Dodaj do ulubionych

Prysznic na basenie

    • aluc Re: Prysznic na basenie 26.04.08, 22:47
      nago
      a jak się inne kąpią, to nie wiem, bo mnie nie interesuje
      pewne zainteresowanie wzbudzałam jedynie, jak się na golasa kąpałam
      będąc w zaawansowanej ciąży, widać ciężarna kobieta na golasa jest
      jeszcze bardziej na golasa niż nieciężarna
    • ulawit Re: Prysznic na basenie 27.04.08, 01:02
      Ja będąc na basenie i saunie w Niemczech wiedziałam, że będą same golasy. Sama jednak nie mialam tam ochoty po ośrodku nago paradować więc ubralam bikini.
      W pewnym momencie do mnie i męża podchodzi pracownik ośrodka pochrząkuje pod nosem i mowi tak:"Proszę państa tu nie chodzi się w strojach kompielowych tylko nago albo w ręczniku. Inaczej nasi klienci czują się skrępowani, że ktoś przyszedł ich np. podglądać a sam sie nie rozbiera."
      Mnie zamurowało. Że niby ja młoda atrakcyjna laska mialabym podglądać tych obwisłych dziadków?! Mój mąż zaczął mnie tłumaczīć, że ja z Polski jestem i katoliczką i u nas tak się nie chodzi...
      Teraz chodzę na inną sałnę, oczywiście wszyscy nago, ale ja siedze tylko w części dla kobiet i tam sie nie wstydzę.
      Ale do tej części wpada pracownik zrobić "ofkus"(nie wiem jak to się dokładnie pisze), czyli polewa kamyki stopniowo wodą, żeby temperatura i wilgotność wzrastała i macha na ręcznikiem żeby jeszcze wzmocnić efekt. Na końcu jest jak w piekle... ale to uzależniawink
      No więc ten mężczyzna siedzi tam w saunie przez 10min z samymi gołymi babkami. A o to jak sobie radzi. Zauważyłam, że podczas objaśnień które zawsze robi na początku ma wypracowany taki system: patrzy sie kobietom tylko w oczy przeskakując co 10 sekund na coraz to inną. W przerwach pomiędzy machaniem i polewanie. Kuca i patrzy w podłogę. W sumie swoim zachowaniem ci pracownicy wogóle mnie nie krępują.
      • gryzelda71 Re: Prysznic na basenie 27.04.08, 07:43
        ulawit napisała:
        > Mnie zamurowało. Że niby ja młoda atrakcyjna laska mialabym podglądać tych obw
        > isłych dziadków?! Mój mąż zaczął mnie tłumaczīć, że ja z Polski jestem i k
        > atoliczką i u nas tak się nie chodzi...


        Matko.....
        • dirgone Re: Prysznic na basenie 27.04.08, 08:32
          Co nie? Umarłam z rana smile
    • gonia28b Re: Prysznic na basenie 27.04.08, 09:08
      pod prysznic zawsze i wszędzie wchodzę nago i myję się swoimimi
      kosmetykami - to zupełnie naturalne
      zupełnie nie rozumiem po co brać prysznic w stroju kąpielowym bez
      użycia mydła - pytam się: po co?
    • nangaparbat3 Re: Prysznic na basenie 27.04.08, 23:59
      wyglada na to, ze na forum opcja "nago" wygrała.
      Za to na basenie, co prawda nie w Warszawie, ale tez nie w Polsce B (cokolwiek
      by to miało znaczyc) panie myją się w kostiumach, w dodatku w części prysznicow
      oddzielonej zaslonką.
      Jednak poniewaz nie wychowalam sie w NIemczech ani w Czechach, poprosiłam kiedys
      o wyprowadzenie zza zasłonki chlopczyka w wieku wczesnoszkolnym, bo jednak
      troszke mi niezręcznie było. Jego matka najpierw na mnie nawarczała, a potem
      (już za zaslonką) powiedziała do dziecka: Ta pani pewnie nie ma w domu łazienki,
      to sie na basenie myc musi.
      • sir.vimes o, to słodka:) 28.04.08, 08:07
        IMO chłopiec w wieku wczesnoszkolnym juz od dawna zdolny jest do samodzielnej
        obsługi... Z mamusią przebierać się nie musi.
    • ma_dre Re: Prysznic na basenie 28.04.08, 00:39
      Myje sie symbolicznie albo wcale, nie sciagam za to nigdy kostiumu w miejscu
      publicznym, a dopiero w kabinie. Za to w domu pod prysznic, a rzeczy do prania.
      Nie widze potrzeby obnazania sie przy obcych wiecej niz potrzeba.
      • gonia28b Re: Prysznic na basenie 28.04.08, 09:45
        ma_dre napisała:

        > Myje sie symbolicznie albo wcale, nie sciagam za to nigdy kostiumu
        w miejscu
        > publicznym, a dopiero w kabinie. Za to w domu pod prysznic, a
        rzeczy do prania.
        > Nie widze potrzeby obnazania sie przy obcych wiecej niz potrzeba.

        no to sobie wyobraź, że do basenu wejdzie około stu takich
        nieumytych (na przykład po całym dniu) ludzi...
        ja z przyjemnością zażywam kąpieli w basenie, pływam i na saunę też
        chodzę, pod warunkiem jednak, że basen w wyniku niedostatecznej
        higieny ludzi nie przekształci się w... "bakterium".

        dziś na wszystkich pływalniech są tabliczki z napisem "prysznic
        obowiązkowy" ma się rozumieć, iż nie po to, żeby się symbolicznie
        spłukać, ale po to, żeby się umyć.
        dawniej były napisy: "żadasz czystości - zachowaj ją sam"
        • sandraw Re: Prysznic na basenie 30.04.08, 11:19
          ja wam zazdroszczę że bez problemu myjecie się nago pod prysznicem
          na basenie...

          ja nie potrafię

          bardzo się krępuję, jest mi wstyd za moje ciało, po prostu nie ma
          szans żebym sie rozebrala. I nie przemawiają do mnie tłumaczenia
          typu "nie każdy jest modelką" "na świecie wszyscy sa nago" itp.

          Myję się bardzo dokładnie, szczególnie PRZED wejściem do basenu. I
          tego też uczę moje dzieci. Strój kąpielowy mi w tym wogóle nie
          przeszkadza.

          Synka brałam pod prysznic jak był maleńki, teraz chodzi z tatą
          tylko, moja córcia jak mnie nie ma (ma 7 lat) idzie sama pod
          prysznic i nie ma z tym żadnego problemu. Chyba nie chciałabym żeby
          chodziła z mężem ....
          • mozambique Re: Prysznic na basenie 30.04.08, 12:13
            a ja sie zastaniwam o jakich wy wogole prysznicach basenowych
            mówicie ?

            bo jak sobei tak przypominam na 3 miejskich basenach krytych (na
            które chodze) to prysznic przed-i-po-basenowy ma wygląd jakiejs
            scianki czy uchyłka w korytarzu , na ogólnym widoku , czesto jest on
            przechodni do męskiego prysznica ( albo odwrotnie) , na ogól przy
            kibelkach , z widokiem na wejscie do basenu itp . Nie ma zadnych
            kabin czy dzrwi , tylko to jest sciana z prsyznicami skąd
            bezposrednio wchodzi do wody
            .
            Słuzy do umycia sie czy spłukanai , oczywiscie, wchodzi sie tam w
            klapkach, ale prezciez nikt przy zdrowych zmysłach nie rozbiera
            sie do naga na ogólnie dostepnym korytarzu i nie gania goły po
            obiekcie szatniowo-basenowym!!!

            no chyba ze usilnie uwielbia sie rozbierac publicznieale i
            publicznie podmywac to sie chyba do leczenia nadaje.
            • gonia28b Re: Prysznic na basenie 30.04.08, 13:34
              prysznic jak prysznic...
              no cóż... dla obiektu, raczej ich właścicieli tak jest oszczędniej,
              no i też łatwiej utrzymać czystość w takim jednym dużym
              powieszczeniu niż ileś tam kabin.
              Lubię czystość i sama też lubię być czysta, a jeśli komuś to
              przeszkadza, że się myję pod prysznicem nago, to przepraszam
              najmocniej, ale to ten ktoś ma jakiś problem sam ze sobą, ale na
              pewno nie ja i nie interesuje mnie co ktoś obcy sobie o mnie myśli.
              Nagość pod prysznicem uważam za coś całkowicie normalnego.

              Tam gdzie ja najczęściej chodzę, z szatni przechodzi się do
              pomieszczenia gdzie są prysznice, potem są kabinki z sedesami, ale
              nie ma innej możliwości wejść na basen jak przez to pomieszczenie z
              prysznicami (tu chyba sugestia, żeby wziąć prysznic), no i jest
              wąski przesmyk, z wgłębieniem w podłodze wypełniony wodą i tędy się
              wchodzi na basen i nikt z basenu oglądać mnie nie musi.
              A nawet jeśli rzeczywiście znajdzie się ktoś, kto usilnie będzie
              kombinował, żeby podpatrzeć jakiś goły tyłek, to sorry, ale
              oznaczałoby to, że jesteśmy narodem psychopatów i zboczeńców.

              Jakiś czas temu miałam taką sytuację, że podczas kiedy ja się myłam
              pod prysznicem weszła tam pani z dwiema kilkuletnimi córeczkami.
              Starsza dziewczynka, kiedy mnie zobaczyła myjącą się nago, też od
              razu chciała zdjąć strój i myć się nago. Dostała zezwolenie od
              mamusi.
              • ma_dre Re: Prysznic na basenie 02.05.08, 16:40
                wybacz gonia, ale ty tez muszisz miec jakis problem... jakis odpowiednik
                ekshibicjonisty, wstyd jest uczuciem jak najbardziej naturalnym, a skoro ty go
                nie masz...
                na tych basenach, na ktorych bylam, dla ludzi chcacych sie NAPRAWDE umyc sa
                zamykane kabiny. Ot i nie ma problemu!
                No a tak wogole... to dziwni mi sie wydaja ludzie, ktozy chodza sie na basen
                umyc? Lazienki u siebie nie maja czy co???
                • sir.vimes Wstyd? 03.05.08, 12:10
                  A czego się wstydzić?


        • ma_dre Re: Prysznic na basenie 02.05.08, 16:29
          gonia28b a po kiego kija mam sobie wyobrazac co przed basenem robia inni ludzie?
          Ja i moja rodzina bierzemy prysznic ZARAZ przed pojsciem na basen. Nie chodze na
          basen po calym dniu pracy, zawsze znajde czas, aby przemknac przez moje
          mieszkanie w celach higienicznych jak umycie sie czy zmiana przepoconych
          skarpetek oraz majt! Owszem, prysznic obowiazkowy, ale nigdzie nie pisze ze mam
          sie rozebrac do naga! zreszta jeszcze nie widzialam zeby ktos na basenie latal
          na golasa. Po wyjsciu z wody tez nie lubie myc sie na basenie, jakos mnie
          odstrecza mysl ze i tak przelazlo tedy setki osob danego dnia przede mna...
      • kawka74 Re: Prysznic na basenie 02.05.08, 16:36
        > Myje sie symbolicznie albo wcale,

        Gdzie chodzisz na ten basen? Mam nadzieję, że nie tam, gdzie ja.
        Ble.
    • kisia25 Re: Prysznic na basenie 03.05.08, 12:08
      ja sie nigdy nie mylam nado ale widzialam inne kobitki ktore obok
      mnie to robily ;/ dla mnie troche krepujace
      • fulvia16 Re: Prysznic na basenie 03.05.08, 21:44
        Myje się nago, choć po lekturze powyższych postów chodzenie na basen
        nieco mi obrzydłosad
    • mammajowa Re: Prysznic na basenie 03.05.08, 22:34
      nago sie myję przed i po. jakoś mnie nie krępuje, nie jest to pomieszczenie
      koedukcyjne, choć pewnie by mnie to tylko lekko skrępowało. lubie czuc sie
      czysta. natomiast zmorą sa dla mnie ludzie co sie przed wejsciem na basen nie
      myja. ostatnio tam gdzie chodzę (czyli nowa gdynia) zauważyłam, ze na drzwiach
      do sanitariatow meskich i damskich są rysunki z zaznaczonymi kropami miejscami
      strategicznymi (stopu, pachy, krocze) gdzie trzeba się umyć przed basenem.
      głupio mi jakos było, ze taki naród flejtuchowaty mamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka