Dodaj do ulubionych

zacofane dziecko?

12.03.08, 09:48
Założyłam wątek na forum "Małe dziecko" o 3latkach chcąc powymieniać
się na nim zdolnościami dzieci w tym wieku i wyszło ze moja mała
jest daleko w tyle za swoimi rówieśnikami!Ponieważ umie liczyć tylko
do 10(jeszcze czasem sie myli) kiedy to(wypowiedzi innych mam):
-Mój 3 i pół latek zna cyfry i potrfi je napisać, literki też zna
już
wszystkie ale kilku nie umie napisać
-Lena skończy 3 l. 25marca. Litery i cyfry zna już od półtora roku,
bo dużo wszelkich zabaw w tym kierunku uskuteczniałam, łącznie z
piankowymi literami w kąpieli - świetnie trzymają się wanny. Liczy
do 20stu ale nie pisze,bo ostatnio już nie mam tyle czasu co
kiedyś,i też uważam że na pisanie ma jeszcze sporo czasu
-Moja corka ma 2 lata 8 mies. Zna wszystkie litery, umie kilka
napisac (nie zawsze jej wychodzi ta co chciala wink), sklada proste
wyrazy. Liczy do 12 - tzn wyrecytuje od 1 do 12 i rozpoznaje
napisane. Robi to w 2 jezykach (jestesmy rodzina dwujezyczna) - przy
czym po angielsku troche plynniej.
Normalnie się zdołowałam.......Czy to ja jestem złą matką która nie
nauczyła 3latki jeszcze literek,cyferek(rozpoznawania ich i pisania)
czy moja mała jest mało pojetna......
Czy wasze 3latki tez juz tyle umialy??


Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 09:52
      ło matko. A moja jak miała 3 lata to nawet mówić nie chciała.
      Czy te kobiety poszalały? Co te dzieciaczki będą robic mając lat 7??
      • tosina Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 09:57
        A moze to Ty masz normalne dziecko a nie one?NA wszystko w zyciu
        jest czas i na zabawe (3latek powinien poznawac swiat przez zabawe)
        I na nauke szkolna. Pewnie ze inaczej spraawa sie ma gdy dziecko
        samołaknie albo w nauce nasladuje starsze rodzenstwo ale swiadoma
        nauka 3latka czytania? E..chyba z innej bajki jestem. Niemniej nie
        mam jak na razie z zadnym kłopotow wychowawczych w szkole ucza sie
        dobrze, maja spore grono znajomych, dobrze sie klimatyzuja i
        zawiazuja znajomosci ee.. poradza sobie w zyciu nawet jak nie
        potrafia w wieku 3 lat czytac i pisac. hmm. tak mysle ze to troche
        spelnianie ambicji rodzica. Obym sie myliła.
    • majmajka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 09:53
      Jaaasne, moje to umialy juz referaty pisac...Podziel przez 10 wypowiedzi tych mam. Trzyletnie dziecko naprawde nie musi jeszcze potrafic pisac, liczyc i czytac. Luzikwink- ze tak powiem. Naprawde, dziewczyny, nie popadajmy w przesadyzm.
    • moofka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:02
      owszem sa dzieci bardzo zdolne, ktore bardzo szybko potrafia przyswoic rozmaite
      rzeczy
      ja jako trzylatka tez czytalam i znam czytające trzylatki
      za to do piatej klasy nie moglam zaczaic tabliczki mnozenia tongue_out
      znam chlopczyka ktory w wieku lat trzech potrafil wykonywac dzialania (mnozenie,
      odejmowanie, dodawanie) w zakresie stu
      nie potrafil za to zbudowac prostej wypowiedzi
      niektore dzieci z grupy mojego dziecka w wieku lat trzech potrafily rysowac tak
      piekne prace, ze i w szkole mozna by je z duma prezentowac, natomiast nauczenie
      sie pisoenki przekraczalo ich zdolnosci
      dobra rada dla ciebie, zamiast sie dolowac, a tym samym dziecko swoje znajdz to
      w czym ona jest dobra za to ja chwal
      nie kazdy ma talenta jednakowe i bardzo dobrze
      dziecko wyczuje, ze ja prownujesz, albo jestes niezadowolona z jej osiagniec
      inspiruj, zachecaj, ale nie porownuj, dziecko to wyczuje, mozez zrobic mu tym
      krzywde
      jak mowi madrosc "Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub
      zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie"
      uznaj ze jest wyjatkowa, a ze jedno idzie jej latwiej, a drugie trudniej, to
      chyba normalne
      masz ambicje, zeby zawsze byla naj?
      • wobbler Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:44
        W "Dezyderacie" jest więcej mądrych rzeczy...
        Mogłaś całość zacytować,a adekwatny fragment podkreślić. smile
        • moofka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:50
          wybralam mi pasujacy
          na tym chyba polega cytowanie? smile
          • jowita771 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 16:42
            nie widzisz, że wobbler chciała pokazać, że wie, skąd pochodzi zacytowany fragment?
            wink
            • selavi2 Re: zacofane dziecko? 15.03.08, 18:02
              Ja tesz, ja tesz!
              Szczegolnie:
              "bez goryczy wyrzekaj sie urokow mlodosci."
    • czajkax2 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:04
      Klasyczny wyścig szczurów. Spełnianie ambicji rodzica kosztem
      dziecinstwa dziecka.

      Nie cierpię czegos takiego. Jest czas na naukę i jest czas na bycie
      maluchem.

      ja swoim dzieciom pozwalam być dziećmi, nie tresowałam ich żeby móc
      popisac się ze Liczy i zna literki w wkieju 2 czy 3 lat.

      I uważam ze moje dzieci to własnie norma, a nie te liczące i
      piszące.


      paranoja jakaś
      • moofka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:08
        czajkax2 napisała:

        > Klasyczny wyścig szczurów. Spełnianie ambicji rodzica kosztem
        > dziecinstwa dziecka.
        >
        > Nie cierpię czegos takiego. Jest czas na naukę i jest czas na bycie
        > maluchem.
        >
        > ja swoim dzieciom pozwalam być dziećmi, nie tresowałam ich żeby móc
        > popisac się ze Liczy i zna literki w wkieju 2 czy 3 lat.
        >
        > I uważam ze moje dzieci to własnie norma, a nie te liczące i
        > piszące.
        >
        >
        > paranoja jakaś

        nieprawda
        umysl dziecka jest bardzo chlonny
        a zdobywanie wiedzy to dla niego ogromna frajda (jeszcze big_grin)
        jesli dziecko jest zdolne, a dodatkowo rodzic potrafi odpowiednio go
        zainspirowac bedzie mialo efekty
        • dlania Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:15
          Moim zdaniem skupianie uwagi dziecka w wieku 2-3 lat na cyferkach, lietrakach,
          uukładankach, grach logicznych itd to ograniczanie mu horyzontów umyśłowych.
          Dziecko w tym wieku ma sie rozwijać sensorycznie, motorycznie, społecznie i
          emocjonalnie, literki mu sa na kij potrzebne. W tym wieku kształtuja sie
          struktury umyslowe dziecka - nastawiając go na logiczno-literkowe myslenie
          znieczulamy go na sferę intuicji, emocji, także estetyki rzeczywistości.
          I mówie to jako matka dwóch córek; jednej, która rzeczywiście bardzo szybko
          nauczyła sie czytać i pisać (bo mame naśladowała, a ja wtedy studiowałam), i
          drugiej, która jest puszczona na zywioł i w wieku 2 lat zna jedynie literke "o",
          a i to tylko dlatego, że przypomina księżyc w pełniwink))
          • moofka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:19
            , i
            > drugiej, która jest puszczona na zywioł i w wieku 2 lat zna jedynie literke "o"
            > ,
            > a i to tylko dlatego, że przypomina księżyc w pełniwink))


            nasz znajomy rowiesnik (chlopcy mieli po dwa i pol roku) zapytany przez mame
            rozpoznawal literki na koszulce taty
            A jak Agusia
            T jak tata

            moje tez chcialo sie popisac ale za diabla nie rozumial co ma wspolnego T z tata
            dla niego bylo T jak mlotek
            8 jak balwanek
            i O jak pileczka big_grinDDDDD

            no dla mnie logiczne
        • czajkax2 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:16
          Ja wiem Moofko ze umysł dziecka jest bardzo chłonny. I że dzieci
          szybko sie ucza.

          Ale pisanie o normie o liczącym i piszącym 3 latku to jakis absurd.
          Owszem sa dzieci które szybciej robią to czy tamto, ale nie oznacza
          to ze te które tego nie robią sa zacofane.

          Nie mam nic przeciwko temu zeby 3 latek liczył i pisałtongue_out

          Bardziej chodzi mi o coraz powszechniejsze zjawisko nadmiernych
          wymagań i oczekiwan wobec dzieci.
          • moofka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:21
            > Bardziej chodzi mi o coraz powszechniejsze zjawisko nadmiernych
            > wymagań i oczekiwan wobec dzieci.

            moje tez sie do literek nie rwie i ja nie placze smile
            mnie bardziej niepokoi to, co prezentuje autorka tego watku
            ze skoro inni rowiesnicy robia czy umieja cos, czego jej corka nie jeszcze
            to albo ona jest zacofana, albo oni klamia
            mnie nie frustruja osiagniecia innych dzieci jakos big_grin
            • czajkax2 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:26
              moofka napisała:
              mnie bardziej niepokoi to, co prezentuje autorka tego watku
              > ze skoro inni rowiesnicy robia czy umieja cos, czego jej corka nie
              jeszcze
              > to albo ona jest zacofana, albo oni klamia
              > mnie nie frustruja osiagniecia innych dzieci jakos big_grin



              No fakt, tego tez nie rozumiem. Ale moze autorka po prostu zdołowała
              sie lekko poczytawszy co forumowe 3 latki potrafiatongue_out

              ja nigdy nie miałam parcia ze moje dziecko musi byc naj na podwórku
              czy w rodzinie. Nigdy nie przechwalalam sie ze moje to juz umie to i
              to (no chyba ze dla babc, ale to inna sprawabig_grin). Na podwórkowe
              wyliczanki i licytacje ktore co umie to ja tylko wzruszam ramionami.

              Moje dziecko i tak jest naj. Bo jest moje. Pozwlałam sie mu
              rozwijac w jego własnym tempie(oczywiście nie jest puszczone
              zupełnie samopas, cos tam sie jednak uczymy), nie przezywam dramatów
              ze syn kolezanki robi cos duzo wczesniej.


              Tempo rozwoju dzieci jest różne. Jedne szybciej chodzi ,
              inneszybciej gada itp itd.

              I nie ma co sie stresować. Trza sie zwyczajnie cieszyc dzieckiem i
              jego osiągnięciami bez chorych ambicji.
              • moofka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:29
                >
                > Tempo rozwoju dzieci jest różne. Jedne szybciej chodzi ,
                > inneszybciej gada itp itd.

                a pewnie ze tak
                oczywiscie, ze smiesza mnie licytacje i wyliczanki
                ale tez widze, kiedy inne dziecko naturalnie umie, robi, lubi to, co moje
                niespecjalnie
                nie mozna tez uznac, ze kazde zdolne dziecko ma niewyzytych starych, badzmy choc
                troche sprawiedliwi big_grin
                >
                > I nie ma co sie stresować. Trza sie zwyczajnie cieszyc dzieckiem i
                > jego osiągnięciami bez chorych ambicji.


                otóż to smile
                • czajkax2 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:35
                  moofka napisała:
                  ale tez widze, kiedy inne dziecko naturalnie umie, robi, lubi to, co
                  moje
                  > niespecjalnie
                  > nie mozna tez uznac, ze kazde zdolne dziecko ma niewyzytych
                  starych, badzmy cho
                  > c
                  > troche sprawiedliwi big_grin


                  No ja tez widze kiedy czyjes dziecko samoistnie robi cos o czym
                  moje nawet jeszacze nie myslitongue_out

                  Ale nie pędze wtedy do domu i nie katuję jej zeby dorównala zdolenmu
                  równiesnikowismile


                  Zreszta moje dzieci równiez potrafią to i owo, często szybciej niz
                  rówieśnicy. Tak juz jest i trzeba to zaakceptowac. dziecko do
                  wszystkiego musi dorosnąc. I od nas zalezy czy damy mu ten czas czy
                  tez niepotrzebnie przyspieszymy. To mi sie zawsze kojarzy z matkami
                  które stawiają na nożi 6 miesieczniaki, zeby szybciej poszly.

                  Pewnych rzeczy nie da sie przyspieszyc, a nawet mozna skrzywdzic
                  dziecko.


                  I oczywiscie uznaje fakt ze nie kazde zdolne dziecko ma niewyzytych
                  starych: )
                • arioso1 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:40
                  dzieci dziećmi a prawda na forum jest taka,ze matki wypisuja bzdury
                  twierdząc że ich dziecko to albo tamto...
                  -daja do jedzenia cycka do 5 roku i uwazaja swoje dziecko za naj naj
                  naj albo jeszcze nawet więcej naj..
                  w rzeczywistosci te same matki karmia dzieci danonkami i parówkami
                  a nawet czasem do mc donalda zabieraja, zamast opisywanych długich
                  spacerów są spacery po wypżedazach w marketach a te znakomite
                  piekne ciuszki kupione za gruba kasę to zwykłe szmaty z
                  ciucholandu z firmową metką, taka jest rzeczywistośc ze tutaj jedna
                  przed druga udaje super matke a w w realu jest inaczej-pójdz do
                  przedszkola i zapytaj ile 3 latek zachowuje sie tak jak opisalaś??
                  bo ja mieszkam obok 2 przedszkoli i nie żadko widze 3-latki wozone
                  w spacerówkach z cumlem w buzi nie umiejących sobie nawet tego cumla
                  samemu włozyć. i nie przejmuj sie tak bo dziecko idące do 1 klasy
                  musi umieś liczyć do 10 ciu, rozpoznawac litery, ew dni tygodnia , i
                  nic wiecej -moze ale nie musi
                  • dlania Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 16:52
                    taka jest rzeczywistośc ze tutaj jedna
                    > przed druga udaje super matke a w w realu jest inaczej

                    Na TYM forum raczej nie ma super matek. Zreszta teraz bycie super matka nie
                    jest topie, w modzie jest bycie wredną i wyrodną. Chyba że coś się zmieniło, bo
                    ja juz stara matka jestem.
      • tosina A propo rywalizacji. 12.03.08, 10:11
        w klasie zerowej mego syna jest chlopiec, ktory ni jak nie potrafi
        zniesc swiadomosci ze pani nie zawsze go zapyta o odpowiedz ani nie
        wybierze kazdorazowo do zabawy .Chlopak kazdorazowo płacze i to na
        oczach kolegow i kolezanek.A mama na zwrocona uwage powiedziała ze
        pytala sie kolezanki pedagoga i nie widza w tym nic złego.

        JAk sadzicie to dobry własciwy objaw w rywalizacji?? Dodam ze
        chlopiec nie jest jedynaniekm a placzu jest sporo.


        • guderianka Re: A propo rywalizacji. 12.03.08, 10:13
          tosina-a co powiesz o 7latce, która płacze jakby świat się zawalił
          bo na pasowaniu na pierwszaka dostała małego misia a niektore dzieci
          dużego ?
          Albo o mamie tej dziewczynki, która chce by prezenty na Mikołaja
          były dla wszystkich identyczne, bo dzieciom może być smutno, że ktoś
          ma coś innego ?
          wink
      • mama_kotula Re: zacofane dziecko? 15.03.08, 18:31
        czajkax2 napisała:

        > Klasyczny wyścig szczurów. Spełnianie ambicji rodzica kosztem
        > dziecinstwa dziecka.

        Stereotyp.

        > Nie cierpię czegos takiego. Jest czas na naukę i jest czas na bycie maluchem.

        Kto powiedział, że nauka w formie zabawy nie jest częścią bycia maluchem?


        > ja swoim dzieciom pozwalam być dziećmi
        ja też smile

        > nie tresowałam ich żeby móc
        > popisac się ze Liczy i zna literki w wkieju 2 czy 3 lat.

        ja też nie. same się wytresowały wink

        > I uważam ze moje dzieci to własnie norma, a nie te liczące i
        > piszące.

        no patrz, ja też uważam, że moje dzieci są normalne. co z tym zrobimy?

        > paranoja jakaś
        przesadzasz smile
    • melka_x Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:08
      To sprawdź sobie, kiedy przeciętne dziecko na f.niemowlę zaczyna
      chodzić. Ano w wieku 10 miesięcy, podczas gdy średnia dla całej
      populacji to coś koło 13 miesięcy. I tak z wszystkim. Oczywiście
      dzieci wybitnie uzdolnione, czy rozwijające się szybciej niż
      rówieśnicy (bo to nie to samo) istnieją. Tyle, że gdyby sądzić z
      forum to byłoby to normą, nie ewenementem. Niedawno był wątek o
      zwotach uprzejmościowych u dzieci. I znowu niemal wszystkie 3- a
      nawet 2latki używają na co dzień 'plosię, baldzo dziękuję, ci
      moźna'. I to bez żadnej nauki, wyłącznie przez osmozę. Kiedyś
      pamiętam jedna z foremek wywołała oburzenie opowiadając o 2latku,
      który rozsypał mąkę, oderwał uchwyt od czegoś itp. Bo inne forumowe
      dzieci nigdy tak nie robiły i są takie grzeczne, więc pewnie ta
      foremka źle wychowuje swoje dziecko. Nie daj się wpędzić w kanał, w
      którym forumowe dziecko jest normą. Większość forumowych dzieci to
      wyłącznie pobożne życzenia ich matek i nie mają nic wspólnego z
      dziećmi w realusmile
      • guderianka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:12
        Są dzieci i dzieci wink Niekóre mają tzw. "łatwą" mowę, szybko łapią
        liczenie, naukę alfabetu i nazwy kolorów a inne -robią to później
        I świat dzięki tej różnorodności jest piękny.
        Nie przejmuj się
      • dlania Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:20
        melka_x napisała:

        > To sprawdź sobie, kiedy przeciętne dziecko na f.niemowlę zaczyna
        > chodzić. Ano w wieku 10 miesięcy, podczas gdy średnia dla całej
        > populacji to coś koło 13 miesięcy.


        MOje młodsze zaczelo chodził w wieku 16 miesięcy, więć średnia sie zgadza.
        • guderianka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:21
          A moje młodsze postawiło pierwsze kroki w wieku 9mcy wink
        • dlania Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:22
          dlania napisała:

          > melka_x napisała:
          >
          > > To sprawdź sobie, kiedy przeciętne dziecko na f.niemowlę zaczyna
          > > chodzić. Ano w wieku 10 miesięcy, podczas gdy średnia dla całej
          > > populacji to coś koło 13 miesięcy.
          >
          >
          > MOje młodsze zaczelo chodził w wieku 16 miesięcy, więć średnia sie zgadza.

          Sorki, nie doczytałam tego "f.niemowlę", myslałam, że piszesz o
          rzeczywistościwink na szczęście w mojej karierze forumowej "niemowlę" mnie ominęło.
          • czajkax2 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:27
            dlania napisała:
            na szczęście w mojej karierze forumowej "niemowlę" mnie ominę
            > ło.



            No ja tez sie ciesze ze przy pierwszym dziecku jeszcze nie
            forumowałam bo bym chyba w depresje wpadła. A tak nawet nie
            wiedzialam ze moja córa jest "opóźniona" i cieszyłam sie nią jak
            głupiatongue_out
          • mor_lena Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 11:27
            No to też sieę, że wonczas nie forumowałam. W związku z tym dopiero
            teraz się podłamałam, że moja obecnie 7 - letnia córa zaczęła była
            chodzić mając 16 miesięcy tongue_out
            • mor_lena Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 11:29
              Aaa, miało być się cieszę (i zanim wysłałam, to było - po drodze
              coś mi zeżarło).
      • ania.silenter Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:31
        melka_x napisała:

        > To sprawdź sobie, kiedy przeciętne dziecko na f.niemowlę zaczyna
        > chodzić. Ano w wieku 10 miesięcy, podczas gdy średnia dla całej
        > populacji to coś koło 13 miesięcy.

        no to moja Ada strasznie zaniżyła średnią bo zaczęła chodzić w wieku
        17,5 miesiącatongue_out.
        Co do literek, cyferek, angielskiego to obie moje córki (3 i 4 lata)
        uczą się przez zabawę (mają, jak wiekszość dzieci, klocki z
        literkami, cyferkami itp.) i pytają mnie: "a jaka to
        literka/cyferka?"). Natomiast jeśli chodzi o naukę języków
        obcychbig_grinbig_grinbig_grin to mają kilka odcinków "Lippy and Messy" na dvd, które
        czasem oglądają.
        Nie uważam, żeby były zacofane bo nie znają w wieku 4 i 3 lat dwóch
        języków obcych perfect i nie czytają rozpraw o filozofii.
        Wyluzuj, kobieto, bo się wrzodów nabawisz (to apel, rzecz jasna, do
        autorki wątku).
      • wieczna-gosia Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 16:35
        > To sprawdź sobie, kiedy przeciętne dziecko na f.niemowlę zaczyna
        > chodzić. Ano w wieku 10 miesięcy,

        moj syn tak zaczal chodzic jako jedyny, reszta dzieci jakos powoli sie
        wygrzebywala ze stanu na czworakach i prawde mowiac sie zalamalam, bo liczylym
        ze jeszcze przez 2-3 miesiace poprzebywa na nizszym poziomie smile
    • eskalacja_patosu Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:13
      Nie ma się czym przejmować, pewna znana mi 5latka dopiero się uczy literek, w
      przedszkolu... Na wszystko przyjdzie czas smile
    • mamanatalki3 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:16
      absolutnie nie neguję istnienia dzieci zdolnych, wybitnie inteligentnych, ba
      nawet genialnych. Ale w większości przypadków niestety opisy z forum nie
      odpowiadają rzeczywistości, a czytający trzylatek okazuje się w realu
      nieskładnie mówiącym berbeciem wink)
      A tak na marginesie, brakiem umiejętności czytania martwiłabym się w przypadku
      dziecka siedmioletniegowink)
      i jeszcze jedno - mnie wychowywała babcia i umiałam w wieku lat 3 czytać i
      pisać, ale jakoś na szczególnego geniusza nie wyrosłam wink)
      • mama-zuza Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:37
        uff...uspokoiłyście mnie.....naprawde!
        Swojej małej nie porównuje z innymi dziećmi i wcale wiele od niej
        nie wymagam a watek na forum "Male dzieci" napisałam z ciekawości
        (takiej kobiecej) ale jak otrzymalam odpowiedzi to szczena mi
        opadła....Ja uważam moją małą za bardzo zdolną dziewczynke i ciekawą
        świata smile
      • phantomka Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:40
        Nie wiem, jakie masz dziecko, ale wspolczuje mu, jezeli oceniasz go
        w ten sposob...moze zamknij komputer i pobaw sie z nim, bo dzieci po
        prostu sie nie porownuje. A to, co przeczytasz w necie mozesz w 80%
        dzielic na pol. Matki, ktorych dzieci powtarzaja po nich alfabet,
        twierdza, ze go znaja, a to ze jakies dziecko napisze cyfre 1, to
        nie oznacza, ze zna juz wszystkie cyfry. Wyluzujmy, wiekszosc z nas
        nie uczestniczyla w wyscigach szczurow, ale w szkole wszystkie
        nauczylysmy sie pisac i czytac.
      • elske Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:42
        Tez mam w domu trzylatke.Cyferki-potrafi policzyc do 10 ,ale cyfer napisanych
        nie rozpoznaje (nie rozpaczam z tego powodu).Za to rozpoznaje
        kolory,ksztalty,lubi ukladac puzle (dobrane odpowienio do jej wieku),zna na
        pamiec bajki ktore czesto jej czytam i uwielba rysowac kredkami, malowac farbami.
        Jakos nie mam parcia na uczenie jej literek i cyferek.Pojdzie do szkoly zacznie
        sie uczyc.

        Pamietam jak 2 lata temu poszlam zapisac siostrzenca do zerowki (siostra w tym
        czasie byla w trakcie rzeprowadzki) no i zalapalam sie na pierwsze zebranie
        organizacyjne.Panie opowiadaly,jak to rodzice ucza ambitnie dzieci
        literek,pozniej te dzieci przychodza do zerowki i okazuje sie ze nie potrafia
        same sie ubrac,zalozyc butow,nie potrafia nawet prawidlowo trzymac lyzki.
        • bro-wn Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 13:36
          Mój też policzy do 10, umie sie ubrać, sam je,i nawet powie"cholera"
          (ale po cichu, bo wie ze nie wolno).Ale nie zostanie w
          przedszkolu,nie interesuje się wcale rysowaniem, nie potrafi ułożyć
          układanki.I to nie problem-nauczy się.Dzis dzieci mają tak krótkie
          dzieciństwo,że szkoda tracić je na zaspakajanie ambicji rodziców,
          kosztem dziecka.
    • mma_ramotswe Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:41
      Mam troje dzieci powyżej tego wieku (jedno na razie poniżej). Żadne
      z moich dzieci nie mieściło sie w ogólnie przyjętych normach. W
      jednych kwestiach były hej do przodu, a w innych hej do tyłusmile Córka
      w wieku 3 lat posługiwała się nożem (np. potrafiła ukroić chleb i
      zrobić całkiem przyzwoitą kanapkę), cyfry nie znała ani jednej. Syn
      w wieku 3 lat czytał proste wyrazy, liczył do 100, za to sikał do
      pieluchysmile. Co robiła druga córka w wieku 3 lat, to nie pamiętam -
      chyba nic szczególnegosmile

      nic sie nie martw. Twoja córka na pewno jest jak najbardziej w
      porządku
    • xtra.vaganza Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 10:44
      tongue_outP
      Ja srednio wierze w takie historie, tzn. nie neguje, ze geniusze sie
      zdarzaja, ale sadze ze nie tak nagminnie jak by to wynikalo z
      lektury forum tongue_out
      I druga sprawa: jakie to ma w ogole znaczenie? Ze IQ nijak sie ma do
      przyszlych sukcesow w zyciu i tego co nazwiemy potocznie "radzeniem
      sobie w zyciu" wiadomo juz od dawna.
      Sie mi nasunelo i musze sie przy okazji tego tematu podzielic:
      bazujac na zrodle info jakim jest NK z calym przekonaniem stwierdzam
      ze sukces zyciowy ma sie nijak do zdolnosci w akademickim slowa
      znaczeniu; innymi slowy "zdolniachy" i "mozgi" z czasow szkolnych
      nierzadko nie bardzo sobie radza w zyciu, lub przeciwnie, osoby o
      zupelnie przecietnej inteligencji odnosza sukcesy.
      • natkakoperku Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 11:18
        W świetle porównywania mojego synka do dzieci różnych forumowiczek musiała bym
        go uznać za opóźnionego w rozwoju.....Mnie powinno się zamknąć w szpitalu bo
        rozpoznaję tylko podstawowe kolory,nie potrafię układać puzli,robię błędy
        ortograficzne i zapominam która ręka prawa która lewa a jeszcze nie znam
        kierunków świata...Chyba coś ze mną nie tak...
        • tosina Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 11:41
          O rany na twoim miejscu bym sie nie chwaliła. CHyba daleko Ci nawet
          do 7-8latka. No coz czlowiek cale zycie ewoluuje, mam nadzieje ze
          sie załapieszsmile.
          • betty_julcia Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 13:41
            A ja mysle ze nie należy popadać ze skrajnosci w skrajność. Nie ma
            co porównywać, martwiś się na zapas ale też nie ganić matek które
            skupiają swoje życie tylko wokół dzieci i uczenia ich.
            To że taki trzylatek umie literki to niekoniecznie znaczy ze jest
            wyjątkowo zdolny. Jeżeli matka poświeca swój czas i wkłada w naukę
            wiele wysiłku to będzie umiał.
            Ja sie smieje ze nawet małpę można wszystkiego nauczyć, tylko trzeba
            jej poświęcić duzo czasu i wysiłku. Ja beztalenicie totalne
            nauczyłam się rysunku artystycznego na egzaminy na architekturę.
            Fakt, nie zdałam ale mało mi brakowało.
            Jeżeli czyjąś ambicją jest nauczenie dziecka literek to jak będzie w
            tym konsekwentny nauczy je. Tylko nie jestem pewna czy to będzie
            miało wpływ na cąłokształt nauki później w szkole.
    • na_pustyni Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 13:46
      Moja córka ma 2.5 roku, zna niektóre litery tylko dlatego, że się nimi sama
      zainteresowała. Moim zdaniem nic na siłę, podążanie za dzieckiem ok, ale
      tresurze mówię nie.
      • elf1977 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 14:17
        Dziecko w tym wieku powinno uczyć się, nie wiedząc o tym, że
        przyswaja wiedzę. Może są dzieci, ktore interesują się alfabetem,
        akurat moje dziecko głównie skacze, biega, zsuwa się i spadasmile
        Uważam, że jest naprawdę bystre, choć nie znam wielu trzylatkówsmile
        Fajnie, jak przedszkolaczek rachuje i czyta, gorzej, jak uważa
        siebie za lepszego i nie dopuszcza myśli o przegranej (w późniejszym
        wieku).
        Padały tutaj przykłady ambicji rodzicielskich rzutujących na
        zachowanie pociech...Miałam bardzo ciekawy przykład w mojej klasie,
        w której poprzednio miałam wychowawstwo:chłopiec w IV klasie
        (dziesięciolatek) płakał, gdy dostał 4 z plusem. Musiał mieć
        maksymalną ilość punktów ze sprawdzianu, inaczej robił tragedię,
        próbując udowodnić mi, że sprawdzian źle ułożyłam, podsumowałam,
        oceniłam itp. Przez kolejne 3 lata zachowanie chłopca uległo tylko
        częściowej poprawie, jego rodzice twierdzili, że nie widzą problemu.
        • myelegans Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 14:51
          Nie ma co porownywac, nie skupiaj sie na tym, czego dziecko nie
          umie, ale co umie. Rozwoj dzieci nie jest harmonijny, jedno idzie w
          rozwoj intelektualny (cyferki, literki, dinozaury, marki aut), inne
          potrafia ladnie rysowac, a jeszcze inne jako dwulatki smigaja na
          drabinkach i rowerach, jeszcze inne sa juz urodzonymi dyplomatami,
          bo potrafia bajki opowiadac i sa niezwykle rozwiniete spolecznie.

          Ja mam egzemplarz, ktory mial straszne cisnienie na nauke liter,
          cyfr, ksztaltow, itd. na prawde znal caly alfabet na wyrywki jak
          mial 1.5 roku, teraz 3.5 latek zaczyna skladac wyrazy, i "czyta"
          tzn. rozpoznaje niektore wyrazy i nadal nas zamecza jak sie co pisze
          i bawi sie caly czas literami, zna kierunki swiata, pelne godziny na
          zegarze, potrafi opowiedziec w jakim srodowisku jakie zwierze zyje.
          Uwielbia kontruowac z klockow i gry komputerowe dla 6-latkow. Acha,
          i tez jest dwujezyczny, w czym zadna moja zasluga, bo jest w domu
          dwujezycznym, wiec dla niego naturalne jest, ze kazde z rodzicow
          mowi innym jezykiem.

          Za to socjalnie koszmar. W towarzystwie dzieci sie nie odzywa, w
          przedszkolu buzi nie otworzy nie pytany, pytany zreszta tez nie. Do
          dzieci na placu zabaw pierwszy nie podejdzie. I jak mialabym
          wybierac, to 100 razy wolalabym zeby byl spolecznie bardziej
          rozwiniety, bo to jest trudniejsze niz nauka literek i bardziej w
          zyciu sie przydaje w kontaktach z ludzmi, w szkole, w nawiazywaniu
          przyjazni itd. Fizycznie tez tak sobie, rower nie, hulajnoga
          trzykolowa nie, z duzej zjezdzalnie dopiero teraz sie odwazyl itd.
          itp. Moj syn rozwija sie dokladnie jak jego ojciec, ktory do tej
          pory towarzyski specjalnie nie jest, i w zyciu mu to nie pomoglo.
          Wiec uwazaj czego sobie zyczysz i ciesz sie co masz
    • marghe_72 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 14:58
      Ciocia Dobra rada radzi :
      Nie porównywać smile

      Moja umiał czytac a nie umiała jeździć na rowerze.
      Na przykład
      Przykładów mam sporo.
      Ale nie podam
      Bo i po co smile
    • bazylea1 Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 15:08
      nie masz zacofanego dziecka. natomiast sama nie wykazałaś się
      specjalną kulturą obgadując emamy, które odpowiedziały na Twoje
      pytanie na innym forum, na tym forum.
      • myelegans Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 15:42
        > nie masz zacofanego dziecka. natomiast sama nie wykazałaś się
        > specjalną kulturą obgadując emamy, które odpowiedziały na Twoje
        > pytanie na innym forum, na tym forum.

        E tam, zasiegnela dziewczyna drugiej opinii, bo na male dziecko nie
        wszystkie matki zagladaja.
    • mma_ramotswe btw 12.03.08, 15:44
      myślę, ze dziecko może być opóźnione. Ale zacofane raczej niesmile
      • kropkacom Re: btw 12.03.08, 16:53
        Wobec tego moje są zapóźnione mocno smile)
    • bea.bea Re: zacofane dziecko? 12.03.08, 17:38
      nie przejmuj się innymi... na świecie jest mało omnibusów....zawsze jeden
      potrafi to...a inny tamto lepiej...

      mój syn skończy w tym roku 5 lat..i dopiero przed tygodniem wykazał chęć
      poznawania liter...a ja po co mam mu na siłe upychac wiedzę...

      jesli chcesz sie dołować....to porównuj swoje dziecko z innymi...

      ale jesli chcesz byc dumna ze swego dziecka matka...to najprościej mówiąc,
      kochaj je jakie jest...nawet jesli nie zna pana tadeusza na pamięc...

      ty jestes szczęśliwa, ono jest szczęśliwe...i o to chodzi..smile
    • selavi2 Re: zacofane dziecko? 15.03.08, 18:00
      Nie obraz sie ale dla mnie objawem zacofania jest porownywanie i chwalenie sie
      umiejetnosciami dzieci. Jakem mama i niania.
      Wiesz, wszedzie trabia otym, zeby nie porownywac dzieci, bo kazde ma swoje tempo
      rozwoju psychicznego, spolecznego, werbalnego, fizycznego itp.
      Czy uwazasz, ze kiloro a nawet kiladziesiecioro dzieci to reprezentatywna grupa?
      Wywolalas wilka z lasu tym niefortunnym watkiem.
      Przeciez zadna mama ktora to przeczyta aktorej dziecko bedzie umialo mniej niz
      Twoje nie dopisze sie do tego watku.
      To tak jakbys napisala "Hej, to ja. Mam piekny domek z malym ogrodkiem.
      Pochwalcie sie waszymi domkami." Myslisz, ze odezwal by sie ktos, kto mieszka
      razem z mezem i dzieckiem w jednym pokoiku przy tesciach. Odezwalyby same wille
      z basenami, apartamenty w Hiszpanii itp.
      No matka, weź przestan!
      A jak sie niepokoisz to upewnij sie u pediatry czy Twoje dziecko dobrze sie
      rozwija. Jesli tak, a z tego co pisalas wnioskuje ze tak, to olej to
      porownywanie, bo zameczysz i siebie i corcie, chcac na sile nauczyc jej roznych
      rzeczy.
      Z tego co wiem, to dziecko zaczyna sie uczyc liter i cyfr w zerowce, a potem ma
      cale trzy klasy by opanowac umiejetnosc czytania i pisania oraz liczenia w
      zakresie do stu.
      Wychowalam mialam do czynienia wychowawczo z 5 trzylatkow i uwierz mi -NIE MASZ
      SIE CZYM PRZEJMOWAC.
      A teraz poczytam sobie, co napisali inni.
      Pozdrawiam i nie daj sie zwariowac.
    • ik_ecc wyrwane z kontekstu 15.03.08, 18:23
      Jestem jedna z mam, ktora napisala to co powyzej. Interesujace, ze
      autorka opuscila inne rzeczy, ktore tez napisalam w tym samym
      poscie. Np. ze moja corka, przy znajomosci liter i cyfr nie do konca
      umie sie sama ubrac, dopiero niedawno zaczela sama jesc oraz dalej
      zalatwia sie w pieluchy. Napisalam tez, ze w zasadzie niczego
      dziecka nie ucze i do niczego nie zmuszam - jakbym byla z tych
      zmuszajacych, chyba bym przymusila przede wszystkim do nocnika, co?
      Na to presja otoczenia jest silniejsza. wink Jedyne co robie to nie
      przeszkadzam dziecku robic tego co chce i odpowiadam na pytania
      kiedy je zadaje. Nie dyktuje mu pytan.

      Ale mama-zuza wybrala skupic sie tylko na czesci wypowiedzi. Wybor
      mamy-zuzy...
    • matyldapil Re: zacofane dziecko? 15.03.08, 19:13
      KURCZĘ LUDZISKA..... TO PARANOJA....MÓJ BRAT, W TEJ CHWILI JUZ 40 -
      LETNI GADAL ZDANIAMI - NP. MAMA DAJ AM ITD JAK MIAL 1.5 ROKU. MÓJ
      SYN - TRZYLATEK DOPIERO ZACZYNA GADAC, MIMO ,ŻE CZYTAM MU
      KSIĄŻECZKI, ROZMAWIAM Z NIM DUZO . TO CHYBA NIE JEST REGUŁA.
      POZDRAWIAM I "SPOKOJNOŚCI " ŻYCZĘ
    • matyldapil Re: zacofane dziecko? 15.03.08, 19:16
      A I JESZCZE ZAPOMNIAŁAM DODAC- TEN MOJ ZDOLNY BRAT CZYTAL GAZETY ,
      KSIĄZKI JAK MIAL 3 LATA..... NO I BYL TRAKTOWANY PRZEZ OBCYCH LUDZI
      JAK UFO....
      • selavi2 Matyldo 15.03.08, 21:57
        Uzywanie w postach duzych liter oznacza krzyk!
        Zreszta chyba jest to w regulaminie forum.
        Nie uzywa sie samych duzych liter do pisania postow.
        Pozdrawiam.
        smile))
        • verdana Re: Matyldo 16.03.08, 11:03
          Mój mąż biegle czytał w wieku trzech lat. No i czytał, zamiast bawić
          się jak inne dzieci.
          Rozwój spoleczny szlag trafił. Nic mu w życiu tak nie zaszkodziło,
          jak to biegle, wczesne czytanie.
          • gabrielle76 Do Mamy Zuzy 16.03.08, 11:19
            czytałam Twój poprzedni wątek i widzę że ciągle porównujesz swoja córkę do
            innych dzieci, daj jej spokój jest jeszcze mała dziewczynką, kazdy 3 latek
            rozwija sie inaczej, jeden lepiej drugie gorzej, co nie znaczy ze któres sa
            geniuszami albo zacofane.
    • mamamonika Re: zacofane dziecko? 16.03.08, 13:55
      Mam czwórkę dzieci, każde w wieku 1,5 roku mówiło juz po polsku,
      angielsku, francusku i kantońsku, córeczka jako zdolniejsza
      opanowała jeszcze koreański. W wieku 3 lat dziecko powinno liczyć do
      miliona, mnożyć liczby trzycyfrowe w pamięci i znać na pamięć Słonia
      Trabalskiego. Jak nie umie z pamięci narysować pocztu królów
      polskich Matejki w kolorze jest totalnym głąbem. Pisanie
      ortograficzne po polsku i angielsku to oczywiście oczywista
      oczywistość.
      W jakim wieku wprowadzacie chcemię organiczną? Chyba pięciolatek już
      powinien mieć w jednym paluszku...

      Daj spokój wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka