Gość: mix
IP: *.adsl.inetia.pl
18.01.11, 19:21
Jak wynika z sondażu "Gazety", blisko połowa wyborców popiera PO głównie ze strachu przed PiS. Traci na tym nie tylko SLD, ale jest to także przyczyną słabego startu partii Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Janusza Palikota. Ze swej strony mogę dodać, że jeżeli ktokolwiek (o przeciętnej inteligencji i wrażliwości) chociaż przez chwilę posłucha Kempy, Wróbel, Kaczyńskiego, Błaszczaka, Macierewicza, Rydzyka, Kurskiego,... to dla zachowania równowagi psychicznej czym prędzej przełącza odbiornik na inny zakres. A więc czym bardziej ujada PiS, tym lepiej czuje się PO. Skutek i przyczyna tkwi w tym samym źródle obgryzających się bratnich partii. PiS w ramach walki wyborczej jedzie na trumnach od kwietnia i na pewno tej jazdy nie zakończy do najbliższych wyborów. Najbardziej przykre jest to, że odpowiedzialni funkcjonariusze państwowi zamiast zabrać się za czyszczenie tej stajni Augiasza, emocjonalnie reagują na pisowskie idiotyzmy. Mam na prawdę powyżej tej histerii rozczulania się nad sobą skazując nasz kraj, a szczególnie jego elity polityczne na pośmiewisko.
Sam fakt, że w katastrofie smoleńskiej straciliśmy dwa razy więcej generałów, niż w Katyniu z rąk NKWD jest najlepszym przykładem samodestrukcyjnej megalomanii niektórych naszych onanizujących się polityków przed stawianymi sobie obrazami i pomnikami.
Dajmy sobie w końcu spokój z tym żenującym i tchórzliwym odwracaniem kota ogonem i po męsku uderzmy się w pierś wybierając następnych parlamentarzystów z głową a nie buraczaną zupą..