Dziewczyny wszystkie macie w domu firanki i zasłonki? Pewnie gdybym mieszkała w dużym domu takowe wisiałyby na moich oknach. Mieszkanie dwa pokoje, kuchnia i łazienka z oknem, trochę ponad 50m. Zrezygnowałam z firan na rzecz dopasowanych kolorystycznie rolet, moim zdaniem mieszkanie optycznie większe i mniej kurzu

Niestety moja teściowa przy każdych odwiedzinach autentycznie mnie wykańcza swoim dogadywaniem. Że chałupa goła, że nie widać tu kobiecej ręki, że pusto i mało przytulnie, że może chociaż jakieś dywany, albo chodniczki bym położyła ( też nie posiadam, tylko panele i kafle). Eeeech, czy ja jestem z kosmosu? Która jeszcze nie ma firan? Pocieszcie mnie