Dodaj do ulubionych

zdrada.....

09.03.08, 20:26
po czym poznac dziewczyny, ze maz zdradza.... mam pewne symptomy,
powiedzcie co sadzic, otoz wszystkie sms sa na biezaco kasowane,
chociaz wiem , ze jakies przychodza, poza tym wiem, ze to dziwne,
ale nie mamy wspolnej kasy, niewiem na co i ile on wydaje, caly czas
liczy moja kase, sknera pieprzony. podejrzewam, ze ma kogos, ale
jakos brakuje mi tropu, albo punktu zaczepienia, cholera jak ruszyc
ten temat.poradzcie prosze jak to ugryzc, bo ja juz zglupialam.
Obserwuj wątek
    • wobbler Re: zdrada..... 09.03.08, 20:28
      A skąd wiesz,że sms-y są kasowane?
      • agadu5 Re: zdrada..... 09.03.08, 20:30
        bo widze i slysze, mam jeszce czynne te zmysly...............
        • mama_kotula Re: zdrada..... 09.03.08, 20:32
          agadu5 napisała:

          > bo widze i slysze, mam jeszce czynne te zmysly...............

          Znaczy się - przychodzi sms - słyszysz sygnał, mąż czyta - widzisz męża
          wpatrzonego w wyswietlacz, a potem słyszysz klekot palców na klawiaturze
          układający się w "opcje - usuń - czy usunąć wiadomość? - OK"?? wink)
          • bea116 Re: zdrada..... 09.03.08, 20:41
            bo jak się ma dobry wzrok to po wzięciu telefonu do ręki widać to i owowink
        • wobbler Re: zdrada..... 09.03.08, 20:40
          Hue,hue...Jestem przekonana,że jak tylko masz jego telefon w zasięgu ręki,to
          zaglądasz do "odebrane"... smile
          • phantomka Re: zdrada..... 09.03.08, 20:46
            No i gdzie te symptomy? Moj stary tez kasuje, ja tez kasuje...z kasy
            go czasem rozliczam, bo za bardzo lubi zakupy - tzn. ze go
            zdradzam?smile
            Ot moze sknera Ci sie trafilsmile
            • sionasble Re: zdrada..... 10.03.08, 11:14

              > Ot moze sknera Ci sie trafilsmile

              dlaczego tak pejoratywnie - ot zwykły poznaniak lub krakus
    • malgra Re: zdrada..... 09.03.08, 20:48
      sprawdzać,śledzić,trzepać kieszenie...
      W końcu i tak pewnie wpadnie.
      • wobbler Re: zdrada..... 09.03.08, 20:53
        W końcu sobie pójdzie...
        Kto UB w domu wytrzyma?
        • malgra Re: zdrada..... 09.03.08, 21:02
          wcale nie musi o tym wiedzieć.
          To się nazywa zbieranie dowodów.
          • wobbler Re: zdrada..... 09.03.08, 21:03
            A tego...Jak mu tam...no to...zaufanie?
            • malgra Re: zdrada..... 09.03.08, 21:08
              no to niech se ufa i nic nie robi. A potem się żali,że ona podejrzewała ale
              przecież ufała,że nie zdradzi.
              Czasem trzeba działać i tylko od mądrości kobiety zależy czy natychmiast urządzi
              awanturę czy najpierw zdobędzie dowody a potem pomyśli co z tą sytuacja zrobić.
    • lila1974 Re: zdrada..... 09.03.08, 21:27
      Przede wszystkim zastanowić się, co poczniesz, jak się okaże, ze
      miałas rację.
      • wobbler Re: zdrada..... 09.03.08, 21:33
        A co pocznie jak się okaże,że racji nie miała?
        Nic?
        Ha,jeżeli on się do tej pory zorientuje,że jest inwigilowany nieustannie,to na
        robienie "nic" może być za późno...
        Wtedy on może zrobić "coś".
        Czasem nieuzasadnionymi podejrzeniami można rozwalić małżeństwo.
        • ruda270 Re: zdrada..... 09.03.08, 21:40
          konkluzja: i tak źle - i tak niedobrzewink





          ----------------------------
          mama Idy(9.10.2001)i Jasia(28.06.2004)
        • lila1974 Re: zdrada..... 09.03.08, 22:39
          Zakladam, że nasza autorka nie cierpi na paranoję i nie jest
          maniaczką, ktora w każdym odruchu męża widzi dowody zdrady.

          Zakładam, że dusza w niej jęczy i sieje niepokój, stąd moja
          podpowiedź, by zastanowiła się na spokojnie, czego chce od życia i
          jak wyobraża sobie swoje życie, gdyby się okazało, że jednak mąz ma
          romans.
    • kali_pso Re: zdrada..... 09.03.08, 21:42
      Zapytaj go o towink
      I obserwuj reakcję...a tak w ogóle to jedyne Wasze problemy?
      Takie myśli nie pojawiają się ot tak sobie...
    • honda1998 Re: zdrada..... 09.03.08, 22:43
      Kasowanie sms i liczenie "kasy" to jeszcze nie są objawy zdrady smile
      Błagam... zakładam, że chyba nie jesteście ze sobą specjalnie
      szczęśliwi skoro poszukujesz dowodów zdrady. Albo Cię mąż zdradza
      albo nie. I co zdrobisz z taką wiedzą??? Wystąpisz z pozwem
      rozwodwym?? Jeżeli taki jest cel to pewnie i bez zdrady znajdą się
      powody

      pozdrawiam,
    • beellisimma Re: zdrada..... 09.03.08, 22:53
      na forum na pewno nie znajdziesz odpowiedzi.moim skromnym zdaniem tego sie nie
      da "zobaczyc".przeciez moze to zrobic w drodze z pracy do domu w 15 minut.malo
      to roznych agencji towarzyskich po drodze.tego naprawde nie widac.nie wiesz co
      siedzi w czlowieku.o czym mysli.o czym marzy.a z drugiej strony czy seks to jest
      wszystko?po co sie nakrecac.moze twoj maz marzy o czyms zupelnie innym.nie ma co
      demonizowac seksu.
    • rita75 Re: zdrada..... 10.03.08, 10:05
      mam pewne symptomy,
      > powiedzcie co sadzic, otoz wszystkie sms sa na biezaco kasowane,
      > chociaz wiem , ze jakies przychodza, poza tym wiem, ze to dziwne,
      > ale nie mamy wspolnej kasy, niewiem na co i ile on wydaje
      > liczy moja kase, sknera pieprzony

      i na tej podstawie podejrzewasz, ze kogos ma? To sie nazywa
      paranoja wink
    • karola1008 Re: zdrada..... 10.03.08, 12:32
      O finansach to z mężem spokojnie pogadaj, jeśli uważasz, że za mało
      dokłada się do budżetu domowego, albo jeśli z powodu niewiedzy o
      jego dochodach Ty nie wiesz, jak macie w ogóle planować domowe
      wydatki. A co to w ogóle znaczy, że mąż liczy Twoją kasę?
      Ubezwlasnowolniona jesteś i mąż sprawuje nad Tobą opiekę albo
      kuratelę?Zaczyna wam nagle brakować do wypłaty na utrzymanie domu, a
      on nie ma z czego dołożyć? Zapytaj go, niech Ci to wytłumaczy,
      zwłaszcza, jeżeli do tej pory nie było problemów. Może on zwyczajnie
      ma nie tyle większe wydatki, co mniejsze dochody i głupio mu się do
      tego przyznać? Różnie bywa.
      A co do tych sms-ów... Mój mąż kasuje, ja też kasuję, bo nie lubię
      mieć zbyt wielu wiadomości w skrzynce. Nie trzymam wiadomości
      typu: "kup masło","pani prezes zaprasza na godz. 10" albo "odbierz
      maila", bo po cholerę mi one. A dużo ich przychodzi, nawet bardzo
      duzo. Siedzę na wychowawczym i pracuję na zlecenie, więc jakoś
      współpracownicy muszą się ze mną kontaktować. Z boku wyglada to
      mniej więcej tak: odbieram sms-a, kasuję go, a zaraz potem lecę do
      laptopa i sprawdzam pocztę. Symptomy zdrady, wypisz wymaluj smile).
      Może i u Twojego męża tez tak jest i tyle?
      To co opisałaś może być skutkiem mnóstwa okoliczności, Ty jednak od
      razu myślisz o zdradzie. Zanim zaczniesz męża inwigilować, zastanów
      się, jak w ogóle wygląda Wasze małżeństwo.
      Zaznaczam, że nie uważam Cię absolutnie za paranoiczkę, która
      zaczyna mężowi przetrząsać kieszenie, jak tylko spojrzy na inną
      kobietę. Bo faktem jest, że romans może łączyć się ze zwiększeniem
      wydatków i niechęcią by małżonka/ małżonek mieli okazję sprawdzić
      zawartość komórki. Na pewno zaczęłabym się zastanawiać nad sytuacją,
      gdyby nagle sms-y zaczęły przychodzić co chwila, mąż zamykałby się z
      komórką w kiblu, albo wysyłał i odbierał wiadomości do bladego
      świtu, czego wcześniej nie robił.
    • mma_ramotswe Re: zdrada..... 10.03.08, 12:36
      Nie wiem, czy Waszym problemem jest zdrada. Ale jak żona mówi o
      mężu "sknera pieprzony", to jest coś nie tak i to mocno
      • agadu5 Re: zdrada..... 11.03.08, 09:52
        ok dziewczyny, rozpisalyscie sie jak cholera, nie powiem, zeby czesc
        was byla jakos przyjazna swiatu. Nie podbudowalyscie mnie, ani nic
        konkretnego sie nie dowiedzialam. Wczoraj po kolejnych rozmowach
        doszlam do wniosku, ze zaj...... pomylilam sie 7 lat temu, ale
        lepiej pozno niz pozniej...Mamy dwoch synow, 6 i 2 lata, moj maz ma
        wlasna firme, niezle prosperuje, mieszkamy w wynajmowanym
        mieszkaniu. Wlasciciele przedwczoraj wypowiedzieli nam mieszkanie,
        ale do konca roku mozemy jeszcze mieszkac. Trzeba podjac jakies
        kroki i albo kupic mieszkanie, albo budowac dom, mamy dzialke.
        Tymczasem moj maz, stwierdzil, ze on niema pieniedzy. Wiec skoro on
        zarabia, mi nie daje ani zlamanej zlotowki , to gdzie do jasnej
        cholery ma pieniadze.Ja pracuje, ale nie zarabiam tyle co on, mam3\4
        etatu i porownania niema. Najlepiej gdybym nie chodzila do dentysty,
        ani fryzjera a ciuchy kupowala w lumpie albo po kims. jestem w takim
        zawodzie, ze musze i CHCE dobrze wygladac. Dzialke, ktora mamy
        dostalismy od moich rodzicow, wiec
        • ewcia1976 Re: zdrada..... 11.03.08, 10:00
          Tym ostatnim postem sama sobie odpowiedziałaś, dużo siły życzę.
        • jowita771 Re: zdrada..... 11.03.08, 10:01
          ja nie rozumiem - jak to nie daje złamanej złotówki? a je coś w domu? używa
          wody, prądu - mieszka normalnie?
          kto płaci rachunki i kupuje jedzenie?
          jak się nie dokłada, to niech idzie do hotelu, tam go podliczą odpowiednio.
        • mma_ramotswe Re: zdrada..... 11.03.08, 10:02
          agadu5 napisała:

          > ok dziewczyny, rozpisalyscie sie jak cholera, nie powiem, zeby
          czesc
          > was byla jakos przyjazna swiatu.
          dziękuję w imieniu swoim i koleżanek. Miło, że nas doceniłaśsmile


          Nie podbudowalyscie mnie, ani nic
          > konkretnego sie nie dowiedzialam.
          Ale czego konkretnego chciałaś się dowiedzieć? Czy ma kochankę czy
          nie? Rady wprost: szpieguj go dalej? Obrażaj go nadal, a na pewno
          będzie chciał z Tobą być?


          Wczoraj po kolejnych rozmowach
          > doszlam do wniosku, ze zaj...... pomylilam sie 7 lat temu, ale
          > lepiej pozno niz pozniej...
          no cóż, skoro wiesz, że się pomyliłaś, to nic dodać, nic ująć. Sama
          wiesz


          Mamy dwoch synow, 6 i 2 lata, moj maz ma
          > wlasna firme, niezle prosperuje, mieszkamy w wynajmowanym
          > mieszkaniu. Wlasciciele przedwczoraj wypowiedzieli nam mieszkanie,
          > ale do konca roku mozemy jeszcze mieszkac. Trzeba podjac jakies
          > kroki i albo kupic mieszkanie, albo budowac dom, mamy dzialke.
          > Tymczasem moj maz, stwierdzil, ze on niema pieniedzy. Wiec skoro
          on
          > zarabia, mi nie daje ani zlamanej zlotowki , to gdzie do jasnej
          > cholery ma pieniadze.
          Znam wielu ludzi, którzy pracują, latami i ciężko. A nie stać ich na
          budowanie domu.


        • agadu5 Re: zdrada..... 11.03.08, 10:03
          za szybko enter...... wiec dzialke chcialabym sprzedac, on mi nie
          pozwoli,bo nie mamy rozdzielnosci majatkowej i dupa. Czuje, ze cos
          jest nie tak, jest rozkojarzony, zamyslony, komorka przy dupie non
          stop, nawet w kiblu, poza tym wyjezdza czasami na 2 dni, ale ja go
          skontrolowac nie mam jak, a na detektywa kasy niemam. Podejrzewam,
          ze panienka kosztuje. teraz to juz mi to obojetne, tylko wczoraj
          powiedzial mi, ze jedno dziecko mi zabierze, jest bezwzgledny.Ma
          twarz anielska, ale kawal gnojka z niego , wszyscy postrzegaja go
          jako bardzo spokojnego goscia i na poziomie.Boje sie co dalej. NA
          rodzicow nie moge liczyc, nie bede juz pisala dlaczego.
          • ewcia1976 Re: zdrada..... 11.03.08, 10:14
            No więc, jeśli ma komórke sprawdź biling lub koszt rozmów. Moj m.
            gdy potrafił wygadać ponad 2000 miesięcznie, "miłość"kosztuje.
            Spytać się możesz lecz prawdy i tak nie usłyszysz. Radziła bym Ci
            iść do adwokata. A o dzieci się nie martw. Dopóki żyjemy w Polsce a
            ty nie jesteś degeneratką, nie ma szans.
            • bsl no to witaj w klubie 11.03.08, 11:10
              ja to juz przerobiłam, teraz od Ciebie zalezy jaką decyzje
              podejmiesz ,
              chłop ci zbiednieje z dnia na dzień , wiec zacznij sie zabezpieczac
              finansowo, nie mam pomysłu jak,
              tak jak ktoś juz napisał tutaj, nowa miłość kosztuje
          • betty_julcia Hej 11.03.08, 10:53
            BArdzo przykre to co piszesz.
            Na tym forum należy czytać odpowiedzi przez filtrsmile Ty napiszesz
            słowo symptom a ktoś kto ma dziś albo zawsze groszy dzień przyczepi
            sie do słowa i na tym skupi sie cały wątek. Zresztą sama widzisz,
            napiszesz coś o smsach a juz napad na ciebie i śledztwo skąd wiesz,
            bo moze czytasz prywatne smsy i już jesteś sama sobie wszystkiemu
            winna i nic dziwnego ze chłop cie zdradzasmile
            Jakoz nikt sobie nie zdaje sprawy z tego ze to co piszesz to tylko
            wycinek jego zachowań, taki który ewidentnie popycha cię do takich
            mysli.
            Zaufanie.... NA zaufanie trzeba zapracować. Większość miała zaufanie
            i obudziłą sie zdziwiona "jak on mógł, był taki dobry i czuły"...ale
            dla wszystkich dookołasmile
            Ja mam meza najlepszego na świecie, kochamy się itp itd ale taka już
            jestem ze zaufania nie mamsmile I kompletnei mi ani mojemu mężowi to
            nie przeszkadza bo w zaden sposób się to nie objawia. Za to
            strasznie mnie denerwuje że mój mąż do mnie ma bezgraniczne
            zaufaniesmile

            wracając do tematu, widać jednak ze twoje podejrzenia nie były
            bezpodstawne i ze sie chyba nie myliłaś...
          • majmajka Re: zdrada..... 11.03.08, 12:02
            Ja widze jedno: jestes madra i silna kobieta, wiec precz z tyranem. Po co sie meczyc i marnowac zycie? Zdradza czy nie? Jest zle i to jest wazne, a jesli zdradza to tym bardziej baj, baj...
            I niech sie glupek nie ludzi, ze Ci dziecko zabierze...Jeszcze sie to chyba nigdy w Polsce nie wydarzylo. I powiedz mu to.
          • mma_ramotswe Re: zdrada..... 11.03.08, 13:35
            agadu5 napisała:


            wszyscy postrzegaja go
            > jako bardzo spokojnego goscia i na poziomie.
            Może taki właśnie jest. I dlatego taki między wami konflikt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka