zjawa1964 Re: zaloze sie, ze... 02.06.08, 15:31 Tak masz racje - nie ma takich samych dzieci. Dorosli tez na szczescie nie wszyscy sa tacy sami... jak Ty. Nie podoba mi sie uzywanie klapsow jako metody wychowawczej, nie podoba mi sie to. ze oskarzasz inne, nieznane Ci osoby, o klamstwo. I uwierz mi jako matka od 18 lat i jako niania od 8 lat, z wieloma dziecmi,od 3 m-cy do nastu lat, o bardzo roznych charakterach i temperamentach umialam sie porozumiec bez nerwow, krzykow i bez klapsow. Czesto rodzice z zazdroscia na to spogladali, ale prawie nikomu nie chcialo sie zastosowac nieagresywnych metod. Wiekszosc dalej krzyczala i klapsowala(choc przyznam, ze spordycznie), bo tak latwiej i szybciej i nie trzeba sie zastanawiac, a czlowiek taaaki zmeczony po pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc chetnie 03.06.08, 01:04 Chetnie wejde w ten zaklad, za jakas duuuuuuza sume pieniedzy, bo przydalby mi sie nowy samochod. Zacznij odkladac. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: chetnie 03.06.08, 01:10 ik_ecc napisała: > Chetnie wejde w ten zaklad, za jakas duuuuuuza sume pieniedzy, bo > przydalby mi sie nowy samochod. Zacznij odkladac. Ja remontu nie mogę skończyć.. Odkładaj, odkładaj. ps. święta nie jestem, córka dostała kilka razy w tyłek jak była młodsza a ja głupsza. Bo tak było łatwiej, szybciej i wygodniej. Na szczęscie jestem reformowalna i docieraja do mnie rózne argumenty.. A najwżniejsza lekcję dała mi córka. Mówiąc "boję się". Moje dziecko nie moze się mnie bać. Kropka Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: chetnie 03.06.08, 04:27 Zdarzylo mi sie raz, ale zrobilam to tak nieudolnie, ze nie dosc, ze nic fizycznego nie poczul to mi wytknal "mama nie bijemy", a mam dziecko dosc bunczuczne i zdeterminowane. Jeden przyklad. Nie chcial zdjac rano pizamy i ubrac sie, tata powiedzial, ze jak nie zdejmie pizamy to ma zostac w lozku, bo tam sie pizame nosi. Jak sie przebierze moze przyjsc, siedzial w lozku..... 5(sic!) godzin bez sniadania, bez lunchu, za to z drzemka. Co jakis czas ojciec zagladal i pytal, czy przebrany, nie byl. Maly jeczal, probowal negocjowac, wjezdzac na emocje. Tata trzymal sie tego co powiedzial. W koncu zobaczyl, ze nie wygra, od tego czasu nie ma problemu z rannym ubieraniem. Wystarczy haslo.... po prostu przemyslal, nauczyl sie, zrozumial. Bez krzykow, bez bicia.... I tak jest ze wszystkim, ostrzezenie, wybor, konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 10:11 Te wyjątkowo nieposłuszne (czyli podejrzewam, ze po prostu bardziej żywiołowe i temperamentne) wyniosą z Twojej metody świetną naukę - jeśli ktoś nie chce mnie słuchać trzeba mu przywalić! Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Zabawne - jest gatunek ludzi 05.06.08, 10:27 którzy nijak nie przyjnują do wiadomości, ze ktoś może się od nich różnić. Dla mnie to rodzaj kalectwa. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 10:32 powiedziała osoba, która MA "cechy myślenia" <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 10:59 )) ale sie usmialam Ja potrzebuje nowej pralki wiec chetnie sie zaloze z autorka watku. A jak nie ma cierpliwosci do dziecka, to moze niech rozwazy adopcje - tyle rodzin czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 11:14 Oto, dlaczego należy wprowadzić zakaz kar cielesnych. Właśnie po to, żeby niektórzy nie musieli już zastanawiać się, CZEMU nie wolno bić dzieci i CZEMU niektórzy tego nie robią. Będą po prostu wiedzieli, że nie wolno i koniec. Wystarczy być posłusznym i się zastosować. Czyż nie ułatwi im to życia? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 11:39 no właśnie - myślący nie biją a pozostali będą wiedzieli, że nie wolno Podobnie jak z jazdą po pijaku - mają w końcu odbierać samochody takim delikwentom i oby tak się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: owianka 05.06.08, 12:36 widze, ze prawnikiem nie jestes jak jest zakaz musi byc i sankcja. inaczej nie ma sensu. a i sankcja musi byc wykonalna i wykonywana. a w tym temacie nie widze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: owianka 05.06.08, 12:59 więcej wiary w czlowieka - na pewno się uda. W innych krajach się udalo, to nam też Z pokolenia na pokolenie 'zwyczaj' bicia dzieci będzie zanikał. Tak samo jak zanikł zwyczaj bicia slużących czy żon - dzięki uznaniu ich za pełnoprawne istoty ludzkie Może w końcu ludziska zobaczą, że dziecko też człowiek, tylko troche mniejszy. I należy mu się dobre traktowanie podobnie jak np. psom, których raczej się nie bije - ale może dlatego, że gryzą Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: owianka 05.06.08, 14:06 > jak jest zakaz musi byc i sankcja. Tak ? Coś podobnego... w państwach gdzie ów przepis się sprawdza sankcji nie ma. Kto powiedział, że musi być sankcja ? W polskim prawie też są takie przepisy, Ty jesteś prawniczka? Jeśli tak to ekhem... Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 13:09 nie biję. choć raz ugryzłam córę - bo mnie świadomie podgryzała, więc jej pokazałam o co chodzi... ale średnio to teraz uważam za dobry pomysł. nie biję córy, nie uderzę kotów. jakoś to nie po mojemu. nie jestem zwolenniczką dyscypliny. moja mlodosć to był szereg mniej lub bardziej ciekawych wybryków, młodość mojego Taty również. mój mąż też nie był za spokojny. dyscypliny w moim domu rodzinnym nie było. był szacunek, miłość i próba zrozumienia inności drugiej osoby. dziwne? Zośka jest trzecim pokoleniem wychowywanym w ten sposób. działa to jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 14:12 nie sprowadzaj inntch do swojego poziomu z laski swojej... Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 14:13 Bądź tak dobra i nie mierz mnie swoją miarą. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 16:57 ale zdaje sobie sprawe, ze to niszczy a nie buduje. czasami po prostu nie moge juz wyrobic, moj syn jest bardzo aktywnym dzieciakiem, w dodatku upartym (po tatusiu) i momentami bezkompromisowym (po mamusi), i jeszcze niewiele lapie. tak, czuje sie wtedy bezsilna i po klapsie, nawet malym lapie mega dola. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamali Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 17:20 Oczywistością jest, że nie powinno się bić dzieci. We wszystkim jednak trzeba znać umiar i nie popadać w paranoję. Czasem klaps w dupala jest naturalnym pierwotnym odruchem i moim zdaniem nieszkodliwym wychowawczo. Jestem pedagogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 17:29 mamamali napisała: > Czasem klaps w dupala jest naturalnym > pierwotnym odruchem Możesz to rozwinąć ? I co oznacza "czasem" ? Kiedy klaps jest "naturalnym pierwotnym odruchem" a kiedy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamali Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 17:42 A kiedy dziecko na złość mamie powiedzmy maluje kredką po stole. Powtarzasz sześć razy, ono cały czas to robi. Mi byłoby brak cierpliwości, przyznaję. Byłabym skłonna dać klaspa, choć mam nadzieję, że nigdy taka sytuacja nie nastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 17:51 Nie, no jasne. A nie lepiej zabrać kredkę? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamali Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 18:25 to jest Twoim zdaniem lepsza metoda? Ja myślę, że nie. Brzydkie porównanie, ale czy nie trafne? Jak pies pogryzie Ci kapcia to mu go zabierzesz i po kłopocie? Zaznaczam, że za biciem psów też nie jestem! Trzeba znaleźć złoty środek, moim zdaniem generalizowanie jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 20:55 >to jest Twoim zdaniem lepsza metoda? Ja myślę, że nie Na jakiej podstawie myslisz, ze "nie"? Pozostannmy przy ludziach. Za tak cenna rzecz uwazasz w przypadku klapsa- nauczenie dziecka- ze silniejszy moze bic slabszego? Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 23:22 mamamali napisała: > to jest Twoim zdaniem lepsza metoda? Ja myślę, że nie. Brzydkie porównanie, ale > czy nie trafne? Jak pies pogryzie Ci kapcia to mu go zabierzesz i po kłopocie? No faktycznie, pies potrafi wyciągać takie same wnioski jak (potrafiące rysować kredkami) dziecko A jaka jest lepsza nauka: "jak będę rysować kredkami po stole, to mama mnie uderzy" czy "jak będę rysować kredkami po stole, to mama zabierze mi kredki" ? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 06.06.08, 10:56 > to jest Twoim zdaniem lepsza metoda? Ja myślę, że nie. Brzydkie porównanie, ale > czy nie trafne? Jak pies pogryzie Ci kapcia to mu go zabierzesz i po kłopocie? Na litość boską!!! Na takim poziomie to pani pedagog uniemożliwia mi dalszą dyskusję. Cóż moje dziecko to nie pies i oby nigdy w życiu nie natrafiło na tekiego pedagoga. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamali Re: mi tez sie zdarza dac w tylek 05.06.08, 17:29 Głupio zabrzmiało z tym pedagogiem. Nie tak miało wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes I pedagogom wolno 05.06.08, 17:44 używać prymitywnych wyrażeń i prymitywnych rozwiązań. Tylko co z tego? Czasem klaps w dupala jest naturalnym > pierwotnym odruchem i moim zdaniem nieszkodliwym wychowawczo. Jestem pedagogiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamamali Re: I pedagogom wolno 05.06.08, 17:59 Pokolenie bezstresowo wychowywanych dzieci jest teraz mniej więcej w gimnazjum. Widać, jak wiele się tam teraz dzieje. W cywilizowanych krajach na szczęście się od tego odchodzi, przyniosło to za wiele szkód. A "prymitywne" nie jest synonimem prostackiego. Nie zawsze to, co prymitywne jest najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: I pedagogom wolno 05.06.08, 18:03 Myślę, że prostacki język w ustach pedagogów czyni dzieciom większą krzywdę niż nie bicie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamali Re: I pedagogom wolno 05.06.08, 18:15 Nie jesteśmy w szkole, tylko na forum. Nie ma tu dzieci. A jeśli są, dobrnęły do tego momentu dyskusji to myślę, że przeczytanie słowa dupa nie wyrządzi im większej krzywdy niż wychowywanie ich w środowisku, w którym zasłania się im uszy gdy pada słowo na d. Uważam, że cywilizacyjne kombinacje wychowawcze nie zawsze są dobre. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: I pedagogom wolno 05.06.08, 18:31 Du.pa jeszcze nie brzmi najgorzej. Swoją drogą - zabawne, ze jesteś za biciem dzieci a uznajesz za ważne chronienie dziecka przed wulgaryzmami. Postulując bicie dzieci za malowanie po stole - dajesz świadectwo sobie albo uczelni, która "uczyniła" cię pedagogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: I pedagogom wolno 05.06.08, 18:27 Pani pedagog, która widzi -> klaps albo wychowanie bezstresowe. Gratuluje. Którą uczelnię Pani skończyła? Można wiedzieć? Bardzo proszę o odpowiedź. Będę tej szkoły starannie, z całym szacunkiem dla Pani - unikać. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Absolwentów unikać radzę 05.06.08, 18:33 szkoła niech sobie stoi - wszystkie te szkółki Zarządzania Czesnym Studenta i tak czeka zagłada. Rynek je zniszczy - bo absolwenci będą skuteczną antyreklamą. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: I pedagogom wolno 05.06.08, 23:24 mamamali napisała: > Pokolenie bezstresowo wychowywanych dzieci jest teraz mniej więcej w gimnazjum. > Widać, jak wiele się tam teraz dzieje. W cywilizowanych krajach na szczęście > się od tego odchodzi, przyniosło to za wiele szkód. ? W którym "cywilizowanym" kraju odchodzi się od idei nie dawania klapsa dziecku ? Odpowiedz Link Zgłoś
haidi0111 Re: zaloze sie, ze... 05.06.08, 23:08 Odkąd tylko pamiętam moja mama za karę za moje złe zachowanie nie odzywała sie do mnie... 1 dzień, 3 dni - zależało od przewinienia. Nie znam gorszej kary... Kiedy moja córka, prawie czterolatka, wścieka sie na czym świat stoi i nie pomaga już nic dostaje klapa... Dostała tych klapów w swoim życiu 5. O kazdym pamietam i każdy nie jest dla mnie miły. Ale nigdy, przenigdy w życiu nie przestanę się do niej odzywać. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Hm, myślę, że 06.06.08, 11:12 kluczowe jest czy dorosły wymierza karę z okrucieństwem czy po to by nauczyć dziecko konsekwencji jego zachowania. Nieodzywania się przez trzy dni nie potrafię sobie wyobrazić - chociaz tak samo Wojciech Kossak karał swoja córke , i ona tez opiywała to, jak Ty, jako największą traumę dzieciństwa. Ale - są sytuację kiedy nieodzywanie sie jest dobrą karą (nie przez trzy dni tylko jakieś dwie godziny, oczywiście ) - np. w sytuacji gdy dziecko bije rodzica. Moim zdaniem warto powiedzieć - z bijącym nie moge się bawić ani rozmawiać. I naprawdę nie rozmawiać przez dwie godziny. Lepsze to niż uderzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Hm, myślę, że 06.06.08, 13:26 sir.vimes napisała: > Ale - są sytuację kiedy nieodzywanie sie jest dobrą karą (nie przez trzy dni > tylko jakieś dwie godziny, oczywiście ) - np. w sytuacji gdy dziecko bije > rodzica. Moim zdaniem warto powiedzieć - z bijącym nie moge się bawić ani > rozmawiać. I naprawdę nie rozmawiać przez dwie godziny. > > Lepsze to niż uderzyć. Czasami wystarczy kilka / kilkanaście minut. Tylko trzeba dziecko uprzedzić a po fakcie wytumaczyć raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
kajlana Re: zaloze sie, ze... 06.06.08, 15:13 www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html Poczytaj, może szybciej przemyślisz i przestaniesz bić swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś