05.03.08, 09:59
Wlaśnie się dowiedziałam, że nie mam szans aby moja 5 letnia córka
nie ma szans ma dostanie się do przedszkola.
Jestem załaman, nie pojdę do pracy bo nie makm co zrobic z
dzieckiem, nie wyprowadze sie od rodziców, nie będę miała własnego
mieszkania, nie chce tak zyć, kątem u matki, strofowana i
przestawiana z kąta w kątsad(((((((((((((((((((((((((((((((((((((

Musiałam się wyżalić. A teraz do roboty, musi się znaleźć jakieś
rozwiazanie.
Obserwuj wątek
    • wobbler Re: Tchórz 05.03.08, 10:01
      Współczuje.
      Ale dlaczego "Tchórz"?
      • najeeli Re: Tchórz 05.03.08, 10:07
        Nie mam odwagi po prostu się wyprowadzić tak jak stoję,do
        wynajmowanego mieszkania, może powinnam, nie wiem.................
        • wobbler Re: Tchórz 05.03.08, 10:24
          No czekaj-rozwagi.
          Czyli po kolei.Najpierw przedszkole,żebyś mogła iść do pracy,żebyś miała czym
          zapłacić za mieszkanie.
          Popróbuj w innych przedszkolach.Gdzieś powinno się udać.
          Tylko spokojnie i się nie załamuj.
          Albo-czy zamiast przedszkola,dzieckiem Twoja Mama nie mogłaby się zająć?
    • madame_edith Re: Tchórz 05.03.08, 10:22
      A dleczego Twoja córka nie ma szans na przedszkole? Pytam z
      ciekawości, też w tym roku zapisuję syna.
      • najeeli madame_edith 05.03.08, 10:28
        w przedszkolach w mojej dzielnicy jest przepelnienie, w zeszłym roku
        postawili 3 osiedla w tym roku oddają 4, Agatka ma 5 lat a stan
        dzieci w grupach sie nie zmienia te co chodziły nadal chodzą, a z 3
        latkami do pierwszej grupy iśc nie może.
        • madame_edith Re: madame_edith 05.03.08, 10:39
          I tak na Twoim miejscu nie zrezygnowałabym z próby zapisania
          dziecka. NA wniosku (przynajmniej w Warszawie) podajesz kilka
          przedszkoli, które Cię interesują (jedno wybierasz jako
          priorytetowe). Możesz dziecko zapisać do przedszkola w pobliżu
          miejsca pracy a nie w dzielnicy, w której mieszkasz skoro tam nie ma
          miejsc. Co więcej tak może być nawet wygodniej (szybciej możesz
          odebrać i razem wracacie do domu). Pokombinuj, jak się dostaniesz
          zawsze możesz zrezygnować, a jak nie spróbujesz to jesteś na kolejny
          rok uziemiona. U nas w przedszkolu pani dyrektor mówiła, że nie ma
          możliwości, żeby dziecko nigdzie się nie dostało. Może najwyżej nie
          załapać się do pierwszego przedszkola na swojej liście.
        • dlania Re: madame_edith 05.03.08, 10:48
          1. Idź do psychologa niech wystawi zaświadczenie, że dziecko potrzebuje kontaktu
          z rówiesnikami. Każde dziecko potzrebuje, ale na pismie wyglada to poważniejwink
          2. Czy jestes samotna matką? - jesli tak, to równiez powinnaś wykorzystac i
          zwrócić uwage na ten fakt, masz wieksze praca niż bezrobotna mężatka.
          3. Poszukaj potencjalnego pracodawcy - kogoś, kto wystawi ci zaświadczenie, że
          przyjmie cie do pracy od września (ostatecznie możesz znaleźć innego pracodawcę,
          ale ważne, żebyś znalazła - zresztą chcesz iśc do pracy)
          4.Pisz podania i pisma do przedszkola, ale także do organu nadrzędnego - dowiedż
          sie, kto nim jest: Rada Miasta, Dzielnicy, Burmistrz?
          5. nie załatwiaj nic na gębę (no chyba że masz "znajomości"wink), na pismo
          oficjalne inaczej sie reaguje niż na kolejna upierdliwa petentkę.
          6. to nie prawda, że stan liczebny grup sie nie zmienia - zawsze 1,2 miejsca
          rotacyjnie są do obsadzenia, tylko że "obcym" sie o tym nie mówi.
          7. A nawet jeśli nie ma tych miejsc, to nie Twój problem, tylko owej Rady
          Dzielnicy czy Burmistrza - niech wysle 6-latki do szkół i utworzy nowe miejsca
          dla młodszych dzieci.
          8. spróbuj zainteresowac problemem lokalne media.
          9. Na koniec - jak dziecko pójdzie do przedszkola, a Ty do pracy - wyprowadź sie
          od rodziców
          10. Powodzeniawink
    • mathiola Re: Tchórz 05.03.08, 10:42
      no weź się nie użalaj nad sobą, tylko odaj córkę do rodziców i wracaj do roboty,
      bo faktycznie nigdy się nie wyprowadzisz, jak będziesz siedzieć i płakać smile
      A jak rodzice nie mogą, to znajdź nianię. Może ktoś ze znajomych będzie chciał
      posiedzieć za parę groszy z 5-latką, to już niekłopotliwe dziecko.
      • mathiola Re: Tchórz 05.03.08, 10:43
        i próbuj w innych przedszkolach, jak radzą dziewczyny.
    • mma_ramotswe Re: Tchórz 05.03.08, 10:57
      Hmmm...

      współczuję trudnej sytuacji. Ale i tak nie do końca wiem, co chcesz
      w swoim poście powiedzieć.

      A dlaczego córka nie ma szans na przedszkole?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka