Dodaj do ulubionych

osiągnęłam dno

25.04.08, 14:11
siedze w pracy w łazience i rycze przez pół godziny, bo facet woli
isc na piwo niz ze mną do parku.
Obserwuj wątek
    • deela Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:23
      to ty tez idz na piwo z kims
      i nie rob scen
      ja nie rozumiem kobiet
      • kropkacom Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:26
        Może koleżanka woli park niż piwo. Ma prawo?
        • ciociacesia Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:31
          ale ja nie chce z kims, ja chce z nim...
    • aurinko Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:32
      Spójrz na to z innej strony. Skoro woli iść na piwo, to może uważa, że tam
      lepiej się będzie bawił niż w parku. Swoją drogą facetowi wyjście na piwo należy
      się jak psu buda, niech idzie, dobrze się bawi, a Ty w tym czasie zajmij się sobą.
      • dlania Re: osiągnęłam dno 26.04.08, 10:48
        aurinko napisała:

        > Spójrz na to z innej strony. Skoro woli iść na piwo, to może uważa, że tam
        > lepiej się będzie bawił niż w parku. Swoją drogą facetowi wyjście na piwo należ
        > y
        > się jak psu buda, niech idzie, dobrze się bawi, a Ty w tym czasie zajmij się so
        > bą.

        Aurinko, skąd Ty takie poglądy wytrzasnełaś? Niech sie facet zajmie sobą
        (cokolwiek to znaczy), a zona idzie na piwo, bo jej się to należy jak psu kośc!!!!
        To bardzo głupie myslenie. Bliskie: "facet musi czasem wypić" i "coto za facet,
        co sie czasem nie urżnie".
    • m.nikla Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:35
      nie denerwuj sie bo dzidza tez sie denerwujetongue_out
      • kropkacom Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:40
        Jakbym notorycznie przegrywała u mojego faceta w konkurencji z piwkiem z
        kolegami to bym się martwiła.
        • ciociacesia ja sie nie martwie 25.04.08, 14:41
          ja rozpaczam
          • kropkacom Re: ja sie nie martwie 25.04.08, 14:45
            Ej, zaraz rozpacz smile Pogadaj z nim powiedz o tym że w związku nie tylko jego
            potrzeby i jego sprawy są ważne.
    • kotbehemot6 Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:37
      A zamiast ryczec to nie możesz umówić sie z facetem ,ze dzisiaj na piwo a jutro
      na spacer, albo na odwrót????
      • ciociacesia nie moge 25.04.08, 14:40
        jutro bedzie przeciez leczył kaca i spał do 14, a potem jedzie na
        urodziny do brata... w niedziele natomiast powinien byc w szkole bo
        go w koncu wyrzuca za nieobecnosci...
        ja w tym układzie chyba tylko przeszkadzam nie mówiac o tym oblesnym
        brzuchu który zniszczył jego marzenia i teraz musi sie wybawic bo
        potem nie bedzie juz mógł..
        • kotbehemot6 Re: nie moge 25.04.08, 14:44
          Chiwla moment-mówimy o pójściu na piwo czy o chlaniu?????
          jeżłei o chlaniu, to tez bym nie ryczała tylko wyraziła swoje zdanie na temat.
          Co to znaczy,ze brzuch zniszczył jego marzenia. Po 1 czy jego przy robieniu
          brzucha nie było???? Po 2 jakich to marzen nie można realizowac mając
          dzieci?????po 3 kobieto troche więcej wiary w siebie i niech śwat nie kreci sie
          wokół tego co twój facet robi albo myśli, zacznij go troszke olewac i zajmij sie
          swoimi sprawami.
          • robbea1 Zgadzam sie w 100% 25.04.08, 14:48
            z przedmówczynią smile
            Idź i zrób cos dla siebie a z chłopem pogadaj na poważnie bo to jak
            się zachowuje dobrze nie rokuje na przyszłość.
          • ciociacesia Re: nie moge 25.04.08, 14:52
            a jakimi moimi sprawami ja sie moge zajac? cały tydzien zajmuje sie
            moimi sprawami i naszymi brudnymi gaciami, czy to az takie dziwne ze
            skoro nie jestem podobno sma to chciałabym tez miec jakies wspólne
            sprawy oprócz gaci z facetem z którym zyje?
            • kotbehemot6 Re: nie moge 25.04.08, 15:02
              Oprócz gaci faceta(nawiasem mówiąc moze sobie je prac sam) i samego faceta
              ,świat ma jeszcze inne zakamarki. jestes w ciąy ok i są związane z tym
              ograniczenia ale naprawdę możnna sobie uprzyjemnić zycie i w ciązy będąc. Po za
              tym konieczna rozmowa z facetem. Sytuacja sie zmieniła wraz z twoją ciążą ale to
              nie znaczy,ze teraz świat będzie sie kręcił tylko wokól brzucha. trzeba ustalic
              pewne priorytety, zajmowanie sie domem nie tylko musi spoczywac na tobie-podział
              obowiązków. Wyjścia na piwo jak najabrdziej tylko ustalcie np. wychodzisz w
              piątek a weekend jest dla nas-spacery , kino itd.
              Ty nie mozesz liczyć,ze facet be4dzie się wiecznie tobą zajmował,wex książke
              poczytaj , obejrzyj film, umoiw sie z koleżanką...cokolwiek. A facet nie moze
              tylko i wyłacznie myśłec o sobie i swoich wygodach...cóż czas dorosnąć.
              Tak nawiasem , będąc wysoko w ciąży,mąż zrezygnował z piwa-bo nie wiadomo kiedy
              trzeba b edzie sie pakowac i jechać dos zpitala.
              • ciociacesia Re: nie moge 25.04.08, 15:06
                nie mam, kolezanek, czytac nie umiem na kino mnie nie stac. i nawet
                popłakac nie moge, bo mam robote...
                • ciociacesia Re: nie moge 25.04.08, 15:08
                  a w szpitalach i tak nie ma miejsc wiec planuje urodzic w kiblu w
                  pracy. w ramach nadgodzin
                  • kotbehemot6 Re: nie moge 25.04.08, 15:11
                    łomatkosmile))))) Co te hormony robia z kobiet!!!!!!!!!!!ale musisz mieć fajna
                    pracę jak nie musisz umiec ani czytac ani pisać, i jeszce Ci płacą za tosmile)))
                    • ciociacesia Re: nie moge 25.04.08, 15:17
                      poleruje kible w biurze moimi nowymi ciazowymi spodniami
                      • kotbehemot6 Re: nie moge 25.04.08, 15:20
                        zdecydowanie powinni ci dopłacić za polerkę.Może nawet sie wąsko
                        wyspecjalizujesz?????
                        • ciociacesia Re: nie moge 25.04.08, 15:22
                          wasko to raczej nie, bo podobno robie sie szeroka, mam brzydka skóre
                          i jestem stara.
                          • kotbehemot6 Re: nie moge 25.04.08, 15:26
                            eee, to jak jestes szeroka to masz większą powierzchnię polerską, bedziesz
                            rozchwyywtana na rynku!!!!! Starośc w tym wypadku przemawia na
                            korzyśc-doświadczenie!!!! lata polerwoania!!!!
                            Skóra nie ma nic do rzeczy, zreszta przy polerowaniu możesz do wewnątrz ubrania
                            stosowac odpowiednia wkładke masującą, w zestawianiu z kremem , efekt
                            gwarantowany! jak widzisz same plusy>
                            A po za tym jak mozesz siedziec i polerować i jeszcze pisac na forumie.Hę?????smile)))
                            • ciociacesia Re: nie moge 25.04.08, 15:29
                              bo ja tylkiem poleruje a we wszystkich kiblach laptopy - taka bogata
                              firma...
                              • kotbehemot6 Re: nie moge 25.04.08, 15:31
                                O żesz...t0 rozumiem teraz tą skóre nieciekawą, jak sie klawiatura wrzyna w
                                d....oj współczuję.
    • ciociacesia Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:57
      jezu ale mam doła
    • tosina Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:57
      Ciotka wez sie w garsc i przestan .PO 1 facet to nie pepek swiata i
      czasami trzeba go postawic do pionu. Co znaczy ze brzuch schrzanilmu
      marzenia..a Tobie nic nie zmienil?? Tez musisz prze wartosciowac
      swoje zycie wiec nie uzalaj sie nad nim.

      I co to zemusi sie wyszalec..a pozniej to co ..bedzie uciekal bo cos
      mu sie od zycia nalezy? A nie lepiej odrazu ustalic jakies ramy
      rozrywki?..Zapytaj go moze jak ty masz sie z tym brzuchem rozerwac
      co? Sama sobie gonie zrobilas wiec sama nie musisz ponosic
      konsekwencji.

      Krzyknij tupnij i nie daj sie.. piwko piwkiem ale pogoda super jest
      dzis a nie jutro czy pojutrze.Jak tak to niech jutro idzie na piwko
      ale piwko a nie chlansko.
    • demarta Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 14:59
      ciociacesia, tylko się na mnie nie denerwuj! zabraniam! ale bardzo
      mi się podoba twoje uzewnętrzniane ciażowych nastrojów na forumie.
      one sa iście ciążowe! w dużej mierze. i żałuję, że nie było mi dane
      cię poczytać zanim sama zajszłam wink)) wtedy już bym o ciąży wszystko
      prawie wiedziała, a tak, musiałam w samotności przechodzić to samo
      co ty i zastanawiać się pocichu, czy aby ze mną jeszcze wszystko w
      porządku, czy jednak już nienormalna jestem wink)

      słuchaj, brzuch ciążowy - rzecz nabyta. ty żyj tym przeświadczeniem,
      że naprawdę niedługo się go pozbędziesz, a jak jakaś rozćwierkana
      babcia ci z maluchem trochę posiedzi, to naściągasz pokarmu, tudzież
      zakupisz babików pięć i hulaj dusza na browara! z małym dzieckiem to
      też jest możliwe! i wtedy zaproś na to piwo koleżanki z foruma, a
      jemu nakaż siedzieć tak, jak ty dzisiaj siedzieć będziesz zamiast
      odkurzać tyłkiem ławki w parku wink)))
      • ciociacesia Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 15:16
        naprawde ci sie podoba? za pierwszym razem przeczytałam ze sie nie
        podoba i sie zdołowałam. ta ciaza nie tylko niszczy szkliwo i zabija
        zycie towarzyskie, ale tez unicestwia chyba szare komórki...
        obmyslanie planu perfidnej zemsty daje tylko krótkotrwała
        sadysfakcje, przeradzajaca sie w rozpacz kiedy dociera do mnie ze
        wcale nie chce sie mscic, tylko zeby mnie ktos przytulil i ucieszył
        sie moim towarzystwem, zamiast chrzanic o jakiejs zabawie po ktorej
        zostaje tylko kac i puchy w portfelu...
        • net79 Re: osiągnęłam dno 26.04.08, 15:53
          ja Cię poprzytulam, bo ja bardzo kontaktowa jezdem i mnóstwo satysfakcji z
          dotyku odczuwam, a jak dojdzie do tego sceneria tętniącego życiem parku i
          brzucha to ja mogę zejść z tego świata w ramionach twych koffanasmile
    • moofka Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 15:20
      cos za czesto ona z tym piwem ;/
      a dzie Ty cesia mieszkasz?
      Ja bym się z Tobą chetnie do tego parku wybrała, któż lepiej zrozumie cięzarną
      babę niż druga cięzarna baba. Mój wprawdzie częsciej w domu to piwo pije, bo za
      leniwy jest żeby łazić a i tak czasem nie chce ze zmną gadać ;P
      • ciociacesia Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 15:26
        warszawa - samo centrum. niedługo z pracy wyjde i nie wiem co ze
        soba zrobie... chyba pojde do lazienek, bo to prawie jak kibel
        • aurinko Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 15:45
          Nie chce mi się już tego czytać.

          Ileż można robić z siebie taką ofiarę losu uncertain
        • moofka Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 15:48
          no to szkoda, ja mam jednak kawał, a chętnie bym z po tych łazienkach połaziła smile
          Tym bardziej, jak jeszcze demarta się zapowiada, że w krzakach się przyczai, to
          tym weselej by było ;D
          • l.e.a moofki niesłuchajta ;P 25.04.08, 17:53
            ona do mnie ma 35km i się wybrać nie może ;P
            • moofka Re: moofki niesłuchajta ;P 25.04.08, 18:36
              i Ty brutusko przeciwko mnie smile
              teraz to juz sie nie opedzisz
              codziennie bede big_grin
              marudna baba z brzuchem
              i potwornym rozwydrzonym dzieckiem tongue_out
      • demarta Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 15:45
        będę was śledzić. jak tylko usiądziecie gdzieś na ławce, to wyskoczę
        z krzaków, wyjmę puszkę i browara na waszych oczach łyknę wink) choć
        na chwilę ominie was niskie ciśnienie ciążowe wink))
        • ciociacesia dzieki dziewczyny 25.04.08, 16:45
          jestem we władzy totalnej hormonów, juz mi dobrze, juz mi lepiej,
          kochanie zadzwoniło i pogłaskało po główce, wiec nie spodziewajac
          sie niczego złego udałam sie do toalety biurowej aby oddac mocz,
          jako ze dziecie spaceruje mi po pecherzu i tak sobie siedziałam tam
          w rozpaczy totalnej ryczac przez pół godziny. chłopaki niedługo
          chyba pozałuja ze przedłuzyli mi umowe, bo wydajnosc i jakos mi
          wyraznie spada a rosnie zuzycie łacza na buszowanie po gazetowym
          forum. bede matką-potworem, wapirem emocjonalnym. załamuje rece nad
          losem tego biednego dziecka. ale juz nie rozpaczam. do nastepnego
          razu. ciekawe po jakich narkotykach jest porównywalna jazda?
          • qunegunda Co tu kryć........ 25.04.08, 16:52
            ten twój facet do zwykły burak
            • ciociacesia moze i burak 25.04.08, 16:56
              ale zycia sobie bez niego nie wyobrazam. a buraki sa dobre na ciaze.
              i fajnie przytulic sie do buraka, pomiziac koncem korzonka.
              wiesniaczki kochaja buraki
              • qunegunda Re: moze i burak 25.04.08, 17:14
                ciociacesia napisała:

                > ale zycia sobie bez niego nie wyobrazam.

                on jak widac sobie bez ciebie wyobraza

                (....)
                > wiesniaczki (...)

                to wszystko tłumaczy
                • ciociacesia Re: moze i burak 25.04.08, 17:21
                  a co ty myslałas ze cywilizowana miastowa kobieta ryczałaby ze facet
                  jej do parku nie zabiera? tongue_out
                  • qunegunda Re: moze i burak 25.04.08, 17:27
                    ciociacesia napisała:

                    > a co ty myslałas ze cywilizowana miastowa kobieta ryczałaby ze
                    facet
                    > jej do parku nie zabiera? tongue_out

                    ja myśle że regularne chalanie, a potem kac do południa to jest
                    problem, podobnie jak lekcewazenie potrzeb partnera. a ty sobie
                    tlumacz kobieto ze to wszystko twoja wina (i hormonow).
    • lilka69 autorko watku 25.04.08, 20:20
      masz swietne poczucie humoru oraz autoironie i skorzystaj z tego jak sprawy
      przybieraja niekorzystny obrot dla ciebie. pozdrawiam
    • bibzu Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 20:45
      kup mu piwo i idzcie do tego parku takie male 2w1 wink
    • ciociacesia ale sie spłakałam 25.04.08, 20:50
      juz mnie nawet nos boli od tego. i w uchu mi cos strzeliło. ale na piwo pójde i
      bede sie dobrze bawic w towarzystwie okropnych i złych ludzi. zebym sie tylko
      znowu nie rozpłakała
      • demarta Re: ale sie spłakałam 25.04.08, 20:51
        pomaluj się wodoodporna maskarą i weź pudełko chusteczek na wszelki
        wypadek. i OBOWIĄZKOWO baw się dobrze! nawet w gronie złych ludzi
        się da wink)
        • ciociacesia jednak sie rozkleiłam 25.04.08, 21:28
          i nie poszłam. powoli zaczynam myslec rozsadnie i zaraz wpadne w panike bo w
          domu do jedzenia jest tylko mrozona brukselka
          • demarta Re: jednak sie rozkleiłam 25.04.08, 21:30
            no to masz okazję załatwić 2 w 1: spacer (do sklepu) i zaopatrzenie
            lodówki (śledzie + czekolada tongue_out).
            • ciociacesia szczerze to sie troche boje 25.04.08, 21:36
              te watahy dresów a sklep otwarty tez ciezko trafic w tej okolicy. połoze sie i
              pogłoduje, moze mi ktos mieszkanie socjalne da?
              • demarta Re: szczerze to sie troche boje 25.04.08, 21:42
                ...i co ty byś w tym wałbrzychu robiła... wink
                • ciociacesia Re: szczerze to sie troche boje 25.04.08, 21:55
                  trzeba by rozeznanie zrobic co tam mozna robic. na pewno moznaby sie rozmnozyc z
                  pare razy. jedna z tanszych rozrywek
                  • demarta Re: szczerze to sie troche boje 25.04.08, 22:00
                    ale w czasie zbytnio rozwleczona, imprezować tydzień ze szczęscia,
                    ze się będzie miało nowego bejbika rozumiem, ale dziewięć
                    miesięcy...? ale tylko to poza zbieraniem złomu i kradzieży węgla
                    można tam robić wink
                    • ciociacesia 9 miesiecy imprezowania? 25.04.08, 22:33
                      mojemu by sie spodobało smile niech no tylko wróci, to mu pomysł zapodam
    • iwles Re: osiągnęłam dno 25.04.08, 20:57

      gdbyś zmieniła zdanie i nie poszła na piwo - to ja z tobą mogę teraz
      iść na ten spacer
      smile
      • ciociacesia serio? 25.04.08, 21:34
        ale masz fajnego Pawełka smile koniecznie musze dodac tamto forum do ulubionych.
        a na spacer nie moge isc o takiej porze bo obiecałam ze grzeczna bede smile ide
        gotowac brukselke
        • iwles Re: serio? 25.04.08, 21:57

          no to miłego brukselkowania
          smile
    • ciociacesia zaczynam trzezwo myslec 25.04.08, 23:53
      jestem upierdliwa i wredna i musze sie poprawic i wiecej usmiechac. torba
      brukselki, pół litra lodów czekoladowych i pół skręta to sprawiło. no, gdzie ten
      skręt? mozna palic skręty w ciąży? chyba powinnam o to na Cipie spytac. ale
      ciezarówki to juz chyba spią, wiec skandalu nie bedzie. o matko, mam nawet dwa,
      z kim sie podzielic?
      • demarta Re: zaczynam trzezwo myslec 25.04.08, 23:55
        skoro zaczynasz trzeźwo myśleć, to koniecznie się napij! wink
        • ciociacesia jest tylko woda 25.04.08, 23:58
          jestem zgubiona, własnie sie zorientowałam ze chociaz mam zioło to nie ma w
          całym domu zapalniczki ni zapałek. poszłabym gdzies potańczyc.
          • demarta Re: jest tylko woda 26.04.08, 00:00
            tylko nie idź do łazienki, bo o poślizg tam zbyt łatwo. a z braku
            zapalniczki pocieraj kamykami do piątej rano, może ci ręce nie
            odpadną, a iskry przybędzie wink
            • ciociacesia Re: jest tylko woda 26.04.08, 00:04
              moze pojade do tesco na kabatach? kupie zapałki, zaspokoje w koncu potrzebe
              spaceru, tylko, plis, nie wyskakuj juz z tym piwem z krzaków bo sie gotowam ze
              strachu posikac a to moje ostatnie czyste majty
              • demarta Re: jest tylko woda 26.04.08, 00:05
                no to najpierw wyskoczę z krzaków, bo odmówić sobie nie mogę, a
                potem zedrę z siebie majty i cię obdaruję. czyste, prawie nie
                śmigane!
                • ciociacesia no to sie zbieram 26.04.08, 00:36
                  gdzie mam szukac krzaków nafaszerowanych hojną demartą?
    • 4-mexx Ciociu Cesiu!! 26.04.08, 06:08
      Poczytalam troche, reszty mi sie nie chce... ale co chcialam napisac...Twoj
      watek opiewa sie w atmoswerze dowcipu, ciazowych hormonow i tak dalej...
      ale tak na powaznie, to sluchaj...Twoj facet nie moze lazic sam na piwo, raz od
      wielkiego dzwonu, rozumiem, ale ciaza jest wspolna, przykro siedziec samej w
      domu, sluchaj--TY MU ZABRON!!!
      on tak nie moze, urodzisz, to bedzie jeszcze czesciej, w ramach
      odreagowanizacji, zobaczysz.Pisze to calkiem na powaznie.
      Moj raz polazl jak bylam w ciazy, tak go potraktowalam, ze wiecej mu sie
      odechcialo, jak baby bylo malenkie, to po jego pracy ladowalo(baby) u niego w
      ramionach, a ja dla odreagowania wsiadalam w samochod i jezdzilam, jezdzilam,
      jezdzilam--dzien w dzien--pol godz., godzina, roznie, do sklepow przewaznie, to
      byl dla mnie relax
      no pisze to bo wiem, ze on (ten Twoj) po porodzie bedzie dalej lazil, a Ty sie
      dopiero zaczniesz frustrowac
      nie ma, lazenie bylo, a teraz nie ma, albo razem, albo pol na pol, albo wcale...
    • morgen_stern Re: osiągnęłam dno 26.04.08, 11:04
      Buhahaha, uśmiałam się wink Cesia, szkoda, że ja nie zaciążona i do
      tych tematów się nie nadaję, bo jak pragnę fiknąć, poszłabym z Tobą
      na ten spacer wink
    • m_o_k_o Re: osiągnęłam dno 26.04.08, 17:09
      uhahahah ale się uśmiałam z Ciebie ciotka wink zajebista jesteś big_grin
    • nutka07 Czy Twoj facet co tydzien Cie tak olewa? 26.04.08, 18:02
      Calkiem niedawno pisalas podobny watek (zeszly weekend?).
      Odnosze wrazenie, ze chcesz wszystko usprawiedliwic soba i swoim stanem.
      Bierzesz to na smiech ale czy to nie poza?

      ciociacesia napisała:
      jutro bedzie przeciez leczył kaca i spał do 14, a potem jedzie na
      urodziny do brata

      Jedzie sam czy jedziecie razem?

      ciociacesia napisała:
      w niedziele natomiast powinien byc w szkole bo
      go w koncu wyrzuca za nieobecnosci

      no coz facet ma swoje priorytety...

      ciociacesia napisała:
      ja w tym układzie chyba tylko przeszkadzam nie mówiac o tym oblesnym
      brzuchu który zniszczył jego marzenia i teraz musi sie wybawic bo
      potem nie bedzie juz mógł

      Skad ten pomysl? Skad te slowa?
      • m_o_k_o Re: Czy Twoj facet co tydzien Cie tak olewa? 26.04.08, 21:54
        bosz co wy tak serio traktujecie to co jest pisane na tym forum?
        luzzzzzz
        • nutka07 Odnioslam sie do konkretnego postu autorki. 26.04.08, 22:31
          Zacytowalam. Sadze, ze gdyby ten post pojawil sie jako pierwszy dyskusja
          potoczyla by sie inaczej. On mnie akurat nie rozsmieszyl w calej tej rozmowie.
          • ciociacesia raz na smiech raz na łzy 28.04.08, 10:44
            stabilnosc emocjonalna nigdy nie była moim atutem. ale kiedy akurat
            nie rozpaczam ze nikt mnie nie kocha lub nie skacze w
            orgazmiastycznej radosci ze mam najlepszego faceta na swiecie to
            mysle sobie ze moze jakas przyszłosc ten zwiazek nawet ma.

            na urodziny w koncu pojechalismy razem, bo rzeczywiscie biedactwo
            kaca do 16 leczyło, wiec spokojnie zdazyłam od rana zaliczyc
            dentyste i poplotkowac z dawno nie widzianą kumpelą... czasem mnie
            troche wnerwia ze on sie nigdze nie spieszy, bo ja tak nie potrafie
            i denerwuje sie za dwoje
            wyjazd sie udał, wiez sie zaciesniła, bratanek skopał przerazonego
            wujka, plota o ciazy w rodzinie została zasiana, wiec sama radosc. w
            drodze powrotnej poszło na noze, wyciagnieto najciezsza artylerie,
            krwi sie troche polało, ale nie potrafie patrzac mu w oczy chowac
            urazy - sama mi sie twarz usmiecha.
            teraz musze tylko wymyslic jak zrobic zeby tez facet mógl wziac
            zwolnienie w ciazy i bedziemy lezec na polach mokotwskich do
            wrzesnia smile co jakis czas skaczac sobie do oczy z powodu papierosa
            czy marudzenia ze cola była za ciepła
    • ggmadzik Re: osiągnęłam dno 27.04.08, 23:43
      Czasem trzeba sięgnąć dna, żeby móc się odbić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka