superslaw
06.05.08, 10:07
jestem prawie 29 latka z dwojka dzieci, mezem..wszystko super niby...ale od
kilku tygodni powaznie zastanawiam sie nad wizyta u psychologa..bo zle mi
samej ze soba...uczuciem ktore ciagle mi towarzyszy jest żal...zal mi
uplywajacego czasu, ze dzieci tak szybko rosną, że córca już po komunii że
synek urósł i skończyl już dwa latka...zupelnie nie wiem jak sobie z tym
poradzić..bo to przeslania mi calą radość życia zamiast cieszyć sie z tego co
bedzie..ja ciagle tesknie za tym co już było..napiszcie cos pokrzepiajacego