sylwiawkk
04.03.08, 21:35
usypiałam młodsza ale ona jak to ona ciąle ma wtedy jakies ale
wiec nie wiele mysląc wkurzona położyłam ja do łózeczka i niech
radzi sobie sama jak nie chce u mamusi na rączkach
zamknęłam drzwi i poszłam ,mała ryczała w niebogłosy jakies 15 min i
nagle cisza
cholera jeszcze nigdy sie tak nie wystraszyłam że coś sie jej stało
że sie udusiła tym, płaczem czy jak
niech ktoś nauczy moje dziecko grzecznie zasypiać bo mi już nerwy
puszczają
i jest to jeden z powodów przepychanek kto ma usypiać ją
ja czy mąż
jak sobie pomysle a tych piskach i wyrywaniu to mi sie odechciewa
teraz śpi ciekawe jak długo pewnie za 10 min bedzie znowu płakać
przestaje sie dziwic czemu rodzice katują swoje małe dzieci
jesli choć w połowie sa takie niedobre jak moje to sie nie dziwie
tylko na szczęscie ja mam anielska cierpliwość to jeszcze lania nie
dostaja co najwyzej sie powydzieram