mathiola
10.12.07, 13:06
Nie czytałam co prawda całego wątku o alkoholizmie, bo mi się flaki do góry
dnem wywracają jak czytam na ten temat enty raz i po raz kolejny widzę same
skrajne przykłady, więc wolałabym już nie wchodzić w polemikę na temat
definicji alkoholizmu i alkoholika... tylko zapytać: po co jest alkohol? Do
czego ma służyć, wyjąwszy alkoholizowanie się kwalifikujące się do leczenia?
I dlaczego wypicie dwóch piw tygodniowo jest objawem alkoholizmu? I kiedy
wobec tego można pić (oraz jak), tak, żeby nie być posądzonym o alkoholizm?
Tak z głębi waszych serc i mózgów - jak wy pijecie, ile pijecie i kiedy
pijecie (piwo, wino, wódkę) i czy uważacie się za osoby mające problem alkoholowy?