Dodaj do ulubionych

Mamy ateistki.

25.11.07, 11:44
Obchodzicie święta.Jeśli tak to wyjaśnijcie dlaczego.Może lepiej to
zrozumiem.
Nie jest to żaden atak na Was.
Obserwuj wątek
    • loganmylove Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 11:50
      Poszukaj w wyszukiwarce, ten temat wraca jak bumerang co roku
      ostatnio pojawił się ok tydzień temu. Wątpię czy komuś będzie się
      chciało znów pisać. A najczęściej Święta są traktowane jako
      tradycja:_)
      • bunny.tsukino Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 11:51
        1.spotkanie z rodziną
        2. wolne w pracy
        3. okazja by bez wyrzutów sumienia nakupować dziecku i innym bzdetów smile
    • syriana Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 11:53
      a co tu do wyjaśniania?
      no i czego nie rozumiesz?

      święta już dawno straciły swoje czysto religijne znaczenie

      dla ateistów (podobnie jak dla nieateistów) oznaczają dni wolne od pracy,
      obrzędowość, która być może wyrosła z religijnego pnia, ale z równym powodzeniem
      może być praktykowana bez tego kontekstu (kolacja wigilijna) i okazję do
      większych zgromadzeń rodzinnych
    • demarta Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:00
      warto byłoby sprecyzować co masz na myśli pisząc "obchodzicie
      święta". czym jest to obchodzenie? bo wolne w pracy ma każdy i każdy
      stara się to wykorzystać. jeden pojedzie w góry na narty, drugi
      posiedzi i odpocznie w domu. jeden zje barszcz z uszkami bo
      tradycja, drugi bo lubi i w taki dzień jakoś tym bardziej sobie zje
      bo lubi.

      ja osobiście zamierzam w tym roku zjeść mnóstwo barszczu z uszkami,
      upiec w ziołach pstrąga, a na kolację zrobić wielką deskę serów,
      pikli i zakupić australijskie winko. do tego ze dwa filmy na dvd i
      już. czy to też jest owo enigmatyczne "obchodzenie"?
      • deela Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:16
        a własnie
        obchodzenie to chyba modły, pasterka, przeżywanie, przygotowywanie się itd itp a
        nie mycie okien i jedzenie barszczu przy MEGA poganskiej choince?
    • jagoda56 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:25
      Obchodzenie swiąt to:
      -spowiedź i postanowienie poprawy,
      -w wigilię pelna refleksja nad swoim zyciem,
      -wieczerza w skupieniu,
      -po wieczerzy śpiewanie kolęd,
      -żadnej telewizji,
      -cała rodzina idzie na pasterkę,
      -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,
      -wspolne spacery i bez telewizji.
      • demarta Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:29
        no to jeszcze opowiedz proszę w jaki sposób sprawdzić, czy ateistka
        naprawdę obchodzi święta. u spowiedzi czy była czy nie: wie ona
        sama, nikt inny nie musi, z postanowieniem poprawy sprawa ma się
        identycznie, z refleksją podczas wieczerzy też..... więc połowa
        objawów obchodzenia świąt jest jakby niesprawdzalna..... , że zje
        kolację przy wyłączonym TV, posiedzi przy stole podczas śpiewania
        kolęd przez innych, pójdzie na rodzinny spacer to też jeszcze o nie
        wiadomo jakim obchodzeniu świąt nie znaczy.
      • ibulka Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:29
        jagoda56 napisała:

        > Obchodzenie swiąt to:
        > -spowiedź i postanowienie poprawy,
        > -w wigilię pelna refleksja nad swoim zyciem,
        > -wieczerza w skupieniu,
        > -po wieczerzy śpiewanie kolęd,
        > -żadnej telewizji,
        > -cała rodzina idzie na pasterkę,
        > -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,
        > -wspolne spacery i bez telewizji.

        podobnie u nas. my świąt nie traktujemy jak tradycji. to święta, po prostu. i
        mają dla nas religijne znaczenie.

        smile
        • semida Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:41
          Kurczę,nie wiedziałam że obchodzenie świąt to nieoglądanie telewizji:o
          • ibulka Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:41
            semida napisała:

            > Kurczę,nie wiedziałam że obchodzenie świąt to nieoglądanie telewizji:o

            nie oglądamy, bo rozprasza.
            przy kolacji wigilijnej zdecydowanie wolę posiedzieć, porozmawiać, powspominać,
            pośmiać się, pośpiewać kolędy czy nawet puścić płytę z kolędami, niż ładować się
            sieczką telewizyjną, jakimiś reklamami, filmami... fuj.
            telewizja - chętnie, po kolacji, po prezentach, kiedy na stół wjeżdża ciasto i
            leci jakiś 'Kevin sam w domu' albo coś innego. przy kolacji - kategorycznie nie.
            • semida Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:45
              To rozumiem,ale wcześniej zrozumiałam że przez całe święta obowiązuje zakaz oglądania tv.
              • laminja Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 20:14
                też tak to odebrałam.
            • ciociacesia :) 26.11.07, 16:19
              u mnie przy posiłkach w ogóle nie ma mowy o telewizji... kurka, a
              moze to dlatego ze nie mamy tiwi?
      • gryzelda71 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:29
        A skąd masz takie wytyczne?
      • syriana Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:31
        nie
        to co wymieniłaś to Twoja definicja przeżywania tego czasu o specjalnym dla
        Ciebie, religijnym znaczeniu

        wychowałam się w katolickim domu, cała rodzina przykładnie kościelna i wierząca
        i wierz mi, że nigdy takiego scenariusza w żadnym ze znanych mi domów nie
        przerabiano

        Ty tak działasz, to Twój sposób - ok, ale nie ustalaj jednoosobowo jak ma
        wyglądać wzorowe obchodzenie świąt BN

        to, że dzisiaj święta dla większości ludzi to komercha zaczynająca się na
        początku listopada, to cena jaką chrześcijaństwo płaci za swoją potęgę i
        wszechobecność
        • guderianka Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:36
          Mąż agnostyk a ja nie nie-katoliczka wychowana w tradycji
          katolickiej. Obchodzę święta bez katolickich wstawek w postaci
          modlitwy na początku wieczerzy, śpiewania kolęd, pójścia na
          pasterkę. Święta to czas spotkania z rodziną, dobrego żarcia i
          radości związanej z obdarowywaniem bliskich prezentami i
          otrzymywaniu prezentów wink Lubię czas świąt -lubię zapach świerku,
          światełek na choince.
      • maurra Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:35
        ateistka do spowiedzi? wolne żarty
        takie obchodzenie jakie ty wypunktowałaś rzadko której prawdziwie katolickiej
        rodziny dotyczy
        o ateistach nie wspominając

        • syriana Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:37
          jednym słowem brzydko mówiąc, chrześcijanie przestali już mieć monopol na BN
          choć tylko oni dosłownie traktują nazwę tych świąt
      • dlania Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:38
        jagoda56 napisała:

        > Obchodzenie swiąt to:
        > -spowiedź i postanowienie poprawy,
        > -w wigilię pelna refleksja nad swoim zyciem,
        > -wieczerza w skupieniu,
        > -po wieczerzy śpiewanie kolęd,
        > -żadnej telewizji,
        > -cała rodzina idzie na pasterkę,
        > -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,
        > -wspolne spacery i bez telewizji.


        Takich świąt to ja nie obchodzę (no może z wyjątkiem spacerów), mimo że nie
        jestem ateistka. Ale katoliczka tez nie, więc może dlatego.
        Strasznie bym sie nudziła, a chyba nie o to chodzi. Ma byc radośc, nie?
        I cos sie tak na te telewizje uwzieła? Szatan, czy inny czort?
      • agysa Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 18:24
        jagoda56 napisała:

        > Obchodzenie swiąt to:
        > -spowiedź i postanowienie poprawy,
        > -w wigilię pelna refleksja nad swoim zyciem,
        > -wieczerza w skupieniu,
        > -po wieczerzy śpiewanie kolęd,
        > -żadnej telewizji,
        > -cała rodzina idzie na pasterkę,
        > -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,
        > -wspolne spacery i bez telewizji.

        A z jakiej literatury wzięłaś tą regułkę.
        Każdy obchodzi Święta po swojemu. Tak jak lubi.
        Nie dla każdego (podkreślone przez Ciebie dwa razy) rezygnacja z telewizji musi
        oznaczać Święta. Wiele ludzi w codziennym życiu nie ma czasu na telewizję i
        ogląda rodzinnie w Święta. A gdzie chodzicie na spacery. Moja rodzina raczej
        siedzący tryb życia prowadzi i o żadnych spacerach nie ma mowy. O kolędy to lecą
        przez jakiś czas przez wieżę. I to znaczy, że nie spędzamy Świąt. U mnie
        spowiedź mnie wchodzi w grę bo żadnemu obcemu facetowi nie będę się wywnętrzać.
        Jak tego potrzebuję to idę do męża.
        Każdy Święta spędza po swojemu i nie ważne jest czy wierzy czy też nie.
      • laminja Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 20:12
        w takim razie choć nie jestem ateistką świąt nie obchodzę big_grin
      • jowita771 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 20:39
        po pierwsze: gdzie widziałaś ateistki chodzące do spowiedzi?
        po drugie: jeśli chodzi o nieoglądanie telewizji przez święta, to obawiam się,
        że wielu katolików świąt nie obchodzi, bo jednak oglądają.
      • budyniowatowe Re: Mamy ateistki. 26.11.07, 15:20
        jagoda56 napisała:

        > Obchodzenie swiąt to:
        > -spowiedź i postanowienie poprawy,
        > -w wigilię pelna refleksja nad swoim zyciem,
        > -wieczerza w skupieniu,
        > -po wieczerzy śpiewanie kolęd,
        > -żadnej telewizji,
        > -cała rodzina idzie na pasterkę,
        > -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,
        > -wspolne spacery i bez telewizji.


        A to ateisci chodza do spowiedzi i na pasterke? Dobrze, ze jest
        forum, bo bym niewiedziala. :o)
      • ik_ecc Re: Mamy ateistki. 26.11.07, 17:45
        jagoda56 napisała:

        > Obchodzenie swiąt to:
        > -spowiedź i postanowienie poprawy,
        > -w wigilię pelna refleksja nad swoim zyciem,
        > -wieczerza w skupieniu,
        > -po wieczerzy śpiewanie kolęd,
        > -żadnej telewizji,
        > -cała rodzina idzie na pasterkę,
        > -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,
        > -wspolne spacery i bez telewizji.

        Zartujesz? Na prawde myslisz ze ateistka idzie do spowiedzi?? Spiewa
        koledy? Idzie na pasterke?

        Jako agnostyk moge sie podpisac pod tym, ze nie ma u mnie telewizji,
        ale niezwiazane jest to ze swietami tylko z tym ze nie mam
        telewizora. Na wspolny spacer chodzimy niemal w kazdy wolny dzien,
        wiec skoro te tez beda wolne, to tez pojdziemy.
      • 0golone_jajka Re: Mamy ateistki. 27.11.07, 13:03
        > -przez całe święta rozmowy i śpiewanie kolęd,

        I tak przez całe święta (kilka dni) siedzicie i gadacie i śpiewacie na zmianę? Od rana do wieczora? I nawet wspólnego filmu sobie żałujecie? Albo Anioła Pańskiego w niedzielę o 12? Nie pojmuję.
      • ella53 Re: Mamy ateistki. 04.12.07, 12:24
        Czy to jedyna słuszna i poprawna definicja obchodzenia świąt?
        Przecież święta Bożego Narodzenia, bo domyślam się, że to o te Ci
        chodzi, mogą obchodzić niekoniecznie katolicy, a np. muzułmanie, dla
        których Chrystus jest jednym z proroków. Nie będą wówczas ani się
        spowiadać, ani iść na pasterkę, ani śpiewać kolęd. A ateiści - być
        może obchodzą święta tak jak ja - opowiadając dziecku o tradycji
        chrześcijańskiej, dekorując choinkę (bo to milutki pogański zwyczaj,
        który rozjaśnia mroki grudniowej nocy) i jedząc barszcz z uszkami,
        po tym jak już się obdarujemy rodzinnie prezentami. Ludziom i
        wierzącym i nie potrzbne są święta, bo pomagają znieść trudy życia
        codziennego. Ateiści mają o tyle lepiej, że nie muszą niczego
        postanawiać i mogą wybrać wiele różnych powodów do świętowania w
        ciągu roku.
    • jagoda56 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:36
      Niestety nie odczuwam świąt tak,jak chciałabym.Co roku w wigilię
      rano przylapuję samą siebie na tym,że musze na siłę wczuwać
      się.Ostatnio z koleżanką(świadek Jehowy)rozmawiałam po co ludziom
      święta.
      Po prostu mam dzisiaj dzień wolny i zastanawiam się nad takimi
      sprawami.
      • dlania Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 12:40
        jagoda56 napisała:

        > Niestety nie odczuwam świąt tak,jak chciałabym.Co roku w wigilię
        > rano przylapuję samą siebie na tym,że musze na siłę wczuwać
        > się.Ostatnio z koleżanką(świadek Jehowy)rozmawiałam po co ludziom
        > święta.
        > Po prostu mam


        No, teraz to gadasz jak normalny człowiekwink
    • deela Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:14
      tak
      uważam to za tradycję ludową smile
      taka wielkanoc to ukradzione święto wiosny np, Boże narodzenie... no cóż Jezus
      urodził się w lpicu więc podejrzewam, że ta zimowa pora to też "ekumeniczne"
      zawłaszczenie jakiegoś pogańskiego święta
      • mika_p Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:18
        Przesilenie zimowe, dłuższe dni, powrót słońca.
        Pamiętasz "Zime muminkow" ? wink
        • deela Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:21
          AHA
          wiedzialam
          chrzescijanie ukradli swieto MUMINKÓW :F
          ale ja mam dzisiaj debilny humor smile
    • maurra Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:37
      pytanie z gatunku pewniaków
      tak jak zawsze wiosną pojawia się wątek o pękających piętach w sandałach
      tak zimą na 100% pojawia się pytanie o święta u ateistów

      nie obchodzę
      nie ubieram choinki, wieczerzy wigilijnej nie robię, kościół tak jak przez
      pozostałe dni w roku omijam szerokim łukiem
      w wigilię jadę do teściów i rodziców - wcale mi się nie chce, ale też nie chcę
      im sprawiać przykrości odmową.

      Ale może ubiorę w tym roku choinkę? Tylko po to, żeby sprawić niespodziankę
      dziecku, bo je takie świecidełka fascynują.
      I jak co roku pogonię kolędników;-P
      • deela Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:40
        i księdza po koledzie!
        a choinka czemu nie? choinka jest poganska smile
        • jagniatko Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 13:47
          Żadnych księży po kolędzie. I babsk zbierających na kolejny kościół w okolicy,
          jakby 2 kościoły to było za mało! smirk
          • neospasmina Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 14:46
            Moje obchodzenie to:
            - ubieranie choinki
            - prezenty pod choinką
            - kolacja wigilijna o składzie zbliżonym o tradycyjnego (ale dzieci
            jedzą kanapki z żółtym serem zazwyczaj)
            - słuchanie kolęd w offie (punkt nieobowiązkowy)
            - dzielenie się opłatkiem (ukłon w strone wierzących teściów)

            oglądanie telewizji na równi ze spacerami
    • agao_72 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 15:24
      święta BN to dla mnie kategoria estetyczna, ot tak. nie obchodzimy
      świąt w religijnym tego słowa znaczeniu, ale zapewne opowiem córze o
      co chodzi chrześcijanom w tych świętach, skąd się wzięła choinka i
      dlaczego w grudniu wink. opowiem - jak dorośnie.

      a w tym roku będziemy pierniczki robić razem, ubierać choinkę i
      czekać na pierwszą gwiazdkę. znowu zrobię 300 uszek z grzybami dla
      całej rodziny - "bo masz cierpliwość do dłubaniny...". posiedzimy
      rodzinnie przy choince, spotkamy się z przyjaciółmi.

      święta BN kojarzą mi się właśnie z długimi pogaduchami w salonach
      rozświetlonych choinką.

      ps. jestem agnostyczką
    • brak.polskich.liter Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 15:44
      Od paru lat niezmiennie obchodze swieta BN pod woda. Nie, nie jest to akt
      solidarnosci z karpiami big_grin Po prostu 10 dni wolnych od pracy piechota nie
      chodzi, wybieram miejsce, gdzie jest cieplo i slonecznie i mozna zejsc na > 45
      metrow nie marznac, lece tam i nurkuje.
      Choinki null, dekoracji typowo swiatecznych tez null (nie jestem fanka), koled
      null (budza we mnie zbrodnicze instynkty i chec ogluchniecia, zwlaszcza te w
      wersji pop). Typowo swiatecznego jadla tez nie. Prezenty natomiast sa - ot, mily
      zwyczaj.
    • aluc Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 17:59
      zaraz popłaczę się ze szczęścia
      dosłownie
    • ania1500 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 18:39
      obchodze bo,mam rodzine,rodzicow, dziadkow ,tesciowa,a oni robia to
      od zawsze i nie wybaczyli by mi gdybym nie pojawila sie u nich w
      swieta.zreszta nie zawsze trzeba swoimi przekonaniami obarczac
      innych,sprawiac im bol,warto sie czasami dostosowac dla dobra
      wszystkich.
      • maurra Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 20:01
        nia1500 napisała:
        > nie zawsze trzeba swoimi przekonaniami obarczac
        > innych,sprawiac im bol,warto sie czasami dostosowac dla dobra
        > wszystkich.

        w granicach rozsądku
        o ile mogę - jako ateistka - zjeść w grudniu niezobowiązującą kolację z wierzącą
        teściową, o tyle już np. ochrzczenie dziecka czy posłanie go na religię nijak
        nie mieści się w "dostosowywaniu dla dobra"
        choćbym nie wiem jak wielką i krwawiącą ranę w sercu teściowej tą decyzją uczyniła
        • jowita771 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 20:48
          ja mam podobnie. kolacja jak najbardziej, na pasterkę mogę iść, bo lubię kolędy
          i łażenie po nocy. na wielkanocne modły nie zaciągną mnie wołami, bo nie lubię.
          córki ochrzcić nie dałam, chociaż miałam kilka rozmów. dali spokój i jest dobrze.
        • ania1500 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 21:05
          maurra napisała:

          > nia1500 napisała:
          > > nie zawsze trzeba swoimi przekonaniami obarczac
          > > innych,sprawiac im bol,warto sie czasami dostosowac dla dobra
          > > wszystkich.
          >
          > w granicach rozsądku
          > o ile mogę - jako ateistka - zjeść w grudniu niezobowiązującą
          kolację z wierząc
          > ą
          > teściową, o tyle już np. ochrzczenie dziecka czy posłanie go na
          religię nijak
          > nie mieści się w "dostosowywaniu dla dobra"
          > choćbym nie wiem jak wielką i krwawiącą ranę w sercu teściowej tą
          decyzją uczyn
          > iła



          oczywiscie ,zgadzam sie z toba,ale ja mowilam tylko o swietach.
    • wieczna-gosia Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 20:25
      uwielbiam spiewac koledy. Zaczynam spiewac juz w listopadzie, koncze w okolicach
      marca. Uwielbiam tez pasterke- nic na to nie poradze. Mysle ze jesli Bog
      istnieje to sie nie pogniewa, a jesli go nie ma- to tym bardziej nie ma problemu smile
    • rita75 Re: Mamy ateistki. 25.11.07, 22:18
      > Obchodzicie święta.

      obchodzimy, bo lubimy tradycję- samo "boze narodzenie" jest
      pierwotnie swietem poganskim zimowego przesilenia dnia z noca,
      choinka jest rowniez poganskim zwyczajem...itd, itd
    • budyniowatowe Re: Mamy ateistki. 26.11.07, 15:18
      jagoda56 napisała:

      > Obchodzicie święta.Jeśli tak to wyjaśnijcie dlaczego.Może lepiej
      to
      > zrozumiem.
      > Nie jest to żaden atak na Was.

      Ale jakie swieta?
      1 Maja, 22 lipca czy 11 listopada? Tak obchodzimy.

      Np. 11 listopada, bo to dzien niepodleglosci, swietujemy to, ze
      mozemy zyc w wolnym kraju. Hymm, tak ciezko to zrozumiec, ze trzeba
      az o wyjasnienia pytac?

      • melka_x Re: Mamy ateistki. 26.11.07, 17:37
        > 22 lipca? Tak obchodzimy.

        Znaczy się imieniny Wedla obchodzisz?
        • myelegans Re: Mamy ateistki. 26.11.07, 19:26
          U nas koledy to mozna w czerwcu uslyszec, bo moj maz-ateista je
          lubi, i te angielsko-jezyczne i te polskie. W mojej tutejszej
          rodzinie spiewamy koledy przy akompaniamencie mojej tesciowej-
          pianistki, ktora jest... zydowka, ale zna wiecej koled niz moja
          druga tesciowa, ktora 2 lata w nowicjacie u Urszulanek odbebnila.

          Lamania sie oplatkiem zawsze nie znosilam, wiec nie wprowadzilam do
          mojej nowej rodziny. Do kosciola na pasterke ide zazwyczaj z
          tesciowa, lubie posluchac choru, i lubie jej towarzyszyc, zeby nie
          szla sama. Poza tym do kosciola nie chadzam.

          Choinke: u nas albo jest, albo ubieramy fikusa, prezenty sa, dajemy
          wtedy tez pieniadze na rozne organizacje charytatywne np. Doktorzy
          bez Granic, instytucje ochrony srodowiska itd. i ludziom, ktorym
          chcemy raz w roku powiedziec szczegolne "dziekuje": np. gospodarzowi
          domu, czy niani.

          Dla mnie to jest czas dawania, i spotkan z rodzina i przyjaciolmi.
    • malwisienia Re: Mamy ateistki. 27.11.07, 12:42
      dla mnie święta to dni wolne, które nie obchodzę tylko wykorzystuję
      w różny ciekawy sposób np. teraz jadę w góry pośmigać na desce
    • 0golone_jajka Re: Mamy ateistki. 27.11.07, 13:00
      A jak jest jakieś święto państwowe, to świętujesz? Radujesz się 2 maja z okazji świeta flagi? Co wówczas robisz?

      Ja w święta zazwyczaj leniuchuję, spotykam się z rodziną, miło spędzam czas. Ot i wsszystko.
      • pacsirta Re: Mamy ateistki. 30.11.07, 20:34
        zobacz jagoda, z większości wypowiedzi powiało jadem...
        ciekawe czemu pytanie podziałało jak płachta na byka?
        • syriana Re: Mamy ateistki. 30.11.07, 21:03
          bo ateiści to tacy smutni, ubodzy ludzie

          i w głębi duszy zazdrościmy po prostu bogatszym wewnętrznie katolikom, którzy
          mając tak piękne święta potrafią się nimi cieszyć jak Pan Bóg przykazał - bez
          telewizora
        • ma_dre Re: Mamy ateistki. 01.12.07, 14:53
          bo pytanie jest glupie i swiadczy o braku kultury i obycia... no bo po jakiego
          gniota katolik przystraja poganskie drzewko to ja nie wiem!
          Bardzo prosze, wypowiedzcie sie katolicy, i Boze bron, nie bierzcie tego za atak
          na was!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka