vicky1
06.06.08, 16:38
Witam
Ja już pisałam tu parę razy. Sytuacja u mnie zaczyna się przejaśniać. Po okresie naprawdę miłej atmosfery i spokoju było parę napięć. Nadmierny krytycyzm, wybuchy agresji, nieuzasadniona wściekłość, wymuszanie. Mój M nadal chodzi na grupę DDA. Oprócz tego wreszcie miałam wgląd do diagnozy - ma rozpoznanie zaburzeń osobowości.
Teraz jesteśmy na etapie poszukiwania dobrego psychiatry aby ustalił dalsze leczenie pod kątem właśnie zaburzeń osobowości.
Wczoraj byłam na długiej rozmowie ze specjalistą z tej dziedziny. No i cóż... leczenie zaburzeń osobowości jest długie i trudne, efekty są ograniczone. Otrzymałam sporo wskazówek jak pomoc sobie w tym związku, czego mogę się spodziewać. Jest powiedziane bardzo wyraźnie aby nie było dzieci z moim M - ciąża i poród mogą wywołać negatywne zmiany o ogromnym nasileniu, zburzyć równowagę, zniszczyć wszystko a przede wszystkim to by byla szkoda dla dziecka i dla mnie. Dziecka nie ma byc przynajmniej do momentu zaawansowania terapii zaburzen osobowości.
powiem, ze czuje sie o wiele spokojniejsza po wczorajszej wizycie. Wiem na czym stoje, wiem, ze niekoniecznie bedzie latwo. Ale wiem tez, ze jestem z moim M, ktoreg bardzo kocham. Wiedzac o tym, ze DDA to tylko najmniejsza czesc problemow, a o wiele wiekszym sa zaburzenia osobowosci jest mi o wiele latwiej - po prostu nie stoje przed nieznanym. Moze stoje przed trudniejsza prawda, ale juz jest jasniej...
Czuje sie wreszcie spokojnie. W mometach gdy zaburzenia nie nasilaja sie moj M jest naprawde kochanym czlowiekiem, na codzien zyje nam sie dobrze.
Chcialam sie z Wami podzielic tym moim zadowoleniem...
pozdrawiam
Vicky