Znowu mam do konslutacji wazna sprawe, drogie mamy, bo sama nie
potrafie znalesc odpowiedzi.
Maz nakazal mi robic jajecznice na wodzie! Powiedzial, ze zaczynamy
dbac o swa linie, ale to nie same jaja! Kaze gotowac na parze, nawet
bekon, wszystko odtluszczone, mleko chude do bolu, kawa czarna,
cukier zakazany, a jak ciasto bez cukru mam niby zrobic?
Nasza coreczka cierpi, bo kazdy malec lubi slodkie, a maz zakazal, w
szafkach same chude pokarmy, niezdrowe, bo wiadome jest, ze
odtluszczone jest rakotworcze i ja po prostu widze, ze tesciowa na
niego wplynela. Ale najgorsze, ze wcale mniej nie jem, tylko wiecej,
bo wiadomo, jak nietluste to wiecej trzeba zjesc zeby zapchalo

A nasza corcia plakala dzis, ze nie ma jej ukochanego kakalka, bo
oczywiscie kazal wyrzucic i sprawdza codziennie szafki moj maz , to
jeszcze buleczki maslanej nie miala, bo sucharki same w szfkach!
Cholery mozna dostac za przeproszeniem to juz zakrawa o chorobe
psychiczna bo jak nas moze tak traktowac?
Musze w tajemnicy znow corci kupowac slodkie?