Agnieszka Chylińska w piątek, w Trójce opowiadała o swoich dawnych
wielkich miłościach, czyli tych, których uważała za swoich mężów,
wcześniej czy później

Byli to: Limahl (KajaGooGoo), ktoś-tam z Modern Talking, jeszcze
ktoś z boysbandu ale nie znam i Michael Praed czyli Robin Hood.
Macie ochotę się z siebie pośmiać?
Oto moi ukochani:
Michael Praed
www.youtube.com/watch?v=cW27bO2KLiM
Nick Beggs z KajaGooGoo
www.youtube.com/watch?v=3P6I4pT_tVA&feature=related
Największa moja miłość (później) to
James Hetfield (Metallica) - lata 80-te
www.youtube.com/watch?v=yUL8dEroAY4
a gdybym dzis była nastolatką to nie mogłabym spać przez Wentwortha
Millera, a własciwie przez graną przez niego postać, czyli Michaela
Scofielda z Prison Break:
img.interia.pl/rozrywka/nimg/Wentworth_Miller_1701144.jpg
A jak było u Was? Zakochiwałyście się platonicznie??