziecko bylo bardzo zmeczone, wiec marudzilo, plakalo, ogolnie bylo halasliwe.
      Przed matka z owym dzieckiem stala elegancka paniusia, ktora w pewnym momencie
      rzucila tekst:
      - O tej porze dzieci powinny byc w domu.
      - A k...y w pracy - odpowiedziala starsza pani stojaca w kolejce za matka z
      dzieckiem.

      Sama opowiesc byla duz barwniej opowiedziana, jednak staralam sie zachowac
      ogolny sens scenki.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
      • spacey1 Re: Przeczytane na forum... 30.10.07, 10:57
        Ta scenka musiała mieć wyjątkowo dużą widownię. Czytałam ją już w sieci i
        słyszałam w realu od bardzo wielu osób. smile
        • dagbe Spacey :) 30.10.07, 11:14
          Totez ja nie ukrywam, ze opis scenki przeczytalam na forum. Byl zreszta duzo
          lepszy niz moj, probowalam znalezc...
          Jednak riposta warta zachowania dla potomnosci.

          Pozdrawiam,
          Dagmara
    • majmajka Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 10:49
      No wiec, miejsce- szpital.Lezy chlopak, dane osobowe nieznane. Facet swiadomy w pelni, ale za skarby nie chce zdradzic jak sie nazywa (pozniej okazalo sie, ze uciekl z domu i nie chce by rodzicow owiadamiac). Kolezanka z usmiechem na twarzy pyta: "jak sie nazywasz?". Na co facet do niej bezczelnym, drwiacym glosem: "A ch.. cie to obchodzi!". Po chwili ta sama kolezanka podlacza gostkowi kroplowke, facet pyta:"co to jest?". Kolezankaz uprzejmym, milym glosikiem (bardzo cicho, ceby nikt inny nie slyszal):"A ch.. cie to obchodzi." Facet juz nikomu nie odpowiedzial w ten sposob.
    • lila1974 Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 11:03
      Raczej nie mam talentu do ciętej riposty, ale akurat w temacie ...

      W tę sobotę uczestniczyłam po raz pierwszy w pewnych ćwiczeniach na
      swojej uczelni i po raz pierwszy miałam okazję widzieć wykładowcę.
      Okazało się, ze pan uważa się za dowcipnego, ale dowcip jak dla mnie
      mało wyrafinowany - z gatunku: "erotoman gawędziarz". Słucham go już
      dość długo, jednocześnie przepisuję notatki ze ściany do swojego
      zeszytu.

      W pewnym momencie treść ze ściany zostaje przesunięta tak, ze nie
      zdążyłam z notatką. Protestuję dość gwałtownie słowami:
      - Jeszcze nie skończylam!!!

      Na co wykładowca:
      - No, jak zawsze. Kobieta nigdy nie powie, że już SKOŃCZYŁA. Czy
      któryś z panów słyszał to kiedyś, bo ja jeszcze nigdy nie słyszałem?!

      Ja na to nieskrępowana:
      - Widać nie z tej strony przykłada pan ucho tongue_out

      Osobiście nie uznałam tego za ciętą ripostę, ale wykładowca mi
      pogratulował odwagi. Chwilę wcześniej robił sobie "podśmiechujki" z
      innej dziewczyny, a ta bidulka tylko głupiutko chichotała ... co
      zresztą jej wypomniał.




      Idę po szlaku w Pieninach z kilkoma kolegami z roku. Pot się z nas
      leje ciurkiem, bo trasa pod górę i upał niemiłosierny. Jednemu z
      kolegów w plecaku dzwonią butelki z piwem. Chłopak martwi się o
      wpadkę, bo alkohol oczywiście był zakazany w trakcie zajęć
      (byliśmy "służbowo). Główkuje co tu zrobić, żeby nie dzwoniło. Na co
      ja:

      - Musisz wypchać czymś plecak.
      Pomysł wydał mu się interesujący:
      - Ale CZYM???

      Na co ja rozpromieniona:
      - MOIM PLECAKIEM tongue_out

      Popłakaliśmy się oboje ze śmiechu.
      • jolilka Re: odnośnie wciągania 30.10.07, 13:45
        w poprzedniej pracy w rozmowie księgowa pyta mnie ,że nie widzi na raporcie
        pewnego księgowania a ja jej na to ,że może to trzeba wciągnąć do innego
        rejestru a ona mi na to :wciągać to się pani Jolu wciąga ale majtki na
        dup.Zamurowało mnie .
    • agao_72 Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 11:30
      na ciągłe pytania: "kiedy kolejne dziecko" i podobne z tej serii
      odpowiadam, że "zosia będzie jedynakiem, ponieważ realizuje projekt
      badawczy maly egocentryk i egoista" - albo coś zbliżonego.

      tak ze dwa lata temu, jak Zosia była malutka robilam zakupy w
      sklepeie, z wózkiem. zawartosć wózka się ziryowała i zaczęła wyć.
      kasjerka otworzyła kasę specjalnie dla mnie i mnie poprosiła, ale
      przede mnie wepchnął się facet, dośc poirytowana warknęłam, że
      gosciu stara się być pierwszy wszędzie od nocy poślubnej, bo okazało
      się, że jego żona nie była dziewicą. kasjerce nie udało się zachować
      spokoj.
    • lila1974 zumaminka wybacz 30.10.07, 11:39
      Forumka o tym nicku opisała kiedyś taką historię:

      "Ja też preferuję mężczyzn.Teraz chodzę do b.zabawnego gina,który
      ciągle coś wymyśla żeby rozśmieszyć albo rozluźnić.Ostatnio kiedy
      próbował mnie zvbadać ja jak zwylke zaczęłam się cofać.No to on pyta
      czemu ja tak zawsze uciekam. Wyjaśniałm więc że po porodzie dr.X
      zaszył mnie dość dość ciasno.Na to mój gin roześmiał sie i mówi:

      - Hmm ponoć każdy szyje na swoją miaręsmile

      Wtedy to myślałam,że spadnę z fotela ze śmiechu."
    • mama_frania Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 12:55
      Scenka sprzed przychodni. ja z półrocznym dzieckiem na ręku i baba z psem na
      spacerze.
      baba: Na co Ci dziecko w TYM wieku?
      ja: A na co Ci pies w TYM Wieku?
      Baba chyba się nie spodziewała bo tylko otworzyła gębę a ja poszłam sobie dalej.
    • asientos Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 18:02
      Kobitka na spacerze:
      -jak dziecko nie pije rumianku to ma krzywicę potem
      - tak, tak... a Ziemia jest płaska...
    • joanna.gr Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 18:03
      Moja teściowa do mojego syna: Chodź tu do babci grubasku, oboje jesteśmy grubi,
      więc do siebie pasujemy.
      Ja:Ale on schudnie...

      Teraz odwrotnie.
      Koleżanka w akademikutongue_outrzestańcie gadać, bo czytam po raz trzeci to samo zdanie.
      Jatongue_outrzynajmniej osiągniesz głębszy wymiar.
      Ona:Nie wiem jakie są wymiary twojej głębokości, ale mój mi odpowiada...

      Tak odkręciła kota ogonem...
    • zazoo Re: cięte odpowiedzi 30.10.07, 22:44
      Tekst tez z forum, ubawil mnie niezle .
      Scenka w pubie .
      On: Pij,pij , bedziesz latwiejsza.
      Ona: Ja jestem latwa, tylko z ciebie taka pie..!
      • jowita771 Re: cięte odpowiedzi 31.10.07, 11:05
        słyszałam trochę inaczej
        On: pij, pij, będziesz łatwiejsza
        Ona: pij, pij, nie bedziesz mógł
        On: pij, pij, nie będziesz pamiętała, że nie mogłem
    • jowita771 Re: cięte odpowiedzi 31.10.07, 11:32
      sytuacja w pracy:

      dzwonię do pokoju hotelowego klienta, a w słuchawce odzywa sie gło "dzień dobry,
      tu automatyczne sekretarka Billa Clintona, po usłyszeniu sygnału proszę zostawić
      wiadomość". z powagą powiedziałam "dzień dobry, tu Monika Levinsky" i
      powiedziałam, po co dzwonię. faceta zatkało, potem mi pogratulował refleksu.
      myślał, że to kolega dzwoni, bo byli umówieni na telefon.
    • gorzkasweetie Re: cięte odpowiedzi 31.10.07, 16:09
      Koleżanka moje mamy, lat już temu wiele, wracała autobusem do domu. Czuła się
      fatalnie, mdłości itp, była na początku ciąży, jeszcze niewidocznej. Siedziała.
      Na kolejnym przystanku weszła starsza pani i przystąpiła do ataku na miejsce.
      Nakazała zwolnienie tonem nie znoszącym sprzeciwu. Dziewczyna na to spokojnie:
      Przykro mi, jestem w ciąży, źle się czuję, nie wstanę. Pani wściekłym tonem
      zaczęła pokrzykiwać, że co to za młodzież, straszne. Głośno zadaje pytanie: A od
      kiedy to w tej ciąży jesteś, bo nic nie widać, coś oszukujesz pewnie! Mamy
      koleżanka, też już zła: A od godziny! Co nie widać, że jeszcze mi się nogi
      trzęsą?! smile
    • fanaberyczka Re: cięte odpowiedzi 01.11.07, 12:26
      Sytuacja z pracy:
      Dzwonię do innego urzędu do człowieka,który ma na nazwisko Ksiądz
      Łukasz.Odbiera centrala więc proszę z Panem Księdzem.Słyszę w
      słuchawce halo więc pytam czy rozmawiam z Panem Ksiądz łukasz na co
      on - tak więc ja- dzień dobry Panu a koleżanka z pokoju,która słyszy
      tą rozmowę- nie mówi się dzień dobry tylko szczęść boże.
      Bóg jeden wie jak udało mi się zachować powagę w tej sytuacji kiedy
      reszta osób z pokoju wybuchnęła smiechem a ja musiałam rozmawiać z
      owym łukaszem Księdzem.
      • kraina.marzen Re: cięte odpowiedzi 01.11.07, 13:31
        Przefarbowałam włosy na kolor rudy, mąz zachwycony mówi: rude są
        ogniste!!! po chwili dodaje,ale i zdradliwe.
        Na to odpowiadam mu: wiesz kochanie jakbym chciała cie zdradzić
        zrobiłabym to bez względu na kolor włosów smilesmile
        więcej tak nie mówil

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka