salomonella
05.12.07, 09:45
KOchane, piszę w celu pożalenia. Na jednej z e-mam się zawiodłam. Przez przypadek zresztą odkryłam, że to e-mama. Myślałam, że tyle nieszczęść i różnych sytuacji tu obczytujemy, żeby wyciągać wnioski, ale nie...
KOnkrety: lasia wyciągnęła mojego małża na innym forum na rozmówki o pracy. On człek dobry, nieasertywny do granic bólu i kochający swoją pracę dał się wciągnąć. A ta cholera dorwała Jego gg i dzień w dzień d.. truje, zwierza się, wysyła debilne dowcipy. Nosz....
I co z taką zrobić? Małż nie spuści jej, bo "nie wypada", ja korespondencję znam, czytamy wspólnie. Ja bym bez żenady ją do normy postawiła, ale małż mówi, że nie wypada, że ma ciężki moment. Sorry, wali mnie jej ciężki czas - mamy przyjaciół, rodzinę, ja podopiecznych nieletnich, dzieci własne i inne i ich kłopoty mnie serio zajmują. Ale nie jej.
Doradźta, Kobitki, bo nerwa dostaję, a nie mogę, bom w ciąży.