reteczu
11.03.08, 15:32
Ostatnie trzy noce połowicznie przespane, poszarpane częstymi
pobudkami chorej, rozpalonej gorączką w granicach 39 stopni, 9-
miesięcznej.
Do roboty jeżdżę, tam muszę się uśmiechać i udawać, że znakomicie
się czuję, że jestem w świetnej kondycji psycho-fizycznej.
A w domu niańczenie chorusiów, podawanie im leków...Ja chcę odpocząć!
Teraz mam chwilę wolnego, bo mała śpi, ale nie położę się, bo śpi
niespokojnie, jak zając pod miedzą, budzi się i płacze.
Są tu mamy przeżywające aktualnie podobne historie?