mma_ramotswe 17.01.08, 15:16 moje dzieci nigdy nie jadly (a mam czwórke!). Jak nei salmonella, to ptasia grypa, jakos nie mam odwagi. Ale co to za dziecinstwo bez poznania smaku kogla mogla? Utartego do bialosci? Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mma_ramotswe Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:19 a skad wiesz, ze bleeeh? Bo skosztowalas. Chyba jednak trzeba poznac ten smak... Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:22 Ja też nie lubię. Nie lubię jajek, a surowych w szczególności. Dzieciom też nie daję. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:27 no dobra: nie lubisz. Ale wiesz, ze nie lubisz, bo jadlas. Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:32 No, żeby wiedzieć, czy się czegoś nie lubi, trzeba spróbować. Chociaż... moja córka już z góry wie, że czegoś nie lubi. Szału można dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:11 mma_ramotswe napisała: > a skad wiesz, ze bleeeh? Bo skosztowalas. > Chyba jednak trzeba poznac ten smak... Kosztowalam i potwierdzam bleeeh. Jak bylam mala i jezdzilam na wakacje na wies do rodzinki to zawsze mnie probowali tym raczyc, bo twierdzili, ze to takie pyszne. Im pewnie smakowalo, a u mnie powodowalo odruch wymiotny :o) Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:21 ja nie rozumiem twojego problemu !!!!!!!!1 tłuczesz jajko, dodajesz cukier i ucierasz ps. nigdy nie lubiłem z kakaem Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:26 sionasble napisał: > ps. nigdy nie lubiłem z kakaem Sorki, ale z KAKAO. Kakao się nie odmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:33 > Sorki, ale z KAKAO. Kakao się nie odmienia a jesteś pewna ???? kiedyś nie odmianiało się na pewno ale ostatnio słowa o podobnej budowie (studio, radio) się już odmienia musowo Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:36 Jak ja się uczyłam, to się nie odmieniało I uważam, że się nadal nie odmienia. Ale może ja się nie znam Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:07 mamba1234 napisała: > Jak ja się uczyłam, to się nie odmieniało I uważam, że się nadal nie odmieni > a. Ale może ja się nie znam mamba, ależ Ty jestes omotana konwencjami! jesz tylko tak, jak powinien jeśc kulturalny człowiek, mówisz tylko w stuprocentach poprawna polszczyzną.... A gdzie TY jestes w tych schematach, normach, konwencjach? Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:20 Matko, to trzeba się jak świnia zachowywać? Nie przesadzaj. Jem, jak się powinno jeść (a co w tym złego?) i staram się mówić i pisać poprawnie. Powtarzam - staram się, nie jestem perfekcyjna. Tak samo jak odmiana 'kakao' wkurza mnie pisanie "na pewno" razem i "naprawdę" oddzielnie - nagminne w necie. I nie dlatego, że jestem omotana, tylko dlatego, że tak się nie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:22 A co oznacza "tak sie nie pisze"? Tylko aktualnie funkcjonujący zwyczaj. 100 lat temu pisało się inaczej, za 100 lat znów będzie sie pisało inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:27 Ja żyję tu i teraz i mówię na razie o tym . Pozdrowienia ) Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble nie odmienia się 17.01.08, 17:45 sprawdziłem - nie odmienia się faktycznie - ZA SWOJĄ GŁUPOTĘ WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PRZEPRASZAM Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: nie odmienia się 19.01.08, 23:30 sionasble napisał: > sprawdziłem - nie odmienia się faktycznie - ZA SWOJĄ GŁUPOTĘ WSZYSTKICH > ZAINTERESOWANYCH PRZEPRASZAM Z trudem, ale wybaczam Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: nie odmienia się 20.01.08, 14:54 > Z trudem, ale wybaczam o dzięki ci - o czcigodna, najłaskawsza ..... :p Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:28 mowisz, ze nie dostana ptasiej grypy? Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:36 szanse oceniam niżej niż możliwość zejścia z żalu z tytułu niespróbowania kogla - mogla Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:27 Ze względu na ptasią grypę lepiej nie dawać. Zapewniam cię, że jego dziciństwo nie będzie przez to dramatycznie zubożone Ja w dzieciństwie bardzo lubiłam, zwłaszcza, że wtedy w ogóle ze słodyczami było krucho. Z kakao.. mhm... Kiedyś babcia chciała mi zrobić przyjemność i utrzepała ręcznie, na szybko i byle jak Z BIAŁKAMI. Pamiętam, jak pływały tam te gluty i mało nie heftnęłam, ale nie chciałam robić babci przykrości i zjadłam. Byłam posłusznym dziewczątkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:34 Rany, aż mnie zemdliło na myśl o tych glutach... Ja tam sobie salmonelli nie żałuję. Jak mama ubija pianę z cukrem (do ciasta), to zawsze michę wyliżę do czysta. Żółtko jakoś mniej mnie zawsze interesowało, ale też ujdzie. Ostatnio jak nic słodkiego w domu znaleźć nei mogłam, to sama sobie kogiel-mogiel zrobiłam. No własnie, a jak jest poprawnie? Kogel-mogel (tego mi nei podkreśla, więc mniemam że to chyba) czy kogiel-mogiel? Bo u mnie w domu to zawsze to drugie było. Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:05 Ja znam dwa rodzaje kogla-mogla. Jeden to zoltka utarte z cukrem,na koniec kakao-przysmak mojego brata Drugi-po prostu cale jajko ubite trzepaczka z dodatkiem cukru i kako. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:30 Sama nigdy nie jadłam,jakos mnie odrzucało.Dzieciom tez nie podaje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:34 Kiedyś (w dzieciństwie)namawiano mnie do wypicia żółtka surowego. Bleee, skończyło się małym hafcikiem. Po 2 ciąży jakoś totalnie mnie od jajc odrzuciło. Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:33 Ja lubie kogel mogel, dawno nie jadłam i moje dzieci też nie jadły... To im dzisiaj zrobię, a co! I nie przejmuję się żadną grypą, sparzę porządnie wrzątkiem i już! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:40 > Ale co to za dziecinstwo bez poznania smaku kogla mogla? Utartego do > bialosci? No rzeczywiście, straszne. Moje dzieci mają takie ubogie dzieciństwo... idę głowę popiołem sypać i do Częstochowy na klęczkach Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: kogel-mogel 17.01.08, 18:14 > idę głowę popiołem sypać Lepiej kakałem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: kogel-mogel 18.01.08, 12:27 zona_mi napisała: > > idę głowę popiołem sypać > > Lepiej kakałem. > tak miało byc, czy sie zająknelas? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: kogel-mogel 18.01.08, 22:49 mama_kotula napisała: > > Ale co to za dziecinstwo bez poznania smaku kogla mogla? Utartego do > > bialosci? > > No rzeczywiście, straszne. > Moje dzieci mają takie ubogie dzieciństwo... idę głowę popiołem sypać i do > Częstochowy na klęczkach > Kotula, teraz do Torunia się chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: kogel-mogel 17.01.08, 15:48 Dzieci kiedyś jadły takie rzeczy, bo nic innego nie było. Jadły też chleb z masłem i cukrem (ja masła nie lubiłam, więc preferowałam wersję uboższą, przez co cała rodzina dostawała furii), serki topione jako substytut lodów chyba (bo się te serki lizało), mleko w proszku (kilogramami), mrożone truskawki (pyszności) i tak dalej. Teraz kogiel-mogiel żadnego dzieciaka nie zainteresuje, bo ma pod ręką od groma czekolad, chipsów, cukierków i lodów. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:15 dziecko akurat czyta książkę, w której ten specjał występuje i wzbudziło to zaciekawienie Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:03 Moje dziecko nigdy nie pozna smaku kogla-mogla, przynajmniej nie dzięki mnie. Ja za to tego smaku do końca życia nie zapomnę. Wylądowałam po nim z salmonellą w szpitalu. Nigdy więcej! Jeśli chcesz dzieciom taką przyjemność zafundować - proszę bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:18 Wylądowałam po nim z salmonellą w > szpitalu. Nigdy więcej! Jeśli chcesz dzieciom taką przyjemność zafundować - > proszę bardzo noż proszę was bardzo !!!! salmonelli to można dostać na milion sposobów zasadniczą przyczyna jest brak higieny a nie jajka !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:20 Wyparzasz jajka przed spozyciem?(o kurze chodzi) Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:25 jeśli nie są poddawane długotrwałej obróbce cieplnej to dokladnie myję i zalewam wrzątkiem (o spożywczych mówię) ;p Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:05 > Myslisz,ze to powszechny zwyczaj? nie sądzę, ale też mnie to nie obchodzi na tej zasadzie - po co montowac pasy w samochodach - skoro ich zapinanie nie jest powszechne ??? nie pozwalajmy jeździć nimi - rozwiążemy problem u podstaw Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:07 Chodziło mi o to,ze nikt nie powie,ze salmonell przez niewyparzone jajka. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: kogel-mogel 21.01.08, 15:32 www.food-info.net/pl/qa/qa-saf46.htm Niestety wyparzanie nie zawsze zabija bakterię, choć w większości przypadków tak się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 21.01.08, 15:51 > Niestety wyparzanie nie zawsze zabija bakterię, choć w większości przypadków ta > k > się dzieje. ok - prawda dla mnie wręcz oczywista - pytanie co ty z ty zrobisz - zaczniesz sterylizować wszystko radiacyjnie ???? Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:09 nie zapomnij jeszcze o istnieniu leguminy i puddingu ) Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:13 to mnie akurat nie rusza. Pewnie dlatego, ze nie jadlam Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 do demarty 17.01.08, 16:29 Pytanie zupełnie serio-czym się różnią legumina , pudding i budyń . dla mnie było zawsze to samo tylko pod różnymi nazwami. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: do demarty 17.01.08, 18:24 A ja zawsze myslalam, ze legumina to cos z warzyw. Bokiem wychodzi znajomosc jezykow (fr. legumes - warzywa, jarzyny). Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: do demarty 17.01.08, 21:55 pudding: ma konsystencję budyniu, ale może być gotowany na parze, pieczony, może być z dodatkiem kaszy manny, ryżu, jajek, moze być daniem głównym z dodatkiem łoju wołowego, nerek (bleeee! cytuję za wygooglanym artykułem) legumina: to mączna potrawa (deser) ale może być łączona z ziemniakami, owocami i zapiekana, wtedy kisiel nie jest tylko kisielem, a wzbogaconą o te owoce/warzywa leguminą ) Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: do demarty 18.01.08, 11:57 dzięki....w sumie budyń to tylko czekoladowy,generalnie zmora dzieciństwa na równi z kaszką manną ..bleeeee A z tym puddingiem z łojem, to fakt , wszak anglicy jakies takie paskudztwo jadają na Boze Narodzenie-niejadalne dla ludzi z kontynentu)) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: kogel-mogel 17.01.08, 16:12 Ja jadłam, z kakao był najlepszy. Ale dzieciom nie mam odwagi podać. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:09 Lękającym sie salmonelli i pg polecam "Grześki" kakaowe bez polewy - w smaku nieco koglomoglowate. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: kogel-mogel 17.01.08, 17:28 Uwielbiam kogel mogel i daję dzieciom (mamy jaja przez płot)-sama też jem ( w ciąży będąc)- czysta sodoma. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: kogel-mogel 17.01.08, 18:19 Moj syn (5) nie lubi nowosci, wiec nie probowal in ie chce, wiec nie zmuszam. Gdyby lubil, to by dostawal. Sobie osobiscie krece co jakis czas, zlewajac totalnie wszystkie ptasie grypy, salmonelle itp. Mniaaaaaaaaaaaaaam . Pozdrawiam, novembre Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: kogel-mogel 17.01.08, 18:27 Ja kogel wcinalam i kochalam i...juz sie boje ejsc czy dziecku zapodac Jakos tak, strachliwa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
poccnr Re: kogel-mogel 17.01.08, 18:58 ja jadłam!syn też..i jest ok... BA!Powiem więcej-ale było ubawu Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a Re: kogel-mogel 17.01.08, 19:07 jemy, lubimy, synek też lubi jeszcze żyjemy no i do tiramisu też przecież daję surowe jaja Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: kogel-mogel 17.01.08, 19:23 i nie tylko - ale nie mówmy do czego jeszcze bo w polsce zapadnie fobia jedzenia tych wszystkich rzeczy ... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: kogel-mogel 17.01.08, 20:21 ja tam sobie nie wyobrażam dzieciństwa bez pajdy chleba z pysznym pomidorem kogla mogla nie lubię to i dziecięciu nie daję. a surowe jajka jemy w Tiramisu;, na przykład Odpowiedz Link Zgłoś
aste Re: kogel-mogel 21.01.08, 14:15 uwielbiam, czasem sobie zapodajemy bez kakao ale za to z kropelką alkoholu, rum, whisky, brandy- ubijany na parze- gęściutki mniam dziecko było nakłaniane do spróbowania ale zdecydowanie odmówiła, jej strata Odpowiedz Link Zgłoś