bunny.tsukino
12.01.08, 16:05
Tak, pozwolę sobie napisać. To piszę ja , Bunny, którą po raz n-ty skreślono z
listy studentów z powodu braku wpisów/niezapłaconego czesnego w terminie itp.
Nie macie wrażenie, że w ostatnich latach tytuł mgr już nic nie znaczy, że hmm
stracił na wartości. Gdzie nie spojrzeć tam magister, inżynier , licencjat..
Narobiło się uczelni prywatnych, większość na zasadzie płacisz i masz. No i
potem skutek tego jest taki, że u mnie w pracy informatyczka płacze, bo nie
umie z worda zrobić pdfa, administratora sieci kolesie po liceum robią w
bambuko. Przykład z ostatnich dni, moja koleżanka z liceum największy tłuk nad
tłuki, skończyła studium psychologiczne i teraz pracuje jako social worker
wypisała mi opinię do urzędu :
"Po przyjeździe do Miasta X gdzie jako mieszkanka Bunny Tsukino mieszka z
synem Tam...."