agnieszka_nowak7
04.11.07, 15:53
Zgadzam się w 100%. Klaps jest wyrazem bezilności rodzica, jego
utraty panowania nad sobą. Jest drogą na skróty. Jest też
upokorzeniem dziecka. A mówienie o "wychowawczej" roli klapsów to
tylko usprawiedliwienie. Bo przecież wychowanie to nie tresura. Nie
piszę czysto teoretycznie. Mam sześcioletniego synka, trochę
nadpobudliwego. Nigdy nie dałam mu klapsa, nigdy nawet nie byłam
tego bliska.