Dodaj do ulubionych

Przeciwna przemocy = nienormalna ?

06.05.08, 20:10
Oczywiście post popełniłam po przeczytaniu wątku dotyczacego
agresora na placu zabaw - Ibulki. Ale nie tylko. Kiedy pojawia się w
internecie informacja o krzywdzie, która stała się drugiej osobie,
ludzide wpisują się oburzeni, a w komentarzach czytam teksty w
stylu: jakbym go dorwał to bym go zabił , za...ać ch..a itd itp.

No więc pytam czym się różnią owi internauci pełni gniewu i
nienawiści od danego przestępcy ? Bo ja różnicy nie widzę. Oko za
oko ? nie - nigdy nie chciałabym być kimś takim.
Nagle te ok 90% społeczeństwa, które deklaruje się być katolikami
zapomina o przykazaniach ?


Obronę konieczną rozumiem typu - facet wraca z pracy i napadają go.
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 20:14
      ale kiedy bija człowieka na ulicy...te 90 % odwaznych w internecie, udaje ze nie
      widzi....

      a potem zgodnie maszeruje w marszu przeciw przemocy...
      w moim miescie pobito policjanta , zreszta głosna sprawa...w autobusie...pełnym
      pasazerów...nikt mu nie pomógł...ale wszyscy byli przeciw..

    • l.e.a Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 20:17
      Bea- no więc tego nie rozumiem, o ile dobrze pamietam napastników
      było więcej ? w pisaniu i gadaniu jest każdy mocny, mówimy nie
      przemocy ale nic z tym nie robimy ? jestesmy obojętni ? Jest sprawą
      naturalną,że pojawia się strach. Sama się bałm kiedy musiałam
      reagować ale REAGOWAŁAM !
      • prologica Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 20:41
        jak reagowalas?
        • l.e.a Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 20:47
          Dzwoniłam po policję i prosiłam o pomoc obcych, pomogli ale gdybym
          nie prosiła obawiam się,że byliby obojętni, dopiero po mojej reakcji
          ruszyli się.
      • bea.bea Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 09.05.08, 13:18
        napastników i tak było mniej niz ludzi w autobusie...
    • deela Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 20:31
      ale oko za oko to baaaaaaaaaaardzo dobra zasada
      • deela Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 20:32
        aha ja nie jestem katoliczka
        wyznaje solipsyzm egocentryczny
    • aurinko Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:03
      Lea, moje wnioski są takie, że na świecie roi się od hipokrytów i
      pseudo-katolików. Normą staje się odpowiadanie przemocą na przemoc, bo tak jest
      po prostu wygodniej. Później przecież można się wyspowiadać, albo po prostu
      usprawiedliwić przed sobą w prosty sposób - niektórym nie da się wytłumaczyć, że
      bić nie wolno a skoro nie da się wytłumaczyć to też trzeba użyć przemocy. Szkoda
      tylko, że takie osoby nie pomyślą, że w takim momencie stawiają się na równi z
      agresorem.
      • minerallna Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:20
        aurinko napisała:
        > Lea, moje wnioski są takie, że na świecie roi się od hipokrytów i
        > pseudo-katolików.

        Zdecydowana większość katolików to hipokryci.To bardziej niż denerwujące
        jest,rodzi wręcz ironiczny uśmiech,niestety.
    • kawka74 Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:23
      > Nagle te ok 90% społeczeństwa, które deklaruje się być katolikami
      > zapomina o przykazaniach ?

      Lea, proszę Cię, takie tanie chwyty stosujesz?
      • l.e.a Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:31
        kawka74 napisała:

        > > Nagle te ok 90% społeczeństwa, które deklaruje się być katolikami
        > > zapomina o przykazaniach ?
        >
        > Lea, proszę Cię, takie tanie chwyty stosujesz?

        Kawko też wink

        Chociaż w dzisiejszych czasach nie ważne w gruncie rzeczy wierzący
        czy ateista - prawo dotyczy każdego i nikt nie ma prawa podnosić
        rękę na człowieka, a tu się okazuje,że przyzwolenie społeczeństwa na
        przemoc jest coraz większe.
        • dirgone Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:36
          l.e.a, tak czytam co piszesz tu i w tamtym wątku i dochodzę do wniosku, że NIGDY
          nie byłaś w sytuacji, w której nic innego niż użycie siły nie mogło pomóc.
          Jakie przyzwolenie na przemoc??? O czym ty mówisz w ogóle?? Prawo do samoobrony
          i obrony innej osoby to przyzwolenie na przemoc? No błagam...
          • l.e.a Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:39
            Pisałam ,na początku postu, że rozumiem obronę w sytuacji koniecznej
            ale wybacz, bić 14 latka ? gdzie można było zadziałać inaczej, temu
            jestem jak njbrdziej przeciwna, to jest publiczne zezwolenie na
            przemoc.
            • l.e.a napiszę jeszcze raz, wyraźnie 06.05.08, 21:42
              Rozumiem kidy człowiek się broni w sytuacji zagrożenia zdrowia i
              życia, tu nie ma o czym dyskutować. Chodzi mi wyłącznie o sytuacje,
              które można rozwiązać inaczej nie biciem i pytałam - czym różnią się
              osoby, które epatują swoją chęcia przywaleniu jakiemuś przestępcy od
              danego agresora ? Bo ja różnicy nie widzę.
            • dirgone Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:48
              Taki 14-latek to nie jest dziecko. Taki 14-latek może być dwa razy większy od
              ciebie, mieć już spore doświadczenie w rozbojach, kradzieżach, może być dobrze
              obeznany z alkoholem i narkotykami. 14-latkowie mogą GWAŁCIĆ i MORDOWAĆ.
              Najczęściej z wyrośniętym 14-latkiem nie miałabyś zupełnie szans. 14-latek to
              nie 10-latek. Bijący kogoś 14-latek nie różni się dla mnie zbyt wiele od
              bijącego kogoś 20-latka.
          • aurinko Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:42
            dirgone napisała:

            > Prawo do samoobrony
            > i obrony innej osoby to przyzwolenie na przemoc?

            Odnośnie tamtego wątku to odwet, polegający na użyciu przemocy, co większość
            osób aprobuje i popiera.
            • dirgone Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:57
              I jak widać odwet poskutkował. Na próbę rozmowy dziewczyna zapewne dostałaby w
              zęby. Ale to takie chrześcijańskie, prawda? Nadstawiać drugi policzek.
              • aurinko Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 22:00
                dirgone napisała:

                > I jak widać odwet poskutkował.

                Jesteś tego w 100% pewna? A co, jeśli okaże się, że chłopak ten teraz na
                dziewczynie urządzi sobie odwet?

                > Na próbę rozmowy dziewczyna zapewne dostałaby w
                > zęby.

                A kto każe jej rozmawiać? Są inne metody i inni ludzie od wymierzania
                sprawiedliwości.

                > Ale to takie chrześcijańskie, prawda? Nadstawiać drugi policzek.

                Nie wiem, nie jestem chrześcijanką. Jeśli Ty jesteś to pewnie wiesz lepiej.
              • l.e.a Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 22:02
                dirgone napisała:

                > I jak widać odwet poskutkował.

                Jesteś taka pewna ? Skąd wiesz, że agresor nie znalazł sobie
                kolejnej ofiary ?

                Na próbę rozmowy dziewczyna zapewne dostałaby w
                > zęby.

                A może niekoniecznie ?

                Ale to takie chrześcijańskie, prawda? Nadstawiać drugi policzek.

                Nie kazał nikt nadstawiać drugiego policzka. Siostra mogła zabrać
                brata do domu, poprosić o pomoc innych i zadzwonić po policję.
                • jowita771 Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 10.05.08, 09:42
                  > Siostra mogła zabrać
                  > brata do domu, poprosić o pomoc innych i zadzwonić po policję.

                  Dla takiego agresora zabranie brata do domu oznaczałoby, że on jest górą i brat
                  dziewczyny byłby jego workiem treningowym jeszcze długo. Według mnie bronic się
                  należy przede wszystkim skutecznie.
        • kawka74 Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:48
          Jasne, że nie ma prawa.
          Tylko że jest jeden problem - zdarzają się, naprawdę się zdarzają przypadki,
          kiedy jedynym lekarstwem na cudzą agresję jest zwyczajny chamski i
          niechrześcijański wpierdziel. I to lekarstwo działa.
    • vibe-b Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:43
      .e.a napisała:

      >
      > No więc pytam czym się różnią owi internauci pełni gniewu i
      > nienawiści od danego przestępcy ?


      ke?
      odczuwanie uczucia gniewu = zachowaniom przestepcy?
      czy jak?
      nie kumam
      • l.e.a Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 21:58
        owi internauci bowiem piszą, o tym, że jakby dopadli owego w ręce to
        by zabili - no właśnienakręcają się ... coraz bardziej utwierdzam
        się, że jednak moje poglądy nie pasują do tego świata.
        • vibe-b Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 22:05
          l.e.a napisała:

          > owi internauci bowiem piszą, o tym, że jakby dopadli owego w ręce
          to
          > by zabili -





          ONI pisza zeby zabili? A ile tych ONYCH tak napisalo?

          POza tym nie zauwazasz jednego drobnego faktu. Zdarzenie jest
          opisywane z punktu widzenia siostry napadnietego chlopaka.
          Wypowiadajacy sie- swidomie lub nie- pisza o swoich pogladach tez z
          tego samego punktu- z miejsca siostry napadnietego chlopaka. NIe
          wiem, jak innym, ale mnie obrona siostry/ brata przed agresywnym
          kolega ma sie tak do przestepczosci jak droga polna do autostrady na
          przyklad.


        • sfajczala Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 22:12
          le.a sie zgadzam kompletnie z toba.
          Nie sadzam na rowni myslacych i mowiacych, bo w gebie mocne z tym
          zabijaniem, ale pewnie nic by nie zrobily jednak, wiec na rowni bym
          nie traktowala, ale prawda prawda, ze wieksozsc emam zaszokowala
          mnie swymi wypowiedziami.
          Jak mozna tlumaczyc te dziewczyne? Co gorsza: jak mozna mowic, ze
          zrobilo by sie to samo?
          Strach po prostu czytac i czytac i plakac
          • vibe-b Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 06.05.08, 22:16
            sfajczala napisała:

            > le.a sie zgadzam kompletnie z toba.
            > Nie sadzam na rowni myslacych i mowiacych, bo w gebie mocne z tym
            > zabijaniem, ale pewnie nic by nie zrobily jednak, wiec na rowni
            bym
            > nie traktowala, ale prawda prawda, ze wieksozsc emam zaszokowala
            > mnie swymi wypowiedziami.
            > Jak mozna tlumaczyc te dziewczyne? Co gorsza: jak mozna mowic, ze
            > zrobilo by sie to samo?
            > Strach po prostu czytac i czytac i plakac


            strach?
            powiem wam co mi przypomina wasza postawa.
            Jak ci bandzior wlamie sie do mieszkania, a ty- broniac sie
            zaatakujesz go nozem i powiedzmy zranisz, to wiesz,kto jest w
            wiekszych tarapatach?
            ty.
            ja dziekuje i za takie prawo i za takie morale.
            • l.e.a vibe-b 06.05.08, 22:20
              Czy Ty w ogóle czytalaś moje posty ??? obrona konieczna jest dla
              mnie czymś oczywistym i tu nie ma o czym dyskutować !
              • vibe-b Re: vibe-b 06.05.08, 22:23
                l.e.a napisała:

                > Czy Ty w ogóle czytalaś moje posty ??? obrona konieczna jest dla
                > mnie czymś oczywistym i tu nie ma o czym dyskutować !


                A Ty rozumiesz pojecie slowa "analogia"?
                Przez analogie chcialam pokazac, ze - IMO- prawo zabraniajace
                mi "uszkodzoc" napastnika nawet w obronie wlasnej jest dkladnie tym
                samym i niczym innym, jak wasza postawa, z ktorej wynika dezabrobata
                dla zachowania obroncy napadnietego. Dezaprobata dla Ani (i
                wszystkich innym emam) tylko dlatego ze stanela w obronie brata.
                • l.e.a Re: vibe-b 06.05.08, 22:25
                  Nie zgodzę się z Tobą - Ania miała wybór, nie musiała pobić tego
                  chłopaka.
                  • vibe-b Re: vibe-b 06.05.08, 22:30
                    .e.a napisała:

                    > Nie zgodzę się z Tobą - Ania miała wybór, nie musiała pobić tego
                    > chłopaka.


                    jasne, miala wybor. jak ja kopnal, to mogla mu skandowac, zeby
                    jeszcze kopal dalej. Na przyklad.
                • aurinko Re: vibe-b 06.05.08, 22:26
                  vibe-b napisała:

                  > Dezaprobata dla Ani (i
                  > wszystkich innym emam) tylko dlatego ze stanela w obronie brata.

                  I tu się mylisz. Nie dlatego, że stanęła w obronie brata, tylko dlatego, że
                  użyła przemocy nie wykorzystując innych możliwości (nawet nie próbowała innych
                  metod).
                  • vibe-b Re: vibe-b 06.05.08, 22:29
                    aurinko napisała:


                    >
                    > I tu się mylisz. Nie dlatego, że stanęła w obronie brata, tylko
                    dlatego, że
                    > użyła przemocy nie wykorzystując innych możliwości (nawet nie
                    próbowała innych
                    > metod).



                    Nie probowala? Do szkoly wracaj na nauke czytania:




                    "przyszła na pomoc bratu.
                    Krzysiu nie zareagował na ostrzeżenie, uderzył Adasia, a kiedy Ania
                    złapała go
                    za rękę - kopnął ją i wyzwał od najgorszych... później rzucił się od
                    nowa na
                    Adama. dziewczyna nie wytrzymała "
                    • aurinko Re: vibe-b 06.05.08, 22:33
                      vibe-b napisała:

                      > aurinko napisała:
                      >
                      > > I tu się mylisz. Nie dlatego, że stanęła w obronie brata, tylko
                      > dlatego, że
                      > > użyła przemocy nie wykorzystując innych możliwości (nawet nie
                      > próbowała innych
                      > > metod).
                      >
                      >
                      >
                      > Nie probowala? Do szkoly wracaj na nauke czytania:
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > "przyszła na pomoc bratu.
                      > Krzysiu nie zareagował na ostrzeżenie, uderzył Adasia, a kiedy Ania
                      > złapała go
                      > za rękę - kopnął ją i wyzwał od najgorszych... później rzucił się od > nowa na
                      > Adama. dziewczyna nie wytrzymała "

                      Najwyraźniej nie czytałaś moich wypowiedzi w tamtym wątku, zwłaszcza tych
                      dotyczących zgłoszenia odpowiednim służbom.
                      Zgłoszenie przestępstwa powinno być czymś normalnym, a nie odwet.
                      • vibe-b Re: vibe-b 06.05.08, 22:34
                        aurinko napisała:


                        > Najwyraźniej nie czytałaś moich wypowiedzi w tamtym wątku,
                        zwłaszcza tych
                        > dotyczących zgłoszenia odpowiednim służbom.



                        Ty chyba w swiecie pszczolki Mai zyjesz. Juz widze tych policjantow
                        mknacych na motorach do blokowej przepychanki 14 latkow.
                        • l.e.a Re: vibe-b 06.05.08, 22:37
                          vibe-b napisała:

                          > aurinko napisała:
                          >
                          >
                          > > Najwyraźniej nie czytałaś moich wypowiedzi w tamtym wątku,
                          > zwłaszcza tych
                          > > dotyczących zgłoszenia odpowiednim służbom.
                          >
                          >
                          >
                          > Ty chyba w swiecie pszczolki Mai zyjesz. Juz widze tych
                          policjantow
                          > mknacych na motorach do blokowej przepychanki 14 latkow.


                          mieszkam w Polsce, ostatnie zgłoszenie w piątek, policja nie mknęła
                          na motorach ale wozem, byli w ciągu 2-3 minut
                          • vibe-b Re: vibe-b 06.05.08, 22:43
                            l.e.a napisała:

                            >
                            >
                            > mieszkam w Polsce, ostatnie zgłoszenie w piątek, policja nie
                            mknęła
                            > na motorach ale wozem, byli w ciągu 2-3 minut


                            no to pogratulowac. Moje doswiadczenia z policja nie sa tak
                            optymistyczne.
                        • aurinko Re: vibe-b 06.05.08, 22:38
                          vibe-b napisała:

                          > Ty chyba w swiecie pszczolki Mai zyjesz.

                          Cóż, skoro tak wolisz nazywać Polskę ..wink

                          > Juz widze tych policjantow
                          > mknacych na motorach do blokowej przepychanki 14 latkow.

                          Jak już pisałam w tamtym wątku - byłam świadkiem takich sytuacji i policja
                          reagowała jak należy. W dużo gorszych sytuacjach również, chociaż nie na motorach.
                        • aurinko Re: vibe-b 06.05.08, 22:41
                          Jeszcze jedno, dla mnie to naturalne, że świadek przestępstwa (a przestępstwem
                          jest między innymi napaść i pobicie) zgłasza odpowiednim służbom takie zajście.
    • brak.polskich.liter Bardzo interesujace 06.05.08, 22:25
      l.e.a napisała:

      > No więc pytam czym się różnią owi internauci pełni gniewu i
      > nienawiści od danego przestępcy ? Bo ja różnicy nie widzę.

      Naprawde uuwazasz, ze zwerbalizowanie uczucia gniewu w postaci - dajmy na to -
      wypowiedzi "za to nalezaloby ci spuscic taki wp...ol, ze przez tydzien bys nie
      wstal" nie rozni sie niczym od wprowadzenia wyzej wymienionego pomyslu w czyn?

      > Nagle te ok 90% społeczeństwa, które deklaruje się być katolikami
      > zapomina o przykazaniach ?

      Nie wszyscy wypowiadajacy sie sa katolikami. Nawet nie wszyscy sa
      chrzescijanami. Bierz to pod uwage.
      • l.e.a Re: Bardzo interesujace 06.05.08, 22:29
        brak.polskich.liter napisała:

        > l.e.a napisała:
        >
        > > No więc pytam czym się różnią owi internauci pełni gniewu i
        > > nienawiści od danego przestępcy ? Bo ja różnicy nie widzę.
        >
        > Naprawde uuwazasz, ze zwerbalizowanie uczucia gniewu w postaci -
        dajmy na to -
        > wypowiedzi "za to nalezaloby ci spuscic taki wp...ol, ze przez
        tydzien bys nie
        > wstal" nie rozni sie niczym od wprowadzenia wyzej wymienionego
        pomyslu w czyn?

        Fakt - popełniłam gafę, do błędu się umiem przyznać, przyznaję nie
        ożna tego porównywać.

        >
        > > Nagle te ok 90% społeczeństwa, które deklaruje się być katolikami
        > > zapomina o przykazaniach ?
        >
        > Nie wszyscy wypowiadajacy sie sa katolikami. Nawet nie wszyscy sa
        > chrzescijanami. Bierz to pod uwage.

        Napisałam o tych, którzy się deklarują.
    • lila1974 Groch o ścianę 09.05.08, 10:51
      Lea, aurinka, sfajczała ... z tego co zdążyłam zauważyć zanim mnie
      krew zalała

      Czy nie potraficie zrozumieć jednej podstawowej rzeczy?
      TO BYLA OBRONA KONIECZNA właśnie.

      Przysięgam, że czuję się jakbym waliła grochem o ścianę.
      Tak, dziewczyna mogła zadzwonić po policję a zaraz potem stanąć w
      obronie brata - MOGŁA! ale nie musiała - jej podstawowym obowiązkiem
      było obronić brata przed agresorem.

      Lea piszesz, ze policja zjawia się u Was po 2-3 minutach.
      Moze dlatego, ze zna to środowisko?

      Bylam kilka razy zmuszona wzywać policję - najkrótszy czas
      oczekiwania na połączenie to było 12 minut - 12!!!! A interwencja
      nastąpiła po 40 minutach. Zdążył do mnie dojechać mąż, który malował
      mieszkanie - przebrać się i dojechać autobusem a i tak był wcześniej.



      Jak mozna wogóle porównywać dziewczynę stającą w obronie brata do
      frustratów wypowiadających się pod sensacyjnymi artykułami?

      A już Ci odpowiadam dlaczego NORMALNEGO człowieka stać na pełne
      nienawiści teksty typu oko za oko ... bo jego bezsilność w obliczu
      takich tragedii sięga zenitu. Masz świadomość, że NIC nie możesz
      zrobić, że jedyne ujście dla Twojego gniewu to słowne zgnojenie
      przestępcy i chęć zrobienia mu czegoś strasznego.

      Jedyne co mnie powstrzymuje przed rzucaniem podobnych opinii, to
      świadomość, że samemu trzeba byłoby być oprawcą, aby móc zrealizowac
      scenariusz zemsty na przestpcy.

      Lea nie wierze, po prostu nie wierzę, że z chwilą, gdy widzisz, ze
      ktoś napadł na Twojego męża lub syna, jedyne co robisz to wyciagasz
      telefon i cierpliwie czekasz aż się połączysz a potem cierpliwie
      czekasz aż przyjadą.

      Jeszcze nigdy nikt tak mi ciśnienia na forum nie podniósł, jak wy
      swoim "świętym opanowaniem"
      • maniusza Re: Groch o ścianę 09.05.08, 11:23
        o to to... jak słyszę (czytam) takie świętoszkowate teoretyzowanie
        to mnie telepie..
        Nie chce mi się powtarzać Twoich argumentów Lila bo zgadzam się z
        nimi w pełni.
        Większość "ofiar" klasowych to niestety dzieci wychowane zgodnie a
        tego typu poglądami - broń Boże kogoś odepchnąc czy w inny sposób
        odeprzeć atak - lepiej przekonywać...
        nie podoba mi się to że tak jest skonstruowany świat ale tego nie
        zmienię. Jedyne co mogę to pomóc dzieciom w nim się odnaleźc.

        A poczynania Ani w tym przypadku popieram. Nie dałabym skrzywdzić
        moich dzieci i te teoryjki na temat innych metod w tym momencie do
        mnie nie trafiają - w tym konkretnym przypadku
      • l.e.a Re: Groch o ścianę 09.05.08, 11:39
        Lila, nie rozumiesz mnie ani trochę, specjalnie już nie dopisywałam
        się do wątku, bo stwierdziłam,że nie ma sensu.

        Czy Ty naprawdę uważasz, że stałabym bezczynnie i patrzyła jak ktoś
        kogoś katuje ? Napisałam co zrobiłabym w przypadku Ani li i jedynie.
        Napisałam też, że JEŻELI JEST MOŻLIWOŚĆ załatwienia sprawy bez
        użycia przemocy, to ją wykorzystuję, w przypadku Ani wg. mnie była
        taka możliwość. Nie piszę tu o innych trudnych przypadkach. Lila
        napisałaś,że to była obrona konieczna - którą ja jak najbatrdziej
        pomieram, sęk w tym,że w przypadku problemu Ani i agresora wg. mnie
        PODKREŚLAM wg. MNIE ! była inna możliwość, o której już pisałam - Ty
        nazwałaś to w innym wątku ucieczką, ja tego tak nie nazywam, bo
        sprawę pociągnęłabym do końca, a uniknęłabym przemocy.

        Gdybym była na miejscu zdarzenia, była świadkiem, być może inaczej
        bym do tego podeszła nie przeczę. Lila ja mam do czyniena z
        agresorami często - dotyczy to rodzin, którym pomagam, a tam nie
        chodzi "tylko" o kopanie, tam ostatnio noże i siekiera latały....

        > Jak mozna wogóle porównywać dziewczynę stającą w obronie brata do
        > frustratów wypowiadających się pod sensacyjnymi artykułami?

        Przyznałam ,że to było głupie - nie boję przyznać się do błędu.
        • lila1974 Re: Groch o ścianę 09.05.08, 11:48
          Właśnie dlatego, że wiem, iż często udzielasz pomocy ofiarom, to
          mnie zszokowało Twoje wystąpienie.

          Lea moze coś przeoczyłam. Proszę zatem napisz mi jeszcze raz -
          jesteś ową Anią, widzisz, ze Twój brat wpadł w łapy podwórkowego
          chuligana, który go oklada, ostrzegasz, by tego nie robił, on nie
          reaguje, lapiesz go za rękę, ten zaczyna Cię kopać ... co robisz
          dalej?

          Jednego jestem pewna - policję to powinny były wezwać osoby, które
          staly z boku całej tej sytuacji. Anię jak najbardziej
          usprawiedliwiam, że tego nie zrobiła, gdyż była bezpośrednią
          uczestniczką zdarzenia i jak dla mnie zwyczajnie nie miała kiedy
          sięgnąć po telefon - zaklądając, ze go przy sobie miałą, czego też
          nie wiemy.
          • l.e.a Re: Groch o ścianę 09.05.08, 12:22
            Liluś generalnie zasada jest taka,że jeżeli jest możliwośc wycofania
            się to trzeba się wycofać, właśnie po to aby agresor nie mógł nikomu
            wyrzadzić krzywdę. Tak masz rację, bulwersujące jest to,ze NIJT inny
            nie reagował dlatego podejrzewam Ania zareagowała w taki , a nie
            inny sposób. Powiedziałabym kilka słów dobitnie , a czasem gadanie
            nic nie daje( zawsze tak robię )odsuwająć gnojka od brata nie po to
            aby pokazać strach ale aby uniknąć kopnięć. O ile jest mozliwe,
            postarałabym się go unieruchomić - czasem to niemozliwe. Dalej bym
            załatwiała sprawy z kuratorem, policją, matką i szkołą. Trudno
            jeżeli chłopak jest aspołeczny i nie umie się dostosować, nie pomoże
            terapia, psycholog, kurator, być może trafi do placówki z młodzieżą
            trudną. W sytuacji, że odchodzę a agresor nadal atakuje, oczywiście
            bronię siebie i moich bliskich.
    • deodyma Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 09.05.08, 12:16
      .e.a napisała:
      > No więc pytam czym się różnią owi internauci pełni gniewu i
      > nienawiści od danego przestępcy ?
    • bea.bea Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 09.05.08, 13:15
      jak juz pisalam, dla mnie kazda reakcja jest lepsza niz zadna....

      sytuacja z ostatnich dni...

      znajoma starsza pani , z bloku obok zeszła do piwnicy, i zobaczyła dziwnie
      zachoujacego sie faceta....
      ona do piwnicy, on za "winkil"...ona z piwnicy on wyglada...i tak jak kot z
      myszka...smile
      pani nie znajac onego osobnika szwendajacego sie po piwnicy postanowiła
      zadziałać...zamknela drzei od piwnicy..i stuka do sasiadów...czy mogli by postac
      przy tych drzwiach i popilnowac, a ona pobiegnie do domu wezwac policje...

      załamała sie gdy troje sasiadow jej odmówiło....
      zwarzywszy na fakt, ze sa rodzicami małych dzieci bwiacyh sie na podwórku....

      ona ta policje wezwała, pan z piwnicy sie nie wydostał...policja skutego zabrała
      go ...mówiac , ze ów osobnik jest im znany...

      a pani ...zalila sie, że ludzie nie reaguja, choc moze on mial w zamiarze
      wciagniecie jakiegos malucha do piwnicy...

      wiec wkurza mnie ocenianie innych...walacych, czy debatujacych...

      powtórze po az kolejny...wazne ze tacy sa...ze robia cos , niejednokrotnie za na....
    • bea.bea Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 09.05.08, 13:17
      dla mnie bycie przeciw to podejmowanie działań na wskros innych...
      jestem przeciw tem...wiec robie tak...
      i to jet ok...

      ale jestem przeciw....i tylko sie oburzam...to załosne...

    • bea.bea Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 09.05.08, 13:59
      5-letniego gimnazjalistę z Kielc Bartka Biernackiego nagrodził prezydent miasta
      Wojciech Lubawski za przeprowadzenie reanimacji chorego mężczyzny. Dorośli
      świadkowie zdarzenia nie pomogli choremu.


      29 kwietnia idąc do szkoły Bartek zobaczył leżącego koło przystanku mężczyznę,
      który się dusił, "a ludzie obchodzili go dookoła". Zadzwonił po karetkę i
      rozpoczął akcję reanimacyjną, którą prowadził do przyjazdu pogotowia. Dorośli,
      nie pomogli chłopcu, mimo jego próśb. Dopiero przechodząca sąsiadka udzieliła mu
      - jak powiedział Bartek - emocjonalnego wsparcia.
      • bea.bea Re: Przeciwna przemocy = nienormalna ? 09.05.08, 14:00
        smile)...15 sto..smile
    • l.e.a program u Ewy Drzyzgi o przemocy teraz leci 09.05.08, 16:25
      Właśnie leci program o ziewczynach, które uwielbiją się bić do
      upadłego, a krew ich podnieca uncertain
      • lila1974 Lea 10.05.08, 00:05
        Sugerujesz, ze owa Ania też należy do tego gatunku?
        Hmmm ... mnie krew jakoś nie podnieca, agresywna nie jestem a jednak
        rzuciłabym się z łąpami na każdego, kto maltretowałby kogoś z moich
        bliskich ... prośbę o policję rzuciłabym do kogoś z przechodniów.
        • l.e.a Liluś 10.05.08, 08:11
          Napisałam o programie, bo był w nim poruszony problem przemocy, nic
          więcej.
          I to nie był program o normalnych ludziach ale raczej o agresorach
          takich, którzy są bardzo niebezpieczni dla otoczenia.

          Anię uważam, za mądrą, rozsądną siostrę smile Też Ci przecież już
          napisałam, że też nie zostałabym obojętna i napisałam już jak
          postepuję w podobnych przypadkach.
    • liwilla1 Re: lea 10.05.08, 08:19
      srry, ale nie rozumiem za to idei tego watku.
      • skorzane_futerko Re: lea 10.05.08, 10:19
        To ci napisze co jest idea tego watku- zwasze i wszedzie mysl
        racjonalnie i miej przy sobie komorke.

        acha i jeszcze jedno
        mam wrazenie jakbym sluchala niedzielnego kazania, wiec w tym
        tygodniu mozna sobie juz kosciol odkreslic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka