Dodaj do ulubionych

Firany, zasłony, teściowa;)

21.02.08, 10:26
Dziewczyny wszystkie macie w domu firanki i zasłonki? Pewnie gdybym mieszkała w dużym domu takowe wisiałyby na moich oknach. Mieszkanie dwa pokoje, kuchnia i łazienka z oknem, trochę ponad 50m. Zrezygnowałam z firan na rzecz dopasowanych kolorystycznie rolet, moim zdaniem mieszkanie optycznie większe i mniej kurzuwink Niestety moja teściowa przy każdych odwiedzinach autentycznie mnie wykańcza swoim dogadywaniem. Że chałupa goła, że nie widać tu kobiecej ręki, że pusto i mało przytulnie, że może chociaż jakieś dywany, albo chodniczki bym położyła ( też nie posiadam, tylko panele i kafle). Eeeech, czy ja jestem z kosmosu? Która jeszcze nie ma firan? Pocieszcie mniewink
Obserwuj wątek
    • kruszynka301 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:31
      mam jedno zwykłe okno (pozostałe mam dachowe) i też nie posiadam w nim zasłon - ale to z uwagi na piękny widok za oknem na górywink)).
    • tosina Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:33
      hehe mojej tesciowej tez to przeszkadzało. Powiedziała cos w
      stylu.Tu u jak u ruskich bez firan , tylko patrzec jak okna gazetami
      zasłonicie. Zaczelams ie smiac ze mam suskich znajomych i oni nie
      maja gazet w oknie ale za to maja firanki ktorych u nas nie ma ( co
      najmniej nie w wszystkich pokojach) No i skonczylo sie. A maz mowi
      ze mam nature ekschibicjonistki jesli nie przeszkadza mi to ze inni
      widza mnie w szlafroku albo koszuli nocnej.

      A ja lubie duza przestrzeni , i jasne miejsca.
    • gryzelda71 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:34
      Ja nie mam firan.
    • koralik12 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:36
      Ja nie mam zasłon tylko rolety ale firany mam.
    • chicarica Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:38
      Ja nie mam firan, co prawda zastanawiałam się czy by nie założyć, ale nie pasują
      mi do koncepcji wystroju mieszkania. A już w ogóle takie białe z pseudokoronki
      to wykluczam. Chodniczków żadnych nie ma i nie będzie, gołe panele i kafle,
      jestem alergiczką i staram się ograniczyć gromadzenie się kurzu, a chodniczki to
      wylęgarnia roztoczy. Nie przejmuj się gęganiem, to jest Twój dom i Ty masz się w
      nim czuć dobrze.
    • weronikarb Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:42
      Ja posiadam dwa okna. W jednym nic nie wisi - kiedys tesciowa uszyla
      i powiesila mi firanke. Wtedy jakos tak "urwal" mi sie karnisz i
      niema kto powiesic, firanka lezy gdzies na dnie szafy.
      W drugim oknie mam firmanke od poznej jesieni do wczesnej wiosny smile
      Pozniej zal mi slonca ktore ze od polnocnej strony to ciezko
      dojrzec smile

      Tesciowa juz nie probuje powiesic, bo boi sie i o ten karnisz wink
    • lola211 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:42
      Ja nie mam firanek.
    • kali_pso Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:46
      Ja mam chyba zadatki na teściową, bo mieszkanie bez firan dla mnie
      też jakieś, takie gołe się wydajewinkP
      Firany mam zwiewne, lekkie, więc nie przytłaczają krajobrazu.
      A dywan ładnie komponuje mi sie z wystrojem mieszkania, więc tez nie
      przeszkadzawink
      • eskalacja_patosu Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:02
        Mje też się takie wydaje, dlatego mimo, iż były tu wcześniej rolety,
        naciągnęłam małża na firanki do dużego pokoju. Troszkę
        przyciemniają, bo są czerwone, ale pokój wygląda przytulniej. smile
        Dywanu nie mam.
        • edki16 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:13
          Ja nie mam firan ani zasłon, za to piękne kwiaty na parapetach i żal
          mi ich zasłaniać. Mnie z kolei męczy własna mama która twierdzi że
          mieszkanie bez firan może być tylko w trakcie remontu. Cóż mam już
          15 lat remontu smile
    • default Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:51
      Na ogół nie miewałam firanek, tylko proste, krótkie zasłonki,
      obecnie uległam presji męża, który firanki uwielbia i uważa za jeden
      z podstawowych elementów decydujących o przytulności domu. To niech
      ma, w końcu mieszka tu i to jego dom też. Natomiast gdyby coś
      takiego wpierała mi Teściowa, to jednak nie dałabym się. Teściowej
      nie mam, ale szwagierka usilnie polecała mi panią, która szyje i
      upina cudnej urody firanki i zasłony, dokładnie takie jak ma
      szwagierka u siebie - kilometry wymyślnie udrapowanych, lśniących,
      obwieszonych frędzlami, sznurami, kutasikami szmat, skutecznie
      odcinających jakikolwiek dostęp do okna. Za każdym razem grzecznie
      odpowiadam, że faktycznie rzecz robi wrażenie wink i jak tylko znajdę
      na to czas i pieniądze oraz uda mi się nabyć materiał w wymarzonym
      wzorze, natychmiast się do niej zwrócę. Zbywaj teściową podobnie, w
      końcu jej minie smile)
    • annasi23 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:52
      Ja mam firanki tylko w salonie, w naszej sypialni i pokoju dziecka
      są rolety.
      Póki nie powiesiłam firanek w salonie, teściowa też ciągle gadała na
      ten temat (bynajmniej nie powiesiłam ich tam ze względu na nią). Na
      temat braku firanek i zasłon w innych pokojach ciągle jej się
      zdarzają komentarze, ale rzadko, bo rzadko u nas bywa.
      Może to jest sposób smile?
      A tak serio, to jest kwestia nie do rozwiązania - ludzie z pokolenia
      naszych rodziców często muszą mieć wszystko obfirankowane,
      wydywanowane i zaobrazkowane kiepskimi landszafcikami. Chyba musisz
      to dzielnie znosić.
      • chicarica Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:57
        Nie zapominaj o oserwetkowaniu. Nic nie może stać bez serwetki. Nawet na pralce
        i telewizorze musi być serweteczka. Cudeńko.
        • kali_pso Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:10
          Teściowa mojej siostry miała serwetki nawet na desce sedesowej-
          serio, zobaczyłam- umarłamwink)))))
          A w pokoju leżały dosłownie wszędzie, miałam wrażenie, ze trzeba
          poprosić o pozwolenie na ich odsunięciewink
          • chicarica Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 12:20
            Ja swego czasu na desce sedesowej miałam zajebiste jasnofioletowe futerko, do
            kompletu z dywanikiem łazienkowym smile Ale serwetki nie miałam, fakt. Za to na
            pralce w łazience już widywałam. Znam też jedno mieszkanie, gdzie serwetki
            (białe) leżą na oparciu kanapy, coś a la białe pokrycia zagłówków w PKP wink Widać
            gospodarze nie mają zaufania do czystości szyi i włosów gości... Staram się tam
            bywać jak najrzadziej wink
            • nod26 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 25.02.08, 14:25
              chicarica napisała:

              > Ja swego czasu na desce sedesowej miałam zajebiste jasnofioletowe futerko, do
              > kompletu z dywanikiem łazienkowym smile


              To musiało pieknie wygladać.No coz takie futra zakłada sie tylko w eleganckich
              domach.Ponoc fiolet wraca radze załozyc ponownie.
          • reteczu Serwetki na sedesie 21.02.08, 13:21
            mnie zaintrygowały.
            Jak były przymocowane? Przyklejone?

            Ja mam komplet łazienkowy, o którym napisała chicarica w poście
            poniżej. Mam ten komplet nie dlatego, że marzyłam o futerku na desce
            klozetowej, ale dlatego, że jak starsza córka korzysta z toalety, to
            nie zwraca uwagi na to, żeby ostrożnie położyć klapę, a nagły,
            głośny dźwięk wybudza malutką.Teraz futerko izoluje ten dźwięk;
            wyeliminowałam jednego wroga snu malutkiej.
            • kali_pso Re: Serwetki na sedesie 23.02.08, 08:55
              Nie były przyklejone. One sobie tam leżakowały. Kiedy ktoś chciał
              skorzystać z toalety w wiadomym celu, musiał zwyczajnie ten wytwór
              szydełkowania przełozyc w inne miejsce i po wykonaniu wiadomej
              czynności- odłozyc na miejsce. Wszelkie nie zastosowanie się do tego
              schematu groziło narażeniem sie na wiele znaczące spojrzenia
              starszej paniwinkP
    • agao_72 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 10:59
      nie mamy firanek, tylko:
      a) w salonie żaluzje i kwiaty do połowy okna
      b) w sypialni żaluzje i granatowe rolety - lubimy jak jest ciemno
      c) pokój Zosi - chwilowo składzik - nic, tj. żaluzje
      d) kuchnia - żaluzje

      mamy za to 4 koty i czasami kociaki. więc wizja kociąt huśtających
      się na zasłonach i firankach mnie jakoś odstrasza. koty kwiatów nie
      niszczą wink.
      dywanów też nie mamy - kłaki kocie bardzo się czepiały prostego
      bawełnianego chodnika, więc wywaliłam.
      • elske Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:08
        W Polsce mialam fierany,krotkie,takie 30-40 cm a reszta okna gola .
        Wieczorem zaciagalam zaluzje.
        Teraz mieszkam w norwegii i tutaj ludzie w oknach tylko zaslonki spiete po
        bokach okna .Traktowane sa jako ozdoba.Zadko mozna w jakims oknie firankę spotkac.
        Ja od razu zaslonki u siebie sciagnelam (od razu jasniej sie zrobilo),uszylam
        bardzo krotkie firanki a na noc zaciagamy kolorowe rolety.
        • sylwiawkk Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:13
          a masz kwiaty na parapetach
          podobno one dodaja domowej atmosfery
          jak nie masz czasu to chociasz kaktusy albo takie co nie trzeba
          podlewac i pamietac o nich za bardzo
          ja mam zasłonki i frnki ale takie delikatne i bez przesadnych wzorów
          i kazdy kto tu przychodzi to czuje sie jak u mamusi w domu
          a brat ma zalizje jak u dentysty
          tam to by tesciowa powiedziała ze to nie dom tylko jakis gabinet
          ale podobno jednak beda miali firanki po remoncie
    • michasia24 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:12
      mi sie bez firan nie podoba jakos pusto
      • lola211 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 13:02
        Widocznie nie widzialas dobrze "zrobionego" okna.
        • michasia24 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 11:22
          widocznie mamy inne gusta
    • gku25 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:17
      U nas to było tak. Też chciałam ładnie i nowocześnie, zakupiliśmy mieszkanie o
      nowoczesnej kubaturze, ale mnie niestety nieteściowa postawiła przed faktem
      dokonanym, a mianowicie zakupiła firany i beznadziejne przezroczyste zasłony.
      Ale o jednym mamusia niemęża nie pomyślała-czasem trzeba uchylić okno czy balkon
      i wtedy trzeba odsunąć kilka metrów firany (mamy niestandardowe okna w
      mieszkaniu, ponieważ ściany były wyburzane). A że nie zawsze się pamięta o tym,
      firany już są podziurawione. Poza tym to się mija z celem-żeby mieć dostęp do
      świeżego powietrza muszę udostępnić sąsiadom widok prawie całego mieszkania. A
      wieczorem wszystko widać przez pseudozasłony. I efektem tego jest, że na lato
      będziemy kupować rolety-porządne,dopasowane, nieprzezroczyste. A firany? Schowam
      na dno szafy. Walkę toczymy też o kiczowato-dewocjonalne obrazki. Nakupowała
      kobieta badziewia (oczywiście bez porozumienie z nami), zapłaciła za to kupę
      kasy i kazała nam wieszać, chociaż nijak to nie pasuje do naszej koncepcji
      wystroju mieszkania. Obrazki leżą na szafie i na mojej ścianie nie zawisną
      nigdy. Na jej pytania cały czas odpowiadam, że ściany są zbyt słabe, żeby je
      obciążać dodatkowo(niemąż skwapliwie przyświadcza), ale temat obrazków co jakiś
      czas powraca jak bumerang. Poza tym to nieteściowa jest dobrym człowiekiem,
      chociaż często jej się wydaje, że wszystko wie lepiej. I ogólnie na nią nie
      narzekam. A co do dywanów- posiadamy, chociaż byłam przeciwna. Ale jednak od
      samych paneli chłodem ciągnie, poza tym nasza córa by się ślizgała po nich. Więc
      dobraliśmy fajne dywany i nawet jakoś to wygląda. Jestem zadowolona.
      Nie przejmuj się gadaniem. Kiedyś inaczej się żyło, inaczej urządzało
      mieszkania. Panował "maxymalizm" w postaci kryształów, bibelotów, serwetek i
      innych zbieraczy kurzu. Teraz jest odwrotnie. Mieszkanie ma być przede wszystkim
      funkcjonalne. Ale starszym ludziom ciężko sie do tego przyzwyczaić. I próbują
      nam "sprzedawać" dobre rady". Stąd te słowa: "a kiedyś to się żyło tak i tak".
      No cóż, kiedyś...Pozdrawiam.
    • mara_jade73 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 11:25
      Ja co prawda mam w oknach firanki ale żadnych zasłon, dywanów,
      piernacików i tym podobnych zagracaczy. Na podłodze parkiet albo
      terakota, na ścianie trochę obrazów (żadnych kilimków). Uważam, że
      mieszkanie tak urządzone wygląda przestronniej i słoneczniej. No i
      nie ma zbieraczy kurzu. A teściowej powiedz, ża masz taki gust i
      tyle.
    • burza4 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 12:12
      Żadnych firan, kompletnie nie pasują mi do niczego, poza tym
      zasłaniają widok z okna. W 2 pokojach mam zasłony - wiszące jako
      ozdobnik. W jednym - rolety rzymskie. Dywanów też nie posiadam,
      jedynie chodniczki koło łóżek. Serwetki też nie cieszą się
      poważaniem. Na szczęście teściowa nie narzuca się ze swoim gustem i
      nie uszczęśliwia nas budzącymi zgrozę prezentami typu firanki albo
      plamoodporny obrussmile
      • haja197222 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 12:33
        Rozumiem, że i ja i teściowa mamy różne gusta, ale nie rozumiem jak można głośno i prosto w oczy krytykować wygląd czyjegoś mieszkania. Nigdy bym tak nie postąpiła, zarówno u rodziny jak i u obcej osoby. Trochę to bolisad
    • nihiru Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 12:44
      Co tam teściowa! Mój rodzony ojciec kupił nie tak dawno swojej
      siostrze małą umywalkę, bo go denerwowało że w wc nie można umyć rąk.
      Co więcej - jest oburzony że jej nie zamontowałasmile)))

      No ale mój tato to specyficzny przypadeksmile.
      • asiara74 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 13:00
        Firaneczke zazdroske posiadam tylko w kuchni. W sypialni mam tzw. ekrany(4
        kawałki materiału o róznej długości). w dziennym na razie gołe okno z roletami
        czekające aż mój łaskawy mąż zamontuje karnisz na zasłonki. U mlodego wisza juz
        same zasłonki.
        Przed remontem tego naszego pierwszego własnego m od razu powiedzialam, że
        żadnych firanek nie chcę bo mieszkanko małe(niecałe 50 m) więc trzeba je troszkę
        "powiekszyć". moja teściowa nigdy nic nie powiedziala na ten temat(zna mnie i
        wie że mam to w nosie) ale o dziwo mlodsza siostra mojego męza skrytykowala
        mówiąc ze dla niej takie mieszkanie nieprzytulne czy cóś. Ja mam tak jak chce i
        tobie radzę nie przejmować sie wcale gadaniem teściowej.
        • mozambique Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 13:11
          asia,
          moej lokum jest jeszce mniejsze niz twoje ale ma duzo duyzch okien
          wiec zastosowałam trick - firan brak w ogóle za to sa zasłony do
          ziemi ( nawet przy oknach "połowkowych) , upiete po bokach okna
          tak "obzdobnie" na sposób salonu z XIXw, optycznie bardzo
          powiekszają pokój.

          nawet rzadko te zasłony zasuwam , ale ze mi na przeciwko buduja nowy
          blok , wiec pewnie mieszkancy bedą mnie podglądac .
      • ibera Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 12:53
        nihiru napisała:

        > Co tam teściowa! Mój rodzony ojciec kupił nie tak dawno swojej
        > siostrze małą umywalkę, bo go denerwowało że w wc nie można umyć
        rąk.
        > Co więcej - jest oburzony że jej nie zamontowałasmile)))
        >
        > No ale mój tato to specyficzny przypadeksmile.

        Specyficzny??? Myślałam że to normalne że ręce się myje zanim się
        wyjdzie z pomieszczenia w którym korzysta się z wc.
    • siasiunia1 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 13:03
      o ile lubię zasłonki (w pokoju małej czy w salonie) to firanek po prostu nie cierpie. juz prawie bysmy dostali "sliczne firaneczki" do kuchni ale nie mamy karnisza big_grin oraz prawie bysmy dostali "pasujące kolorem a niepotrzebne u mnei w domu" ale juz mielismy w planach inne zaslonki ...
    • reteczu Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 13:14
      W wynajmowanym mieskzaniu nie mieliśmy ani firanek, ani zasłonek.
      Tylko żaluzje.

      W swoim mieszkamy prawie 4 lata.Zaczęliśmy cudowanie w oknach od
      założenia żaluzji (nie wygłupialiśmy się z kolorami; mamy wszystkie
      białe). Rolety nam się nie podobają.A żaluzje to wręcz konieczność,
      gdy się mieszka na parterze i nie chce się, aby ludziska w okna
      zaglądały i widziały np. panią domu łażącą po chałupie w t-shircie i
      majtkach (tak jak dziś he, he) wink

      Przez dwa lata nic nie mieliśmy. Potem córka w sklepie zobaczyła
      firankę Barbie i nie dała nam przejść obojętnie obok takiej
      atrakcji. Kupiliśmy. Potem moja mama sprezentowała nam naprawdę
      piękną firankę do dużego pokoju. Dokupiliśmy gustowny lambrekin. W
      pokoju malutkiej jest firanka z Kubusiem Puchatkiem i przyjaciółmi.
      W pozostałych pomieszczeniach firanek niet. Zasłon niet, nigdy
      zresztą nie mieliśmy zasłon.


      Z komsosu nie jesteś. Tak naprawdę to niemanie czegoś w oknach i na
      podłodze jest estetyczne i rozsądne. Wydaje mi się, że za jakiś czas
      wrócę do niemania firanek.

      • mamakasienki1 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 21.02.08, 13:37
        Hm,
        U nas w oknach tylko rolety i kwiaty na parapecie w naszym pokoju, w
        pokoju dzieci też tylko rolety, a parapet pusty, albo obstawiony
        zabawkami, zależy w co się mała bawi., a dostęp o parapetu ma, tylko
        okna bez klamek.
        Dywany są, bo młodsza raczkuje i chcę, żeby jej cieplej było, w
        kuchni za to goła terakota i tak mi się podoba, a komentarze o braku
        firanek zbywam " tak jest przestronniej i nowocześniej" a nikt nie
        chce być nienowoczesny, prawda? Więc i komentazrzy już nie ma smile
        • hanna26 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 01:02
          Hmmm
          Chyba mam podobny gust do twojej teściowej, bo mnie też mieszkanie z gołymi oknami, bez firanek i zasłonek, mieszkanie z gołymi panelami bez dywanów, wydaje się puste i smutne. Troche jak sklep meblowy a nie mieszkanie. Więc my mamy i dywany i zsłonki i firanki. Aha, i jeszcze obrazy i zdjęcia na ścianach.
          No, ale tak bezczelnie kogoś namawiać na wystrój wnętrza własnego domu, to by mi raczej do głowy nie przyszło. Cóż, starsi ludzie najczęściej tacy są, nie mają zahamowań i trzeba patrzeć na nich przez palce. Mój tata na przykład jest wielkim wielbicielem regałów i gdy kupiliśmy nowe mieszkanie cały czas powtarzał, że będziemy żałować że z tego obrzydlistwa zrezygonowaliśmy na rzecz szafy, komódek i biblioteki na książki. "Bo regały są takie praktyczne, a co wy tam zmieścicie w tych swoich komodach." No, ale minęło kilka lat i jakoś na razie świetnie się mieścimy. Więc dał już spokój i przyjął do wiadomości, że własne mieszkanie sami meblujemy
    • marghe_72 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 01:04
      niech no pomyslę

      pokój "roboczy" - roleta
      pokój córki - roleta + cienkie firanki
      sypialnia - żaluzje drewniane
      duży pokój - planuję panele..
    • tralalili Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 10:03
      nie jestem w stanie zaakceptowac firanek
      zaslaniaja widok zabieraja swiatlo kumuluja kurz
      ochyda
      a najbardziej lubie obrazek w oknie tj.
      zaluzje rolety firanki zaslony kotary + zaluzje antywlamaniowe w
      jednym
      nie rozumiem po co im okna w ogole???
    • clio_1 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 12:18
      W kuchni i w sypialni mamy rolety, w dużym pokoju były firanki, ale chwilowo ich
      nie ma, bo karnisz spadł i nie mamy kiedy zadzwonić do fachowca żeby przyjechał
      i go założył (to trochę skomplikowane, ale niestety przy naszych ścianach
      zawieszenie czegokolwiek bez wiertarko-wkrętarko-cudów jest mocno utrudnione).
      Mamy natomiast dywany - uważam, że wyciszają trochę mieszkanie, co jest dosyć
      istotne przy 1,6 rocznym biegającym tornadzie, lubiącym rozrzucać zabawki,
      klocki itp (pod dywanem jest parkiet).
      Teściowa w wygląd i urządzenie domu mi się nie wtrąca, już bardziej moja mama,
      która namiętnie przestawia mi kwiatki i kieliszki w szafce "bo są takie ładne i
      trzeba je wyeksponować". Natomiast moja ciotka jęczy, że niedbaluchy jesteśmy,
      bo karnisz od pół roku leży w szafie i jak to mieszkanie bez firanki wygląda.
      Niezmiennie odpowiadam, że to nasze mieszkanie i tak nam pasuje i koniec dyskusji.
    • ewcia1976 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 13:09
      Miałam żaluzje ale denerwowały mnie i przy wymianie okien wyrzuciłam.
      Ponieważ mieszkam na parterze i nie lubię gdy ktoś mi patrzy w okno
      mam firanki, lubię je o wiele bardziej niż żaluzje. Teraz chcę
      założyć u córy rolety ale firanki zostawiam. Gdybym miała "puste
      okna " dla dobrego samopoczucia musiałabym je myś co 2 tygodnie smile.
    • mor_lena Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 13:15
      Zgłaszam się jako nie lubiąca i nie posiadająca firan tudzież
      zasłon. W pokojach mam rolety, w kuchni, łazience i drzwiach
      balkonowych (są osobne, z korytarza) - żaluzje. Jedynie w kuchni mam
      oprócz żaluzji takie minifiranki do 1/3 okna, na drewnianym karniszu.
      Za to mam dywany, tj. wykładziny dywanowesmile
    • daisy74 Re: Firany, zasłony, teściowa;) 22.02.08, 13:29
      Do naszego nowego mieszkanie przeprowadziliśmy się na początku
      stycznia.Mieszkamy na 10 piętrze,mieszkanie jest na "trzy świata
      strony",a ja niedawno zdałam sobie sprawę,że dobrze mi bez
      firan.masz rację-mieszkanie wydaje się większe i jest jaśniej.Co do
      teściowej-jeżeli nie potrafi zrozumieć jak grzecznie jej tłumaczysz
      to możesz powiedzieć"mamo,ale tu nie jest(podajesz ulicę lub
      dzielnicę w której mieszka teściowa)2"A swoją drogą to bezczelność
      powiedzieć synowej,że w jej domu nie widać kobiecej ręki.Oj,ja chyba
      odgryzłabym się takiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka