Dodaj do ulubionych

Opiekunka - pytania.

19.09.03, 04:16
Bardzo proszę o sprawdzone sposoby, jak wybrać właściwą
osobę do dziecka i przy tym nie zwariować.

1)Referencje:
- Czy są wzory wg których pisze się referencje?
- Jak rozpoznać czy referencje są prawdziwe?
- Czy wypada rozmawiać z byłymi pracodawcami?
- Czy powinno się obejrzeć mieszkanie przyszłej
opiekunki. Jeżeli tak, to na co zwracać uwagę?
2) Bardzo chronię swoją prywatność, i nie chciałabym
aby niania zaglądała w pewne miejca. Dla wygody nie
chcę zamykać wszystkiego na klucz, bo mąż się
wścieknie. Jak się zorientować,że zatrudniona osoba
jest dyskretna i taktowna. Stosować jaieś sekretne
sposoby, zapamiętywać jak co leży?.

3) Pieniądze:
- Poza pensją zawsze są dodatkowe koszty, jak ich
unikać?. Proponować opiekunce posiłki, kawę, wodę
mineralną, cukier, owoce, oraz środki higeniczne jak
papier toalet, mydełko,ręcznik. Czy wypada,żeby
przynosiła ze sobą (znane mi są przypadki,że
wymaga się tego). Jeżeli tak to w jaki sposób
rozmawiać, żeby nie wyjśc na pracodawcę sknerę i
dziwaka?.
- Prezenty i życzenia.
Czy zawczasu uprzedzić żeby nie kupowała nam żadnych
upominków, czy czekać na sprzyjający moment?.
Na razie mam "tylko"wink tyle pytań. Będę wdzięczna za
każdą wypowiedż.

Obserwuj wątek
    • miola Re: Opiekunka - pytania. 19.09.03, 09:18
      Widzisz, problem polega na tym, żeby zaakceptować fakt, że opiekunka, to w
      najgorszym przypadku przyjaciel rodziny (w najlepszym - członek). Jest to
      osoba, która zajmowac się będzie Twoim dzieckiem, czyli pełnić rolę w innych
      rodzinach zarezerwowaną dla babci czy cioci. I dlatego nie wyobrażam sobie, że
      mogłabym przed taką osoba zamykać niektóre pomieszczenia w domu, wydzielać jej
      herbatę czy nie daj Boże papier toaletowy!!!!!!!!!!!!!!
      • ahnija Re: Opiekunka - pytania. 19.09.03, 09:59
        Witaj!
        Podzielę zdanie poprzedniczki(chociaż pewnie nie o takie odpowiedzi Tobie
        chodziło).
        Przez cały okres studiów opiekowałam się dziećmi. Łącznie było ich troje.
        Mieszkam w niezbyt wielkim mieście, ale pewnie to nie stanowi takiej różnicy.
        Zawsze jednak stosunki z rodzicami dziecka były bardzo przyjacielskie i
        opierały się na dużym kredycie zaufania. To jest bardzo ważne, gdyż dziecko
        także odczuwa atmosferę, jaka panuje między nianią a mamusią i tatusiem.
        Nigdy też panie u których pracowałam nie miały dylematów podobnych do Twoich.
        Panowała między nami bardzo rodzinna atmosfera i wszystko załatwiało się tak
        bardzo naturalnie. A dodam, że zawsze byłam opiekunką "z ogłoszenia", więc
        ryzyko duże, bo właściwie nie wiesz, z kim masz do czynienia.
        Jednakże kobiety potrafią "podskórnie", intuicyjnie rozpoznać, kto jest
        uczciwym człowiekiem.
        Co do dzwonienia do poprzedniego pracodawcy, to wg mnie dobrze jest taki
        telefon wykonać, aby sobie poukładać w ładną całość to, o czy mówiła niania.

        Przepraszam, że się tak rozpisałam.
        Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanego przebrnięcia przez trudy wybierania
        opiekunki dla dzidziusia.

        Agnieszka
        • apniunia Re: Opiekunka - pytania. 19.09.03, 11:51
          nie obraź się, ale jeżeli zastanawiasz się nad tym, czy wydzielać niani papier
          toaletowy, to zostań sama z dzieckiem domu, albo oddaj je do żłobka lub
          przedszkola
          ja jestem mamą, która zatrudnia nianię i podstawa, to dobre stosunki z nianią
          to właśnie ta osoba zajmuje się Twoim dzieckiem przez 10 godz dziennie
          i co ma siedzieć na wyznaczonym miejscu kanapy i tego nie ruszaj, tego nie
          dotykaj, tam nie wchodź, a wogóle to najlepiej nie oddychaj...bo to powietrze
          też jest moje
          może jestem za ostra i traktuję Twój post zbyt powierzchownie, ale właśnie
          takie odczucia mam po przeczytaniu go;
          jeżeli tak bardzo cenisz sobie swoją prywatność (szanuję to i każdy powinien)
          ale wtedy nie decyduj się na nianię w Twoim domu, tylko to Ty zaprowadzaj
          dziecko do jej domu
          jeśli chodzi o referencje, to nie papier, a słowa, rozmowa z nianią i
          ewentualnie (ja z tego przywileju nigdy nie skorzystałam)z jej poprzednimi
          pracodawcami
          przede wszystkim jednak rozmowa, po niej zorientujesz się czy możesz liczyć na
          szacunek dla swojej postawy i czy jest to szczere
          na rozmowę z kandydatką na nianię wygospodaruj sobie ok godzinki - po takim
          czasie trudno już się udaje i człowiek coraz bardziej staje się spontaniczny,
          wtedy najlepiej ją poznasz

          Alicja, która obecnie zatrudnia czwartą opiekunkę
    • aniask_mama Re: Opiekunka - pytania. 19.09.03, 11:45
      To ja może odpowiem abstrachując od oceniania pytań. Odpowiem z mojego własnego
      doświadczenia z moją opiekunką i w ogóle zatrudnianiem niani:

      >
      > 1)Referencje:
      > - Czy są wzory wg których pisze się referencje?
      ********* nie spotkałam się z czymś takim

      > - Jak rozpoznać czy referencje są prawdziwe?
      ******* patrz poniżej

      > - Czy wypada rozmawiać z byłymi pracodawcami?
      ****** moja niania nie miała referencji, ale gdyby miała z pewnością
      zadzwoniłabym do byłych pracodawców, bo przecież więcej bym się dowiedziała z
      rozmowy ustnej niż z papierka-referencji; myślę też, że czasem ktoś chcaiłby
      dobrze i napisałby piękną referencję, a w rzeczywistości dowiedziałabym się
      czego innego

      > - Czy powinno się obejrzeć mieszkanie przyszłej
      > opiekunki. Jeżeli tak, to na co zwracać uwagę?
      ******** hm... ja nie byłam, acz podczas rozmowy zapytałam każdą z opiekunek,
      czy zgodziłaby się, abym zobaczyła jej mieszkanie. Wśród kandydatek do jednej
      bym poszła - mianowicie Pani twierdziła, że nie pali, ale ja miałam wrażenie,
      że "zapach" nawet przez perfumy przesiąknął, więc poszłabym do mieszkania -
      jeśli pali może bym to w jej mieszkaniu wyczuła


      > 2) Bardzo chronię swoją prywatność, i nie chciałabym
      > aby niania zaglądała w pewne miejca. Dla wygody nie
      > chcę zamykać wszystkiego na klucz, bo mąż się
      > wścieknie. Jak się zorientować,że zatrudniona osoba
      > jest dyskretna i taktowna. Stosować jaieś sekretne
      > sposoby, zapamiętywać jak co leży?.
      ******** wiesz, to ciężko powiedzieć, ja jestem strasznie pedantyczna i wiem,
      jak coś ktoś ruszał, więc w ten sposób sprawdziłam. Nie bardzo też rozumiem o
      jakie "rzeczy" Ci chodzi. Może łatwiej byłoby mi odpowiedzieć...


      >
      > 3) Pieniądze:
      > - Poza pensją zawsze są dodatkowe koszty, jak ich
      > unikać?. Proponować opiekunce posiłki, kawę, wodę
      > mineralną, cukier, owoce, oraz środki higeniczne jak
      > papier toalet, mydełko,ręcznik. Czy wypada,żeby
      > przynosiła ze sobą (znane mi są przypadki,że
      > wymaga się tego). Jeżeli tak to w jaki sposób
      > rozmawiać, żeby nie wyjśc na pracodawcę sknerę i
      > dziwaka?.
      ********* Ja Cię bardzo przepraszam, ale gdyby s wydzielała jej papier, mydło
      czy herbatę to tak by wyszło... żeś sknera (przepraszam za szczerość). Myślę,
      że warto takie rzeczy ustalić od razu na poczatku: z czego może korzystać. Ja
      ustaliłam tak: jeśli chce coś do picia (woda, herbata, sok, mineralna) może pić
      nasze w nieograniczonej ilości, podobnie z jedzeniem z lodówki. Niania przynosi
      sobie swój obiad (ja jem w pracy,mężowi przynoszę, mały ma przeze mnie
      przygotowane) i tyle - to raczej kwestia dogadania, no, bo jeśli ma Wam
      gotować, to ja bym pozwoliłą również jeść, ale to moje zdanie.

      > - Prezenty i życzenia.
      > Czy zawczasu uprzedzić żeby nie kupowała nam żadnych
      > upominków, czy czekać na sprzyjający moment?.
      ******* Ja nie uprzedzałam, ale niania kupuje wyłacznie małemu z jakiejś tam
      okazji (urodziny, święta, dzień dziecka) jakieś drobiazgi, Ja jej z okazji
      Świąt daję dodatkowa kasę (niewiele) i prezent, podobnie z Urodzinami. I tyle.
      Nie są to prezenty zobowiązujące i tak to obustronnie akceptujemy.

      Jeśli jeszcze mogę Ci coś polecić:
      1. poszukaj postu na "dziecku" gazetowym jak to niania "wyjadała" (przepraszam
      za określenie) wszystko z lodówki
      2. tu na edziecku poszukaj w ogóle o nianiach - bo dziewczyny często się dzielą
      ciekawymi uwagami (np. jak to z płatnością za urlop, "zobowiązujące" prezenty)
      to może da Ci obaraz jak rózne są nianie i o co warto pytać, co warto ustalić.\

      Zgadzam sie ze stwierdzeniem, że niania powinna być mniej więcej jak członek
      rodziny, ale jak ją zatrudniamy to jest jednak osobą obcą i zaufaniem można ją
      obdarzyć po jakimś czasie.

      Życzę powodzenia
      • apniunia Re: Opiekunka - pytania. 19.09.03, 12:28
        zgadzam się z Twoim postem
        pierwsza niania gotowała nam objady - to była wyłącznie jej inicjatywa, jak
        również to, że zaczęła nam sprzątać w mieszkaniu
        i wtedy jadła obiady, które zresztą sama ugotowała
        kazda kolejna niania jednak była proszona o to, żeby zajmowała się wyłącznie
        dzieckiem i żadnych prac domowych
        co do żywienia, to nianie przychodziły z własnymi kanapkami, ale napoje (w tym
        kawa i herbata) są do ich dyspozycji bez ograniczeń
        nic się też nie stanie, jak niania robiąc kanapkę mojemu dziecku, sama też się
        poczęstuje
        co doprezentów, to nianie kupują jakieś drobnostki wyłącznie dziecku, a ja
        czasami przyniosę jakiegos owoca, czy czekoladę dla dziecka niani
        nie ma prezentów między nami dorosłymi
      • maciejowa Re: Opiekunka - pytania - podziękowania. 21.09.03, 17:53
        Dzięki wielkie za wszystkie wypowiedzi. Wiele się
        dowiedziałam. Wyznaję zasadę: "jak nie wiesz od czego
        zacząć zacznij od siebie".
        Lepiej czasem zadać dziwne pytania (chociaż te nie były
        oderwane od życia), rozwiać wątpliwości niż być paskudnym
        pracodawcą. A tych jest wiele o wiele za dużo. Nam wydaje
        się, że jesteśmy wspaniali, dobrzy. Jednak tak nie jest.
        Wystarczy posłuchać szczerych do bólu niań(już
        niepracujących)
        Pozdrawiam.
    • trolka72 Re: Opiekunka - pytania. 21.09.03, 20:55
      Ja tylko słówko, bo dziewczyny mnie uprzedziły.
      U mnie opiekunka jadła piła i nie przyszłoby mi do głowy, zeby było inaczej. Co
      do prywatności- na początku w 1 szafce schowałam pamiętnik i karty. Po kilku
      tygodniach wszystko leżało na wierzchu i NIGDY nic się nie zdarzyło. Moja
      opiekunka była dobrym, uczciwym człowiekiem .Wiem, że na początku trudno to
      stwierdzić, ale daj jej kredyt zaufania- w końcu powierzasz jej swój skarb!Co
      do jedzenia-zobaczysz, ze będzie(o ile pozwolisz) kupowała na spacerach dziecku
      banana czy sok-to jak Ty się będziesz czuła jak wszystko przed nią pozamykasz?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka