Dodaj do ulubionych

Rozwód koleżanki

13.11.07, 11:41
Jak mam się zachować w sytuacji: Dobra koleżanka z pracy poznała faceta i się
zakochała. Mąż się dowiedział i się załamał, pewnie dojedzie do rozwodu.
Problem tkwi w tym, że ja o całej sytuacji dowiedziałąm się od... mojego męża.
Mąż koleżanki przyszedł z problemem do mojego M. myśląc ze ja coś wiem o
sytuacji i może mówiłam mojemu M. Może coś poradzimy mu. A koleżanka zachowuje
się jakby nic się w jej życiu nie działo. Jej mąż wypłakuje się u nas, życie
rodzinne mu się rozpada, a ona jednocześnie opowiada mi, że nie ma płaszcza na
zimę i temu podobne. Mam jej dać do zrozumienia że wiem?? Nie wiem co robić.
Nadmienie że jest to moja dobra koleżanka i spędzamy ze soba duzo czasu takze
poza praca. Nie wiem co myśleć i najwazniejsze co zrobic? nic? czekac? kłamać?
udawć ze nic sie nie dzieje?
Obserwuj wątek
    • nataliak9 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 11:47
      ja bym jej powiedziała, że jej M wypłakuje sie u was.nie jest to
      jednorazowy epizod i ona sie pewnie o tym dowie, wtedy moze miec
      pretensje, ze jej nie powiedziałas.moze sie jej wydawac,
      ze ,,knujecie" za jej plecami. co do reszty to jej sprawa.
      • magdziak1 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 11:52
        A co lojalnościa wobec jej M.? Jeśli przyszedł z tym do nas to znaczy ze nie ma
        do kogo? Zreszta sam mówił ze nie ma komu o tym powiedzieć?
        • nataliak9 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 11:55
          a to jest twoj przyjaciel, męża czy wspólny?
          rozpatrując na przykładach moich kolezanek, bo tak łatwiej mi to
          sobie wyobrazic, ja bym powiedziała.
          • magdziak1 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 11:59
            przyjaciel to za dużo powiedziane. Znajomy - mąż dobrej koleżanki
            • nataliak9 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:04
              to uważam, że kolezanka jest blizsza.ja bym powiedziała, jak nie
              chcesz to popros jej męża, żeby nie wyżalał sie tobie.
            • gryzelda71 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:05
              A nie możesz koleżance powiedzieć,ze jej mąz u was wypłakuje sie?
            • cora73 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:05
              Nie musisz odrazu mowic ze jej maz wam cos mowil ,tylko ja podpytaj
              jak tam w malzenstwie sie uklada itp. Z tego co wywnioskowalam to od
              niej nie wiesz o jej romansie tylko od jej meza? Jako dobra
              kolezanka nic ci wczesniej nie wspominala o swojej nowej milosci?
              • magdziak1 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:11
                Teraz jak o tym myśle to mówiła takie dziwne rzeczy w dziwnych sytuacjach np.:
                Koleżanka podpisuje się na dokumencie, długopis przestaje pisać a ona: no
                widzisz chyba musze zmienić nazwisko bo nawet długopis sie buntuje. Mase takich
                głupich "nic nieznaczacych" zdań które dopiero teraz rozumiem.
                • cora73 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:18
                  Tego typu sytuacje sa przykre i krepujace..... ja bym jednak o
                  wizytach jej meza nie wspominala, w koncu przychodzi do twojego meza
                  pogadac i sie pozalicsad do ciebie, jak sie dowie o tych wizytach tez
                  nie powinna miec zalu!
    • poccnr Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:23
      Ja bym powiedziała koleżance tak:
      "-słuchaj Lutka,wiem że to nie mój interes ale wiem iż ty i Zbynio macie kłopoty
      w małżeństwie.Przyszedł i powiedział nam co jest grane.Nie chcemy się
      wtrącać,ale w zaistniałej sytuacji zostaliśmy w wasze kłopoty "wtrąceni"-dlatego
      porozmawiajcie ze sobą-dojdźcie do jakiś rozwiązań, bo czujemy sie strasznie
      między Tobą a nim-nie chcemy być wobec was nie fair,broniąc czy biorąc stronę
      drugiego.Jesteśmy koleżankami więc wiem iż zrozumiesz to jak głupio się czujemy"
      Prosto "kawę na ławę"
      Po co ta cała konspiracja?!
      (Droga do piekła wyłożona jest dobrymi intencjami)
      Jeśli będziesz kombinowała, oni do siebie wrócą (albo rozejdą) a Ty będziesz ta
      gorsza,więc się zastanów czy warto.
      Pozdrawiam ☺
      • magdziak1 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 12:28
        > Po co ta cała konspiracja?!
        > (Droga do piekła wyłożona jest dobrymi intencjami)
        > Jeśli będziesz kombinowała, oni do siebie wrócą (albo rozejdą) a Ty będziesz ta
        > gorsza,więc się zastanów czy warto.
        Dziękuję tego potrzebowałam.... smile
    • fajka7 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 16:43
      Zrobilabym tak jak poccnr mowi z cala pewnoscia. Staram sie nie brac
      udzialu w gierkach.
    • poccnr cieszę się... 13.11.07, 16:55
      ...że mogłam pomóc czy doradzić!
      Powodzenia- i napisz potem jak Ci poszło big_grin
      Pozdrawiam.
    • travka1 Re: Rozwód koleżanki 13.11.07, 18:53
      a ja bym sie nie wtracala bo oni sie dogadaja a Ciebie posadza o
      probe rozbicia malzenstwasmileoczywiscie przesadzam ale to ich sprawa ,
      juz predzej powiedzialabym temu jej mezowi zeby z zona o tym
      porozmawial a nie z twoim mezemsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka