Ufacie lekarzom?

10.01.08, 19:36
Chodzę bardzo rzadko a z każdą kolejną wizytą utwierdzam się w przekonaniu, że
nie warto chodzić do lekarza...
Moja 8 m-czna córeczka ostatnio łapie się za uszko i widzę że coś jej dolega,
więc bacznie obserwuję, w nocy 39 stopni. Pojechałam więc do pediatry,
zbadała, stwierdziła, że dziecko zdrowe, zaleciła szczepienie(zaległe).
Zaleciła podawanie przez 10 dni Pyrosal, 3 dni Ibufen i pojawienie się za 5
dni na szczepieniu. Powiedziała: "jeśli nie będzie miała gorączki to nawet z
katarkiem czy kaszlem zakwalifikuję dziecko do szczepienia". Gorączka powraca
co kilka godzin. Pewnie jeśli bym podawała te zalecone leki tak długo,
(Pyrosal jest przeciwgorączkowy) to pewnie gorączki by nie było lekarka by
zaszczepiła a infekcja by była... Nie wiem czy kiedyś trafię na lekarza
któremu zaufam.
    • wieczna-gosia Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 19:46
      ibufen jest nie tylko przeciwgoraczkowy ale i przeciwzapalny- lekarka zapisala
      ci standardowe leki na infekcje. I prawdopodobnie to dziecku dolega. A z
      infrkcjami wirusowymi po prostu nic sie nie robi. Co by sie musiala stac zebys
      jej zaufala- antybiotyk powinien sie pojawic?

      Oczywiscie moze tak byc ze to zapalenie ucha- bo sugestia w twoim poscie jest
      wyrazna.

      Tez chodze bardzo rzadko, ale generalnie zakladam, ze znaja sie lepiej ode mnie,
      chociaz lubie jak lekarz mnie slucha bo on sie zna lepiej na chorobach, ale to
      ja lepiej sie znam na wlasnym dziecku.
      • nasyceni Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 19:56
        a ja niestety stwierdzam ze jak wezwe prywatnie pediatre to jakos
        lepiej zaopiekuje sie moim dzieckiem,przykre ale prawdziwe
        • nataliak9 Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:02
          niestety, prywatnie przyjdzie byc może taki lekarz, który tez
          pracuje w przychodni i jest niedoszkolony czy niekompetentny, tyle
          ze poswięci wiecej czasu i wezmie kase. ja nie mam nic przeciwko
          prywatnym czy panstwowym, byle fachowiec.
    • nataliak9 Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 19:58
      generalnie ufam.
      ale...w zeszłym roku mój mąż został ugryziony przez kleszcza.
      kleszcza usunełam osobiście, miał głowe nogi i wszystko. po miesiacu
      mąz dostał bardzo silnych bóli pleców, na ciele pojawiła sie
      wysypka a miejsce po ugryzieniu obrzmiało. ja chodze tylko do
      ginekologa a mąz w ogóle nie choruje wiec udał sie na wizytę do
      ulubionej lekarki teściowej, która to miała być wysmienitym lekarzem
      rodzinnym. sugestie męża, że ból powiązany jest może z wysypka i
      ugryzieniem zbyła. zdiagnozowała rwe kulszową a na ugryzienie
      przepisała maść do ...oczu (ugryzienie na udzie) mówiąc, że taka
      delikatna maśc nie zaszkodzi (pytanie czy pomoże).oczywiscie
      namówiłam męża na wizyte u dermatologa, okazało sie ze ma klasyczny
      przypadek boreliozy, plecy, wysypka i obrzmiałe ugryzienie to
      podobno ksiązkowe objawy.nidgy w zyciu nie pójde do tego lekarza,
      dziwie sie że tesciowa chodzi.
      • zonka77 co do boreliozy 11.01.08, 16:49
        to w polsce wyjątkowo olewana przez lekarzy choroba - nie potrafią rozpoznać,
        nie kojarzą, nie zlecają badań odpowiednich, mają marną wiedzę.
        Wiem to z własnego doświadczenia. Ale oczywiście da się znaleźć takich którzy
        się dobrze znają tyle że najpierw trzeba wiedzieć że się tą boreliozę ma. A ma
        się ją wcale nie tak rzadko, kiedy się okazało że mam boreliozę to z rozmów ze
        znajomymi wyszło że prawie każdy zna kogoś kto miał boreliozę a nawet jedna
        osoba po rozmowie ze mną się zaniepokoiła o swoją mamę która miała takie same
        objawy jak ja, uprosiła mamę aby poszła do mojej lekarki,mama poszła i zrobiła
        badania i okazało się że od 3 lat miała boreliozę!

        A pierwszy i drugi lekarz do jakiego poszłam z pytaniem czy nie mam boreliozy
        (miałam rumień wędrujący) wyśmiali mnie i stwierdzili że to jakieś uczulenie.
        Jedna pani nawet stwierdziła że borelioza tak długo nie trwa (rumień miałam
        wtedy już od 4 miesięcy) i jak się boję to żebym się zaszczepiła (nie ma na to
        szczepionki)

        Ogólnie mam ograniczone zaufanie do lekarzy i jeśli cos się dzieje szukam
        sprawdzonych specjalistów a nawet idę do 2-3 lekarzy aby potwierdzić i zapytać
        jeśli coś mnie niepokoi.
    • e5121 Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:04
      Generalnie nie ufam każdemu nowo poznanemu lekarzowi.I takich lekarzy unikam.Chyba, że muszę iść do jakiegoś specjalisty, wtedy ide i to z niechęcią. Mam trzech lekarzy, którym ufam : szaloną pediatrę dla moich dzieci (kiedyś podawałam jej nazwisko,ale mi zabroniła z powodu ograniczeń czasowych), fajną dentystkę i panią ginekolog. Jestem z tej trojki bardzo zadowolona, ale znalezienie ich zajęło mi sporo czasu.
    • oli77 Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:06
      Leków unikam, antybiotyków tym bardziej. Do lekarza nie szłam po receptę tylko
      właśnie żeby osłuchał, sprawdził uszy, gardło... Chodzi mi o to, że infekcja
      jest, a pani doktor twierdzi że dziecko zdrowe i należy szczepić... To skąd ta
      39 st. gorączka? Powiedziała, że przy zapaleniu ucha z pewnością by za ucho się
      nie łapała i to mnie też zaskoczyło...
      • sylwiawkk Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:20
        no to gdybyś mieszkała w UK to dopiero bys roztroju nerwowego dostała
        urodziłam tutaj jest tez starsza z nami
        dziecku cokolwiek dolega noga, głowa, goraczka zapalenie
        czegokolwiek nawet na mój złamany palec
        przepisują tongue_outARACETAMOL
        dziekuje bogu że moje dziecko ma ręce nogi serce płuca i wygląda na
        zdrowe bo bym tu oszalała
        a jak bede w maju w Polsce to chyba wszystkich mozliwych
        specjalistów obskocze aby sie upewnic że z mała wszystko ok
        jak mieszkałam w Polsce to też narzekałam na lekarzy a teraz to bym
        wszystko oddała za chociaż jednego z tamtąd
        • dag_dag Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 00:21
          > a jak bede w maju w Polsce to chyba wszystkich mozliwych
          > specjalistów obskocze aby sie upewnic że z mała wszystko ok

          nie zapomnij o sobie. tez warto sprawdzic, czy z toba wszystko ok...
      • wieczna-gosia Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 21:02
        > Leków unikam, antybiotyków tym bardziej. Do lekarza nie szłam po receptę tylko
        > właśnie żeby osłuchał, sprawdził uszy, gardło... Chodzi mi o to, że infekcja
        > jest, a pani doktor twierdzi że dziecko zdrowe i należy szczepić... To skąd ta
        > 39 st. gorączka?

        no ale nie kazala szczepic od razu tylko po zaleczeniu. Poza tym powiedziala ze
        nie bedzie szczepic jesli bedzie goraczka- a przy lekach perzeciwgoraczkowych
        owszem goraczka spada, ale sie pojawia spowrotem- gdybys powiedziala ze dzicko
        nadal goraczke ma (czyli jest uzasadnienie podawania przeciwgoraczkowych) to
        pewnie babka by przelozyla szczepienie.

        Tak szczerze mowiac nie widze jakis powaznych niedociagniec i powodow do braku
        zaufania- lekarka dala ci leki przecowgoraczkowe i przeciwzapalne, uznala ze to
        infrkcja wirusowa i uznala ze 3-5 dni wystarczy zeby przeleczyc, a szczepienie
        juz jest zalegle.
    • przeciwcialo Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:25
      Tym których wybrałam dla siebie czy dzieci jak najbardziej.
    • lola211 Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:28
      wizyt u lekarzy zaliczylam multum, tylko do jednej pediatry mam
      zastrzezenia, reszcie ufalam i ufam, bo nie mam powodu, by buylo
      inaczej.Lekarze wielokrotnie mi pomogli i nigdy nie zlekcewazyli.
      • gardeniaa Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 20:32
        ogólnie tak
        znam tylko jednego konowała, który zalazł mi za skórę
    • driadea Re: Ufacie lekarzom? 10.01.08, 21:57
      Ufam, bo muszę. Jestem pod stałą opieką specjalisty i nie wyobrażam sobie braku
      zaufania do niego. Do innych lekarzy nie chodzę smile
    • krwawakornelia To nie masz trafiac tylko szukac 10.01.08, 22:01
      oczywiscie sa tacy co cie przekonuja i tacy co nie, ale zawsze mozna
      wlozyc troche wysilku i poszukac.
    • mmilki Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 05:22
      ...tak ufam,
      i jakos zawsze uda mi sie trafic na dobrego fachowca i kulturalnego
      czlowieka...hmmm...moze wlasnie dlatego,ze ufam...
    • sionasble Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 06:34
      co do diagnozy - raczej tak, co do leczenia - raczej nie .
    • karola1008 Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 09:06
      Pediatrę, internistę, dentyste i giekologa mam tych samych od lat i
      im ufam, prawie absolutnie. Prawie, bo kazdy ma prawo do pomylek. W
      tych lekarzach cenię to, że oni także mnie słuchają i nie
      bagatelizują moich wątpliwości. A co do reszty-to też raczej ufam.
      No chyba, że tak jak mi się to zdarzylo, pan doktor będzie mi
      oglądał gardlo siedząc po przeciwnej stronie biurka.
      • guderianka Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 09:22
        Lekarz rodzinny, ginekolog i nefrolog, neurolog - stale Ci sami,
        ufam im bo widzę że nie działają standardowo i "książkowo" ale
        słuchają co ja mam do powiedzenia i co mówi dziecko. Jesli
        przepisują leki to zawsze konsultują -wspólnie szukamy najlepszego
        dla dziecka
    • gryzelda71 Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 09:40
      Ufam,nie mam wyjścia.Jak lekarz lekcewazy moje sygnały (nie ma znaczenie odnośnie dziecka,czy mnie)jestem upierdliwa.Nie zdarzyło się,ze leczenie nie przyniosło skutków,no ale tak naprawdę nikt w rodzinie powaznie nie choruje.
      Nie podoba mi się jednak,zwłaszcza wśród specjalistów takie informacje na odczepnego,jakby wychodzili z założenia,ze i tak nikt nie zrozumie o czym mówią,oraz miganie sie od odpowiedzi na konkretnie postawione pytania.Takich zmieniam.
    • sylwiawkk Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 12:26
      to powiedz mi co byś zrobiła w sytuacji gdy twoje pieciomiesieczne
      dzeiecko jest chore dusi sie kaszlem
      ty dzwonisz do lekarza a recepcjonistka mówi ze nie ma miejsc
      wypytuje co dziecku dolega i powiadamia cie że jutro rano prosze
      przyjsc po recepte :paracetamol
      a ty sie zastanawiasz czy może przyjąc ten lek czy nie zareaguje na
      niego inaczej niż inne dzieci
      lekarz nie widział twojego dziecka nie postawił diagnozy czy to
      płuca czy oskrzela a może tylko zapalenie gardła
      kiedys wchodze do gabinetu z małą i lekarz pyta co sie stało
      wiec mówie że katar i objawy zapalenia gardła
      ale przecież moge sie mylić
      on postukał w klawiature i daje mi recepte na calpol
      nawet jej nie dotknął ani nie obejrzał co tak naprawde jej dolega
      a ja umierałam ze strachu że ma przeżuty na oskrzela czy na płuca co
      jest możliwe u tak małego dziecka
      nie miała po porodzie badania bioderek ani serduszka w ogóle nie
      widział jej ngdy w życiu żaden pediatra
      a ma już 9 miesiecy szczepienie jedno odbywało sie jak była chora
      to jak ja mam im wierzyć
      kolezanka ma chłopca był na wakacjach u babci zachorował tam i
      poszli z nim do lekarza a tam pytanie czy on nie ma problemów z
      sercem bo ma dwie dziurki i trzeba to kontrolować
      tu tylko połozna całą ciąże prowadzi bada dziecko żadna kobieta na
      oczy nie widziała po i przed porodem ginekologa
      tu cały czas brakuje secjalistów
      • yadrall Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 13:01
        Sylwia!
        Tez mieszkam w UK i rozumiem Twoj bol. Naprawde!!!
        Jedyne co moge CI z czytym sumieniem poradzic-zmien przychodnie!!!
        Tu w tym kraju naprawde zdarzaja sie normalni lekarze tylko trudno
        na nich trafic. Ja szukalam ponad dwa lata-obskoczylam kilka
        przychodni i wielu lekarzy (specjalnie chodziam co raz do innego by
        dowiedziec sie jaki jest) i wreszcie udalo mi sie dobrze trafic.
        Dlatego dobrze radze-szukaj!!! Powodzenia!!!
      • dag_dag Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 13:19
        sylwia, ale chyba nikt cie nie trzyma na sile w wielkiej brytanii? przeraza mnie
        to, ze w maju planujesz przyleciec z dzieckiem do pl i przejsc sie po wszystkich
        specjalistach by tylko sprawdzic, czy z twoim dzieckiem jest wszystko ok. moze
        to jeszcze sobie przemyslisz...

        uwielbiam angielska sluzbe zdrowia! jak wiekszosc rodzicow w uk: dosc szybko mam
        wizyte w przychodni z tlumaczem w razie potrzeby; nie musze biegac po wszystkich
        specjalistach ot tak tylko by sprawdzic, czy wszystko z dzieckiem jest ok, albo
        wykluczyc wszystkie choroby swiata; nie dostaje stosu niepotrzebnych lekow;
        leki, ktore potrzebuje dostaje w aptece za darmo; wreszcie ktos rozumie, ze na
        katar nie trzeba antybiotyku; mam zagwarantowana calodobowa opieke lekarska na
        telefon; podczas ciazy zajmuje sie mna wykwalifikowana polozna. i jeszcze zawsze
        mozna pomarudzic...
        moje dziecko chorowalo tu kilka razy, wyladowalo rowniez po wypadku na ostrym
        dyzurze. nigdy nie mialam najmniejszego powodu by narzekac.
        • fogito Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 16:10
          Ja nie ufam zadnemu lekarzowi.
          Co do UK, to kazdy kto tam laduje to musi miec swiadomosc kiepskiej
          sluzby zdrowia.
          Pomysl z przebadaniem dziecka w Polsce uwazam za dobry. Niezaleznie
          od niedofinansowania polskiej sluzby zdrowia pediatrzy sa tu
          naprawde dobrzy. Mam porownanie ze Stanami, gdzie czasami lapie sie
          za glowe po wizycie.
          • dag_dag Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 16:28
            > Co do UK, to kazdy kto tam laduje to musi miec swiadomosc kiepskiej
            > sluzby zdrowia.

            Dlaczego kiepskiej? Bo nie wychodzi sie od lekarza ze stosem recept, z
            antybiotykiem (a za 2 tygodnie z kolejnym), niepotrzebnymi skierowaniami? Bo
            ciaze prowadzi sensowna polozna, a nie tak powaznie brzmiacy specjalista
            ginekolog poloznik. Bo lekarza podczas porodu widzisz 5 minut krocej niz w
            Polsce? Bo w ciazy nie robia co miesiac usg? I tak dalej...

            Rowniez mam porownanie do Stanow. I nijak sie nie zgodze, ze w Anglii, Stanach
            jest beznadziejnie, a w Polsce naprawde dobrze. To w Polsce trafilam na
            pediatre, ktory krew w kale noworodka uznal za buraczki, ktore ja jadlam kilka
            dni wczesniej. Nie daje mi to jednak powodu by na tej podstawie skreslach
            polskich pediatrow. I w Stanach, i w Anglii, i w Polsce jest tak samo. Jak rozni
            sa ludzie - tak i rozni sa lekarze. Innymi prawami rzadzi sie sluzba zdrowia, ot
            i tyle. Ludzie maja inna mentalnosc, nie sa sklonni do wiecznego maruderstwa.
            Wiekszosc z usmiechem siedzi w poczekalni, nie trzymajac w zebach karteczki z
            numerkiem.
            Pozostaje wierzyc, ze rozsadne mamy w Polsce ze zdrowymi dziecmi na wszelki
            wypadek nie chodza z dziecmi do wszystkich mozliwych specjalistow.
            Decydujac sie na emgiracje warto wiedziec, jak funkcjonuje sluzba zdrowia, ale
            niekoniecznie warto powtarzac stereotypy.
            • fogito Re: do dag_dag 11.01.08, 20:05
              kiepska - bo jest utrudniony dostep do lekarza. A jesli juz komus
              sie uda, to zwykle jego problem jest bagatelizowany. Nie bede sie
              rozpisywac, bo kazdy kto ma wyszukiwarke moze sobie poczytac.
              Ja nie mowie, ze w Stanach jest beznadziejnie - ale jest dobrze
              tylko dla tych co maja kase. Ja na szczescie mam dobre
              ubezpieczenie, ale wspolczuje tym co nie maja - okolo 30%
              spoleczenstwa USA. Tak wiec w Polsce, gdzie funkcjonuja obie opcje
              prywatna i panstwowa nie jest najgorzej. Co nie zanczy oczywiscie,
              ze jest dobrze.
              W kazdym razie ja nie wierze zadnemu z lekarzy niezaleznie od nacji.
        • yadrall Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 16:28
          Dag-dag Ty poprostu dobrze trafilas na lekarzy w UK. Jednak nie
          kazdy ma tyle szczescia. Czasem trzeba poszukac innej przychodni i
          innych lekarzy. I zapewniam Cie,ze sa przychodnie gdzie nie sposob
          dostac sie do lekarza (mi samej z bolacym jak cholera uchem kazali
          czekac...3 dni-wylam z bolu). W przychodni gdzie jestem obecnie
          mozna sie umowic albo na jakis termin,albo tego samego dnia jak jest
          potrzeba. Jednak to naprwade zalezy od przychodni.
          • dag_dag Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 16:31
            To samo mozna napisac o Polsce...
            Zamien sobie slowo "UK" na "Polsce".

            > Dag-dag Ty poprostu dobrze trafilas na lekarzy w UK. Jednak nie
            > kazdy ma tyle szczescia. Czasem trzeba poszukac innej przychodni i
            > innych lekarzy. I zapewniam Cie,ze sa przychodnie gdzie nie sposob
            > dostac sie do lekarza (mi samej z bolacym jak cholera uchem kazali
            > czekac...3 dni-wylam z bolu). W przychodni gdzie jestem obecnie
            > mozna sie umowic albo na jakis termin,albo tego samego dnia jak jest
            > potrzeba. Jednak to naprwade zalezy od przychodni.
            • yadrall Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 17:45
              Niby tak,ale w Polce zawsze mozesz pojsc prywatnie do lekarza,a w Uk
              nie jest to takie proste-szczegolnie jak ktos mieszka daleko od
              Londynu. Ja do najblizszego prywatnego gina mam 50km,a i wyboru
              zadnego nie mam,bo nastepny prywatny gabinet jest duzo dalej...
    • loola_kr Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 13:19
      Pediatrze moich dzieci ufam. Jest doświadczona, kompetentna i "na
      bieżąco".
      Innych nie mamy (ja mam od niedawan neurologa z powodu bólów głowy
      ale jeszcze nie wiem co o niej sądzić...)
      • gabrielle76 Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 17:29
        Ufam pediatrze moich dzieci, innym NIE!
        Moja córka majac 7 miesięcy miała zapalenie ucha i jedynym objawem było to ze
        sie za nie ciągnęła, ciągnięcie za uszko może być pierwszym objawem zapalenia
        ucha, no a gorączka 39 stopni może juz tylko potwierdzić diagnozę. Lekarka może
        sobie wydawać zgode na szczepienie jak dziecko ma katar, ale to rodzić decyduje
        czy dziecko powinno być zaszczepione czy nie. Dziecko musi byc w czasie
        szczepienia idealnie zdrowe po to żeby ukłąd odpornościowy został odpowiednio
        pobudzony, przy infekcji może nie byc wcale odpowiedzi immunologicznej a co za
        tym idzie szczepionka może wcale nie zadziałąć.
        jak moja córeczka miała 6 miesięcy zaczeła szczekajaco kaszlec więc wezwałam
        lekarza rodzinnego na wizyte, napierw kłócił sie ze mną że mam juz duze dziecko
        i mam nie panikować i ze nie przyjedzie, jak mu zagroziłam ze wezwe pogotowie
        które obciazy przyjazdem przychodnie to przyjechał z łaską. Zbadał córke po czym
        stwierdził że ma tylko katarek i wyszedł. A my z mężęm ubralismy sie i
        pojechalismy z córką do szpitala gdzie po zbadaniu lekarka stwierdziła u córki
        ostre zapalenie krtani i dziecko musiało natychmiast dostac zastrzyk sterydowy
        żeby krtań nie puchła, dostała również antybiotyk. Także rodzice najpierw muszą
        ufać swojemu instynktowi a potem lekarzowi ..
        • konwalka Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 18:16
          Temat róznic w służbie zdtowia między Polska i Uk był wałkowany nie
          raz i nie dwa na forum.
          Faktem jest, że w Pl "matka jest spokojna, kiedy od pediatry
          wychodzi z receptą"
          Ja też tutaj nauczyłam się żyć inaczej. Nie latam z katarem i
          kaszlem do lekarza, ostatnio ze starszym przezyliśmy paskudną i jak
          najprawdziwszą grypę, posiłkując się tylko lekami przeciwbólowymi.
          Po prostu nie ma sensu uogólniać - tu swietnie, tam beznadziejnie.
          Lub odwrotnie.
          Ja, póki co blisko dwa lata, jestem bardzo zadowolona z: opieki w
          ciąży, porodu, opieki w okresie okołoporodowym. Moje młodsze dziecko
          było tu u lekarza dwa razy - a ma zaraz półtora roku (nie licząc
          wizyt zwiążancyh z alergią, ale nie o tym chyba mowa?.
          I nie ma za sobą kilku antybiotykopterapii, co w przypadku
          pierwszego dziecka w okresie analogicznym, neistety miało miejsce.
          Mocno na wyrost zreztą.
          Uważam, że b. wiele dobrego wynika z darmowych leków dla dzieci.
          Pomijając oczywisty aspekt finansowy, odpada kwestia umów lekarsko-
          farmaceutyczncyh.
          - Panie doktorze, a na co to lekarstwo?
          - Na Bermudy. Jeszcze tylko 73 recepty....

          Pozdrawiam
          • sylwiawkk Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 19:50
            no widzisz urodzilam w kwietniu paszport odebrałam 28 grudnia
            mój mąż ma wolne dopiero w maju wiec dlatego jestem tu uwiązana ,do
            prywatnego lekarza mam 400 km a w okolicy naprawde żadnego
            konkretnego
            ja też juz nie latam z przeziebieniem do lekarza
            a często sie zdarza ze w naszej przychodni nie ma po kilka dni
            lekarza ani nikogo na zastepstwo
            gdy nasza starsza córka poważnie zachorowala akurat nie było naszego
            lekarza pojechalismy w inne miejsce gdzie jedzie sie w razie gdy
            nasza przychodnia zamknieta tam odesłali nas do przychodni
            tłumaczymy że zamknieta to poczekajcie dwa dni az otworzą zjechałam
            chyba wtedy 5 miejsc gdzie liczyłam na jakąkolwiek pomoc i nic nikt
            nie dał nam ani recepty ani nie zbadal naszego dziecka a ja
            przeżylam jedna z jej poważnych chorób bez pomocy ale co tam ważne
            że teraz sa zdrowe i zadowolone bawia sie na dywanie
    • babsee Re: Nie! 11.01.08, 19:45
      Ufam swojemu położnikowi, stomatologowi i najlepszej pediatrze pod
      słoncem( ktora niestetsy przeszla na emeryturę), ktora gdy nie
      potrafila zdaignozowac dziecka(po naprawdwe wielu poszukiwaniach,
      wiec żalu nie mam) potrafila powiedzieć "przepraszam".
      Niestety, porażająca wieszośc to nadęte bufony, ktorzy olewają
      pacjenta po całosci, stawiają diagnozy "zza biurka"-co gorsza-nie do
      podważenia,nie zalecają diagostyki tylko walą chemie.
      Nie lubie,i nie ufam.
    • pacia811 Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 20:12
      nie, nie ufam....
      żaden z wielu lekarzy ( 15 stu lekarzy prywatnych i państowych, plus
      specjaliści ze szpitala) nie potrafili zdiagnozować co jest mojemu
      dziecku, bagatelizowali moje słowa, moje doświadczenie i
      obserwacje...przez rok leczyli bezsensowną alergie na "cośtam",
      faszerowali sterydami, antyiotykami, i innymi cudownymi
      specyfikami...dodatkowo wyśmiewali moją diagnoze( która po wielu
      badaniach się potwierdziła) obrażali mnie i patrzyli jak na
      nawiedzoną matke!!

      niestety nie ufam......zbyt wiele wycierpiało moje dziecko przez
      durnych konowałów...
    • gaja78 Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 20:39
      Nie, leczę się u osiedlowego zielarza-kaznodziei smile
    • ma_dre Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 20:59
      oli, juz nie ufam lekarzom! Dyplom nie jest gwarancja iz ktos na prawde bedzie
      mial na uwadze nadrzednie twoje dobro. Takiego pediatre jak ta twoja to bym
      wsadzila do kryminalu! Zalecac szczepienie, kiedy dziecko jest chore???
      Oslabiony walka z choroba organizm nie ma sily na oczyszczanie sie z ciezkich
      toksyn zawartych w szeczepionce. Ta konowalicha swiadomie lub nie naraza twoje
      dziecko na (dlugo)trwale kalectwo a ciebie na wysokie koszty leczenia. Na twoim
      miejscu przestalabym do niej chodzic, wyjdzie bezpieczniej...
      • elik76 Re: Ufacie lekarzom? 11.01.08, 22:24
        Takiego pediatre jak ta twoja to bym
        > wsadzila do kryminalu! Zalecac szczepienie, kiedy dziecko jest chore???
        > Oslabiony walka z choroba organizm nie ma sily na oczyszczanie sie z ciezkich
        > toksyn zawartych w szeczepionce. Ta konowalicha swiadomie lub nie naraza twoje
        > dziecko na (dlugo)trwale kalectwo a ciebie na wysokie koszty leczenia. Na twoim
        > miejscu przestalabym do niej chodzic, wyjdzie bezpieczniej...

        Tak z ciekawosci- na jakie wytyczne sie powolujesz? Bo cos mi sie widzi, ze zgodnie z nowymi wytycznymi infekcja, szczegolnie wirusowa, nie jest BEZWZGLEDNYM przeciwskazaniem do szczepienia. Ale co tam ja glupia kowalicha moglam w literaturze wyczytac, nieprawdaz?
    • limmar Re: Ufacie lekarzom? 12.01.08, 11:25
      5 lat temu miałam taką panią ginekolog, której nie mogę nic zarzucić. Poza nią
      nie ufam żadnemu lekarzowi.
    • oli77 Re: Trzydniówka? 12.01.08, 17:49
      Chyba jednak trzydniówka, gorączka odpuściła a na tułowiu wysypka. Więc kiedy
      mogę wg Was szczepić, żeby po wirusie nie było śladu i odporność znowu w normie...
    • diin ja nie ufam tym z państwowych przychodni... 12.01.08, 22:20
      u mnie to tak było: mały poszedł do żłobka, po tygodniu zachorował,
      gorączka, kaszel , katar. Lekarz z przychodni dał jakieś syropki,
      coś tam do nosa i nurofen kazał dawać.. po tygodniu u małego żadnej
      poprawy no to znów do lekarza idziemy. ten dał kolejne syropki.
      jakaś lekka poprawa była ale coś dalej nie tak. więc antybiotyk -
      dwa tygodnie na leku dzieciak dalej chory. i tak z miesiąc
      faszerowania dziecka świństwem. wezwałam prywatnie, zbadał od stóp
      do głów: diagnoza, wyjaśnienie mi wszystkiego co potrzebne i nie,
      harmonogram podawania leków i po tygodniu dzieciak zdrowy jak
      rybka... od tamtej pory nie chodzimy już do państwowej przychodni...
    • zebra12 Nie ufam do końca 13.01.08, 10:38
      Najpierw słucham, obserwuję dziecko, szukam potwierdzenia diagnozy.
      Potem dopiero podaję leki.
      Kilka razy zdarzyła mi się zła diagnoza. Raz, dziecko by mi umarło
      przez to. Opiszę kiedyś, bo teraz się spieszę. W skróci:
      - Dziecko kaszle i kaszle. Ma 7 miesięcy. Lekarz czterokrotnie
      diagnozuje kaszel poinfekcyjny. Sama idę do szpitala: obustronne
      śródmiąższowe zapalenie płuc. Powiększona zapalnie grasica,
      śledziona i prawa komora serca. Ledwo przeżyła.
      - Dziecko lat 6 silne bóle głowy, gorączka około 40 stopni. Nie
      spada po niczym. Wizyta na pogotowiu, diagnoza brzmi: dziecko ma
      zapalenie opon mózgowych! Zalecenie: Podawać naprzemiennie
      paracetamol, ibufen i pyralginę, a w poniedziałek jechać do
      neurologa - był piątek wieczór... Skierowania nie dostaliśmy!
      Więc w sobotę znów pędzę na pogotowie, bo ból ani gorączka nie mija
      po tych lekach. nowa obsada na pogotowiu: Diagnoza: Ropne zapalenia
      zatok. Skierowanie do szpitala. Tym razem dobra diagnoza. Gdybym
      czekała do poniedziałku dziecko mogło by dostać zapalenia mózgu od
      zatok!
      I wiele innych tego typu akcji miałam. Np.: leki na podtrzymanie
      mojej martwiej ciąży - lekarka nie sprawdziła, czy płód żyje!
      Ech..., jak ja mogę ufać sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja