Dodaj do ulubionych

jego zona mnie zdenerwowala

17.08.03, 18:52
Dziewczyny,
dziwna sytuacja mi sie wczoraj przytrafila. Ale zaczne po kolei.
Na studiach mialam fajnego kolege z ktorym spedzalismy sporo czasu. on byl
juz zonaty i dla mnie byl zawsze nietykalny. Lubilismy z soba rozmawiac i
zadnych podtekstow erotycznych nigdy miedzy nami nie bylo. Po studiach mnie
dosc dlugo nie bylo w kraju, potem wrocilam, znalazlam prace i osiedlilam sie
w tym samym miescie co on z rodzina. Spotykalismy sie sporadycznie i raczej
przypadkowo bo kazde z nas bylo zabiegane i zajete swoimi sprawami. Ale jak
spotkalismy sie to potrafilismy przegadac kilka godzin. Ostatnio Marek
pograzyl sie w kredytach i musial wyjechac za chlebem za granice. I tak od
ponad dwoch lat. W miedzyczasie spotkalismy sie kilka razy.

W moim zyciu ostatnio zaszly duze zmiany, bo i slub i dzidzius i chcialam sie
Markowi pochwalic moim szczesciem i jakos przeczuwalam, ze on jest w domu(mam
tylko domowy jego telefon). Zadzwonilam i odebrala jego coreczka. Spytalam,
czy moge z tata rozmawiac. Marek mial bardzo dziwny glos, byl przytlumiony
wiec wywnioskowalam, ze jest na podsluchu i czuje sie skrepowany i pytam czy
moze rozmawiac a on na to poczekaj.........i za jakas chwile do telefonu
podchodzi jego zona. Wiec sie przedstawilam (a dziewczyna zna mnie z
widzenia) a ona do mnie podniesionym glosem, ze mam sie odczepic od jej meza
i przestac sie nim interesowac. I trzasnela sluchawka. Oniemialam z wrazenia.
Bo nigdy nie interesowalam sie Markiem i pierwszy raz dzwonilam.

I sobie pomyslalam, ze z jednej strony rozumiem babke bo chroni swojego
mezczyzne przed potencjalnymi pokusami i nawet chwala jej za to, ze tak
szybko reaguje. Ale czy to oznacza, ze nie moge juz sie z nim kontaktowac?
Szkoda by mi bylo. Ale kobieta mnie bardzo zdenerwowala swoja gadka a nie
chce sie niepotrzebnie stresowac wiec moze lepiej odpuscic sobie kontakt z
nim? Dodam jeszcze, ze nie mieszkamy juz w tym samym miescie i on nie wie
gdzie ja ostatnio przebywam a kontaktowac moglabym sie z nim tylko
telefonicznie.

Poradzcie jak to rozwiazac

pozdrawiam

Margo
Obserwuj wątek
    • ewis Re: jego zona mnie zdenerwowala 17.08.03, 20:29

      A co on na to?
      Z tego co czytam, to Ty masz ochotę na te spotkania, ale nic nie wiadomo o jego
      chęciach. Poza tym to jakieś ciepłe kluchy ten Twój kolega - z żoną się nie
      potrafi dogadać, z Tobą nie potrafi sprawy załatwić przez telefon, daje żonie
      słuchawkę, żeby mogła na Ciebie pokrzyczeć...
      Jeśli będziesz miała możliwość, spytaj go po prostu co jest grane, bo imho
      sytuacja jest dziwna. Ale nic na siłę. Jeśli on nie chce/nie może się z Tobą
      spotykać/kontaktować to daj spokój.

      pozdr,
      kasia, mama ewiorka (ur. 22.10.2001) i malorka (~~22.01.2004)
    • annagarcon Re: jego zona mnie zdenerwowala 17.08.03, 20:34
      poczekałabym na telefon od niego,niech ci wytłumaczy o co żonce chodziło(czy
      to czysta zazdrość czy może nie taka bez powodu)napewno nie zadzwoniłabym sama
      do niego.

      a może jakieś wspólne spotkanie pt.poznajmy się na neutralnym terenie typu
      kawiarenka (ale tylko wtedy jeżeli baaaardzo zależy ci na tej znajomości)ania
    • magda2303 Re: jego zona mnie zdenerwowala 17.08.03, 21:19
      Nie wiadomo, może on coś zmalował w międzyczasie i teraz żona go pilnuje... Ja
      bym po prostu sobie darowała tą znajomość. Po co masz mu zycie rodzinne mącić?
      Chyba po tylu latach ci specjalnie na kontaktach z nim nie zależy? A moim
      zdaniem żona ma prawo się nie zgadzać na sytuacje, które ją niepokoją.
      • ehhermiona Re: jego zona mnie zdenerwowala 17.08.03, 21:45
        A może Twój kolega, żeby dokuczyć żonie czy wzbudzić jej zazdrość zaczął
        przedstawiać Waszą znajomość jako coś nie tak bardzo niewinnego? Albo
        rzeczywiście w międzyczasie miał jakieś "przygody", które jego żonę mocno
        zabolały i teraz jest ostrożna?
        Moim zdaniem albo to wyjaśnij - z nią, albo i z obydwojgiem (w końcu możecie po
        prostu się zaprzyjaźnić), albo daruj sobie taką przyjaźń.
        Monika
        • mamamamamama Re: jego zona mnie zdenerwowala 17.08.03, 22:45
          Witam!!!!

          Ja rowniez mam przyjaciela (zadnych podtekstow erotycznych z mojej i jego
          strony!!!).Zawsze jak idzie cos nie po mojej mysli i chce sie wyzalic to od
          razu telefon do Grzeska i zaraz jestem u niego lub on u mnie.Z jego zona znam
          sie bardzo dobrze i ona nie ma nic , a nic przeciwko naszym spotkaniom.Nawet
          czasami wygania go do mnie jak np. robi porzadki w domu i nie chce zeby jej sie
          krecil.
          Moze spotkajcie sie we trojke (ty , twoj przyjaciel i jego zona) i wytlumacz co
          i jak???

          Pozdrawiam!!

          Karola+Esterka(08.05.03)
      • pam_mama Re: jego zona mnie zdenerwowala 18.08.03, 09:22
        magda2303 napisała:

        > Nie wiadomo, może on coś zmalował w międzyczasie i teraz żona go pilnuje...
        Ja
        > bym po prostu sobie darowała tą znajomość. Po co masz mu zycie rodzinne
        mącić?
        > Chyba po tylu latach ci specjalnie na kontaktach z nim nie zależy? A moim
        > zdaniem żona ma prawo się nie zgadzać na sytuacje, które ją niepokoją.



        Przychylam się do odpowiedzi Magdy.
        Minęło wiele lat i może zdarzyło się coś, co nie było miłe dla nich obojga (dla
        niego i żony), może przechodzili przez ciężki kryzys, może dziecko im umarło
        (przepraszam za dramatyzm), ale naprawdę ludzie NIE mogą być tymi samymi ludźmi
        co kiedyś, bo to by oznaczało, że ich rozwój osobisty się zatrzymał, a przecież
        każdy się rozwija, czyli "dojrzewa",
        ... przez caałe życie.
        Uważam, że jeśli ją coś niepokoi, bo może mają problemy, to wspólne spotkanie,
        jak któraś mama zauważyła jest trafnym pomysłem.
        Najgorzej robić "coś" za plecami, bo...
        niewiadomo jaką wyobraźnię ma drugi małżonek (mąż bądź żona) smile)
    • simsalabim Re: jego zona mnie zdenerwowala 17.08.03, 23:00
      witaj,
      na Twoim miejscu zadzwonilabym jeszcze raz, zaraz potym jak ona rzucila
      sluchawka,i powiedzialabym ze nie zycze sobie takiego traktowania, ze tak sie
      nie robi, ze jstes tylko znajoma ze studiow, kolezanka ,cokoliwek....
      mozliwe ze chlopak cos przeskrobal, wplatal sie w jakas afere i kazda kobieta
      wypytujaca sie o niego jest podejzana, roznie to w zyciu bywa...smile))
    • amj02 Re: jego zona mnie zdenerwowala 18.08.03, 05:29
      Bylam kiedys w bardzo podobnej sytuacji. Pewnego dnia kolega moj (ze studiow)
      zadzwonil do mnie i zostawil wiadomosc proszac o telefon jak wroce do domu.
      Oczywiscie odzwonilam. Rozmowa byla krotka i b.dziwna po czym on rowniez oddal
      zonie sluchawke. Ta obrzucila mnie wyzwiskami. Nie probowalam z nia
      dyskutowc , odlozylam sluchawke. Zakonczylam nasza znajomosc, oczywiscie
      widywalismy sie na uczelni lecz poza slowem czesc nie zamienilam z nim
      slowa.Nie probowalam wyjasniac, nie warto , szkoda nerwow. Uwazam ,ze byl to
      nie godny czlowiek mojej uwagi nawet jako kolega. Spotkalismy sie kilka lat
      pozniej (on jako wykladowca a ja jako jego studentka na studiach
      podyplomowych).To byl w moim pojeciu koszmar przebywac w otoczeniu tego
      czlowieka. Oczywiscie nie wiem w jaki sposob jego zona dowiedziala sie o tym.
      Skonczylam studia , wyjechalm z kraju a ona 6 miesiecy pozniej wydzwaniala do
      moich rodzicow opowiadajac kompletne bzdury. Biedna nie wiedziala ,ze mnie od
      6 miesiecy nie bylo w kraju.Wydaje mi sie ,ze powinnas sie trzymac z daleka od
      tego czlowieka.
      Gosia
    • helena29 Re: jego zona mnie zdenerwowala 19.08.03, 04:35
      Mialam kiedys podobny problem, mialam swietnego kolege, znalismy sie dlugo,
      pomogl mi w wielu sprawach, radzil (jest bardzo madrym czlowiekiem). Lubilismy
      sie jak brat i siostra. No coz, poznal dziewczyne, szybko sie ozenil, ja w tym
      czasie wyszlam za maz za chlopaka z ktorym dlugo chodzilam. Czasami
      spotykalismy sie we czworke, ... jakos ta zona byla dziwna, malomowna. Hm,
      bardzo kocham mojego meza i dlugo czekalismy aby byc razem, jestsmy para ktora
      emanuje swoja miloscia (tak to okreslaja nasi znajomi) a kolege lubilam i
      cenilam. Zaprzyjaznili sie razem z moim mezem ale zona byla wciaz w naszym
      towarzystwie niezadowolona. Troche mnie to martwilo, probowalam do niej
      zagadywac, byly rozne momenty, fajne i milczace....Wyjechali, kolega z zona do
      innego miasta. Czasami dzwonilismy do siebie, no coz jak zona nic nie ma mi do
      powiedzenia to rozmawialam z kolega, o tym co u nas, o tym co u nich, jak
      sobie radza, jak brat z siostra, bez zadnych podtekstow. Wtedy zona kolegi ma
      do mnie pretensje ze ja z nim rozmawiam a z nia nie chce, a ona siedzi
      obok....troche nie zrozumialam o co jej chodzi, jak sie ja cos pytalam jak tam
      leci odp: dobrze, jak tam studia? odp:dobrze i tyle. No coz stracilismy
      kontakt, szkoda mi przyjazni, ale mysle ze dla kolegi wazniejsze jest dobro
      jego rodziny niz nasza dlugoletnia przyjazn. Nie ma co, po co byc powodem
      konfliktu? Nam moze sie wydawac (bo tak jest) ze to jest tylko przyjazn, a
      zonie ze to co innego. Moj maz ma znajome z ktorymi ma dobre kontakty, w
      wiekszosci sa to nasze wspolne znajome z dawnych lat. Maz niema nic przeciwko
      jak z innym kolega ( tez ze studiow) rozmawiam przez telefon (glownie o
      dzieciach bo mamy maluchy w tym samym wieku). Granice rozsasku, zaufanie do
      partnera to podstawa, gorzej gdy tego zaufania nie ma, wtedy kazda kobieta
      jest zagrozeniem. Wiem ze ci przykro, ale coz, ... moze jeszcze sie to
      wyjasni. Moze moglibyscie sie spotkac razem? tzn ty ze swoim mezem i kolega z
      zona? Wtedy ona nie bedzie czula sie zagrozona? Zycze powodzenia i pozdrawiam.
    • badia Re: jego zona mnie zdenerwowala 21.08.03, 16:10
      Sądzę, że Twój kolega ma poważne problemy w małżeństwie, a jego żona odruchowo
      boi się. Wiadomo, sorki za porównanie, że w szczęśliwym małżeństwie nie pojawia
      się kochanka, ale jeśli małżeństwo ma problemy i dodatkowo pojawi sie kochanka,
      to rozwód gotowy. Może więc jego zona widząc problemy boi się, że jej mąż
      zamiast je rozwiązywać nawieje do innej kobiety, gdzie jest miła atmosfera itd.
      Skoro jednak on reaguje dziwnie - bo oddaje zonie słuchawkę, ona reaguje
      dziwnie - bo wrzeszczy na ciebie bez powodu, to należy zostawic ich małżeństwo
      w spokoju, niech sami rozwiązują swoje problemy bez Twojego udziału, nawet jako
      mimowolnego świadka. Po co Ci to?
    • madalenazlewka Re: jego zona mnie zdenerwowala 22.08.03, 10:44
      Ja chyba bym odpuściła. No bo przecież ten facet zachował się w sposób, który
      pokazuje, że aż tak bardzo mu nie zależy na tej przyjaźni. Wybacz, ale sytuacja
      w której oddaje żonie słuchawkę (po co ? - żeby Ci nagadała, bo jemu nie
      wypada ?...), świadczy o tym, że to jakieś miękkie kluchy ten gość (dla mnie).
      No a po drugie, gdybym miała świadomość, że jestem powodem kłótni, lub
      niepokojów w jakiejś rodzinie, to zrezygnowałabym. I chyba nie warto dzwonić,
      prosić o wytłumaczenie, tłumaczyć, dążyć do konfrontacji we troje - ta kobieta
      sobie tego nie życzy i trzeba to uszanować. Niech on się jej tłumaczy ze swoich
      znajomości, nie Ty - przecież nie masz z czego.
      Magda
      • nena5 Re: jego zona mnie zdenerwowala 10.09.03, 00:07
        Drogie dziewczyny,
        bardzo Wam dziekuje za madre porady. Macie racje, po prostu odpuszcze sobie te
        znajomosc.
        Przepraszam ze nie odpisywalam wczesniej ale w miedzyczasie powilam przepyszna
        dziewczynke o imieniu Luisa- Marie i teraz na nic nie mam czasu. Ale jestem
        bardzo szczesliwa.

        Jeszcze raz, wielkie dzieki za odpowiedzi. Bardzo mi pomogly spojrzec na
        problem z innej perspektywy.

        pozdrawiam
        Margo
        • magda2303 Re: jego zona mnie zdenerwowala 10.09.03, 11:05
          GRATULACJE!!!!
        • magolcia Re: jego zona mnie zdenerwowala 10.09.03, 11:21
          Gratuluję i pozdrawiam obie dziewczyny.
          Magda
          • nena5 Re: jego zona mnie zdenerwowala 10.09.03, 16:54
            dzieki, dzieki
            • mamaizyimoniki Re: jego zona mnie zdenerwowala 10.09.03, 17:15
              Ja myślę, że on sam nie wiedział jak Ci powiedzieć, że już nie ma ochoty na
              miłe pogawędki (bo żona, rodzina, może znajomi coś pomyślą) i dlatego oddał
              słuchawkę żonie. A teraz pewnie oddycha pełną piersią, bo ma spokój.
              Zresztą ja też nie zaakceptowałabym takiej bliskiej koleżanki...
    • iwwo1 Re: jego zona mnie zdenerwowala 10.09.03, 19:37
      A ja rozumiem tę zonę ,ja tez nie chciałabym zeby mój mąż spotykał sie z jakąś
      kobietą ponieważ taka emocjonalna zażyłość zazwyczaj po jakimś czasie prowadzi
      do zaangażowania jednej ze stron ,po co niszczyć swoje i kogoś zycie ?
      Rozumiem ją ,pewnie nie postąpiłabym w ten sposób ale też nie chciałabym żeby
      mój mąż przyjażnił sie z inną kobietą
      To bardzo niebezpieczne
      IWo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka