Dodaj do ulubionych

moj niedobry mąż

16.11.07, 15:40
witam.moj maz chyba jest alkoholikem.w naszym malzenstwie jest wsio
dobrze mamy piękna,zdrowa corke.problem w tym ze moj mąż ma problem
z alkoholem niewiem co robic.pije prawie codziennie chociaz piwo ale
musi wypic.a jak juz zlapie cuga na jednym sie nie konczy.nie jest
awanturny ale mam juz tego dosc.zwlaszcza ze pije w peacy a potem
wsiada w samochod i jedzie do domu.nie pomagaja grozby,prosby i
ciche dni.nic nie pomaga.jak sobie pomysle ze moze mu sie cos stac
albo co najgorsze ze moze zrobic krzywde komus innemu to chce mi sie
plakac.ale takie tlumaczenia tez nic nie daja,bo przeprasza kilka
dni jest normalnie a za jakis czas znowu to samo.prosze poradzcie mi
cos,tylko nie odwyk bo na to napewno nie sie zgodzi.
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 15:46
      Jak jezdzi po piwie/piwach to ma coś z głową widocznie, wkońcu go chyca to moze
      przestanie
      • dominika1975 Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 16:30
        daj mu do obejrzenia film "wszyscy jesteśmy chrystusami"-może do
        niego przemówi.
    • majka003 Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 16:29
      Mój też pił codziennie piwo,ale jedno i koniec.Bo jak stwierdził
      lubi.Ale ciągłe awantury i z mojej str. groźby oraz mówienie,że
      chyba nie dokońca chciał rodzine...trochę pomogło,tzn. poszliśmy na
      kompromis,bo ja już nie wytrzymywałam a on też z ciągłami kłótniami
      na ten temat.Ustaliliśmy,że pije piwo(1) co najwyżej 3 razy w
      tyg.Ale ostatnio w ogóle nie ma siły i czasu na piwosmilesmile
      • niewiemcosiedzieje Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 16:37
        film ogladal ale nie widzial chyba glebszego sensu a grozby i teksty
        w stylu ze nie do konca chyba chcial miec rodzine tez nic nie
        wskoraly.ale i tak dzieki za wsparcie
    • milenium5 Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 20:53
      Ty idź d terapeuty. Dowiesz się czym jest współuzależnienie i co się
      może zdarzyć w Twoim życiu, jeżeli mąż nie przestanie pić. Są grupy
      wsparcia dla rodzin osób, które piją. Jesteś na początku drogi,
      która może być bardzo długa i blesna. Nie pomożesz mężowi jeżeli nie
      zaczniesz od siebie. Tym bardziej, że masz dziecko i obowiązek
      chronić je przed tym co się może zadarzyć gdy mąż nie przestanie
      pić.
      • majan2 Re: moj niedobry mąż 18.11.07, 00:35
        Ty idz do teapeuty by nauczy sie zradzic z jego choroba, a jemu na pcoztek
        sciganij filmy o tym jak szybko człowiek po alkoholu traci kontakt z kierownica
        i jakie to ma skutki, sa takie filmy i dobrze pokazuja zagrozenie.
    • ru-da Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 21:01
      niewiemcosiedzieje napisała:
      pije w peacy a potem
      > wsiada w samochod i jedzie do domu.nie pomagaja grozby,prosby i
      > ciche dni.nic nie pomaga.jak sobie pomysle ze moze mu sie cos stac
      > albo co najgorsze ze moze zrobic krzywde komus innemu to chce mi sie
      > plakac.

      Może drastyczny krok - jak mąż po piwie wraca do domu samochodem to zadzwonić
      (anonimowo) na policję, żę "taką a taką trasą, samochodem marki ... będzie
      jechała osoba pod wpływem alkoholu". Może jak policja złapie, zabierze prawko to
      mąż "nabierze" rozumu.

      Trzymaj się.
    • soemi Re: moj niedobry mąż 16.11.07, 22:20
      Naślij na męż policję jak będzie wsiadał do samochodu po alkoholu.
      Drastcznie ale jeśli nie docierają rozsądne argumenty to tak bym
      zrobiła. Oczywiście nie przyznawaj się. Może w ten spsób do niego
      dotrze.
      • marzeka1 Re: moj niedobry mąż 17.11.07, 18:11
        Mój ojciec zginął prze laty w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę, a matka jako 40-latka została wdową, więc mam do tego uraz. Pomysł z policją- niezły, jeśli nic do niego nie przemawia, bo nie szkoda, gdy sam siebie zabije, gorzej- gdy czyjegoś męża/ojca/matkę/dziecko.
    • alberto_lozano_platonoff Re: moj niedobry mąż 22.11.07, 12:24
      Z mojej praktyki wynika, a jestem doświadczonym psychiatrą
      klinicznym speckjalizującym się w leczeniu uzależnień, że w tym
      wypadku skuteczne będą elektrowstrząsy.

      Ponieważ mąż nie zgodzi się na wizytę u terapeuty, proponuję we
      własnym zakresie aplikować mu elektrowstrząsy podczas snu. Może Pani
      się zgłosić do najbliższej poradni zajmującej się problemami
      alkoholowymi i tam wypożyczą odpowiedni sprzęt.

      W ostateczności można posługiwać się transformatorem modelarskim o
      napięciu 24V do napędu kolejek i przykładać przez tydzień napięcie
      do skroni męża na około sekundę. Końcówki przewodów proszę owijać
      watą i zwilżyć przed terapią.

      Serdecznie pozdrawiam i powodzenia!

      Jesteśmy całym duchem z Panią!
    • sowa_hu_hu Re: moj niedobry mąż 22.11.07, 12:27
      twój mąż to palant ,jak dla mnie pustostan i tyle!

      jedyna rada jest taka jak mówą dziewczyny! anonmowo na policje! nich
      go złapią! innego wyjścia nie widze!
      • alberto_lozano_platonoff Re: moj niedobry mąż 22.11.07, 12:58
        sowa_hu_hu napisała:

        > twój mąż to palant ,jak dla mnie pustostan i tyle!
        >
        > jedyna rada jest taka jak mówą dziewczyny! anonmowo na policje!
        nich
        > go złapią! innego wyjścia nie widze!

        Duperelami zawracać chce Pani głowę zajętym policjantom. Oni maja
        nas chronić a nie zajmować się osobistą zemstą pomiędzy małżonkami.

        Może zamiast na policję dzwonić od razu Pani go zarąbie siekeirą i
        przerobi na mielone kotlety?

        Alkoholizm należy leczyć a nie mścić się na najbliższym człowieku z
        powodu choroby.
        >
        • joe_stru Re: moj niedobry mąż 22.11.07, 14:20
          A ja myślę,że pomysł z policją jest dobry. Jednak kara wymierzona
          tylko za jazdę pod wpływem alkoholu może być nie dość dotkliwą.
          Myślę, że powinnaś rozważyć możliwość podrzucenia mężowi do
          samochodu narkotyków twardych i/lub materiałów pedofilskich. Jeśli
          chodzi o narkotyki, to możesz je kupić w klubach młodzieżowych w
          Twoim mieście. Co do materiałów porno nie wiem, gdzie je pozyskac,
          ale jesteś sprytną dziewczyną i pewno sobie poradzisz.
          Złapany przez policjantów mąż z pewnością otrzyma wieloletni wyrok
          bezwzględnego pozbawienia wolności. Już tam, za kratkami, odechce mu
          sie tych alkoholowych harców!!
          • alberto_lozano_platonoff Re: moj niedobry mąż 22.11.07, 14:26
            Szanowny Panie Stru!


            To są jakieś XIX wieczne miazmaty.

            Tym sposobem żona straci męża, dzieci ojca a cała rodzina jedzenie
            na które zapewne on ciężko pracuje.

            Jak wspominałem, na dzień dzisiejszy jedynie delikatnie aplikowane
            elektrowstrząsy mogą pomóc.

            Uszanowania ślę!
            • joe_stru Re: moj niedobry mąż 22.11.07, 14:35
              alberto_lozano_platonoff napisał:

              > Szanowny Panie Stru!
              >
              >
              > To są jakieś XIX wieczne miazmaty.
              >
              > Tym sposobem żona straci męża, dzieci ojca a cała rodzina jedzenie
              > na które zapewne on ciężko pracuje.
              >
              > Jak wspominałem, na dzień dzisiejszy jedynie delikatnie aplikowane
              > elektrowstrząsy mogą pomóc.
              >
              > Uszanowania ślę!

              -----> Czy nie przychodzi Panu jednak do głowy, jak niewyobrażalną
              tragedię może spowodować ów skrajnie nieodpowiedzialny małżonek
              jeżdżąc notorycznie w stanie alkoholowego upojenia? Czy warto
              ryzykować dłużej, decydując się na terapię wątpliwej skuteczności,
              zamiast raz na zawsze(a przynajmniej na długie lata) zapobiec
              nieszczęsciu? W dzisiejszych czasach kobieta sama jest w stanie
              zapewnić godziwy byt swemu dziecku. Nie jest do tego potrzebny
              mężczyzna, podejrzanego zresztą autoramentu, jak z opisu
              nieszczęsnej autorki wątku mogliśmy się przekonać. Tylko ostre
              cięcie przetnie ten kołowrót podejrzeń, upokorzeń i nieuchronnej
              tragedii, do której prędzej czy później dojdzie.
              • shelmahh niech nasyla policjantow 22.11.07, 16:45
                a potem ze wspolnej kasy domowej oplaci mandat, koszty sadowe i bedzie super

                1 piwo dziennie to nie dramat..w pracy tez to nie zawsze jest problem bo 1 piwo
                po 2h nie wyjdzie nawet na badaniu krwi..co wiecej np w takich Niemczech po 1
                piwie kazdy moze smialo jezdzic i w ogole nie ma o czym gadac bo tam mozna miec
                0,5 promila (po 1 piwie dorosly facet ma delikatnie ponad 0.2 promila)..

                a na powaznie to z ta policja bedzie jedynie zawracanie d**y bo jak facet wypije
                piwo na godzine przed wyjsciem z pracy to i tak mu nic nie zrobia bo bedzie mial
                jedynie okolo 0.1 promila a to jest dopuszczalne
              • alberto_lozano_platonoff Re: moj niedobry mąż 23.11.07, 12:20
                joe_stru napisał:

                > Tylko ostre
                > cięcie przetnie ten kołowrót podejrzeń, upokorzeń i nieuchronnej
                > tragedii, do której prędzej czy później dojdzie.

                Pan jesteś, drogi Panie hipokrytą i populistą większym niż sam
                Donald "Cud" Tusk.

                Idź Pan gdzie indziej wylewać swoje frustracje i serwować
                pseudonaukowe miazmaty.
    • 18_lipcowa1 jak nie odwyk, to moze 22.11.07, 16:27
      ty odwyknij od niego bo innego wyjscia nie ma
    • ju3 Re: moj niedobry mąż 23.11.07, 13:07
      Ja czegoś tu nie rozumiem,nazywasz swojego męża alkoholikiem
      bo"prawie codziennie pije ".To ja nie wiem jak swojego nazwać ,bo
      mój pije nie "prawie" ale codziennie od 15 lat,conajmniej 2 piwa i
      nie widzę żadnego problemu dopóki sam za to płaci.A jazda po
      jednym,nawet dwóch piwach(nie od razu po wypiciu),jeżeli organizm
      jest przyzwyczajony,to tez nie tragedia.Ja nie piję prawie
      wcale,więc na mnie jedno piwo wypite od czasu do czasu działa
      zabójczo.
    • megi_blue Re: moj niedobry mąż 24.11.07, 03:03
      Hej! Ja kiedys miałam ten sam problem z facetem, prowadził po
      wypiciu alkoholu i na dodatek uważał, że czepiam sie nie wiadomo
      czego.Piwko też lubił wypić i to nie jedno, chociaż nie robił tego
      regularnie. Wiesz co zrobiłam? Znalazłam w internecie strony osób,
      które przeżyły wypadek z pijanem kierowcą - były tam zdjęcia,
      relacje oraz to, jak wygląda teraz ich życie.. Wysyłałam mu maile i
      chyba podziałało, bo już nie jeździ po alkoholu. Oprócz tego
      zagroziłam zerwaniem związku, ale nie wiem czy w Twoim przypadku to
      wchodziłoby w grę. Niestety nie mam żadnych linków,bo to było dosyc
      dawno, musiałabyś poszukać w necie...Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka