Dodaj do ulubionych

dziewczynka wypadła z okna

22.04.08, 13:28
-znowu
wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=488702
poprostu przeraża mnie to ze matki coraz mniej pilnują swoich
dzieci.Moze jakas umowe powinny w szpitalu podpisac? zobowiazanie>
moze jeżeli matka zadeklaruje sie na piśmie to będzie bardziej
pilnowała?
takie oświadczenie-umowę o wykonanie obowiązku pilnowania własnego
dziecka
Obserwuj wątek
    • dirgone Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 13:35
      Szanowna Lady Domestos - a ty zamykasz swoje skarby w sejfie? I nie posiadasz
      pewnie okien w domu?
      A tak poza tym - w sąsiednim wątku: Children see, children do. Jak karmisz
      gołębie domestosem, to może twoje dzieci też uznają to za super przysmak? I
      wtedy goowno ci przyjdzie z pilnowania.
      • beniusia79 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 13:44
        dzieci sa nieobliczalne i czesto trzeba miec oczy dookola glowy.
        bulwersuje mnie to, ze ludziom wydaje sie, ze tylko w rodzinach
        rozbitych czy u alkoholikow dzieci wypadaja z okien. teksty
        typu "obie kobiety byly trzezwie" mnie dobija... wychodzi na to, ze
        (nie daj Boze) gdy napije sie wieczorem z mezem winka i w tym
        czasie nasza corka wpadnie na jakis glupi pomysl i cos sie stanie,
        to wyjdzie na to, ze obydwoje rodzice sa alkoholikami.. moze to
        smieszne, ale zawsze uwazam na to, zeby jedno z nas albo wcale nie
        pilo albo tylko malutko (w razie czego).
      • arioso1 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:14
        a ty dirgone nie bąz taka do przodu bo ci z tyłu zabraknie-moje
        dzieci domestosu nie wypija gdyz trzymam go w szafce u góry, nie
        trzymam dzieci w sejfie ale je poprostu pilnuje i uważam na nie-
        gdyz jestem odpowiedzialna za te trzy zycia i sumiennie pilnuje
        dzieci- nie miałam wypadków żadnych i raczej nie spodziewam sie
        miec- mam poprostu wyobrażnie i wiem co może dziecku [przyjsc do
        głowy- nie otwieram okien jak dzieci sa w tym samym pokoju a juz
        napewno nie zostawiam ich tam samych
        • dirgone Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:59
          "nie miałam wypadków żadnych i raczej nie spodziewam sie
          > miec- mam poprostu wyobrażnie"

          Pokłony biję istne. Ja się nie spodziewałam, że moja kota odkręci gaz w kuchni,
          że jak luby wejdzie na drabinę opartą o ścianę, to się ściana zawali (JW
          Construction), że mi w dzień na plaży wbiegnie dzik na koc oraz wiele innych.
          Widać mam za małą wyobraźnię, o ja upośledzona pod tym kątem... Ty takie rzeczy
          na pewno byś przewidziała.
      • luxure Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 19:25
        Jak karmisz
        > gołębie domestosem, to może twoje dzieci też uznają to za super przysmak? I
        > wtedy goowno ci przyjdzie z pilnowania.

        A szkoda bo powinna spróbować dać dzieciom skoro gołębiom daje, w przeciwnym
        razie wyrośnie kilku psychopatów więcej, a po co?
        W końcu nie daleko pada jabłko....
        • arioso1 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 21:36
          moze ja mam dziwne łózeczko ale szczebelki sa na tyle szerokie że
          nózki nie skreci...
          telewizor jest tak ciezki ze aby go przenieśc maz prosił sasiada...
          prad nie porazi bo instalacja nowoczesna i najmniejsze przebicie
          odłancza prad...
          domestos trzymam w szafce wuiszącej do której dostawiam krzesło
          aby wyjąc cokolwiek,
          nie kreuje sie na matke ani idealną ani na matke perzewidująca
          wszystko- ja poprostu nie stwarzam zagrożenia- brak mebli pod
          oknem,,klamki w oknach i w drzwiach balkonowych zamykane na
          kluczyk, okna otwieram na uchył nie na oścież,w moim mieszkaniu
          nie moze dziecko zrobic sobie krzywdy w sposób taki w jaki
          najczesciej dochodzi do tragedii- dzieci nie wypadna z okna ani z
          balkonu.
          nie spadnie tez z łózka.
          nie dostawi tez krzesła do okna .
          oczywiście że moze dojsc do wypadku - może zabawką rozbic szybe w
          meblach ale watpie bo specjalne na wymiar robilismy- nietłukace..
          może mi nadgle wejśc pod nocgi jak bedę szła z wrzątkiem moze mi
          szklanka peknac a odprysk wbic sie w oko- MOZE ale to są wypadki na
          które nie mamy poniekąd wpływu bo inaczej musiałybysmy siedzieć na
          łózku obłozone poduszkami i trzymac dziecko cały dzień.
          mnie drazni fakt że ktoś otwiera okno wiedząc ze ma wersalke
          przy nim i nie pilnuje dziecka w tym czasie.matka z babcią pewnie
          sie zagadały w innym pokoju-bo nawet gdyby były w tym samym co
          dziecko to widzac ze zbliża sie do tej wersalki zawołały by,
          dziecko musiało byc samo!i o takich wypadkach mówię.Moja córka
          kiedys dszła ze mna zadzwonic do automatu trzymałam ja za ręke ok
          30 cm od budki potknela sie ja zaskoczona poprostu jej nie
          złapałam -córka tak wyrżnęła ze rozcieła sobie czoło o słup-ale to
          była inna sytuacja tez miałam zal do siebie ze mogam ją mocniej
          trzymac ze mogła zostac w domu.byłabym winna gdybym ja pusciła sama
          na podwórko i wtedy by rozcieła sobie głowę.
          dziecko moje najmłodsze nie chodzi jeszcze ale jak zacznie też może
          sie w domu potknac , przewrócic cos sobie zrobić ale jeszcze raz
          powtarzam to jest inna sytuacja.
          • aurinko Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 21:57
            arioso1 napisała:

            > Moja córka
            > kiedys dszła ze mna zadzwonic do automatu trzymałam ja za ręke ok
            > 30 cm od budki potknela sie ja zaskoczona poprostu jej nie
            > złapałam -córka tak wyrżnęła ze rozcieła sobie czoło o słup-ale to
            > była inna sytuacja tez miałam zal do siebie ze mogam ją mocniej
            > trzymac ze mogła zostac w domu.byłabym winna gdybym ja pusciła sama
            > na podwórko i wtedy by rozcieła sobie głowę.
            > dziecko moje najmłodsze nie chodzi jeszcze ale jak zacznie też może
            > sie w domu potknac , przewrócic cos sobie zrobić ale jeszcze raz
            > powtarzam to jest inna sytuacja.

            No popatrz, a sama twierdziłaś, że Tobie się takie rzeczy nie zdarzają, a nie
            potrafisz upilnować dziecka, która jest na wyciągnięcie ręki. A ponoć taka
            idealna...
            • arioso1 droga aurinko! 02.05.08, 12:34
              zabezpieczyc dom , uwazac na dziecko, upilnowac dziecko a
              potknięcie przed słupem który stoi 20cm dalej to dwie różne sprawy.
              nie kreuje sie na idealna ale potrafię przewidziec pomysły dzieci i
              przed wiekszościa konsekwencji tych pomysłów je uchronić.
              nie uchronisz dziecka przed upadkiem,przed potknieciem przed
              upadkiem na rolkach czy rowerze -czyz nie tak?
              ale można je uchronic przed wypadnieciem z okna , z balkonu, z
              wersalki, z krzesła-mozna? mozna wystarczy poprostu sobie
              wyobrazic co w naszym mieszkaniu mogłoby się przyczynic do wypadku
              min wersalka pod oknem.
              więc może zle zrozumiałaś - mnie się zdarzy upadek ,potkniecie, ale
              nie zdarza mi sie aby mi niemowle wisiało z łózka wypadło z wózka
              czy z okna- przynajmniej w moim domu i pod moja opieką. natomiast
              nie mam 100% gwarancji ,że u cioci moje dziecko by nie wypadło
              gdybym je tam zostawiła pod jej opieką.
              i tyle w temacie- nie trzeba byc matką idealna aby poprostu
              ograniczyc zagrożenie
              • aurinko Re: droga aurinko! 02.05.08, 12:37
                arioso1 napisała:

                > i tyle w temacie- nie trzeba byc matką idealna aby poprostu
                > ograniczyc zagrożenie

                Mogłaś ograniczyć zagrożenie zderzenia dziecka ze słupem, gdybyś trzymała
                dziecko za rękę. Skoro masz taką wszechstronną wyobraźnię, to chyba nie jest
                problemem dla Ciebie przewidzieć, że dziecku na ulicy może się coś stać jak
                biega "samopas".
                • arioso1 Re: droga aurinko! 03.05.08, 18:12
                  droga aurinko-toz napisałam,że trzymałam za rekę-tak?
    • lysa.spiewaczka Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 13:48
      nigdy nie mow nigdy
    • anetuchap Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 13:50
      Mam wrażenie,że niektóre z Was lubują się w wyszukiwaniu takich
      makabrycznych informacji. Nie rozumiem dlaczego linkujecie takie
      wiadomości na forum. Chcecie się dowartościować,że jesteście lepszymi matkami,bo
      pilnujecie swoje dziecko? Takie żerowanie na cudzej
      tragedii.
      • setia Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:00
        też mam takie wrażenie.
        ale przy okazji powiem że ja kilka dni temu przeżyłam właśnie chwilę grozy.
        otworzyłam w jednym z pokoi szeroko okno, żeby wywietrzyc po zmianie pieluchy
        młodszej córki, zamknęłam drzwi i poszłam zmywać, dzieci bawiły się w pokoju
        obok. nagle słyszę jak starsza córka woła mnie z pokoju, w którym było otwarte
        okno. pobiegłam tam, okazało się ze weszła do pokoju po jakąś zabawkę, ale
        zainteresowało ja otwarte okno, przystawiła sobie krzesełko i wyglądała
        wychylając się przez okno. oczywiście do wypadnięcia jeszcze długa droga, ale
        nogi sie pode mną ugięły i od razu stanęły mi przed oczami wszystkie te
        opowieści z forum. obiecałam sobie, że już nigdy nie otworzę okna na oścież,
        będę jedynie uchylać choćby miało się wietrzyć godzinami.
    • prologica Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 13:56
      wypadek to wypadek. chocbys nie wiem jak pilnowala moze sie zdarzyc
      i juz. mozna zrobic wszystko zeby zabezpieczyc sie przed nim, ale
      nigdy nie bedziesz miala 100% pewnosci.

      a poza tym tak mi sie nasunelo, ze naczyta sie jedna i druga ze
      dziecko na 10 minut mozna samo zostawic i wyjsc od sklepu (jak
      nietkore to tutaj glosza) i bedzie super bo dziecko dwuletnie sie
      samodzielnosci uczy to potem sa tragedie...
      • lola211 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 16:16
        Jak widac obecnosc rodzica nie gwarantuje bezpieczenstwa.
        Najwazniejsze to miec bezpiecznie urzadzone mieszkanie, a nie byc
        tam, gdzie dziecko.
    • wieczna-gosia Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 13:59
      dwie osoby w mieszkaniu obie trzezwe, ale dziecka do kaloryfera nie przywiazaly,
      tak? I smialy otworzyc okno?

      no wez przestan, chyba kazda matka przezyla cos takiego ze jeszcze chwila a...
      dziecko by spadlo/ wypadlo/ wbieglo na jezdnie/ oberwalo drzwiami/ i w zasadzie
      jedynie szczescie nas uratowalo przed szpitalem....

      wczioraj wyciagalam kuraka z piecyka- wyganiam wtedydzieci z kuchni moga sie
      patrzec przez prog. Slowo daje ze zanim wzielam lapke do goracego- wszyscy tam
      byli. zielam wiec lapke, otwieram i w tymmoemencie patrze ze otwieram na glowe
      mlodego- na szczescie udalo mi sie zatrzymac ruch i nie grzmotnac go rozgrzanymi
      drzwiczkami.
      • beniusia79 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:08
        no wlasnie, dzieci sa nieobliczalne i szybkie. u nas akurat okna to
        maly problem-mamy balkony po 2 stronach wzdloz mieszknia, czyli
        okna wychodza na balkony. mieszkamy jednak na 4 pietrze i musze na
        mala uwazac bo ja zawsze ciekawi to, co dzieje sie na dole...
        • arioso1 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:11
          a mnie nie przyszło nigdy do głowy aby wersalka stała pod oknem i to
          jeszcze otwartym-i co i tak jest dobrze? ile z was ma otwarte okna a
          pon nimi stołki , kanapy i zostawiacie dzieci same w tym pokoju?
          • wieczna-gosia Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:15
            moze ludzie maja poprostu taki uklad mieszkania? U mnie pod oknem nie stoi ani
            wersalka ani stolek, ale biurko, komoda- a i owszem. Jesli okno jest caly dzien
            otwarte- tak- zapewne zdarza sie ze dziecko zostaje w pokoju samo z uchylonym
            oknem- na szczescie mam juz nowe okna wiec jest uchylne od gory.
          • aurinko Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:15
            arioso1 napisała:

            > a mnie nie przyszło nigdy do głowy aby wersalka stała pod oknem i to
            > jeszcze otwartym-i co i tak jest dobrze? ile z was ma otwarte okna a
            > pon nimi stołki , kanapy i zostawiacie dzieci same w tym pokoju?

            Dziecku wystarczy zabawka, na którą może wejść albo samo może sobie przynieść
            taborecik. Nie pomoże wtedy brak kanapy pod oknem.
            • lola211 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 16:19
              Sa domy, w ktorych "taborecikow" nie uswiadczysz.Sa ew. ciezkie
              fotele, ktorych dziecko nie ruszy.I okna tak zamykane, ze niezle
              musialoby sie nakombinowac.
      • arioso1 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:16
        nie jestem idealna ale mnie się takie rzeczy nie zdarzają o
        jakich piszesz wieczna gosiu
        no wez przestan, chyba kazda matka przezyla cos takiego ze jeszcze
        chwila a...
        > dziecko by spadlo/ wypadlo/ wbieglo na jezdnie/ oberwalo drzwiami/
        i w zasadzie
        > jedynie szczescie nas uratowalo przed szpitalem....
        • aurinko Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:17
          arioso1 napisała:

          > nie jestem idealna ale mnie się takie rzeczy nie zdarzają o
          > jakich piszesz wieczna gosiu

          To Ci się chwali, że jesteś matką idealną a Twoje dzieci nigdy nie miały nawet
          guza czy zadrapania, ale czy to daje Ci 100% gwarancji, że nigdy nic im się nie
          przydarzy?
          • aurinko p.s. 22.04.08, 14:18
            Napisałam celowo "idealna" bo mam wrażenie, że właśnie na taką się kreujesz.
            • prologica Re: p.s. 22.04.08, 14:32
              aurinko napisała:

              > Napisałam celowo "idealna" bo mam wrażenie, że właśnie na taką się
              kreujesz.

              powinna tylko jeszcze uwazac zeby dziecko sie domestosu
              wszechobecnego nie napilo...
              • kali_pso Re: p.s. 22.04.08, 15:10
                smile))
                No wiesz.. domestos trzyma w idealnie zamkniętych szafkachwink
          • wieczna-gosia Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 14:19
            bardzo mnie to arioso cieszysmile
      • ju-sss Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 15:35
        wieczna-gosia napisała:

        > dwie osoby w mieszkaniu obie trzezwe, ale dziecka do kaloryfera
        nie przywiazaly
        > ,
        > tak? I smialy otworzyc okno?
        >
        > no wez przestan, chyba kazda matka przezyla cos takiego ze jeszcze
        chwila a...
        > dziecko by spadlo/ wypadlo/ wbieglo na jezdnie/ oberwalo drzwiami/
        i w zasadzie
        > jedynie szczescie nas uratowalo przed szpitalem....
        >
        > wczioraj wyciagalam kuraka z piecyka- wyganiam wtedydzieci z
        kuchni moga sie
        > patrzec przez prog. Slowo daje ze zanim wzielam lapke do goracego-
        wszyscy tam
        > byli. zielam wiec lapke, otwieram i w tymmoemencie patrze ze
        otwieram na glowe
        > mlodego- na szczescie udalo mi sie zatrzymac ruch i nie grzmotnac
        go rozgrzanym
        > i
        > drzwiczkami.


        widzisz ktos by mogl napisac ze twoja wina bo nie kupilas piecyka z
        chlodzonymi drzwiczkami..
    • cora73 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 15:24
      Moja corka swoje pierwsze urodzinki spedzila na stole
      operacyjnym..... z mojego powodusad biegala po pokoju, ja sprzatalam
      ze stolu, spadla filizanka i malej wpadl odprysk prosto w oczko!
      szyta rogowka itd...dluga rehabilitacja! Juz w szpitalu psycholog
      mowil ze niepotrzebnie sie obwiniam, a obwinialam sie strasznie, ze
      niestety nie wszystko mozna przewidziec i nie wszystkiemu zapobiec!
      Zycze kazdej z was aby NIGDY nie byla winna wypadkowi.......sad
      pozdrawiam
      • ju-sss Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 15:33
        cora73 napisała:

        > Moja corka swoje pierwsze urodzinki spedzila na stole
        > operacyjnym..... z mojego powodusad biegala po pokoju, ja
        sprzatalam
        > ze stolu, spadla filizanka i malej wpadl odprysk prosto w oczko!
        > szyta rogowka itd...dluga rehabilitacja! Juz w szpitalu psycholog
        > mowil ze niepotrzebnie sie obwiniam, a obwinialam sie strasznie,
        ze
        > niestety nie wszystko mozna przewidziec i nie wszystkiemu
        zapobiec!
        > Zycze kazdej z was aby NIGDY nie byla winna wypadkowi.......sad
        > pozdrawiam
        mojej bratanicy przydazylo sie to samo..spadla szklanka i odprysk w
        oku a mama byla obok..przypadki chodza po ludziach i tyle..jestesmy
        tylko mamami i tez czasemzawodzimy
        • roksanaa22 Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 16:03
          Arioso tyś nie taka doskonała w tym pilnowaniu dziecitongue_out
          W galerii widać jak dziecko dotyka włączonego telewizora-a jak ją
          prąd porazi,jak pociągnie i spadnie na nią???Ale ty bys pewnie
          zdążyła aparat bezpiecznie odłożyć do futerału i złapać telewizor
          zanim spadnie.A co to za spanie z nóżkami za łóżeczkiem?A jak sie
          gwałtownie poruszy i móżkę skręci???
    • malgra Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 17:15
      ale w tym artykule jest napisane,że prawdopodobnie był to nieszczęśliwy wypadek
      więc co Cię tak bulwersuje?
      Dziecko nie było w domu same a pod opieką trzeźwych dorosłych.
    • woman_in_love Mam juz dosc tych watkow, zbulwersowanych forumek. 22.04.08, 17:33
      Wypadki, BYLY, SA i BEDA, wiec juz przestancie roztrzasac kazdy
      wypadek - czy to zawiniony czy nie - a opisywany w prasie czy
      internecie. Zamiast zakladac takie watki idz popilnowac swoje
      dziecko - moze wlasnie wyskakuje z okna.
    • ma_dre Re: dziewczynka wypadła z okna 22.04.08, 17:33
      Wersalka pod oknem, w domu gdzie jest male dziecko, oraz otwieranie tegoz okna z
      przysunieta wersalka jest dla mnie przejawem glupoty. Nic na to nie poradze.

      Drzemie w narodzie spora doza glupoty, niestety...
      Wyrazy wspolczucia dla dzieciaczka, ktoremu zycze rychlego powrotu do zdrowia!
      • mamadacja Arioso!!! Ważna informacja!!! 22.04.08, 22:08
        Podłączenie palca czy też innego przedmiotu do gniazdka to nie przebicie - a
        podłączenie odbiornika i trup jak znalazł!!! Twoja instalacja faktycznie odłącza
        się po przebiciu - ale prąd nadal może porazić!! Kiedy dziecko wsadzi palec do
        gniazdka instalacja nie odczyta tego jako przebiciasad
        • joanna666 Re: Arioso!!! Ważna informacja!!! 22.04.08, 22:37
          He, he...
          Tzw. bezpieczna instalacja to wyłącznik różnicowy zamiast popularnych
          bezpieczników. Wsadzenie czegokolwiek (może być i palec) do kontaktu natychmiast
          odcina prąd. Dokształć sie nieco, Mamodacjosmile
          A kiedy ma się w domu niezabezpieczone okna, to niestety dziecka nie zostawia
          sie samego w pokoju. Takiego wypadku akurat można łatwo uniknąć (albo okna
          uchylne, albo zamknięte, albo dziecko "na widoku". Inne możliwości to
          prowokowanie losu)
          • mamadacja Dokształciłam się:) 22.04.08, 22:50
            Mechanizm różnicowy chroni przed porażeniem pośrednim - czyli uniemożliwia
            pojawienie się napięcia na obudowie urządzeń elektrycznych - obudowa pralki,
            zmywarki itd. Sprawny wyłącznik wysokoczuły oczywiście zminimalizuje ryzyko
            poważnych obrażeń nawet przy wsadzeniu łapy w kabel, ale nie zwalnia z
            zachowania ostrożności. W przypadku dwóch paluchów w gniazdku może być
            niefajnie, bo dziecko zadziała jak żaróweczka. Nie nastąpi upływ, więc wyłącznik
            nie zadziała. A że potrafią wsadzić dwa paluchy (pośrednio powiedzmy) wiem z
            autopsjismile Na szczęście mój 4-letni wtedy brat wyszedł z przygody bez poważnych
            obrażeńsmile
          • gaja78 Re: Arioso!!! Ważna informacja!!! 22.04.08, 23:08
            joanna666 napisała:

            > He, he...
            > Tzw. bezpieczna instalacja to wyłącznik różnicowy zamiast popularnych
            bezpieczników. Wsadzenie czegokolwiek (może być i palec) do kontaktu natychmiast
            odcina prąd.

            ... ale najpierw przez ciało człowieka przez ułamek sekundy przepływa prąd.
            Gwarancję bezpieczeństwa można mieć, jak wyłącznik jest wysokoczuły a dziecko
            podczas wsadzania palca do kontaktu nie stoi na mokrej podłodze.
            • arioso1 Re: Arioso!!! Ważna informacja!!! 02.05.08, 12:26
              proponuje zatem aby kazda odkręciła swój kontakt ścienny i zobaczyła
              jak jest zbudowany.
              po pierwsze- jeszcze sie nie spotkałam z tak chudym i długim palcem
              nawet u noworodka aby zmieścił sie w dziurce od kontaktu!!!!!!
              po drugie akurat my mamy wyłącznik wysokoczuły-i nie mam w domu
              szmat zeby moje dzieci mogły ja naj[pierw namoczyc a potem na nie
              stanac aby wkładac cokolwiek do konaktu.
    • mathiola Re: dziewczynka wypadła z okna 02.05.08, 12:39
      ja pilnuję swoich dzieci w miarę swoich możliwości, mieszkanie też
      mam w miarę możliwości dostosowane, a jednak głowy nie dam sobie
      uciąć, że w momencie, kiedy robię rysunek ze starszym dzieckiem i
      przerwę, żeby ściągnąć młodsze z parapetu w pokoju, w tym momencie
      drugie młodsze nie wejdzie mi na szafkę w kuchni, z której na
      przykład spadnie i rozbije sobie głowę.

      Nie twierdzę, że wszystkie matki są supermatkami i nie popełniają
      błędów, niektóre wg mnie wręcz nie mająż mózgów, ALE: nie oceniaj
      potknięć inych, bo sama się potkniesz. Zawsze przyjdzie ten pierwszy
      raz, w którym dziecko zaskoczy cię swoimi możliwościami. Czasem
      takie zaskoczenie kończy się tragicznie (oby jak najrzadziej)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka