Dodaj do ulubionych

Przedszkole i kłamstwo.

25.03.08, 09:39
Waszym zdaniem to że jest mało miejsc w przedszkolach usprawiedliwia podawanie
nieprawdy w formularzach rekrutacyjnych? Bo moim zdaniem nie.

miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,5032856.html
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:48
      Jest podaż, jest popyt..
      • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:49
        guderianka napisała:

        > Jest podaż, jest popyt..

        Hm. A mogłabyś tę myśl jakoś rozwinąć? wink
        • guderianka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:04
          Nie byłoby takich sytuacji, gdyby państwo nie dawało ku temu pożywki.
          Zamykanie przedszkoli, zaliczka alimentacyna dla samotnych i
          fikcyjne rozwody, przy jednoczesnym zachęcaniu do dziecioróbstwa,
          wyścig szczurów i punktacja już przy rekrutacji.
          Tonący brzytwy się chwyta i tyle
          • indianerka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:29
            guderianka napisała:

            > Nie byłoby takich sytuacji, gdyby państwo nie dawało ku temu
            pożywki.
            > Zamykanie przedszkoli, zaliczka alimentacyna dla samotnych i
            > fikcyjne rozwody, przy jednoczesnym zachęcaniu do dziecioróbstwa,
            > wyścig szczurów i punktacja już przy rekrutacji.
            > Tonący brzytwy się chwyta i tyle


            Święta prawda...

            ----------------------------------------------------------------
            "Mnóżcie się jak szczury, dzieci w piwnicach trzymajcie aby na
            głąbów wyrosły i polityką się zajęły, a od Państwa ciągnijcie ile
            wlezie bo to durnie w nim urzędują i nikt się nie dopatrzy
            machlojstwa" - tak określiła Polskę moja babka
    • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:49
      nieprawda = co?
      • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:50
        bo prawda ma wiele twarzy....

        znam teoretycznie niepracujace, choc pracujace ciezaj niz inne..bo pewnie o to
        ci chodz
      • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:51
        bea.bea napisała:

        > nieprawda = co?

        Informacja o samotnym wychowywaniu dziecka - niezgodna ze stanem faktycznym,
        bądź o tym, że oboje rodzice pracują ZAWODOWO, podczas gdy pracuje tylko jedno.
        • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:54
          z tymi samotnymi matkami to sie zgodzę....
          tez mnie wkurza, ze ma chate , że ho ho, wypasiony samochód, a korzysta z
          wszystkich ulg, bo samotna...

          jesli chodzi o prace, to nie . poniewaz znam dziewczyny które nie maja
          zatrudnienia, a zasuwaja u meza w firmie...sumiennie
          • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:56
            bea.bea napisała:

            > jesli chodzi o prace, to nie . poniewaz znam dziewczyny które nie maja
            zatrudnienia, a zasuwaja u meza w firmie...sumiennie

            Eno, ale to jest ich wybór i męża, to sumienne zasuwanie bez posiadania
            zatrudnienia. Rozumiem, że robią to w jakimś celu (np. co by firma nie musiała
            płacić ZUSu za dodatkowego pracownika) - zatem mając jedną korzyść, przepada im
            druga korzyść. Taki lajf. Nie można mieć wszystkiego smile
            • beata985 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:17
              Eno, ale to jest ich wybór i męża, to sumienne zasuwanie bez
              posiadania
              > zatrudnienia. Rozumiem, że robią to w jakimś celu (np. co by firma
              nie musiała
              > płacić ZUSu za dodatkowego pracownika) - zatem mając jedną
              korzyść, przepada im
              > druga korzyść.

              mąż mając swoją firmę nie może zatrudnic żony. to raz.
              chcąc miec ZUS zonę musi zatrudnić jakiś kolega.
              wiec albo w jedną stronę kłamstwo albo w drugą.
              kiedy żona chce sobie opłacic ZUS może tez założyc swoją firmę i
              wtedy wystawiac fikcyjne faktury mężowi- więc gdzie tu sens a gzie
              logika? jeden wielki syf.
              • przeciwcialo Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:27
                Ale zona może być współwłascicielka i nie ma wtedy problemu.
                • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:32
                  przeciwcialo napisała:

                  > Ale zona może być współwłascicielka i nie ma wtedy problemu.

                  Ano właśnie. Już abstrahując od normy - sytuacja gdy żona pracuje w firmie męża
                  nie będąc tam zatrudnioną (skoro nie może być inaczej - to nie będąc legalną
                  współwłaścicielką firmy) - taka sytuacja nie bierze się z powietrza, tylko służy
                  osiągnięciu jakiejś tam korzyści materialnej (choćby takiej - jeśli zamiast żony
                  zatrudnimy kogoś innego, będzie trzeba płacić jego ZUS i wypłacić mu pensję -
                  gdy niezatrudniona żona "pomaga", dwa tysiące idą "do kieszonki", a praca jest
                  wykonana tak samo). Zatem nadal uważam, że jest to świadoma rezygnacja z innych
                  przywilejów, czyli coś za coś.
                • beata985 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:34
                  teoretycznie tak ale skoro firma została założona jeszcze przed
                  zawarciem związku albo żona w trakcie zakładania firmy pracowała??
                  są rózne za i przeciw.
                  • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:38
                    beata985 napisała:

                    > teoretycznie tak ale skoro firma została założona jeszcze przed
                    > zawarciem związku albo żona w trakcie zakładania firmy pracowała??
                    > są rózne za i przeciw.

                    No więc właśnie. Są za i przeciw. Ale wybór taka pani ma. Własność firmy może
                    zostać przeniesiona, tudzież pani może zmienić pracę, aby nie być
                    pseudozatrudnioną u męża. Ma potencjalny wybór? Ano ma. A czy z niego skorzysta,
                    to już jej sprawa. Jeśli bardzo by jej zależało na tym, aby dziecię miało
                    miejsce w przedszkolu, a to byłaby kwestia decydująca, zapewne zrobiłaby
                    wszystko, aby to miejsce było. Sprawa jeszcze taka, czy zrobiłaby to uczciwie,
                    czy tak jak w artykuje ;>
                    • beata985 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 12:47
                      mama_kotula napisała:

                      > beata985 napisała:
                      >
                      > > teoretycznie tak ale skoro firma została założona jeszcze przed
                      > > zawarciem związku albo żona w trakcie zakładania firmy
                      pracowała??
                      > > są rózne za i przeciw.
                      >
                      > No więc właśnie. Są za i przeciw. Ale wybór taka pani ma. Własność
                      firmy może
                      > zostać przeniesiona, tudzież pani może zmienić pracę, aby nie być
                      > pseudozatrudnioną u męża. Ma potencjalny wybór? Ano ma. A czy z
                      niego skorzysta
                      > ,
                      > to już jej sprawa. Jeśli bardzo by jej zależało na tym, aby
                      dziecię miało
                      > miejsce w przedszkolu, a to byłaby kwestia decydująca, zapewne
                      zrobiłaby
                      > wszystko, aby to miejsce było. Sprawa jeszcze taka, czy zrobiłaby
                      to uczciwie,
                      > czy tak jak w artykuje ;>
                      >

                      żeby zrobić wszystko najpierw musi oddac dziecko pod opiekę-koło sie
                      zamyka.
                      muszą byc chęci z obydwu stron ale i otwarte furtki .
              • indianerka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:39
                beata985 napisała:

                > Eno, ale to jest ich wybór i męża, to sumienne zasuwanie bez
                > posiadania
                > > zatrudnienia. Rozumiem, że robią to w jakimś celu (np. co by
                firma
                > nie musiała
                > > płacić ZUSu za dodatkowego pracownika) - zatem mając jedną
                > korzyść, przepada im
                > > druga korzyść.
                >
                > mąż mając swoją firmę nie może zatrudnic żony. to raz.
                > chcąc miec ZUS zonę musi zatrudnić jakiś kolega.
                > wiec albo w jedną stronę kłamstwo albo w drugą.
                > kiedy żona chce sobie opłacic ZUS może tez założyc swoją firmę i
                > wtedy wystawiac fikcyjne faktury mężowi- więc gdzie tu sens a gzie
                > logika? jeden wielki syf.


                A tu się nie zgodzę...
                Moja mama pracuje u swojego męża (małżeństwem są od 12 lat)w firmie
                i jest normalnie zatrudniona na czas nieokreślony na pełny etat
                (1250 brutto) od 2 lat i do tego jeszcze dostali dotację z urzędu
                pracy na początek na zakup sprzętu i komputera więc jak widać
                przepisy można obejść nie łamiąc ich wcale...

                • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:43
                  Generalnie wychodzi na to, ze zatrudnić współmałżonka można, tylko często się po
                  prostu nie opłaca:
                  www.rp.pl/artykul/70716.html
                  Co jeszcze mnie bardziej utwierdza w tym, co pisałam wyżej - coś za coś,
                  dobrowolny wybór, i tak dalej smile
                  • indianerka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 12:03
                    mama_kotula napisała:

                    > Generalnie wychodzi na to, ze zatrudnić współmałżonka można, tylko
                    często się p
                    > o
                    > prostu nie opłaca:
                    > www.rp.pl/artykul/70716.html

                    > Co jeszcze mnie bardziej utwierdza w tym, co pisałam wyżej - coś
                    za coś,
                    > dobrowolny wybór, i tak dalej smile
                    >

                    Ja tak się zastanawiam czemu zamiast 1250 nie dał mojej mamie 2000
                    lub więcej ale zrozumiałam że składki wtedy są większe i nie wiem
                    czy to by się im opłacało...

                  • beata985 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 13:22
                    ano właśnie..a dlaczego nie może byc na takich samych prawach jak
                    każdy inny pracownik??
                    juz na wstępi pisze, ze sie nie opłaca.
                    dlaczego??
                    dlaczego nie moze byc normalnie??
                    dlaczego sami podkładają kłody??
                    dlatego nie dziwcie sie, ze mamy kłamią zapisując dzieci do
                    przedszkola.
                    • ib_k Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 14:09
                      Ale Beata co się nie opłaca? Osoba współpracująca-żona jest takim
                      samym pracownikiem jak każdy inny zatrudniony. Jedynie jej pensja
                      nie jest kosztem prowadzenia firmy, ponieważ wypłaca ją jej mąż,
                      trudno żeby był to dla niego koszt jeżeli i tak trafia to do
                      wspólnego portfela.
                      Twoi znajomi kombinują zatrudniając sobie wzajemnie żony, ponieważ
                      zaniżają swoje dochody i płacą mniejsze podatki.
                      W którymś poście ktoś pisał o mamie zatrudnianej przez tatę i jej
                      niskiej pensji, oczywiście jest niska aby jak najmniej płacić do
                      ZUS, ale osoba taka ma takie same uprawnienia jak każdy inny
                      pracownik za którego pracodawca odprowadza składki- OD WYSOKOŚCI
                      PENSJI.
                      Zawsze jest to świadoma decyzja i nie na miejscu jest tutaj
                      wyrzekanie na niesprawiedliwości.
                      Wg mnie nie powinno być przywilejów dla kogokolwiek.
                      Co najwyżej rekompensata dla naprawdę potrzebujących, po wnikliwym
                      sprawdzeniu. I wysokie kary pieniężne za kradzież takiej
                      niezasłużonej rekompensaty
                • beata985 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 12:44
                  Moja mama pracuje u swojego męża (małżeństwem są od 12 lat)w firmie
                  > i jest normalnie zatrudniona na czas nieokreślony na pełny etat
                  > (1250 brutto) od 2 lat i do tego jeszcze dostali dotację z urzędu
                  > pracy na początek na zakup sprzętu i komputera więc jak widać
                  > przepisy można obejść nie łamiąc ich wcale...
                  >


                  no to ja poproszę o wskazówki-może byc na priv, jesli oczywiscie
                  możesz. jestem w takiej własnie sytuacji
              • e_r_i_n Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:43
                beata985 napisała:

                > mąż mając swoją firmę nie może zatrudnic żony. to raz.

                Bzdura. Jak najbardziej może - tyle, ze jej wynagrodzenie nie jest
                KUP.
                I nie jest to pracowanik, tylko osoba wspolpracujaca.

                > chcąc miec ZUS zonę musi zatrudnić jakiś kolega.

                Znowu pudło - płacić moze maz i wrzucac w koszty firmy.
              • kalendarzowa_wiosna Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:45
                > mąż mając swoją firmę nie może zatrudnic żony. to raz.

                chyba w róznych krajach żyjemy, mowa o Polsce? bo w Polsce jak
                najbardziej osoba prowadząca działlność gospodarczą może zatrudnić
                kogo tylko chce: żonę, męża, ojca, teściową i kogo tam jeszcze ma
                ochotę
                • guderianka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 13:27
                  > chyba w róznych krajach żyjemy, mowa o Polsce? bo w Polsce jak
                  > najbardziej osoba prowadząca działlność gospodarczą może zatrudnić
                  > kogo tylko chce: żonę, męża, ojca, teściową i kogo tam jeszcze ma
                  > ochotę

                  Oczywiście,że tak!
                  Mało tego-jest to często praktykowane ponieważ polskie cudne
                  przepisy mówią, że osoba mająca własną DG musi przed przejściem na
                  emeryturę przepracować minimum (chyba 3albo5 lat) na podst umowy o
                  pracę. Wtedy często właściciel firmy staje się jej pracownikiem. Na
                  papierze oczywiście
                  • ib_k Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 14:27
                    guderianka napisała:

                    Mało tego-jest to często praktykowane ponieważ polskie cudne
                    > przepisy mówią, że osoba mająca własną DG musi przed przejściem na
                    > emeryturę przepracować minimum (chyba 3albo5 lat) na podst umowy o
                    > pracę. Wtedy często właściciel firmy staje się jej pracownikiem.
                    Na
                    > papierze oczywiście

                    Czy mogłabyś podać podstawę prawną tego wymogu?
                    • guderianka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 15:36
                      Musiałabyś uważanie przejrzeć ustawę o emeryturach

                      Wiem-rozmawiałam nawet przed chwilą z kadrową - że taki przepis i
                      wymóg istnieje. Źle napisałam okres pracy na etacie-musi on wynosić
                      minimum pół roku.

                      "Istoty ludzkie spędzają życie w labiryntach. Kiedy wychodzą i nie
                      mogą znaleźć nowego labiryntu, budują go. Czy to jest pasja
                      poddawania się próbom" ?
                      • ib_k Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 18:11
                        Guderianko, prywata
                        czy mogłabyś zapytać swoją kadrową o podst. prawną, w ustawie
                        oświadczeniach rent-emer nie znalazłam tego zapisu.
                        • guderianka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 20:41
                          Moja kadrowa (moja mama) nie wie dokładnie gdzie to jest-pytałam o to
                          Ale mówi, że jest na pewno bo stale jest to stosowane uncertain

                          Spróbuję poszukać
    • mma_ramotswe Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:54
      No, nie usprawiedliwia.
      Ale nie pierwszy i nie ostatni przykład kłamstwa, kombinatorstwa i
      oszustwa
    • iwles Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 09:56

      Oszustwo to oszustwo - i nie ma co się zagłębiać, czy się zgadzam,
      czy nie.
      Jak dla mnie - nie do przyjęcia.
    • moofka Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:02
      powinni skonczyc ze wszelkimi przywilejami dla tzw samotnych i bedzie po problemie
      w czasach, gdzie coraz wiecej par decyduje sie na zycie w zwiazkach
      nieformalnych pomysl jest idiotyczny i promujacy tych drugich
      zasilki, bo samotna, pierwszenstwo, bo samotna
      a tak naprawde roznica jest tylko w tym ze parner jest niezakontraktowany
      • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:09
        Wiem że i po jednej stronie się kłamie i po drugiej też często oszukuje. Jednak
        prawdziwa samotna matka czy ojciec bardziej potrzebują przedszkola dla dziecka
        niż rodzina która może sama zapewnić opiekę dziecku bo jeden rodzic nie pracuje.
        Po prostu należy sprawdzać to co ludzie piszą na oświadczeniach rekrutacyjnych.
        • eskalacja_patosu Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:18
          Jak sprawdzić? Po domach mają chodzić? Przecież taka kobita żyjąca w
          konkubinacie wobec prawa jest samotna... tongue_out
          • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:26
            > Jak sprawdzić? Po domach mają chodzić? Przecież taka kobita żyjąca w
            > konkubinacie wobec prawa jest samotna... tongue_out

            Przeczytaj artykuł. Większość kłamie bez zastanowienia wiedząc że łatwo jest
            sprawdzić że jeden rodzic jest niepracujący czy że matka mieszka z ojcem
            dziecka. Wystarczy dać znać że wyrywkowo skontroluje sie dajmy na to 30 procent
            formularzy rekrutacyjnych. Może ludzie pomyślą za nim skłamią.
      • sir.vimes Moofka, już skończyli 25.03.08, 10:33
        znajdę i wkleje artykuł o przeliczniku punktów dla kandydatów do przedszkola,
        którym bawiłą sie pewna pani, samotna matka. Zmieniała dane o rodzicach - i
        liczba punktów odpowiednio sie zmieniała (np. po zmianie zapisu z samotnej matki
        na małżeństwo razem wychowujące liczba punktów wydatnie podskoczyła czyli
        dziecko miałoby większe szanse na przedszkole).

        Przywileje dlabardziej potrzebujących są , jak widać, pozorne.
    • wobbler Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:10
      Czy te przywileje dla samotnych matek są zgodne z konstytucyjną zasadą równości?
      Bo tak-jedna ma męża,druga nie.
      Ale też-jedna ma babcię,druga nie.
      Jedna ma siostrę starą pannę,druga nie.
      W końcu-jedna ma samochód,dom,pieniądze,druga nie.Czy ta druga z tego powodu ma
      mieć przywileje?
      A ile samotnych matek jest z wyboru?Same tak chciały i teraz za ten wybór
      przywileje?
      Cos jest tu nie tak...
      Nie mówię,że jakiejś pomocy dla rzeczywiście potrzebujących nie ma być,ale też
      nie można generalizować,że każdej kobiecie z dzieckiem,a bez męża automatycznie
      się ułatwia.
      • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:19
        > nie można generalizować,że każdej kobiecie z dzieckiem,a bez męża automatycznie
        > się ułatwia.

        To postaw się teraz w sytuacji że nie masz męża. Idziesz do pracy i co z dzieckiem?
        • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:26
          kropkacom napisała:

          > > nie można generalizować,że każdej kobiecie z dzieckiem,a bez męża automat
          > ycznie
          > > się ułatwia.
          >
          > To postaw się teraz w sytuacji że nie masz męża. Idziesz do pracy i co z dzieck
          > iem?

          No jak to co?
          Przecież "jedna ma babcię (...) jedna ma za siostrę starą pannę..." - Wobbler
          wyżej napisała uncertain
        • zuzanka79 ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 11:31
          kropkacom napisała:

          > To postaw się teraz w sytuacji że nie masz męża. Idziesz do pracy
          > i co z dzieckiem?

          A co do tego ma mąż jeżeli też chodzi do pracy, i obie babcie i
          obydwaj dziadkowie jeszcze ładnych kilka lat będą chodzić do pracy.
          Też w takiej sytuacji jestem samotna matka, bo z kim niby mam
          zostawić dziecko w czasie jego choroby czy tak jak np. dzisiaj w
          dniu nie koniecznie ustawowo wolnym od pracy ( sic !!!)
          • guderianka Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 11:33
            Zuzanko-czy ty nie widzisz różnicy między "bywać samotną"matką
            A być samotną matką ?
            • zuzanka79 Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 11:56
              Szczerze? Jeżeli chodzi o zapewnienie dziecku opieki, podczas gdy
              rodzice idą do pracy nie dla relaksu, to nie. Bo co to za różnica,
              jeżeli nie ma go z kim zostawić? Przecież jedno z pracy nie
              zrezygnuje żeby dziecku opiekę zapewnić i tu dostęp do tej opieki
              szczególnie w przedszkolach powinien być jednakowy dla wszystkich. A
              nie jest.
              • dorotamakota1 Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 12:56
                Absolutnie zgadzam się z zuzanką!!!
              • mama_kotula Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 13:08
                zuzanka79 napisała:

                > Szczerze? Jeżeli chodzi o zapewnienie dziecku opieki, podczas gdy
                > rodzice idą do pracy nie dla relaksu, to nie. Bo co to za różnica,
                > jeżeli nie ma go z kim zostawić? Przecież jedno z pracy nie
                > zrezygnuje żeby dziecku opiekę zapewnić i tu dostęp do tej opieki
                > szczególnie w przedszkolach powinien być jednakowy dla wszystkich. A nie jest.

                Hm... prawdopodobnie łatwiej przychodzi zrezygnować z pracy w sytuacji, gdy
                pracują dwie osoby, niż gdy pracuje jedna, zgodzisz się ze mną?
                W obu przypadkach "jedna pensja mniej" to nie jest to samo wink
                W pierwszym oznacza to co najwyżej - 50% dochodów rodziny (zakładam, że zwalnia
                się osoba, która zarabia mniej). W drugim przypadku jest to -100% dochodów
                rodziny smile. Rachunek prosty.
                • asia_i_p Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 27.03.08, 23:13
                  OK, Kotula, powiedz to znajomym mojej ciotki, gdzie obydwoje
                  pracujący rodzice to pielęgniarka i pielęgniarz. Tam rezygnacja z
                  pracy jednego z nich co prawda zmniejszy dochód tylko o 50% a nie o
                  100%, ale efekt będzie ten sam - nie da się wyżyć.
              • iwles Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 13:40

                Zuzanko, tylko że jeśli obydwoje rodzice pracują, a dziecko nie
                dostanie się do przedszkola państwowego - to z dwóch pensji łatwiej
                jest "wyskrobać" na przedszkole prywatne niż z jednej pensji +
                ewentualnie alimenty czy renta.


                > dostęp do tej opieki
                > szczególnie w przedszkolach powinien być jednakowy dla wszystkich.
                > A nie jest.

                Z tym się zgadzam. Powinien - a nie jest. I dlatego jakieś kryteria
                zostały wprowadzone.
                • ib_k Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 14:13
                  iwles napisała:

                  dostęp do tej opieki
                  > > szczególnie w przedszkolach powinien być jednakowy dla
                  wszystkich.
                  > > A nie jest.
                  >
                  > Z tym się zgadzam. Powinien - a nie jest. I dlatego jakieś
                  kryteria
                  > zostały wprowadzone.

                  Mylisz się DLATEGO ŻE WPROWADZONO TAKIE KRYTERIA dostęp do
                  przedszkoli NIE JEST JEDNAKOWY DLA WSZYSTKICH
                  • mama_kotula Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 14:29
                    ib_k napisała:

                    > Mylisz się DLATEGO ŻE WPROWADZONO TAKIE KRYTERIA dostęp do
                    > przedszkoli NIE JEST JEDNAKOWY DLA WSZYSTKICH

                    Myślę, że Iwles chodziło o to, że popyt przewyższa podaż (czyli nie ma dla
                    wszystkich miejsc w przedszkolu) i dlatego trzeba było wprowadzić jakieś
                    kryteria przydzielania przywilejów smile
                    • przeciwcialo Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 25.03.08, 15:41
                      Szkoda że wielodzietność nie jest priorytetem przy naborze.
                      Przynajmniej raz skorzystałabym.
                • zuzanka79 Iwles - moja droga ... 25.03.08, 15:17
                  Czy nie wydaje ci się absurdem, że będę dopłacać do przedszkola
                  prywatnego swoje ciężko zarobione pieniądze tylko dlatego, że razem
                  z ojcem mojego dziecka stworzyliśmy rodzinę i bezpieczny dom? I co
                  mam zrezygnować z pracy na którą czekałam, której szukałam,
                  posiadanie której teraz kosztowało mnie kiedyś ( i nadal kosztuje)
                  lata nauki, tylko dlatego, że wtedy, gdy ja uczyłam się do matury
                  jakaś moja rówieśniczka właziła do łóżka komu popadnie i teraz jest
                  matką samotnie wychowującą dzieci? Teraz to się normalnie ....
                  wkurzyłam.
                  • guderianka Re: Iwles - moja droga ... 25.03.08, 15:39
                    tylko dlatego, że wtedy, gdy ja uczyłam się do matury
                    jakaś moja rówieśniczka właziła do łóżka komu popadnie i teraz jest
                    matką samotnie wychowującą dzieci? Teraz to się normalnie ....
                    wkurzyłam.


                    wow
                    aleś ty stereotypowa?
                    w każdej dziedzinie życia?

                    współczuję
                    • zuzanka79 Re: Iwles - moja droga ... 25.03.08, 16:05
                      > wow
                      > aleś ty stereotypowa?
                      > w każdej dziedzinie życia?
                      >
                      > współczuję
                      To nie stereotyp. Ja nie znam żadnej samotnej matki z wyboru.
                      Wszystkie które znam, albo facet zostawił zaraz po tym jak się
                      dowiedział, że właśnie zapłodnił i ślad po min zaginął wink, albo
                      związały się z tym z którym wpadły, było szybkie i huczne wesele po
                      czym szybki i jeszcze huczniejszy rozwód. Więc stąd takie a nie inne
                      przekonanie. I wierz mi, że żadna z tym matek ( samotnych matek) nie
                      garnie się do żadnej pracy, bo przyzwyczaiła się do pasożytniczego
                      trybu życia kosztem państwa. Więc może jak państwo trochę te
                      przywileje ukróci weźmie się w końcu do roboty. A dzieci w
                      przedszkolu? Owszem i prowadzi, ale po śniadaniu i zabiera przed
                      obiadem, bo gmina dopłaca. Więc de facto dla tych dzieci, których
                      rodzice mogliby sami płacić za 8 czy 9 godzin z potrzeby, miejsca
                      nie ma.
                      • guderianka Re: Iwles - moja droga ... 25.03.08, 16:11
                        Jeśli nie stereotyp to zawężone myślenie

                        MYślisz, że Ty nie bedziesz nigdy samotną matką? Bo ja nie byłabym
                        taka pewna. Każda żyje z takim ryzykiem wpisanym w życiorys.
                      • mama_kotula Zuzanko 25.03.08, 17:41
                        Ja ci życzę wiele szczęścia w życiu i żebyś nigdy nie musiała przekonywać się o tym, jak to jest być samotną matką.
                        Gratuluję, że masz odpowiedzialnego partnera i że budujecie sobie zdrową normalną rodzinę. Gratuluję też wiary, że temuż partnerowi nagle nie odbije i nie zapragnie wymienić ciebie na nowszy model. Tudzież, że mu się nie zginie np. w wypadku samochodowym.

                        To, co napisałaś o samotnych matkach, wrzucając wszystkie do jednego wora, jest krzywdzące dla bardzo wielu kobiet, i myślę, że sobie z tego zdajesz sprawę.
                        Większość samotnych matek zostaje nimi z przyczyn losowych. Być może z powodu błędów jakie popełniły, nie wnikam. Być może ze względu na to, że wybrały sobie nieodpowiedniego partnera. I wierz mi - zdecydowana większość samotnych matek NIE żyje na garnuszku państwa, głównie z tej przyczyny, że paradoksalnie na garnuszku państwa wyżyć się nie da.

                        I jeszcze raz - życzę dużo szczęścia w życiu. I oby tak dalej.
                        • zuzanka79 Re: Zuzanko 25.03.08, 20:29
                          mama_kotula napisała:
                          > To, co napisałaś o samotnych matkach, wrzucając wszystkie do
                          jednego wora, jest
                          > krzywdzące dla bardzo wielu kobiet, i myślę, że sobie z tego
                          zdajesz sprawę.
                          Owszem, zdaję sobie sprawę, ale przecież wyraźnie napisałam, że nie
                          znam żadnej samotnej matki z wyboru, albo takiej, którą mąż zostawił
                          z dzieckiem dla innej, wdowy na szczęście też nie. Pracuję w banku
                          już kilka lat, właśnie dzisiaj OPS wypłacał zasiłki i gdybym miała
                          sporządzić portret psychologiczny samotnej matki stojącej po zasiłek
                          rodzinny, alimentacyjny, celowy czy inny na tej grupie kobiet, którą
                          moje koleżanki z działów kasowych widują co miesiąc, określenie „
                          żałosne” to komplement. Nie pytaj dlaczego i nie mów, że nie jestem
                          tolerancyjna, to znaczy dla bezmyślności nie jestem tolerancyjna, a
                          robienie dzieci jednego za drugim to chyba ewidentny przykład
                          bezmyślności. Bo jak to inaczej nazwać jeżeli ta samotna matka ma
                          średnio czwórkę czy pięcioro dzieci ze średnio dwoma lub trzema
                          facetami, a żyje jeszcze z kimś innym.

                          > I jeszcze raz - życzę dużo szczęścia w życiu. I oby tak dalej.
                          >
                          Serdecznie dziękuję i nawzajem smile
                          • guderianka Re: Zuzanko 25.03.08, 20:47
                            Owszem, zdaję sobie sprawę, ale przecież wyraźnie napisałam, że nie
                            > znam żadnej samotnej matki z wyboru, albo takiej, którą mąż
                            zostawił
                            > z dzieckiem dla innej, wdowy na szczęście też nie

                            No patrz pani. A ja nie znam ani jednej osoby chorej na AIDS, a mimo
                            to nie szereguję że wszyscy chorzy na AIDS to ćpuny,pedały i
                            margines społeczny

                            Pracuję w banku
                            > już kilka lat, właśnie dzisiaj OPS wypłacał zasiłki i gdybym miała
                            > sporządzić portret psychologiczny samotnej matki stojącej po
                            zasiłek
                            > rodzinny, alimentacyjny, celowy czy inny na tej grupie kobiet,
                            którą
                            > moje koleżanki z działów kasowych widują co miesiąc, określenie „
                            > żałosne” to komplement

                            A szef wie, że zamiast pracować bawisz się w domorosłego psychologa?
                            Kiepskiego imhotongue_out


                            Nie pytaj dlaczego i nie mów, że nie jestem
                            > tolerancyjna, to znaczy dla bezmyślności nie jestem tolerancyjna,
                            a
                            > robienie dzieci jednego za drugim to chyba ewidentny przykład
                            > bezmyślności. Bo jak to inaczej nazwać jeżeli ta samotna matka ma
                            > średnio czwórkę czy pięcioro dzieci ze średnio dwoma lub trzema
                            > facetami, a żyje jeszcze z kimś innym

                            Nie tobie oceniać kotek, nie tobie
                            • zuzanka79 Re: Zuzanko 25.03.08, 21:18
                              guderianka napisała:

                              > No patrz pani. A ja nie znam ani jednej osoby chorej na AIDS, a
                              mimo
                              > to nie szereguję że wszyscy chorzy na AIDS to ćpuny,pedały i
                              > margines społeczny
                              > A szef wie, że zamiast pracować bawisz się w domorosłego
                              psychologa?
                              > Kiepskiego imhotongue_out

                              > Nie tobie oceniać kotek, nie tobie

                              Adwokat jestes czy co?
                              Niby dlaczego moje dziecko ma być gdzieś tam na szarym końcu w
                              procesie rekrutacyjnym ? Tylko dlatego, że ma odpowiedzialnych,
                              pracujących rodziców?
                          • mama_kotula Re: Zuzanko 25.03.08, 21:40
                            zuzanka79 napisała:

                            > Pracuję w banku już kilka lat, właśnie dzisiaj OPS wypłacał zasiłki i gdybym miała sporządzić portret psychologiczny samotnej matki stojącej po zasiłek rodzinny, alimentacyjny, celowy czy inny na tej grupie kobiet, którą moje koleżanki z działów kasowych widują co miesiąc, określenie „żałosne” to komplement.

                            Chwila, chwila.
                            Czyli widujesz tylko te samotne matki, które regularnie korzystają z pomocy OPSu, tak? Zatem nie dziwię się, że masz takie a nie inne zdanie, bo widujesz, skarbie, bardzo niereprezentacyjną grupę. Znakomita większość znanych mi samotnych matek to normalne wykształcone pracujące kobiety po rozwodach (np. takie, których mąż wymieniał sobie panią na nowszy model, bądź rozwód z powodu zwyczajnego niedopasowania czy czegoś tam), nie korzystające z pomocy MOPSu. To, co ty widujesz, to w dużej mierze patologia - więc ja cię bardzo proszę, nie uznawaj patologii za grupę reprezentacyjną.
                            • zuzanka79 Re: Zuzanko 25.03.08, 21:55
                              Może masz i rację, rozpędziłam się trochę w mojej ocenie, ale taka
                              jest rzeczywistość dookoła mnie, więc powiedz mi, albo niech ktoś mi
                              powie dlaczego moje dziecko ma być gdzieś tam na szarym końcu w
                              procesie rekrutacyjnym ? Tylko dlatego, że ma odpowiedzialnych,
                              pracujących rodziców? Rodziców, którzy z braku wyjścia zapłaciliby
                              słono za przedszkole prywatne na drugim końcu miasta choć państwowe
                              pod nosem, opiekunkę czy nawet na jakiś czas zrezygnowali z pracy?
                              • mama_kotula Re: Zuzanko 25.03.08, 22:19
                                zuzanka79 napisała:

                                > Może masz i rację, rozpędziłam się trochę w mojej ocenie, ale taka
                                > jest rzeczywistość dookoła mnie, więc powiedz mi, albo niech ktoś mi powie
                                dlaczego moje dziecko ma być gdzieś tam na szarym końcu w
                                > procesie rekrutacyjnym ? Tylko dlatego, że ma odpowiedzialnych,
                                > pracujących rodziców? Rodziców, którzy z braku wyjścia zapłaciliby
                                > słono za przedszkole prywatne na drugim końcu miasta choć państwowe
                                > pod nosem, opiekunkę czy nawet na jakiś czas zrezygnowali z pracy?

                                Zuzanka, no masz rację, że jest to niesprawiedliwe. Natomiast uważasz, że ci,
                                którzy te kryteria wymyślali, chcieli zrobić na złość "odpowiedzialnym,
                                pracującym rodzicom"? Myślę, że nie. Wyszli po prostu z założenia, że w razie
                                czego będzie ich stać na opiekunkę - albo inaczej, że mają większe szanse na
                                opłacenie opiekunki z dwóch pensji, niż samotna matka z jednej pensji. Podobnie
                                - mniej uderzy w nich czasowa rezygnacja z pracy - jak napisałam wyżej, utrata
                                co najwyżej 50% dochodów rodziny, niż uderzyłaby taka rezygnacja w osobę, która
                                wychowuje samotnie (utrata 100% dochodów rodziny). To jest wybór "mniejszego
                                zła" - niestety uncertain//

                                Sprawiedliwe to nie jest. Ale, jak już było niżej napisane - problemem nie są
                                tysiące przywilejów dla jednych, czy krzywda innych - problemem jest brak miejsc
                                w przedszkolach, brak takich placówek w ogóle.
                                Ale dopóki ten problem nie będzie rozwiązany, trzeba jakoś sobie radzić. I siłą
                                rzeczy zawsze będzie ktoś poszkodowany. Raz będzie to jeden, raz inny. Wszystkim
                                się nie dogodzi.
                • asia_i_p Re: ja też czasem jestem samotna matka !!! 27.03.08, 23:17
                  Iwles, wyskrobać na prywatne to trochę za mało - trzeba się tam
                  jeszcze dostać. Tam, gdzie ja będę teraz mieszkać, jest tanie
                  prywatne przedszkole, ale żeby się do niego dostać, musiałabym
                  zapisać dziecko w rok po urodzeniu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że
                  będę tam mieszkać. Oprócz tego są dwa państwowe i koniec. Co nie
                  znaczy, ze będę kłamać na oświadczeniu w sprawach zasadniczych - bo
                  niestety co do jednego skłamię, zadeklaruję zapisanie dziecka na 8
                  godzin, chociaż często pewnie będę zabierać prędzej.
      • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:21
        wobbler napisała:

        > Czy te przywileje dla samotnych matek są zgodne z konstytucyjną zasadą równości
        > ?
        > Bo tak-jedna ma męża,druga nie.
        > Ale też-jedna ma babcię,druga nie.
        > Jedna ma siostrę starą pannę,druga nie.
        > W końcu-jedna ma samochód,dom,pieniądze,druga nie.Czy ta druga z tego powodu ma
        > mieć przywileje?
        > A ile samotnych matek jest z wyboru?Same tak chciały i teraz za ten wybór
        > przywileje?
        > Cos jest tu nie tak...
        > Nie mówię,że jakiejś pomocy dla rzeczywiście potrzebujących nie ma być,ale też
        > nie można generalizować,że każdej kobiecie z dzieckiem,a bez męża automatycznie
        > się ułatwia.

        Wobbler, a czy ty uważasz, że to wszystko da się sprawdzić?
        Lećmy dalej:
        jedna ma babcię, która chętnie posiedzi z chorym maluchem, druga ma babcię,
        która woli ploty z koleżankami
        jedna ma siostrę starą pannę która ma fajne hobby i poświęca mu cały czas, druga
        ma siostrę mężatkę z trójką dzieci, której jedno mniej czy więcej pod opieką nie
        robi różnicy
        jedna ma dom samochód i pieniądze, a żeby to mieć to pracuje po 10 godzin
        dziennie, a druga nie ma domu, samochodu i pieniędzy, pracuje na zmiany w Tesco,
        ale za to ma babcię, która chętnie posiedzi tongue_outtongue_out i tak dalej

        co to jest samotna matka "z wyboru"?

        trochę się to wszystko kupy nie trzyma.
        • wobbler Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:28
          Co tam się nie trzyma...
          Ten kto pomocy potrzebuje,niech udowodni,ze potrzebuje,a nie zeby była kolejna
          instytucja do sprawdzania.
          Co,każdemu po równo?Tak już było i co z tego wyszło?
          Ale tak całkiem poważnie już-miejsc w przedszkolach powinna być wystarczająca
          ilość,a nie jakieś wyścigi...
          Samo zachęcanie do posiadania większej ilości dzieci można o kant d...
          potrzaskać-trzeba stworzyć odpowiednie warunki.
          Zwierzę też sie nie mnoży,jak nie ma co z potomstwem zrobić.Albo je zjada.
          Człowiek za to wyrzuca do śmietnika...
          • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:34
            wobbler napisała:
            > Co tam się nie trzyma...
            > Ten kto pomocy potrzebuje,niech udowodni,ze potrzebuje,a nie zeby była kolejna
            instytucja do sprawdzania.

            No i właśnie "udowadniają" - wpisując w podanie do przedszkola nieprawdę.
            "Udowodnić" można wszystko. A przepisy prawne są niestety tak skonstruowane, że
            uogólniają, bo inaczej się nie da. Jak sobie to wyobrażasz?
            Np. "paragraf 7, punkt 7 - miejsce w przedszkolu przysługuje matce, która nie
            pozostaje w związku małżeńskim, jeśli złoży pisemne poświadczenie swojej
            niepracujacej matki "nie zamierzam zajmować się wnukiem, bo chodzę w tym czasie
            na aerobik" - tak sobie to udowadnianie wyobrażasz? no zlituj się.


            > Ale tak całkiem poważnie już-miejsc w przedszkolach powinna być wystarczająca
            ilość,a nie jakieś wyścigi...
            A tu się całkowicie zgadzam. Przedszkole to nie przechowalnia, tylko palcówka
            edukacyjna, która jest większości dzieci potrzebna do nauki życia w grupie -
            czego nie zapewni najwspanialsze nawet podwórko i piaskownica pod okiem
            mamy/opiekunki.
            • mama_kotula aaaa 25.03.08, 10:37
              mama_kotula napisała:

              > tylko palcówka edukacyjna

              Aaaa. O czym ja myślę z samego rana? To freudowska literówka, rzecz jasna miało
              być "placówka" big_grin
          • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:36
            > Co tam się nie trzyma...
            > Ten kto pomocy potrzebuje,niech udowodni,ze potrzebuje,a nie zeby była kolejna
            > instytucja do sprawdzania.

            No i dobrze. Wprowadzić przepis że obowiązkowe są zaświadczenia o pracy rodziców.
            • sir.vimes Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:51
              A jak rodzic jest freelancerem? To co? Zapewnienie dwóch mężów zaufania, że
              naprawdę miewa zlecenia wink ? czy umowy z poprzednich lat do wglądu wink ?
            • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:04
              pytanie nasuwa sie jedno...
              jesli przedszkole ma byc placowką edukcyjna, a nie przechowalnia dla dzieci
              pracujacych rodziców..to raczej nie rozumiem po co calu cyrk z rekrutacja...

              jasne , przedszkoli nie ma..tylko dlaczego edukacji pozbawione maja byc dzieci,
              które do dieci ciagna...a rodzice nie chca ich trzymac w domu?
              • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:07
                Przedszkole to placówka opiekuńczo - edukacyjna. Gdyby chodziło o edukacje tylko
                to mielibyśmy obowiązek przedszkolny. To moje zdanie.
                • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:13
                  jasne, dla pracujacych jest ta częśc opiekuńcza...ale dlaczego dzieci matek
                  niepracujacych pozbawiac tej czesci edukacyjnej?

                  dziecko matki niepracujacej...nie moze chodzic do przedszkola, chociazby na
                  zajecia z angielskiego, rytmiki, czy tańca?....
                  nie moze przyjśc na zajecia współuczestniczace..czyli rozic dziecko...

                  nie zeby matka musiała godziń po mieście, na rózne zajecia...ale mogła przyjśc
                  do przedszkola które ma pod domem?...

                  nie mówie tu o przechowaniu dzieci przez 8godz na 300 zł..a nie za 2000 u
                  opiekunki...
                  mówie o nauce, ...której matka dziecku nie da w domu...bo spolecznie dziecko
                  raczej sie nie rozwinie bedąc onli z mamą/
                  • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:20
                    Skoro obowiązek edukacyjny jet od 7 lat to państwo umywa ręce od edukacji
                    młodszych dzieci. I dlatego tak ważne jest obniżanie wieku obowiązku edukacji.
                    • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:26
                      now idzisz , nie wiem czy dobrze rozumiem ciebie, ale ja jestem za tym
                      obnizeniem...moze nie koniecznie pchanie maluchów do szkoły....
                      ale obowiazek przedszkolny załatwiłby sprawe tych rekrutacji i drzenia o brak
                      miejsca w przedszkolu....

                      ale ja jestem za rozwojem spolecznym i edukacja maluchów, bo wiem czego sama
                      dziecku dac nie potrafie, a co dostaje w przedszkolu...smile
                      • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:33
                        i dlatego ja zrobiła bym wszystko by moje dziecko do przedszkola sie dostało...i
                        dlatego nie miałabym skrupułów..lubie ciebie wole siebie....

                        poniewaz musiałam pracowac a dziecka nie mialam z kim zostawic płaciłam
                        przedszkolu jak opiekunce...czyli duzo wiecej niz inni..i 1,5 roczniak chodził...

                        zycie nie jest sprawiedliwe...a dla dobra mojego dzicka ..los innych rodzicow
                        mnie nie obchodzi...bo innych rodziców mój los obchodzi tyle samo...

                    • iwles obowiązek edukacyjny w Polsce jest od 6 lat 25.03.08, 12:26

                      od 7 lat jest obowiązek szkolny.
                      Dlatego są obowiązkowe "zerówki" od 6 roku życia dziecka.
                      Co innego obowiązek edkacyjny, a co innego obowiązek szkolny.
                      Jestem ZA obniżeniem obowiązku edukacyjnego, ale na NIE dla
                      obniżenia obowiązku szkolnego.
                  • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:24
                    Mój syn chodził do przdszkola, w ktorym funkcja opiekuńcza była podstawą jego
                    funkcjonowania...i dzodzice zabierali dzieci z tej placowki...ja zreszta
                    tez..czyli wynika z tego,ze jednak edukacja jest waznym wlementem przedszkolnego
                    bytu...dlaczego wiec maja tego byc pozbawione dzieci rodziców niepracujacych,
                    • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:30
                      Nie rozumiesz. Mówimy o państwowych przedszkolach które muszą (i dobrze bo jest
                      taka potrzeba) spełniać obowiązek opiekuńczy dlatego też szybciej przejmuje się
                      tam dzieci które opieki tej potrzebują (np. bo oboje rodzice pracują). Są
                      jeszcze przedszkola prywatne. Droższe ale też nie funkcja opiekuńcza tam
                      dominuje przy przyjmowaniu dzieci.

                      W Irlandii dzieci chodzą do szkoły od czterech lat (nie porównywać z naszymi
                      szkołami) i tam nikt nie mówi o funkcji opiekuńczej.
                      • bea.bea Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:35
                        juz sie pogubiłam..ale ja blondynka jestemsmile..ja poslałabym do tej szkoły w
                        irlandi...dla edukacji...

                        zabralam syna z prywatnego przedszkola, z powodów opiekuńczych tylko...smile..i
                        mompletnym braku edukacji..smile

    • luxure Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:47
      Kwintesencja polskiego społeczeństwa. Gdzie by tu ukraść, oszukać,
      przekręcić. Od najmłodszych lat uczenie dzieciaka że tylko kłamstwem
      w tym chorym kraju można coś osiągnoć. Ale z drugiej strony gdyby
      nie sprzyjające podłoże - nie dochodziło by do tego!!! Dzieci niby
      rodzi sie za mało, kochana władza uważa. A niby gdzie mają sie
      rodzić kiedy szpitale jeden za drugim są zamykane, jak kobiety mają
      pracować na swoją emeryturę kiedy przedszkoli nowych nie ma i nie
      bedzie. A nie ma z kim zostawić dziecka bo na opiekunkę to
      Gudzowatego albo innego Kulczyka może stać zapłacić 2000 za m-c ale
      nie nauczycielkę, lekarkę czy babkę z okienka pocztowego. Ja sie
      zastanawiam kiedy wreszcie to wszystko pier.olnie z głośnym hukiem i
      ludzie wyjdą na ulicę! Chory kraj... chora władza, chore wszystko. A
      na marginesie zapytam ...gdzie Irlandia?? Komu żyje sie lepiej?!!!!
      • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:56
        > na marginesie zapytam ...gdzie Irlandia?? Komu żyje sie lepiej?!!!!

        Myślałaś że w pół roku się wszystko zmieni? Ludzie zaczną być uczciwi?
        • wobbler Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:13
          Druga Irlandia jest tam,gdzie i druga Japonia.
          Ktoś uwierzył w brednie tego Niemca?
          Litości...
          • kropkacom Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:17
            > Ktoś uwierzył w brednie tego Niemca?
            > Litości...

            Pominę milczeniem tego Niemca (jakiego? skoro Pan premier jest Plakiem), ale
            powiedz wobbler czemu poprzedni rząd mając dwa lata nic nie zrobił?
            • karola1008 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 12:26
              kropkacom napisała:

              > > Ktoś uwierzył w brednie tego Niemca?
              > > Litości...
              >
              > Pominę milczeniem tego Niemca (jakiego? skoro Pan premier jest
              Plakiem), ale
              > powiedz wobbler czemu poprzedni rząd mając dwa lata nic nie
              zrobił?
              Oczywiście smieszne jest oczekiwanie, że w pół roku będziemy krajem
              mlekiem i miodem płynącym, powstaje jednak także pytanie, dlaczego
              wszytskie rządy po 1989 roku nic nie zrobiły, choć niektóre partie
              (nie mowmy o rządach, premierzy to się dosyć często zmieniali),
              rządziły całą kadencję?
    • przeciwcialo Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 10:56
      Ja napisałam w podaniu szczera prawde. Nie zaznaczyłam że mały
      chodził do złobka bo nie chodził a wiem że większość zaznaczała. A
      ja się przestrzaszyłam że ktos będzie chciała zaswiadczenia do
      którego złobka chodził....
    • marianna72 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:08
      Nie uwazam ,ze to w porzadku ale tak samo niesprawiedliwe jest zeby
      dzieci urodzone przed 1 wrzesnia mialy na wejscie po 1000 punktow
      wiecej od dzieci urodzonych po 1 wrzesnia.System rekrutacji jest
      niesprawiedliwy.
      • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:21
        marianna72 napisała:
        > Nie uwazam ,ze to w porzadku ale tak samo niesprawiedliwe jest zeby
        > dzieci urodzone przed 1 wrzesnia mialy na wejscie po 1000 punktow
        > wiecej od dzieci urodzonych po 1 wrzesnia.System rekrutacji jest
        > niesprawiedliwy.

        I dopóty będzie dla jednych niesprawiedliwy, a dla innych bardziej sprawiedliwy,
        dopóki nie będzie wystarczającej ilości miejsc dla wszystkich. Taka smutna
        prawda. Jeśli jest mniejsza podaż niż popyt, MUSZĄ być jakieś kryteria
        przydzielania tego, co jest. Mniej, bądź bardziej absurdalne, ale jednak być muszą.

        Życie jest w ogóle niesprawiedliwe, echh tongue_out
        • e_r_i_n Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:24
          Ale przyznasz, ze granica 31 sierpnia jest absurdalna? I ma sie
          nijak do zapisu ustawy o systemie oswiaty, ze do zerowki/pierszej
          klasy idzie dziecko, ktore w roku KALENDARZOWYM konczy odpowiednio
          szesc/siedem lat?
          Jesli dzieci urodzone po 31.08 traktujemy jak dzieci z rocznika
          kolejnego, to one do zerowki isc powinny jako siedmiolatki...
          • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:27
            e_r_i_n napisała:

            > Ale przyznasz, ze granica 31 sierpnia jest absurdalna? I ma sie
            > nijak do zapisu ustawy o systemie oswiaty, ze do zerowki/pierszej
            > klasy idzie dziecko, ktore w roku KALENDARZOWYM konczy odpowiednio
            > szesc/siedem lat?

            Ależ napisałam przecież, że są również absurdalne kryteria i to właśnie miałam
            na myśli.
            To mogłoby być kryterium, owszem, ale nie główne, czyli dające 1000 punktów -
            tylko załóżmy mogłoby to rozstrzygać po rozpatrzeniu miliona innych kryteriów,
            dodawać jakieś 5 czy 10 punktów w sytuacji awaryjnej.
          • przeciwcialo Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:31
            Nie jest absurdalna. 10 lat temu tez tak było. Moja listopadowa
            córka została w złobku. Do przedszkola poszła w grudniu czy styczniu
            bo znalazłam miejsce dla niej i miała skończone 3 lata. Dzieci do 3
            lat przyjmuja złobki. Od 3 do 6 przedszkola. Obowiazek jest dla
            zerówkowiczów. Wtedy idzie rocznik.
            • e_r_i_n Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:36
              To, ze kiedys tak było, nie znaczy, ze nie jest to absurd. IMO jest.
            • marianna72 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 12:05
              przeciwcialo napisała:

              > Nie jest absurdalna. 10 lat temu tez tak było. Moja listopadowa
              > córka została w złobku. Do przedszkola poszła w grudniu czy
              styczniu
              > bo znalazłam miejsce dla niej i miała skończone 3 lata. Dzieci do
              3
              > lat przyjmuja złobki. Od 3 do 6 przedszkola. Obowiazek jest dla
              > zerówkowiczów. Wtedy idzie rocznik.


              Nie wiem jak bylo 10 lat temu, moj 15 letni syn jest z lutego.
              Mysle, ze zaden zlobek nie przyjmie dziecka,ktore za 2,3tygodnie
              skonczy 3 latka ( w zlobkach nie ma miejsca podobnie jak w
              przedszkolach).
              Pomijajac fakt ,ze dla dziecka 3 letniego pojscie do zlobka to jak
              zrobienie kroku do tylu zamiast sie rozwijac uwstecznia sie .
              No i co za rok, bo z tego co zrozumialam dzieci urodzone po 1
              wrzesnia beda mialy podobny problem w przyszlym roku do 3 latkow
              beda za "stare" a w ich grupie wiekowej nie bedzie miejsca .ehh
              zycie
            • asia_i_p Re: Przedszkole i kłamstwo. 27.03.08, 23:21
              Dzieci do 3 lat przyjmują żłobki, jeśli żłobki w danym mieście są. W
              Trzebnicy nie ma.
          • wobbler Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:33
            Głupi wyborca ma głupie prawo,bo głupio wybrał głupich ustawodawców,tworzących
            te głupie prawa.
            • e_r_i_n Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:35
              Ostatnia zmiana ustawy o systemie oswiaty miała miejsce za rzadow
              PiSu wink
              • wobbler Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 11:40
                Jeden pies.Kto głupie prawa stanowi-jest głupkiem.
    • net79 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 12:41
      Nie czytałam wszystkich wypowiedzi do końca, bo trochę czasu mi szkoda, ale co do niektórych, które udało mi się zgłębić muszę się odnieść, bo inaczej się uduszęsmile
      po pierwsze kobieta żyjąca w konkubinacie, wobec prawa nie jest samotną matką, musi mieć orzeczenie o alimentach na dziecko, bądź wpisane w akcie urodzenia ojciec nieznany, co również prowadzi do wielu niekorzystnych anomalii wobec tych kobiet, ponieważ jeśli tatuś przyjął ojcostwo, a potem wyjechał nie pozostawiając adresu, kobieta pozostaje bez żadnej pomocy od Państwa do czasu, aż Sąd łaskawie orzeknie na jej korzyść zaocznie. Problem w tym, że przedszkola nie mają prawa żądać takiego orzeczenia... I moim zdaniem jak najbardziej należy się im przywilej pierwszeństwa w przedszkolach, bo inaczej bez kogoś do pomocy przy dziecku zdechną z głodu.
      Po drugie w formularzach rekrutacyjnych jest miejsce na pieczątkę zakładu pracy, jeśli jest ono nie uzupełnione, wniosek czeka do uzupełnienia, albo jest odrzucany.
      Po trzecie konstytucyjnie każde dziecko ma zapewniony równy dostęp do nauki w tym także do przedszkola, zatem Państwo niejako daje i odbiera dopuszczając do segregacji...
      Niestety zmuszone jest do tego procederu przez zbyt małą liczbę placówek, tym samym działając przeciw prawu, więc nie dziwmy się, że i druga strona przeciw prawu działa paradoksalnie domagając się go....
      Skoro rozmieniamy się na drobne w segregacji, żądajmy wyjaśnienia, czy ktoś w rodzinie ma babcię do pomocy, czy nie, bo to tez powinno być kryterium dostępności. Skoro rodzic będąc w pracy może dziecku zapewnić bezpieczną opiekę domową w postaci kochającej babci, to niech nie zajmuje miejsca dzieciom babć nie posiadających....i tu zbliżamy się do absurdu...

      Na koniec, choć temat był tu już wałkowany 99 razy, powtórzę po raz setny każde dziecko ma prawo do opieki przedszkolnej, a w rzeczywistości Parze pracującej łatwiej wynająć niańkę, niż kobiecie szukającej pracy ( bo jak jej szukać z dzieckiem, i za co zapłacić opiekunce )... i tu dyskusja zakręca błędne koło.
      Dla jasności od lat żyję w konkubinacie i nie wykorzystałam tego szukając miejsca dla mojego dziecka i w związku z powyższym dwa lata z rzędu nie dostało się do żadnego z przedszkoli które obeszłam... I uwierzcie mi, że plułam sobie w brodę, że taka miękka ze mnie bułasmileChcąc wrócić do pracy nie miałam takiej możliwości, którą stworzył mi pracodawca, a ukróciło Państwo . Każdy kij ma dwa końce, a punkt widzenia... same wiecie
    • gaja78 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 14:16
      Nie popieram takich praktyk, sama bym nie umiała podać nieprawdy w formularzach.
      Jednak trochę tych ludzi rozumiem. Opłata stała za przedszkole w Krakowie to
      chyba niecałe 140, prawda ? Z wyżywieniem wyjdzie trochę ponad 250 zł. Jeśli się
      mylę, proszę mnie poprawić, nie jestem z Krakowa.

      I teraz: ile kosztuje przedszkole prywatne w Krakowie ? Ile kosztuje opiekunka ?

      Z mediów wiemy, że w Krakowie jest straszna dysproporcja między potrzebami a
      liczbą miejsc w przedszkolach. Jest wielu ludzi, którzy tego miejsca w
      przedszkolu nie dostaną a koszty przedszkola prywatnego czy opiekunki
      przewyższają ich możliwości finansowe.

      Problemem jest ilość miejsc w przedszkolach. Tylko i wyłącznie. Uprzywilejowany
      status matek samotnych ma jak najbardziej sens. To nie jest źródło problemów,
      źródłem jest zbyt mała ilość przedszkoli.
      • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 14:36
        gaja78 napisała:
        > Problemem jest ilość miejsc w przedszkolach. Tylko i wyłącznie.
        > źródłem jest zbyt mała ilość przedszkoli.

        No i tu leży sedno.
        Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa, że osoby określające kryteria przydzielania przedszkoli, chciały komuś zrobić na złość, czy utrudnić życie?
        Problem był taki "za dużo podań, za mało miejsc", i trzeba było jakoś przeprowadzić selekcję, dopóki tych miejsc nie będzie więcej. Czyli pewną grupę odrzucić. I zapewne określający te kryteria starali się nie skrzywdzić nikogo, ale niestety nie dało się, siłą rzeczy zawsze pewna grupa będzie czuła się pokrzywdzona.
        I tak uważam, że wprowadzenie określonych kryteriów jest dobre. Dobór miejsc mógłby być np. losowy tongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
        • ib_k Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 14:47
          Jednak dopóki będziemy akceptować jakieś "kryteria" wymyślone przez
          kogokolwiek dopóty osoby odpowiedzialne za rozwój przedszkoli, szkół
          i innych "dóbr" , będą czuły się kryte i nie nie będą robić nic aby
          sytuację zmienić.
          Niestety w zakresie przedszkoli nie ma już na co czekać, obserwuję
          sprawę od kilku lat i nie idzie ku lepszemu. W zdecydowanej
          większości miast przedszkola są likwidowane, lub przechodzą w
          prywatne ręce co automatycznie podnosi ich koszt (dla rodzica).
          Zazwyczaj urzędnicy dorabiają do tego bzdurną pseudo- ideologie,
          jakoby prywatne = lepsze.
          A chodzi jedynie o pozbycie się strupa z głowy, w postaci
          zarządzania oświatą. Dadzą pieniądze za każde "swoje" dziecko i nie
          muszą się martwić, od czasu do czasu coś sprawdzą, zasypią
          prowadzących przedszkola sprawozdawczością (których zwykle i tak
          nikt nie analizuje)i zadowoleni czekają do następnych wyborów.
          Wnioski wyciągnijcie drogie mamy same
          • mama_kotula Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 15:24
            ib_k napisała:

            > W zdecydowanej większości miast przedszkola są likwidowane, lub przechodzą w
            prywatne ręce co automatycznie podnosi ich koszt (dla rodzica). Zazwyczaj
            urzędnicy dorabiają do tego bzdurną pseudo- ideologie, jakoby prywatne = lepsze.

            Wiesz, ja myślę że ideologia dorabiana jest na zasadzie "z pustego w próżne nie
            naleje". Po prostu gmina nie ma funduszy na finansowanie określonej liczby
            przedszkoli. Gdyby nie było dofinansowania z gminy, za przedszkole państwowe
            płaciłoby się nie mniej niż za prywatne. I zapewne kolejki podań by znacznie
            zmalały.
            Oczywiście nie uważam, że to jest dobrze - ponieważ każde dziecko, niezależnie
            od stanu posiadania rodziny, powinno mieć prawo do miejsca w przedszkolu,
            niemniej jednak dopóki nie ma obowiązku edukacyjnego od 3 roku życia, to jest
            jak jest uncertain
            • ib_k Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 15:36
              Z dziecko w przedszkolu "nie gminnym" gmina też płaci, również dopłaca
              do kosztów prowadzenia takiego przedszkola oraz do nauczycieli w nim
              zatrudnionych.
              Oczywiście mówię o prawdziwych przedszkolach spełniających różnego
              rodzaju normy a nie o klubikach, mini przedszkolach, centrach dla
              dzieci itp przechowalniach
              • mandziola Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 15:55
                A nie przyszło Ci do głowy, że niektóre z tych norm są tak głupie,
                że nie sposób założyc - jak to ujęłas - "normalnego przedszkola"? I
                prosze nie generalizuj, bo jednak ja wolę kiedy moje dziecko
                uczęszcza do "przechowalni", gdzie na 8 dzieci są dwie panie, niz
                do "normalnego przedszkola", gdzie na 30 dzieci też są dwie panie.
                • ib_k Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 17:37
                  mandziola napisałasuspicious A nie przyszło Ci do głowy, że niektóre z tych
                  norm są tak głupie,
                  > że nie sposób założyc - jak to ujęłas - "normalnego przedszkola"?
                  I
                  > prosze nie generalizuj, bo jednak ja wolę kiedy moje dziecko
                  > uczęszcza do "przechowalni", gdzie na 8 dzieci są dwie panie, niz
                  > do "normalnego przedszkola", gdzie na 30 dzieci też są dwie panie.

                  Nie o tym ten wątek ale odpowiem,
                  nie generalizuję, oczywiście są placówki które spełniają normy (nie
                  ma głupich norm, zawsze mają one jakieś podstawy),są świetnymi
                  miejscami dla dzieci i do tego nie dostają dofinansowania z gminy na
                  swoją działalność.
                  Jednak większość z tych placówek nie realizuje programu
                  edukacyjnego, nie ma wykształconej kadry i nie podlega kontroli z
                  kuratorium.
                  Oczywiście są przedszkola które mają z tym też problem, ale w takich
                  miejscach przynajmniej wiemy czego mamy prawo wymagać i z czego
                  rozliczać.
                  Przedszkole w którym w grupie jest 30 dzieci nie spełnia jednego z
                  pierwszych pkt rozporządzenia o działalności przedszkoli w którym
                  jest podana max liczba dzieci w grupie- 25

        • miedzymorze Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 16:38
          Losowanie byłoby lepsze, ale nikt się nie odważy.
          natomiast jeśli chodzi o dzieci z rodzin niepełnych (bo niby czemu tylko samotne matki ?) to imho skoro jest znany procent osób samotnie wychowujących dzieci w stosunku do wszystkich rodzin (chociażby z PITów, gdzie samotni się rozliczają z dzieckiem) to należy określić ile procent miejsc w każdej grupie oddajemy na ich potrzeby, a do reszty aplikują dzieci z pełnych rodzin i tylko takie.
          Bo inaczej za chwilę dojdziemy do paranoi jak w sklepie mięsnym za komuny - że kolejka uprzywilejowanych była dłuższa od normalnej.

          pozdr,
          mi
    • ewcia1976 Re: Przedszkole i kłamstwo. 25.03.08, 16:26
      Oczywiście, ze kłamstwo złe ale póki nie będzie odpowiedniej liczby
      miejsc.
      Mieszkam w małym mieście w woj. śląskim. Juz w 80r. gdy rodzice się
      przeprowadzili, byli zdziwieni, jak tu łatwo o przedszkole. Ponieważ
      są tylko dwa żłobki dzieci przejmowane są do przedszkoli od 2 roku
      życia. Nie miałam żadnych problemów z zapisaniem córki. W
      przedszkolu są też dzieci nie pracujących mam. A dzici z rodzin
      ubogich mają dofinansowane przedszkole z MOPS-u. Opłaty za
      przedszkole są niskie - opłata stała 50 pln, 4 zł całodobowe
      wyżywienie. Czyli jak się chce to można. Dzięki bogu moja gmina nie
      pozamykała "nierentownych przedszkoli" (czy przedszkole powinno być
      rentowne?) w okresie niżu i teraz nie ma bójek o miejsca.
    • miminko no prosze, nie tylko Polak oszust i kombinator ;) 25.03.08, 21:34
      londyn.gazeta.pl/londyn/1,86059,5042961.html
      to do kolezanki ktora cos o typowo polskim zachowaniu mowila wink

      zgadzam sie z tym, ze nie wszystko jest zawsze czarne i biale

      bo np. moje dziecko formalnie nie ma ojca - w papierach ojciec nieznany wiec w
      swietle prawa jestem samotna matka
      ale mam nowego partnera-konkubenta wiec sama nie jestem

      zadne z nas nie jest nigdzie zatrudnione na stale - jestesmy wolnymi strzelcami,
      ktorzy jednakowoz pracuja calkiem sporo

      zameldowana jestem po drugiej stronie miasta w swojej chacie
      mieszkam i bede pewnie jeszcze dlugo u konkubenta a w lokalnym przedszkolu
      panstwowym obowiazuje rejonizacja

      wiec tak czy siak w ktoryms momencie jestem skazana na podanie nieprawdy, hm?
      - bo czy zyjac z konkubentem nieojcem nadal jestem samotna matka?
      - czy pracujac na umowe o dzielo w rzeczywistosci nie pracuje?
      - czy bedac zameldowana w innej dzielnicy faktycznie nie mieszkam lokalnie?

      przy obecnej mobilnosci spoleczenstwa zarowno zwiazkowej jak i
      pracowo-mieszkaniowej jedynym sensownym rozwiazaniem wydaje sie losowanie...

      tylko przedtem niech panstwo w dupe se wsadzi oczekiwania ze mu sie obywatele
      beda rozmnazac przy takich kosztach utrzymania i tak niklej pomocy w wychowaniu
      potomkow. ja do tramwaju sie dostac nie moge z wozkiem bo wind ani podjazdow nie
      zrobili jak budowali nowe w tym roku (!!!), to co marzyc o przedszkolu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka