kacha222
02.01.08, 10:17
Pomóżcie
Mam 37 lat, ważę 82 kg, wzrost 160cm. Zawsze byłam przy kości,
miałam pewne sukcesy z odchudzaniem i klęsk jakby więcej. Wiem, że
te dodatkowe kg niszczą mi życie, nie umiem zaakceptować siebie, mam
masę kompleksów, zero wartości własnej osoby.
Od półtora roku nie mam pracy, jestem na utrzymaniu męża, robię
doktorat, to jeszcze około 1,5 roku. Wychodzę z domu jedynie z
dzieckiem do szkoły, na angielski i czasami z kumpelami na kawę.
Jestem samotnikiem, lubię całe dnie siedzieć i pisać prace. Nie
tęsknię za ludźmi. Jestem nieśmiała, peszą mnie wyjścia do ludzi,
rozmowy. Na sylwestrze, duża impreza, byliśmy sami z mężem,
wygraliśmy bilety. Niby fajnie, ale ja nagle rozczuliłam się i jak
durna przepłakałam przez godzinę, że nikt mnie nie docenia, nie lubi
i takie tam. Mąż mnie akceptuje, sam ma lekką nadwagę, wie, że
jestem dobra, czuła, i można na mnie liczyć. Teraz mi głupio i wiem,
że wreszcie czas coś zmienić. Podjąć walkę z kg, ale i też z własnym
charakterem, zbudować własne ja! Nareszcie żyć bez tych durnych
kompleksów. Poradźcie …. Pomóżcie od czego zacząć, żeby żyć z
uśmiechem na ustach! Umieć cieszyć się z tego co mam i znać swoją
wartość