febrina Re: Problem - dom 03.04.08, 23:54 Potrzebuję porady w związku z nastepującą sytuacją: Po śmierci rodziców mój mąż odzieciczył część domu o wartości około 200 tys. Jest ich 3, mąż, siostra i brat. Wszyscy mają udział w majątku. Siostra mieszka osobno i może się zrzec tego majątku. Pozostaje mąż i brat. Razem z mężem wynajmujemy mieszkanie i chcemy wziąźć kredyt na własne m. Tylko męża brat mieszka w tym domu wraz z rodziną (2 córki i żona). Mają mnóstwo długów, żona za granicą, on nie pracuje. Jeśli mój mąż odda sprawę do sądu to co może uzyskać w związku z tym domem?Co będzie mu się należało i jak może to rozegrać sąd?Brat zapewne nie będzie mógł spłacić mu jego połowy. Więc jak to wszystko załatwić? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Problem - dom 04.04.08, 00:13 Nie wchodzi w grę mieszkanie w tym domu? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Problem - dom 04.04.08, 00:19 CZyli brata nie będzie również stać na utrzymanie tego domu? Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Problem - dom 04.04.08, 00:28 jeśli złoży wniosek o spadek, to stanie sie prawnym włascicielem 1/3 części, za którą poniesie koszty skarbowe tzw.podatek od wzbogacenia więc zastanówcie się, czy was na to w tej chwili stać ze swoją częscia może zrobić co chce, ale to teoretycznie, bo skoro mieszka tam jego brat, to nie sprzeda tej cześci obcemu jeśli jego brat nie ma pieniedzy na spłate a rozumiem, że tego oczekujecie, to nic nie zrobicie jedno mi jedynie przychodzi do głowy - spróbowac wziąć kredyt pod zastaw tej cześci domu, ale nie wiem czy banki ida na cos takiego Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Problem - dom 04.04.08, 09:36 Jesteś pewna, że w tej grupie podatkowej (dziedzicząc po rodzicach) będzie płacił podatek? Bo ja jestem pewna, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Problem - dom 04.04.08, 09:48 z linku ponizszego wynika, ze jednak nie od 2007 roku jak widać to się zmieniło ja robiłam spadek po ojcu 8 lat temu, wtedy opłata skarbowa obowiazywała sorry za wprowadzenie w błąd Odpowiedz Link Zgłoś
royalmail Re: Problem - dom 04.04.08, 01:22 Tutaj masz link do spraw tyczących US (gardeniaa coś namieszała, Twój mąż będąc w grupie najbliższych krewnych nie opłaca podatku, jedynie musi w terminie miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku poinformować US o fakcie odziedziczenia). dom.gazeta.pl/prawo/1,65588,3784829.html Od siebie dodam, że mamy od roku już taką sytuację tj. brat-pijak zarząda górą domu, nasz dół stoi pusty. Też nie stać ich na utrzymanie, on zaciąga kolejne kredyty, już komornik ich odwiedza, rachunki leżą niepopłacone, dom wymaga remontu... Nie chce sprzedać, nie chce zamienić na mieszkanie (owszem, ale ma byc full wypas i w centrum, pewnie więcej by było warte niż ten dom). I tak się bujamy od roku... , na szczęście mamy własne mieszkanie, więc aż tak nam nie zależy, ale szkoda - bo dom niszczeje - niedogrzany, nieremontowany itp. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Problem - dom 04.04.08, 09:40 Hm, przyszło mi do głowy: wziąć kredyt pod zastaw tej części domu, następnie go nie spłacić i doprowadzić do przejęcia tej części domu przez bank? Wtedy problem będzie miał brat, a nie mąż. Ale najlepiej byłoby przed podjęciem wszelkich kroków skonsultować to z dobrym prawnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Problem - dom 04.04.08, 10:40 nie wiem, co rozumiesz pod pojęciem "połowa". bo Twojemu mężowi należy się 1/3, nie połowa. jeśli siostra zrzeknie się na rzecz obu braci, to wtedy będzie połowa. ale jeśli siostra da swoja część tylko tamtemu bratu, to do niego będzie należało 2/3 domu, a do Twojego męża - nadal 1/3. nie widzę powodu, żebyście mieli się zrzekać swojej części, co innego, gdybyście mieli swoje mieszkanie czy dom, a brat w ciężkiej sytuacji. szczerze mówiąc sytuacja jest trudna, a jest szansa, że bratu męża się poprawi, np. znajdzie pracę i będzie miał środki na spłacenie Was? Odpowiedz Link Zgłoś
royalmail Re: Problem - dom 04.04.08, 01:06 ankiol napisała: > Twoja chciwość jest przerażająca.... Bądź zatem filantropem, daj dziewczynie na mieszkanie bo się tuła po wynajętym ;p Odpowiedz Link Zgłoś
ankiol Re: Problem - dom 04.04.08, 01:15 Aha czyli po trupach byle do celu a że to rodzeństwo męża to nie ważne. Jak jedno na korzyść autorki to niech sie zrzeka a jak drugie nie chce oddać lub spłacić to do sądu. A może tak autorka by sie zrzekła na korzyść szwagra z długami? Odpowiedz Link Zgłoś
koala500 Re: Problem - dom 04.04.08, 01:10 a wktórym dokładnie momencie widzisz tu chciwość? bo ja jakoś nie widzę chciwości, widzę chęć uzyskania informacji - w końcu jej mężowi część domu należy się tak samo jak bratu Odpowiedz Link Zgłoś
koala500 Re: Problem - dom 04.04.08, 01:12 moim zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem jest sprzedaż domu i podział pieniędzy - skoro brata nie stać na spłatę twojeo męża Odpowiedz Link Zgłoś
ankiol Re: Problem - dom 04.04.08, 01:18 Dokładnie 1/3 jak najbardziej aa autorka kombinuje jakby tu zagarnąć całość. Odpowiedz Link Zgłoś
koala500 Re: Problem - dom 04.04.08, 01:32 a w którym dokładnie miejscu ona pisze, że chce całość? bo przeczytałam dogłębnie i dokładnie, ale nie znalazłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ankiol Re: Problem - dom 04.04.08, 01:49 "Siostra mieszka osobno i może się zrzec tego majątku." Sprawa siostry załatwiona. (nie ma mowy o spłacie siostry) "Pozostaje mąż i brat. Tylko męża brat mieszka w tym domu wraz z rodziną (2 córki i żona). Mają mnóstwo długów, żona za granicą, on nie pracuje. Jeśli mój mąż odda sprawę do sądu to co może uzyskać w związku z tym domem?Co będzie mu się należało i jak może to rozegrać sąd?Brat zapewne nie będzie mógł spłacić mu jego połowy." Ja to ewidentnie rozumiem jako "jak sie dobrać do częsci brata" I zdanie kluczowe: "Więc jak to wszystko załatwić?" W domyśle "żeby mieć cały dom". Nie wystarczy czytać dogłębnie i dokładnie, trzeba również między wierszami. Odpowiedz Link Zgłoś
koala500 Re: Problem - dom 04.04.08, 02:02 Ja to ewidentnie rozumiem jako "jak sie dobrać do częsci brata" I zdanie kluczowe: "Więc jak to wszystko załatwić?" W domyśle "żeby mieć cały dom". Nie wystarczy czytać dogłębnie i dokładnie, trzeba również między wierszami ty nie czytasz między wierszami, tylko coś dopowiadzasz, domyślasz coś, o czym autorka wcale nie napisała, jakbyś lepiej wiedziała czeo ona chce- całości domu czy połowy ja odpisuję na to, co napisała autorka wątku, a nie na to co ktoś sobie to deo domyśli, dopowie i doda. Odpowiedz Link Zgłoś
ankiol Re: Problem - dom 04.04.08, 02:20 Koala, jeśli Ty nie widzisz nic złego w takim postępowaniu to ok. Nie mam zamiaru udowadniać Ci tu że moje postrzeganie sprawy jest jedynym słusznym bo jak najbardziej miej sobie swoje zdanie. Ja mam takie zdanie jakie mam, tak odebrałam to co napisała autorka i mam do tego prawo. Takich spraw nie zaczyna sie od pozywania brata do sądu tylko od wspólnej narady trojga rodzeństwa. Może ja i mój brat byliśmy troche inaczej wychowani ale mimo że nie jesteśmy jakimś super zżytym rodzeństwem to nie ma takiej sprawy żebyśmy jedno drugiego po sądach ciągali. To po pierwsze. Po drugie kwestia siostry, ciekawe czy autorka będąc na jej miejscu tak bezinteresownie oddałaby 200tyś... Odpowiedz Link Zgłoś
tosina Re: Problem - dom 04.04.08, 07:03 Ankiol moze i powinno zaczac od narady z bratem jednak ona rozpoczeła od zadania pytania tutaj na forum i co w tym zlego. JAk dla mnie słowo pisane powinno byc interpretowane najprosciej bo inaczej gdy kazdy sobie cos domysli, doda miedzy wierszami to osiagniemy absurdalna sytuacje. A co do autorki.Jak dla mnie chce sie przygotowac przed rozmowa z bratem.JAkos nie widze powodu dlaczego ma lekka raczka dac bratu cos co mu sie nie nalezy. Bo jesli tak to dlaczego brat nie ma dac tego jej a ma byc odwrotnie? Pewnie ze fajnie sie zrzeka ale jak widze to czujegos a nie swojego. Wiec nie oceniajmy ja bo o niej nic nie wiemy a jesli ktos wie jak rozstrzec to prawnie to niech jej poradzi i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Problem - dom 04.04.08, 09:45 Nie widzę innej mozliwości jak przeprowadzenie sprawy spadkowej. Każde z rodzenstwa dziedziczy 1/3 nieruchomości.Jeśli nie ma możliwości spłaty któregoś z rodzeństwa,dom należy sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: Problem - dom 04.04.08, 10:03 a co w przypadku, kiedy mieszkający sporo pieniedzy włozył w remont domu? też miałby sprzedać dom, żeby braci spłacic? u nas jest taka sytuacja najmłodszy brat mojego męza- kawaler został w ich rodzinnym domu po smierci rodziców dom wyremontował, włożył w niego sporo kasy i pracy, bracia tez mu w tym pomagali, bo czuli sie za niego w pewnym stopniu odpowiedzialni ( miał 19 lat jak został sierotą) nie mielibysmy sumienia, aby od niego czegos żądać, bo sami mamy solidne własne zaplecze, średni brat też u nas będzie tak, ze bracia mu się spiszą ze swoich części nie żądając nic w zamian Odpowiedz Link Zgłoś
kinas3 Re: Problem - dom 04.04.08, 10:31 U nas to jeszcze lepsza historia Siostra męża namówiła rodziców żeby zapisali jej dom. Zrobili to nie informując swoich synów. Dowiedzieli się przez przypadek. Ona nawet palcem nie kiwneła żeby rodzicą pomóc. Nie przyjeżdża nie pomaga, ale rodzice twierdzą że jest bardzo zajęta. My mieszkamy obok rodziców w domu który także należy do nich. Obiecali mężowi że bedzie to jego dom,a on głupi wierzył.Wyremontowaliśmy wszystko. Obecnie się okazało że tego domu nie można zapisać bo istnieje dużo przeszkód formalnych.(np brak ściany delatacyjnej, sąsiedni dom rodziców ma dach kóry bedzie zachodził na działkę, metraż działki za mały itd.) Ja chciałam żebyśmy kupili mieszkanie 8 lat temu przd ślubem. Mąż sie uparł i wyszło jak wyszło. I właściwie nie wiem co teraz będzie. Sylwia mama 5 letnie Martusi Mama zastępcza Marysi i Kamili Odpowiedz Link Zgłoś
febrina Re: Problem - dom 04.04.08, 10:37 Czyli widzę, że sytuacja jest bez wyjścia. Brat męża jest typem człowieka z którym nie da rady mieszkać, oni mają mnóstwo długów i to my jeśli byśmy tam mieszkali musielbiśmy opłacać wszystkie rachunki. Mąż z nim rozmawiał o sprzedaży domu - powiedział, że nie ma mowy o sprzedaży bo to również jego dom i tylko siłą będzie mozna go stamtąd wyrzucić. Myslałam, że skoro tak, to oddamy sprawę do sądu, ale musimy się najpierw dowiedzieć co uzyskamy. Mąż ma część domu a tak jakby go wogóle nie miał, został na niczym, siostra męża ma rodzinę, mieszkanie, brat dom, a mój mąż nic i jeśli wezmiemy kredyt to to będzie nasz kredyt i przez wiele lat będziemy musieli go spłacać z własnym pieniędzy. Dom zniszczeje i szkoda...Od lat nie było w nim remontu. Chcemy się tylko dowiedzieć co by było gdy oddamy sprawę do sądu. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawkk Re: Problem - dom 04.04.08, 10:48 mojego mąża babcia miała 8 dzieci nie zostawiła za wiele majątku ale każdemu przypadło po równo mimo tego że róznie ułozyły sie losy tych dzieci jednym lepiej innym gorzej i też nie rozumiem czemu owa siostra ma oddac swój spadek po rodzicach powinni dostać każdy swoja część no ewentualnie jesli siostra taka altruistka to niech sie zrzeka u mnie jest tak że z moim bratem odziedziczymy same długi po rodzicach co najwyzej[czy jesli mama zaciagnie długi w banku to po jej smierci my je bedziemy musieli spłacac jesli z nia nie mieszkamy ale jesteśmy tam nadal zameldowani] a ze strony męża też obu ułozyło sie dobrze wiec nie bedzie problemu podział na dwie części i już Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Problem - dom 04.04.08, 11:07 Nie, jeśli przejmiecie spadek z tzw. dobrodziejstwem inwentarza to długi są spłacane tylko do wysokości odziedziconego majątku. pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś