Dziewczyny mam probem, otórz trafiła mi sie praca a ja mam dylemat czy
jąpodjac czy nie? Szkoda mi zostawic mojej 4 mcznej córeczki w domu i nie
widziec jej tyle godzin dzinnie.Bede strasznie tęsknic.Najgorsze jest to ze
małą musiałby zając sie opikunka, bo babacie pracują.I co ja mam zrobic? Czy
ona nie jest za mała na rozłąkę? Co byscie zrobiły na moim miejscu? Moj mąz
mowi ze jak złape dryg to potem juz pojdzie tylko ze on nie spędzał dotąd
całych dni z małą ,nie widzi jak sie pieknie rozwija ,jak usmiecha ,
gaworzy....Szkoda mi to przeoczyc

Poradzcie, prosze.