Dodaj do ulubionych

a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam

20.11.07, 13:09
po czym można poznać że facet zdradza żonę.Otóż moja przyjaciółka nie kapła
się przez rok, że mąż ją zdradzał.Jak to jest możliwe?
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 13:24
      normalnie facet zdradzający żonę zmienia kolor, przybiera taką bardziej błękitną
      barwę. Może twoja koleżanka jest daltonistką? wink
    • beniusia79 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 13:24
      wydaje mi sie, ze niektore osoby udaja same przed soba, ze nic sie
      nie dzieje. druga mozliwosc-osoba, ktora zdradza potrafi swietnie
      to ukryc.
      • xyz253 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 13:36
        Pytam poważnie.A może są tu kobiety które przeżyły zdradę mężów i dopiero po
        czasie dowiedziały się.?
        • karambol45 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 13:42
          ymm, zawsze się dowiadują po czasie
          • bsl staję do raportu :) 20.11.07, 14:06
            ja jestem taka babą
            tyko ze ja wyczuwałam juz wczesniej ze cos nie gra, ale balam sie
            zapytac, byłam w ciąży wiec odpychalam od siebie te myśli
            dnia pewnego zapytalam , usłyszałam ze tak od roku ma kogos i ze ją
            kocha
            odszedł, w lipcu minie 5 lat od tego dnia , w sierpniu nasz syn
            skończy 5 lat smile
            • justasa Re: staję do raportu :) 20.11.07, 15:10
              moj byly zaczal mnie krytykowac-ot tak poprostu!nagle po 4 latach
              znajomosci z dnia na dzien zauwazyl moje wady(zewnetrzne i
              wewnetrzne)-wyglad nie taki, zachowanie itd..trwalo to 2 mies.po
              czym wcieklam sie i powiedzialam dosc!a byly przyznal sie do zdrady..
              • travka1 Re: staję do raportu :) 20.11.07, 15:21
                kobieto ty mnie nie straszsmile
                ja tak troche na temat...moi znajomi prowadza hotel i czasami
                opowiadaja rozne historiesmilefaceci,kobiety tez,przyjezdzaja placa za
                pokoj a w tym czasie rozmawiaja z zona lub mezem przez tel i
                opowiadaja jak to wlasnie pracuja po godzinach.Sa tacy co juz 4,5
                lat przyjezdzaja z jedna,sa tacy,ktorzy przywoza jedna ze 2,3 razy i
                potem nastepna...Normalnie przez te opowiesci mam jakis uraz chybasmile
                Wydawaloby sie,ze rok ukrywac romans jest trudno,ale to zalezy od
                charakteru pracy,bo jak sie pracuje od 8-16 to trudno cos
                wymyslec,ale jak sie jezdzi po polsce to juz no problemsmile
                • bsl Re: staję do raportu :) 20.11.07, 15:43
                  no własnie mój ex ma firmę i czesto gęsto wyjezdzał na rózne
                  spotkania firmowe (i niefirmowe jak sie okazało )
                  ale wizyty u kosmetyczki, mega zkupuy ciuchowe , straszna drazliwosc
                  na dzieic i moją osobę , długo by wymieniac , to wszystko zaczęlo mi
                  podpadac
    • nenia1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 15:46
      xyz253 napisał:

      > Otóż moja przyjaciółka nie kapła
      > się przez rok, że mąż ją zdradzał.Jak to jest możliwe?

      Może mu zwyczajnie ufała?
    • 18_lipcowa1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 16:55
      pewnie
      babka mojego kochanka tez sie rok nie kapla jak jej rogi dostawial
      potem cos pierd.....la o intuicji, ze czula itp, go...o prawda, nic
      nie czula, nic nie wiedziala mimo iz miala prawie jak na dloni
      • alanis11 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:11
        Nie wiem nie byłam robiona w ch ale wydaje mi sie ze facet chodzi
        zamyslony a pozatym dwie opcje albo jest przesadnie miły,
        kochający, związek rozkwita bo szarpią nim wyrzuty sumienia (zalezy
        mu na żonce a ma swiadomosc ze zle postepuje)to podobno częste.Albo
        zonke nagle odstawia na bok, krytykuje, związek sie sypie w dalszej
        kolejnosci zostawia dla innej fascynacji.
      • tosina Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:15
        Wiesz Lipcowa gro kobiet nie chce wiedziec,lub chce wierzyc wbrew
        temu ze maz przychodzi do domu z malinka.Bo gdy juz sie wie to
        trzeba cos zrobic z ta wiedza.Wtedy okazuje sie ze 99% nie moze
        zrobic nic bo ..(tu rowniez 99%) jest po prostu uzalezniona
        materialnie. Smutne ale prawdziwe.
        • 18_lipcowa1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:23
          tosina napisała:

          > Wiesz Lipcowa gro kobiet nie chce wiedziec,lub chce wierzyc wbrew
          > temu ze maz przychodzi do domu z malinka.Bo gdy juz sie wie to
          > trzeba cos zrobic z ta wiedza.Wtedy okazuje sie ze 99% nie moze
          > zrobic nic bo ..(tu rowniez 99%) jest po prostu uzalezniona
          > materialnie. Smutne ale prawdziwe.


          prawdzie
          znam sytuacje ze pani naprawde nie kapnela sie, nic a nic
          nie wiem czemu bo ja po takich sygnalach jakie ona miala bym
          zajarzyla, no ale coz....
    • bsl Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:08
      jak sie wyda, to nie ma znaczenia czy sie cos czuło czy nie, po
      ptokach tzw.
      jak sie nie wyda tym bardziej
      • 18_lipcowa1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:10
        bsl napisała:

        > jak sie wyda, to nie ma znaczenia czy sie cos czuło czy nie, po
        > ptokach tzw.
        > jak sie nie wyda tym bardziej


        mysle ze jak ktos jest sprytny to uda sie ukryc
        zalezy jeszcze od osoby oszukiwanej, jaka jest - czy ma wyjebke na
        wszystko, czy raczej czujna
        ja zdradzalam rok faceta ktory naprawde jakby chcial to latwo by sie
        dowiedzial....
        • gryzelda71 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:15
          Jak nagle cos się zmienia,czeste nadgodziny,pilnowanie komórki która wcześniej lezała dostepna,zakładanie haseł na komunikatory itp to mozna się połapać,zwłaszcza jak się cały czas sprawdzało
          tel i śledziło.
          Jednak nie zawsze tak to wyglada i wtedy trudniej się zorientować,zwłaszcza jak się ufa.
          • 18_lipcowa1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:21
            gryzelda71 napisała:

            > Jak nagle cos się zmienia,czeste nadgodziny,pilnowanie komórki
            która wcześniej
            > lezała dostepna,zakładanie haseł na komunikatory itp to mozna się
            połapać,zwłas
            > zcza jak się cały czas sprawdzało
            > tel i śledziło.


            ja tak nie robilam, moj kochanek tez nie , wiec ten sposob nie
            zawsze dziala ,ale fakt jest najczesciej spotykany


            > Jednak nie zawsze tak to wyglada i wtedy trudniej się
            zorientować,zwłaszcza jak
            > się ufa.

            dokladnie wink
            albo sie ma wyjeb,,,,e na to
        • joanna266 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:21
          zdrada mnie brzydzi.jasne jak kazdy człowiek mam czasem chec na
          seksy z nie swoim facetem ale robic to na lifa?blee.jedno jest pewne
          swojemu facetowi jednorazowa zdrade byłabym sklonna
          wybaczyc ,czynioną z premedytacja miesiącami nigdy
          • guderianka Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:23
            Można poznać bo :
            a) facet nagle staje sie zbyt miły, daje prezenty, kwiaty itp -to
            efekt wyrzutów sumienia
            b) facet staje sie niemiły, niechętny, przebywa poza domem, często
            ma wyłaczony telefon, unika rozmów i sexu
            • tosina Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:25
              CZyli wszelkie odstepy od powszechnie uznanej normy sa sygnalem ze
              cos moze dziac lub ze cos juz sie dzieje.
          • bsl Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:27
            a czym sie rózni jednorazowa od tej dłużej trwającej ?
            • bsl do joanny226 20.11.07, 17:30
              bsl napisała:

              > a czym sie rózni jednorazowa od tej dłużej trwającej ?


              Ps posty źle wklejam , nie wiem czemu uncertain
              • joanna266 Re: do joanny226 20.11.07, 17:35
                pisząc jednorazowa mam na mysli zdrade pod wpływem chwili w stanie
                upojenia alkoholowego sytuacje w której panna sama wskakuje mojemu
                mężowi do łózka.wiele razy sie nad tym zastanawiałam i tak chyba
                bym wybaczyła.nie byłoby łatwo ale jenak.wiem ze moj mąz napewno by
                mi nie wybaczył.ma inny charakter.ja sama sporo błędów w zyciu
                popełniłam i jakos ludzie mi wybaczali moze stad mam te duża rezerwe?
                natomiast posiadania wielomiesięcznej kochanki nie wybaczyłabym za
                skarby świata.napewno wrózyloby to rozpad naszego zwiazku.
                • tosina Re: do joanny226 20.11.07, 17:39
                  joanna266 napisała:


                  sytuacje w której panna sama wskakuje mojemu
                  > mężowi do łózka.

                  Wiesz czegos takiego nie ma.Taka sytuacja jest zawsze przy aprobacie
                  obydwu stron.(nie pisze o gwalcie)
        • bsl Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:26
          wiesz , zalezy jak i po co sie zdradza
          mój zdradzał bo mial mnie dośc i miał do kogo odejśc, w tedy łatwiej
          a niepowiedział mi wczesniej ze ma kogos bo zaszłąm w ciąze i bał
          sie ze usunę ciąże ( to jego słowa ) a to mało istotne ez zostawił
          mnie z 3 dziecikaów
          a jjest grupa osób która zdradza tak zeby sie nie wydało bo w głowie
          im sie nie miesci zostawianie rodziny dla tej /tego trzeciej/ego
          i tak sobie żyją miedzy domem a domem prowadzac podówjne zycie
          szczerze podziwiam ja bym wysiadłą psychicznie
          • 18_lipcowa1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:30


            > wiesz , zalezy jak i po co sie zdradza
            > mój zdradzał bo mial mnie dośc i miał do kogo odejśc, w tedy
            łatwiej
            > a niepowiedział mi wczesniej ze ma kogos bo zaszłąm w ciąze i bał
            > sie ze usunę ciąże ( to jego słowa ) a to mało istotne ez zostawił
            > mnie z 3 dziecikaów

            ja zdradzilam po dlugim czasie rozmow i prosb, faceta z lekka
            przestal sie starac, nie interesowal sie mna i myslal ze bede happy
            bo wystarczy ze ze mna bedzie - nie bylam,
            moj kochanek zdradzil bo mial partnerke kiepska w lozku - tez dobry
            powod - ja bym zdradzila goscia kiepskiego w lozku choc pewnie
            szybciej bym odeszla,

            > a jjest grupa osób która zdradza tak zeby sie nie wydało bo w
            głowie
            > im sie nie miesci zostawianie rodziny dla tej /tego trzeciej/ego
            > i tak sobie żyją miedzy domem a domem prowadzac podówjne zycie
            > szczerze podziwiam ja bym wysiadłą psychicznie


            ja to dzwigalam dlugo i pewnie nadal by to trwalo gdybysmy sie w
            sobie na tyle nie zakochali ze rzucilismy wszystko i jestemy para i
            to szczesliwa, przyjaznimy sie, rozmawiamy, on ma w koncu dobry
            seks, a ja zainteresowanego mna partnera
            tylko u nas byl luz, bo nie bylo dzieci ani nawet slubow z exami
            • gryzelda71 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:40
              Ale twoja sytuacja była inna właśnie dlatego,ze nie było slubów,dzieci itp i własciwie dziwie się,ze tak matałaś.
              • 18_lipcowa1 Re: a mi się trochę nudzi i tak się zastanawiam 20.11.07, 17:43
                gryzelda71 napisała:

                > Ale twoja sytuacja była inna właśnie dlatego,ze nie było
                slubów,dzieci itp i wł
                > asciwie dziwie się,ze tak matałaś.


                miekkie serce mam wink)))
                serio

          • joanna266 bsl udusiłabym gada 20.11.07, 17:36
            podziwiam cie że dałas sobie z tym rade naprawde szczerze podziwiam.
            • bsl a ja mu podziękowałam po 3 latach 20.11.07, 17:39
              smile bo jestem szczęsliwa bardzo !!smile
              ale nie było łatwo, zresztą chyba nikomu nie jest
              teraz facet ma 3 zonę i oby alimenty na czas przysyłał smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka