Dodaj do ulubionych

proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dzieci

05.03.08, 17:23
od kiedy uczycie uczyć tych słów swoje dzieci
tak sobie przypomniałam fajna sytuacje: moja wtedy 4-tnia córka u
mojej koleżanki zapytała:przepraszam czy byłaby pani taka uprzejma i
podała mi coś do picia
koleżance mowe odjęło
jak miała dwa lata i zaczęła dość dobrze mówić uczyłam ją mówić
prosze[zdanie tesciów tresuje dzieciaka] ale jak mówiła po swojemu
jeszcze wtedy kuje zamiast dziekuje to dziadkowi az sie łezka
kreciła w oku
sama do niej często sie odzywam w taki sposób:kochanie podałabys mi
to czy tamto ,czy bedziesz kochaną córką i zawołasz tate ,
słoneczko ty moje najdroższa córcio moge cie prosić
i ona jak zaobserwowalam uzywa takiego słownictwa na codzien
a jak jest u was
czy wasze dzieci mówia daj ,czy prosze czy moge dostać
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 17:25
      Ja właściwie nie uczę. Po prostu często mówię "proszę" i "dziękuję"
      do młodego i teraz już używa. Ma niecałe 4.
      • malgra Re: ja również nie uczyłam dziecka 05.03.08, 19:02
        Uważam,że takie podstawowe zwroty wynosi się z domu i wcale nie potrzeba ich
        specjalnie uczyć.
    • gryzelda71 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 17:37
      No nie dziwne,że nie masz na nic czasu jak tyle na forum siedziszsmile
      • iskierka40 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 17:51
        Remi skończy za miesiąc 2 lata i potrafi juz w niektórych sytuacjach
        mówić "proszę" "dziękuję"a raczej "dzięki"big_grin
        i "dziendobry",dowidzenia czasem mu się zdarzy.
        Myslę,że słyszy jak ja mówe do ludzi np. w sklepie i poprostu
        powtarza.
      • kali_pso Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 19:02
        No weź, według Sylwii krzywde dziecku robia matki pracujące, te
        forumujące przez cały dzień świecą zaś przykładem zaangazowania
        rodzicielskiegowinkP
    • semida Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 17:57
      Moja ma 2 lata z hakiem,i już mniej więcej od pół roku mówi proszę,przepraszam,dziękuję,dzień dobry czy do widzenia.(oczywiście nie tylko totongue_out)i jest to dla mnie tak samo naturalne(dla niej również),jak to,że rano myjemy zęby.Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego,natomiast dziwią mnie reakcje ludzi,którzy tak strasznie zachwalają tą moją małą że taka grzeczna.Nawet dziś w sklepie Pan sprzedawca się zachwycał,że taka mała i już mówi dzień dobry i do widzenia.Dziwią mnie właśnie takie reakcje ludzi,a nie to,że moje dziecko używa zwrotów grzecznościowych.
    • kali_pso Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 18:58
      sylwiawkk napisała:

      : moja wtedy 4-tnia córka u
      > mojej koleżanki zapytała:przepraszam czy byłaby pani taka uprzejma
      i
      > podała mi coś do picia
      > koleżance mowe odjęło


      Nie dziwię sie koleżancewinkP
      Średnio podobają mi sie takie wymyślne konstrukcje słowne w ustach
      kilkulatków. Jakoś mnie nie zachwycają, nie wyczuwam w tym
      naturalności.

      >
      • guderianka Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 19:12
        Mała mądralinka smile
        Moja starsza też używała takiego słownictwa od "kołyski"-zaczeła
        mówić pełnymi zdaniami w wieku 14mcy-
        używając "ackolwiek", "poniewas " itp. Szybko zaczęła używać słów
        czarodziejskich (prosze, przepraszam etc)
        Młodsza ma niespełna 2lata i mówi slowa po swojemu o zdaniach nie ma
        co marzyć. Nie wiem kiedy załapie zwroty grzecznościowe wink
    • tosina Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 19:13
      NIgdy nie uczyłam zadne z dzieci tych slow. A kazde uzywa
      je.Poprostu dzieci sa dobrymi obserwatorami i uzywaja slow ktore na
      codzien uzywa sie w domu. Podobnie jak z wulgaryzmami.Najlepsza
      nauka jest przyklad ot co.
    • kali_pso Ejże... 05.03.08, 19:19
      ..czy wasze dzieci nigdy nie powiedziały "chcę", zamiast "poproszę"wink
      P Noz po prostu cuda na kiju......nauka to nie tylko siadanie z
      dzieckiem i przepytywanie go ze zwrotów grzecznosciowych-
      korygowanie wypowiedzi, poprawianie, to też nauka. Nie było Wam to
      dane?winkP
      • myelegans nie ucze... 05.03.08, 19:29
        widzi nas i nasladuje. 3.5 roczniak, automatycznie uzywa dziekuje,
        prosze, przepraszam, itd.
        Czasami trzeba skorygowac, przypomniec, ale nauki jako takiej nie
        ma, po prostu obserwacja. Moj syn czesto mowi do mnie "kochanie"

        Obserwujac dzieci znajomych bardzo latwo zauwazyc zwyczaje panujace
        w rodzinie, jakich zwrotow grzecznosciowych sie uzywa i jak rodzice
        sie do siebie odnosza.
        • semida Re: nie ucze... 05.03.08, 19:32
          Moja córa często mówi do mnie:"Kotku"smile
        • weronikarb Re: nie ucze... 07.03.08, 09:07
          Tak samo smile Synek zwraca sie czesto do kmnie "kochanie".
          Słów grzecznosciowych nauczyl sie tez poprzez nasladownictwo -
          musialam tylko wytlumaczyc dlaczego tak mowimy co to znaczy itd.
          Jakos tak nie chce powtarzac po nas jak malpka tylko musi wiedziec
          po co na co i dlaczego
      • gryzelda71 Re: Ejże... 05.03.08, 19:30
        Powiedziały,ale na pewno na koniec dodały proszęsmile)))
      • semida Re: Ejże... 05.03.08, 19:32
        Jasne że było.Na początku zdarzało się że mówiła "daj",poprawiałam ją wtedy że nie mówi się daj,tylko"proszę dać"(to też chyba źle,ale ładnie brzmismile,zamiast "słucham"zdarzało się jej powiedzieć:"Co".Jednak kilka korekcji i poważnie-na tym etapie(2 lata i 3 miesiące)już się nie myli.
        • mama_kotula Re: Ejże... 05.03.08, 23:29
          semida napisała:

          > zamiast "słucham"zdarzało się jej powiedzieć:"Co".Jednak kilka korekcji i poważnie-na tym etapie(2 lata i 3 miesiące)już się nie myli.

          Łomatko, jakby moje dziecko zamiast "co" mówiło zawsze "słucham", to bym się zastanawiała, czy z nim wszystko w porządku.
          Wam się nie zdarza powiedzieć "co?"? W codziennych kontaktach, do męża, przyjaciółki? Jezuu, jestem kompletnie niewychowana chyba, bo mnie się zdarza. A jeszcze częściej zdarza mi się mruknąć "nooo?" (np. niemąż do mnie czule "kochanie..." a ja nie odrywając wzroku od kompa "...nooo?" - cholera, chyba mnie niedługo rzuci tongue_out).

          Jeszcze odnośnie do "co", już w ramach anegdotki - ulubioną zabawą mojej córeczki przyniesioną ofkors od jej narzeczonego było ostatnio:
          - mamooo?
          - słucham?
          - nie słucham. powiedz "co". mamoooo?
          - co?
          - jajco. ha ha ha ha.
          (i spróbujcie się w takiej sytuacji nie udusić ze śmiechu kierowanego "do wewnątrz")
          Słowo daję, ograniczę jej kontakty z tym niewychowanym chłopakiem wink)
          • semida Re: Ejże... 06.03.08, 00:00
            Czyli moja córa coś nie ten teges jest,ponieważ od jakiegoś czasu zawsze mówi"słucham".Powaga.Natomiast:"Nooooooooooo",w naszym domowym słowniku nie występujesmile
            • mama_kotula Re: Ejże... 06.03.08, 00:40
              semida napisała:
              > Czyli moja córa coś nie ten teges jest,ponieważ od jakiegoś czasu zawsze mówi"słucham".Powaga.Natomiast:"Nooooooooooo",w naszym domowym słowniku nie występuje
              > smile

              Nie, no ok. Jeśli nie występuje to luz.
              U mnie występuje. Wszystkim pasuje, więc chyba ok. A młode wiedzą, że np. do pani w przedszkolu nie mówi się "noooo", tylko "słucham", ale do siebie im się zdarza, nie tylko "noo", ale i - o zgrozo - "yhm" (na potwierdzenie).
          • renkag Re: Ejże... 06.03.08, 10:02
            U nas panuje ta sama zabawa - w odpowiedzi na co, jeszcze
            jest "gucio w zoo" i "pstro". I jeszcze standardowo na "czemu?" "bo
            nie ma dżemu" i, niestety najgorsze - "do widzenia ślepa genia". No
            cóż - zabawy z przedszkola smile
            • asia06 Re: Ejże... 07.03.08, 15:29
              Za to moja na odpowiedź "bo nie ma dżemu" odpowiada: "jest w
              lodówce" albo "jest, tata ostatnio kupił"...
    • demonii Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 19:29
      Różnie mówią, czasem chcę, czasem proszę... zwrotów grzecznościowych w naszym
      domu używa się na porządku dziennym i jakoś specjalnie uczyć ich nie musiałam,
      tylko mówiłam do nich proszę czy dziekuję - jak wstają z rana to mówimy dzień
      dobry czy cześć i one mówią do nas tak samo. Specjalnie ich na pewno nie
      uczyłam, uczyłam ich natomiast tego, że kulturalnie należy zachowywać się w
      stosunku do wszystkich, nie tylko najbliższych.
    • demarta Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 22:44
      jeśli występuje przymus nauczania dziecka takich słów, to znaczy, że
      samemu, jako rodzic się yyyyy odstaje od norm. a skoro samemu się
      odstaje, to po co dziecko stresować. dziecko ma być doskonalszą
      formą swoich rodziców i umieć to, czego oni na co dzień nie
      potrafią? gdyby potrafili, dziecka nie trzeba było by sztucznie
      uczyć... co za absurd...
      • zuzanka79 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 23:46
        demarta napisała:

        > jeśli występuje przymus nauczania dziecka takich słów, to znaczy,
        że
        > samemu, jako rodzic się yyyyy odstaje od norm. a skoro samemu się
        > odstaje, to po co dziecko stresować. dziecko ma być doskonalszą
        > formą swoich rodziców i umieć to, czego oni na co dzień nie
        > potrafią? gdyby potrafili, dziecka nie trzeba było by sztucznie
        > uczyć... co za absurd...
        Ja się zgodzę z tobą w 100%. Dzieci uczą się przez naśladownictwo, a
        wiadomo przykład idzie z góry; czy ten dobry czy ten zły. Ale
        przypomniała mi się taka historia: Mój Filip (4,5) miał manię
        mówienia "dzień dobry" każdemu znajomemu.
        Kiedyś przyszedł z mężem po mnie do pracy i od progu na cały
        regulator DZIEŃ DOBRY !!! Dwie koleżanki mu odpowiedziały, ale
        trzecia zajęta pracą chyba nie słyszała. Ten podchodzi do niej i ...
        - Dzień dobry powiedziałem !!! – głośno i z nutką pretensji w głosie.
        Prezes jakiś czy co?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43710&w=71816265
    • mama_kotula Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 05.03.08, 23:12
      Ja nie uczę. Daję przykład.
      I tekst "czy byłaby pani tak uprzejma..." mnie też z lekka zszokował, bo brzmi nienaturalnie. Chociaż moja młoda miała okres, kiedy w środku nocy budziła się i miauczała "czy moziesz mamusiu mnie pocęstować odlobiną sioku?".

      Dzieci używają magicznych słów w granicach normy.
      Nie wymagam od nich jednak pełnego wersalu. Nie poprawiam, kiedy podczas rysowania syn powie do mnie "mamo, podaj mi zieloną kredkę" zamiast "proszę mi podać zieloną kredkę". "Podaj", "daj", "przynieś" w sytuacjach codziennych mnie nie rażą.

      Co do "przepraszam" - staramy się nie nadużywać. Szymon w pewnym momencie zaskoczył, że "przepraszam" może wystarczy na zadośćuczynienie za walnięcie siostry w łeb i nazwanie jej oślicą. Szybko wyprowadziliśmy go z błędu tongue_outP
      • zona_mi Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 10:45
        mama_kotula napisała:

        > Ja nie uczę. Daję przykład.
        > I tekst "czy byłaby pani tak uprzejma..." mnie też z lekka
        zszokował, bo brzmi nienaturalnie.

        Zaraz tam nienaturalnie.
        Ale za to potem córka pracując np. jako kelnerka, w sposób (już
        zupełnie naturalny) mogłaby zwracać się do klientów tymi
        słowy: "Toteż rachunek opiewa na trzy kremy sułtańskie".
        wink
    • melka_x Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 02:45
      Macie wyjątkowo dzieci, gratulacje.
      Bo w większości wypadków to przez osmozę to dzieci załapują, ale
      wyłącznie rzeczy, których byśmy sobie nie życzyli. Rzuć raz na 4
      lata, czyli raz w życiu swojego dziecka słowo k... a masz jak w
      banku, że dziecko załapie i będzie z lubością powtarzać.
      Z 'przepraszam' może se rodzic używać i 30 razy dziennie, a normalne
      (znaczy się nie forumowe) dziecko będzie jak głuche, jedynie w
      kwestii tej k... zdolne i pamiętliwe.
      Wyrzuć raz w życiu - niechcący - papierek gdzie nie wolno, a dziecko
      zapamięta i twórczo przetworzy na lata. Tego, że przez całe lata
      zachowujesz się jak należy dziecko nie zauważy, a już na pewno nie
      powtórzy. Z wyjątkiem rzecz jasna forumowych geniuszy i mistrzów
      dziecięcego savoir- vivre'u.
      Skuteczność osmozy jest wprost proporcjonalna do stopnia akceptacji
      rodziców dla danego zachowania. Im większe - tym osmoza gorzej
      działa, im mniejsze - tym osmoza efektywniejsza, jednym miejscem
      gdzie ta zależność się nie sprawdza jest forumtongue_out
      • melka_x Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 02:46
        'macie wyjątkowe dzieci' miało być
      • hafana Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 06:33
        No mi wychodzi,ze ta skutecznosc osmozy jest zatem ODWROTNIE
        proporcjonalna...Poza tym pieknie ujetewink
      • tosina eeeeeeeeeee 06.03.08, 07:21
        No nie zgadzam sie z Toba.Otóz nie jestem swieta (hihi) i zdarzylo
        mi sie rzucic owo k...e nie wiedzac ze mlode ktore tak zapalczywie
        uklada puzle uslyszy. Rozliczyl mnie czyli pogadanka w stylu --
        powiedzialas k..e.
        -eee,
        -przepraszam.
        - No.

        NO i nie powtarzał po mnie. A ma własnie 3. Za to z slowa
        przepraszam zrobil sobie wytrych .
        Supermarket a mlody drze sie do faceta.-przepraszam, pan stoi ,
        przepraszam , pan jak slup a mlody przepraszam mowilem !!
        Mlody ma jakies 90cm pan jakies 180-190. Wiesz mi sie wydaje ze
        powtarzaliby te "brzydkie" slowa gdyby slyszane byly nagminnie a nie
        wyrwane ot przypadku. Majac spory natlok slow zapomnial.

        --
        • melka_x Re: eeeeeeeeeee 06.03.08, 10:07
          Tosina toteż zaznaczyłam, że nie dotyczy to dzieci forumowych, które
          są klasą samą w sobie. Mówię o normalsach jak jak moje dziecko i ja
          chamka i kłamczucha, która na głośne 'o kujde!' mojego dziecka
          będzie zawsze wpierać wszystkim wkoło 'no widzi pani czego to
          dziecko nie przyniesie z przedszkola'.

          Oczywiście, że miało być 'odwrotnie proporcjonalne'smile

          Dziwne jest tylko jedno. Dlaczego na forum matek dzieci co tak
          cudnie przez osmozę kulturę załapują, tak rzadko można
          przeczytać 'przepraszam, czy mogłabyś, dziękuję', hę?
          • mama_kotula Re: eeeeeeeeeee 06.03.08, 10:16
            melka_x napisała:
            > Dziwne jest tylko jedno. Dlaczego na forum matek dzieci co tak
            > cudnie przez osmozę kulturę załapują, tak rzadko można
            > przeczytać 'przepraszam, czy mogłabyś, dziękuję', hę?

            Bo forum to taki specyficzny twór, gdzie już kurtura i kurtuazja wyższe nie
            obowiązują, a i kuwą się zdarza rzucić bezkarnie ;>
            A dzieci przecież w pobliżu nie ma, to i przykładu dawać nie trzeba wink
            Odnośnie do bluzgów - powtarzane kiedyś z lubością przez Młodą "kuwa jego mać"
            nie było tworem przedszkolnym, tylko tym podłapanym przez osmozę. Co nie zmienia
            faktu, że z przedszkola również niezłe kwiatki przynosi suspicious
          • tosina Re: eeeeeeeeeee 06.03.08, 10:32
            Melka. No i znowu sie z toba nei zgodze. Moje dziecko nie jest
            forumowym.W zadnym wypadku wypraszam sobie!!smile Wiesz mnie naprawde
            dziwilo ze jak na razie oprocz robakow, slumiakow i motylka nie
            przynosi z podworka wulgaryzmow. Wiesz ja liczylam sie z tym ze tak
            bedzie. I tu spotkała mnie miłe zaskoczenie bo nie przynosilo.


            Dlaczego na forum matek dzieci co tak
            > cudnie przez osmozę kulturę załapują, tak rzadko można
            > przeczytać 'przepraszam, czy mogłabyś, dziękuję', hę?


            Bo forum to nie wersal smile. A pisanie własnego zdania bywa czesto
            odbierane jako a)lanie JADU, B)złośliwś C)żmijowatośc.
            • mama_kotula Re: eeeeeeeeeee 06.03.08, 10:55
              tosina napisała:
              > Dlaczego na forum matek dzieci co tak
              > > cudnie przez osmozę kulturę załapują, tak rzadko można
              > > przeczytać 'przepraszam, czy mogłabyś, dziękuję', hę?
              >
              >
              > Bo forum to nie wersal smile

              Znaczy się na zasadzie - w domu wersal, a na forum już nie trzeba? Bo do
              współforumowiczów szacunek nie obowiązuje, czy jak? wink))
            • melka_x Re: eeeeeeeeeee 06.03.08, 12:12
              Przyznaję, że jest śladowe, ale jednak, prawdopobieństwo, że z
              jakiegoś powodu mechanizm odwrotnie proporcjonalnej do intencji
              rodziców osmozy na odcinku przekleństwa - zwroty grzecznościowo u
              Twojego dziecka nie przebiega typowo, mimo że dziecko nie należy do
              forumowych.

              Ale jeśli mi nie wierzysz, że takowy mechanizm działa to przeprowadź
              następujące doświadczenie. Przez kilka miesięcy w obecności dziecka
              mów o wszystkich wyłącznie dobrze; teściowa jest jak druga mama,
              wysiadująca w oknie sąsiadka jest taktowną, dyskretną osobę dbającą
              o rozwój międzysąsiedzkich więzi, a wujek Zdzisiek zawsze słynął z
              wyjątkowej hojności (i nie śmiej się przy tym). Po kilku miesiącach
              raz powiedz, że teściowa to upierdliwa zołza, sąsiadka to wścibska
              plotkara, a wujek Zdzisiek to kutwa jakich mało. Jak myślisz czy
              Twoje dziecko powtórzy komuś te wszystkie miłe kocopały? A guzik. Za
              to masz zaagwarantowane, że wiedzą o upierdliwości teściowej,
              wścibstwie sąsiadki i skąpstwie wujka Zdziśka dziecko natychmiast
              podzieli się z całym otoczeniem ze szczególnym uwzględniem
              bezpośrednio zainteresowanych 'a mamusia mówi babciu, że jesteś
              upierdliwa'. itd
              Za kilka miesięcy napisz jak przebiegł eksperyment i przeprośwink, że
              nie chcesz przyznać mi racjiwink
              p.s. gdyby eksperyment dał inne wyniki znaczy, że dziecko jest
              jednak forumowe
    • driadea Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 06:26
      A od kiedy uczysz swoje dziecko słów "drzewo, piesek, ręka"?
      Dokładnie od tego samego momentu: od początku.
      Bo otóż nauka języka to nie tylko i li nauka słów, ale i umiejętność
      posługiwania się nimi.
      A "dziękuję, proszę, dzień dobry", to nie tylko jakieś tam (nie wiedzieć
      dlaczego, traktowane jako nadprogramowe) słowa, a zwykła grzeczność, czyli
      element świata, w którym dane nam żyć.
      Ja uczę swoją córkę życia i świata, od pierwszego dnia.
      Pozdrawiam.
    • mamulinka2 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 08:27
      mój synek skończył dwa lata, używa: proszę, dziękuję, czy mogę, do widzenia; nie
      uczyłam go tego specjalnie
    • gardeniaa Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 08:55
      kurde Sylwia, trącisz trochę panią Bukiet z ang. serialusmile
      zwroty wycięte prawie jak z kadru starego kinasmile
      • sylwiawkk Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 09:10
        na codzien tez nie uzywamy az tak wyrafinowanego słownictwa tylko
        jak czasem sie wygłupiam z nia ,i dlatego tak powiedziala mojej
        kolezance
    • soemi Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 09:28
      Nie naciskam mojego dziecka do używania magicznych słów, a i tak ich używa. Ale
      wkurza mnie to, jak słyszę często gęsto "powiedz ładnie dziękuję" lub "powiedz
      dowidzenia" i przy okazji karcenie malucha, ąe akurat nie wymówił tego zwrotu bo
      mama chciała się dowartościować.
      • mijaczek Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 09:54
        do autorki watku - a nie przeginasz z tym "czy moglabys najukochansza coreczko
        byc jeszcze bardzoej kochana i podniesc swoja wspaniala pupke i uzywajac swego
        anielskiego glosiku zawolac swojego najcudowniejszego tate ku uciesze i radosci
        twojej mamusi"... no sorry...
        dziecko powtarza to, co slyszy w domu, wiec tak naprawde nie chwalisz nam sie
        tutaj jakie masz wychowane dziecko tylko jak sama jestes wychowana....
    • kotbehemot6 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 10:22
      Nie wyobrażam sobie żeby dziecko mogło nie wiedzieć,ze trzeba i należy takim
      słowami sie posługiwać. Nauka-tak przez przykład bo w domu się tak mówi i przez
      zwracanie uwagi kiedy wyrwie sie cooo???? albo czeegoooo??? smile)
      Z
      • mama_kotula Kto mi wyjaśni, co takiego godnego potępienia 06.03.08, 10:53
        jest w odpowiedzeniu na pytanie słowem "co?"??

        Chodzi mi o rozmowę tzw. luźną.

        Przykładowy dialog między mężem i żoną:
        - Kasiuuu?
        - Co, kochanie?

        Nie zdarza się wam? Nie wierzę.
        • driadea Re: Kto mi wyjaśni, co takiego godnego potępienia 06.03.08, 15:54
          Godnego potępienia nic, ale nie należy (podobno) do dobrego tonu. Mnie się nie
          zdarza. U nas wygląda to tak:

          - Kasiuuu?
          - Tak, kochanie?
        • kotbehemot6 Re: Kto mi wyjaśni, co takiego godnego potępienia 07.03.08, 10:04
          szczerze powiem,ze raczej się nie zdarza u mnie funkcjonuje
          -słucham

          a co, jest równie mało grzeczne jak czego-moim skromnym zdaniem
    • pieskuba Re: Dzień dobry, do widzenia! 06.03.08, 10:34
      Każde z tych wyrażeń składa się z dwu słów :o) Dzieci nauczyły się
      ich nie wiadomo kiedy, proszę i dziękuję też :o)
    • koralik12 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 12:20
      Moje dziecko samo zaczęło mówić proszę , dziękuje, przepraszam. Ale w sytuacji
      jaką opisujesz pewnie powiedziałby: "poproszę o coś do picia" jakby powiedział
      "przepraszam czy byłaby pani taka uprzejma i podała mi coś do picia" to też by
      mi szczęka opadła big_grin
      • gabrysia5 Re: moja córka 06.03.08, 16:13
        Moja 20 m-czna córka mówi zdaniami od 2 m-cy.Posługuje sie słowem
        przepraszam jak chce przejść, albo coś zbroi, a prosze uzywa ,jak
        coś chce dostać , albo cos podaje, dziekuję wtedt gdy cos jej
        dam.Pozdrawiam.
    • hafana Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 18:32
      Moje wlasnosciowe Dziecie jest jeszcze za male na uzywanie magicznych slow czy
      jakichkolwiek innych ludzkich oprocz jego wlasnego marsjanskiego jezyka.Ale ja
      sama bylam kiedys swiadkiem sytuacji takiej;jestem sobie u kolezanki na tzw
      kawce,gadamy sobie,gadamy,w pewnym momencie przychodzi a raczej skrada sie jej
      3-letnia corcia i szepcikiem aczkolwiek zdecydowanym
      mowi;mamusiu,mamusiu,pseprasam bardzo ze ci pseskadzam,kiedy tak sobie sciociom
      rozmawias ale mam do ciebie bardzo wazna sprawe.(i tu juz na glos i
      podskakujac)Kupke mi sie sce...!
      Tez mi szczeka opadla w tamtym momencie ale bylam zachwycona,bo osobiscie
      uwielbiam takie roztropne madrale.Co najciekawsze kolezanka mowi"nie wiem skad
      ona takie teksty przynosi"wink))
      • nicol.lublin Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 21:26
        moja 2-letnia gada. nawet ostatnio zafascynowały ją chyba te słowa,
        bo na pytanie: "chcesz kupę?" odpowiada z gracją: "nie, dziękuję"
    • marghe_72 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 21:28
      sylwiawkk napisała:

      > od kiedy uczycie uczyć tych słów swoje dzieci
      NIe uczę
      Używam na codzien i to wystarczy
    • mamaigiiemilki Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 06.03.08, 23:04
      moje owszem, uzywaja slow "poprosze", "dziekuje", "dzien dobry", "do widzenia", itp. ale rownie czesto mowia "dawaj"- jak chca cos bardzo szybko dostacsmile
    • sakada Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 07.03.08, 08:47
      Ja uczę swoje dzieci form grzecznościowych, ale "przepraszam czy byłaby pani tak uprzejma, żeby podać mi..." - to już jest jakiś hardcore ^^ Nawet ja tak nie mówię.
    • e_r_i_n Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 07.03.08, 10:35
      Daję dobry przykład (no... staram się), a jak się młody zapomni, to
      go poprawiam. I nie tylko w temacie proszę czy dziękuję, ale i gdy
      mówi 'idłem' albo 'griemek' (giermek czyli smile).
      Mi też sie zdarza 'co' i 'no' i wtedy młody mnie poprawia.
      Podsumowujac: nie ucze, czyli nie sadzam i nie zaczynami lekcji pt.
      10 razy 'przepraszam'. Koryguje jak trzeba.
    • madziaaaa Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 07.03.08, 11:58
      a ortografii też jej już uczysz?
      Warto! I poducz się z nią.
    • asia06 Re: proszę ,dziekuje ,dzieńdobry dowidzenia-dziec 07.03.08, 15:16
      No więc jest tak, jak napisałaś, sylwiakko. Nigdy dziecka nie
      uczyłam mówić takich słów, po prostu ich używamy i dziecko też smile
      Dziecko uczy się tego, co widzi. Mała ma 2 lata i 9 miesięcy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka