Dodaj do ulubionych

Papierosy w ciazy

21.09.03, 15:12
Witam !!!!
Meczy mnie pewna sprawa.Jestem obecnie w 9 miesiacu ciazy i do 6 miesiaca
palilam papierosy sad poniewaz nie wiedziala ze jestem w ciazy i mam straszne
wyrzuty sumienia ze trulam swojego dzidziusia sad zastanawiam sie czy to
zaszkodzilo mojemu dziecku i czy beda jakies problemy z tego powodu jak sie
urodzi jak narazie lekarz powiedzial mi ze dziecko dobrze jest rozwiniete a
nawet mowil ze jest dosc duza jak na swoj wiek a niby papierosy powoduja ze
dzieci sie rodza mniejsze nie wiem co mam o tym myslec strasznie mnie to
meczy caly czas!!!!! sa jakies mamusie ktore palily podczas ciazy?????????
albo ktore znaja mamusie ktore palily????????
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 16:43
      Witam!
      Osobiscie jestem bardzo cieta na palace mamy, ale jesli bylo to nieswiadome to
      mowi sie trudno.
      Wydaje mi sie, ze jesli lekarz mowi ze dziecko rozwija sie dobrze to powinnas
      byc spokojniejsza. Owszem skotki palenia w ciazy sa, ale zdarza sie ze rodza
      sie tez dzieci kompletnie zdrowe ( co nie znaczy ze mozna palic). Inna sprawa
      ze sporo efektow ubocznych papierosow pojawia sie pozniej w zyciu dziecka. Ale
      z drugiej strony dzieci kobiet, ktore o siebie dbaly bardzo mocno w ciazy, tez
      miewaja jakies problemy zdrowotne. Takze chyba nie ma sie co martwic na
      zapas i poprostu czekac na swoje malenstwo, a ja wierze ze bedzie w porzadku wink
      Zycze aby wszystko bylo dobrze

      Kinga
    • umasumak Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 17:30
      A mnie zastanawia jedna rzecz... Jak mianowicie przez sześć miesięcy można się
      nie zorientować że się jest w ciąży?
      • fra_mauro Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 19:14
        A propos powyzszego pytania: Opuscmy litosciwie zaslone milczenia i nie dreczmy
        juz autorki watku, dochodzac niewygodnych szczegolow wink. Dobrze,iz w ogole
        dostrzegla problem i zaprzestala (miejmy nadzieje) dalszego trucia swego
        dziecka. Mnie rowniez do szewskiej pasji doprowadzaja baby palace w ciazy,
        zwlaszcza robiace to demonstracyjnie w miejscach publicznych. Moglyby idiotki
        wytrzymac bez dyma tych pare miesiecy.
    • aniag4 Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 19:18
      Moge pocieszyc Cie podajac za przyklad moja tesciowa- ktora cale dwie ciaze
      palila i to bez zadnych ograniczen i urodzila dwojke zdrowych dzieci, wprawdzie
      moj maz ma czesto migrenowe bole glowy ale raczej nie mozna byc pewnym czy to
      przez te papieroski, z drugiej strony moje dwie cioteczne siostry prowadzily
      zdrowy tryb zycia urodzily dzieci z wadami. Papierosy poprostu zwiekszaja
      ryzyko roznych wad, ktore niekoniecznie moga sie pojawic gorzej jest jesli plod
      jest poddawany dzialaniu kilku czynnikom ryzyka naraz. Wiec glowa do gory,
      dzidzia bedzie napewno zdrowa.
      Pozdrawiam serdecznie
      Anka
    • ja275 Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 19:43
      zastanawia mnie fakt jak mozna do 6 miesiaca ciazy nie wiedziec ze jest sie w
      ciazy ... nie chce Cie obwiniac za cokolwiek ale dla mnie nie ma zadnego
      usprawiedliwienia dla kobiet ktore pala bedac w ciazy ... przykro mi ale jest
      to moim zdaniem b. egoistyczne podejscie -
      Neta
    • rysiowata Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 19:57
      No wlasnie duzo osob sie dziwi ze nie wiedzialam ze jestem w ciazy na poczatku
      bardzo schudlam a wiec nie przyszlo mi na mysl ze moge byc w ciazy poniewaz
      czesto mialam problemy ze swoja waga a w zwiazku z tym tez nie mialam okresu
      przez dluzszy czas teraz jestem w 9 miesiacu i przy wzroscie 160 waze 50 kilo :-
      ( wiem ze dla niektorych nie jest to zadne wytlumaczenie ale wierzcie mi ze mam
      straszne wyrzuty sumienia i jak sie tylko dowiedzialam ze bede miala dzidziusia
      to odrazu rzucilam palenie smile
      • usiek78 Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 21:01
        Ja nie będę tu nikogo krytykować.
        Już jedna osoba podała tu przykład teściowej.To i ja podam przykład swojej
        teściowej.Paliła przez obie ciąże.Mój mąż ma 25 lat nigdy w życiu na nic nie
        chorował(no jedynie przeziębienie czasem się zdarza-ale to nie wina palącej
        matki w ciąży),jego siostra lat 30 też zdrowiutka.Teściowa paliła,bo nie umiała
        rzucić.
        Moja koleżanka dwa lata temu leżała na patologii.Dbała o siebie jak nikt.Obok
        leżała dziewczyna-paliła jak smok!Koleżanka niestety straciła dziecko,a ta
        dziwczyna ma zdrową dziewuchę.Nie ma reguły,że jak nie palisz to dziecko będzie
        zdrowe i odwrotnie.
        Pozdrawiam wszystkie mamy
        • umasumak Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 21:25

          > Moja koleżanka dwa lata temu leżała na patologii.Dbała o siebie jak nikt.Obok
          > leżała dziewczyna-paliła jak smok!Koleżanka niestety straciła dziecko,a ta
          > dziwczyna ma zdrową dziewuchę.Nie ma reguły,że jak nie palisz to dziecko
          będzie
          >
          > zdrowe i odwrotnie.
          > Pozdrawiam wszystkie mamy

          No to mamy odpowiedź! Palmy sobie naa zdrowie nasze i naszych dzieci, bo
          przecież i tak nie ma reguły.
          • ja275 Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 22:18
            ale po co szkodzic dziecku swiadomie !!!! Mysle ze nie mozna powiedziec ze nie
            ma reguly i nie ma wplywu na ciaze to czy kobieta pali czy tez nie .... Lezala
            ze mna dziewczyna ktora cala ciaze palila papierosy i dziecko urodzilo sie
            sinawe jak nie wiem co no i trafilo do inkubatorka bo mialo problemy z
            oddechem - nie wierze ze papierochy nie mialy tu zadnego wplywu. Wiem ze kazdy
            broni sie jak umie ale po co szkodzic dziecku no po co. Zadajcie sobie pytanie
            czy chcialybyscie by Wasze mamy palily bedac z Wami w ciazy albo czy byloby Wam
            obojetne to czy Wasze dziecko pali papierosy bedac w ciazy ....
    • wieczna-gosia Re: Papierosy w ciazy 21.09.03, 22:25
      Rysiowata,
      nie drecz sie.
      Palilas trudno.
      Za przestanie brawa, twojemu maluchowi kazdy dzien bez papierosa sluzy.
      Ja tez znam dzieci mam palacych. Nie ma sie co oszukiwac ze to cudnie, ale to
      nie do konca jest tak ze co nabroimy w zyciu plodowym naszych dzieci to w
      zyciu pozniejszym nam sie juz bedzie odbijac czkawka- sa dyspensy wink)
      Dziewczyny nie zachowujcie sie jak spowiednicy- dziewczyna sie boi a tu
      zasadnicze sprawa to czemu sie tak pozno o ciazy dowiedziala wink) No jak nie
      wie czlowiek czego szukac, to co takie dziwne?
      Moze ja jeszcze osodzimy za to ze nie zaplanowala (bo jakby zaplanowala to by
      czekala a jakby czekala to by wiedziala po 2 tygodniach).
    • lidek0 Re: Papierosy w ciazy 23.09.03, 12:57
      Przepraszam, ale po co Ty je wogóle paliłaś???
    • ania_rosa Re: Papierosy w ciazy 23.09.03, 20:49
      a ja się tak zastanawiam, co komu do tego, czy się pali czy się nie pali? Bo mi
      wychodzi, że wyrodne matki to osoby, które (możecie sobie test od razu robic i
      ptaszkami zaznaczać wink:
      - palą w ciązy lub palą przy dziecku
      - palą w ogóle
      - pozwalają, zeby opiekunka paliła (nieważne czy przy dziecku, czy na balkonie,
      czy na spacerze)
      - dają dziecku chipsy, colę, soczki barwione, parówki, wędliny, pieczywo białe,
      ciasto kupne, słodycze, mleko z cukrem i tym podobne rzeczy (w praktyce jakieś
      90% pokarmów składających sie na jadłospis dorosłego człowieka)
      - za wczesnie sadzają dziecko na nocnik
      - za późno sadzają dziecko na nocnik
      - biją dzieci
      - nie biją dzieci i wychowują "bezstresowo"
      - i tak dalej, i tak dalej

      Co ciekawe podobne "grzechy" przeciw macierzyństwu popełnia większość kobiet,
      ale ta większośc na forum zmienia się w mniejszość... Intrygujące,
      nieprawdaż?wink))

      Rosa,
      która popalała w ciązy, daje czasem dziecku chipsa, wychowuje "bezstresowo" i
      jeszcze nie posadziła dwulatka na nocnik. I żeby dopełnic obrazu wyrodności:
      sama pali, uważa że nic nikomu do tego dlaczego pali i w dodatku pozwala
      opiekunce palic na balkonie.
      • fra_mauro Re: i daj Ci Boze zdrowie,Rosa... 23.09.03, 21:09
        nawet mi do glowy nie przyjdzie, zeby cie osądzac ale wiesz co? Chyba jestes
        zbyt tolerancyjna dla tej opiekunki. Jej zadaniem jest opieka nad dzieckiem a
        nie jaranie na balkonie. Rozpuscisz babe i w zimie zacznie ci popalac w chacie.
        A propos palacych mamus: wiadomo, ich zycie, ich fajki, ich wybor lecz... jakos
        niemilo mi sie robi, jak widze pania na ulicy pchajaca wozek i z papierosem w
        zebach. Taki widok to dla mnie niemilosierny "zgrzyt" i nic na to nie poradze.
        • ania_rosa Re: i daj Ci Boze zdrowie,Rosa... 23.09.03, 21:16
          dziękuję za życzenia wink
          Z opiekunka wkraczam w drugi rok współpracy i nie mam dotąd większych
          zastrzeżeń, a te które mam nie dotyczą palenia. Nie interesuje mnie, co robi na
          balkonie, jeśli tylko jest kompetentną, odpowiedzialną i zaprzyjaźnioną z moim
          dzieckiem osobą.
          Natomiast nie chodziło mi o pochwałę palących/ niepalących matek, tylko o
          zwrócenie uwagi na fakt, że w necie jesteśmy idealnymi matkami, a tu
          rzeczywistośc skrzeczy, że rodzimego dramaturga zacytuję. I
          wystarczy "podłozyć" się niewinnym stwierdzeniem, że paliło sie w ciązy nie
          wiedząc, że się w niej jest, aby usłyszeć zgodny (no, prawie...wink ) chór
          przykładnych matek dopytujący się o okoliczności a nawet powody (????) palenia.
          Prawdziwie wyrodne, albo nawet częsciowo wyrodne matki nie mają zwyczaju
          zaglądac na takie fora, ponieważ uważają się za wystarczająco doskonałe. I to
          ostatnie zdanie uwadze polecam-
          Rosa
          • fra_mauro Re: cd. 23.09.03, 21:52
            Mysle,ze nikt tu nie chce specjalnie idealizowac sie a reakcje mam, ktore
            uwazasz za "idealne", sa bardzo autentyczne i szczere w swej odruchowosci.
            Przeciez nie zawsze trzeba byc poprawnie politycznym , prawda?
            Rysiowata, przyznajac sie do "winy" na pewno szukala wsparcia i uspokojenia a
            jednoczesnie musiala liczyc sie z tym, iz nie wszyscy poglaskaja ja po glowce.
            Mi tez trudno bylo zrozumiec zadziwiajacy fakt okrycia "bycia" w ciazy po 2/3
            jej twania zaczelam wiec podejrzewac, iz osoba ta cos mataczy. A przeciez nie
            ma to w przypadku forum najmniejszego sensu.
          • mamaadama4 Re: i daj Ci Boze zdrowie do Rosy 23.09.03, 22:20
            Ty qrna nie bądź taka wyzwolona. A kto od czci i wiary odsądzał rodziców
            dających dzieciom parówki. A teraz rzucasz tymi parówkami jako argumentem. Oj,
            nieładnie koleżanko, nieładnie.
            danka - balon
            • mamaadama4 Re: i daj Ci Boze zdrowie do Rosy 23.09.03, 22:28
              To byłem ja - Jarząbek.
              balon
            • ania_rosa Re: i daj Ci Boze zdrowie -do MamyAdama 23.09.03, 22:30
              Parówki jak najbardziej, ale czy ja skonkretyzowałam te parówki? Otóż nie,
              chodziło cały czas o parówki sojowe.
              A że wyrodna jestem to jasne, wcale się z tym nie kryję.
              NO ale cóż, ludzie mają różne kompleksy... Na szczęscie moja teściowa nie
              śpiewa w chórze emerytowanych nauczycielek...
              Rosa
              ps. A szanowne forumowiczki pragnę poinformowac, zeby nie przejmowały się
              opiniami MamyAdama- jest to słynna pieniaczka, która własnego męza mafią
              szczuła.
              A poza tym znam ją w realu i bardzo lubię smile))))))))))))))))
              • mamaadama4 Re: i daj Ci Boze zdrowie -do MamyAdama 23.09.03, 22:34
                Jak już to:
                1. jak go szczułam to jeszcze mężem nie był
                2. moja teściowa może i spiewa ale seriali nie ogląda
                A ty się soją nie tłumacz.
                danka
                • ania_rosa Re: i daj Ci Boze zdrowie -do MamyAdama 23.09.03, 22:39
                  Niestety, ale popełniasz dwa błedy logiczne:
                  1. Szczucie jest szczuciem, a mafia mafią. Stan cywilny nie ma tu znaczenia, a
                  my w końcu o przyzwoitości i moralności rozmawiamy, a nie o życiu na kocią łapę
                  (tfu, bezecństwo)
                  2. Oglądanie seriali jest czynnością nieszkodliwą społecznie, w przeciwieństwie
                  do spiewania w chórze emerytek. Poza tym fonię w telwizorze można wyłączyć, a
                  chóru teściowych nie.

                  I niech mi ktoś powie, że jedzone w nadmiarze parówki nie szkodzą...
                  zawsze wierna Rosa
                  • yenna_m Re: i daj Ci Boze zdrowie -do MamyAdama 24.09.03, 00:13
                    danka, rosa smile)))))))
                    lubie Was, dziewczyny smile
      • dagmarabe Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 07:02
        ania_rosa napisała:

        > a ja się tak zastanawiam, co komu do tego, czy się pali czy się nie pali?

        Ano tyle, że osoby, które nie palą, są na siłę "uszczęśliwiane" dymem
        papierosowym... Od którego ja akurat mam okropne bóle głowy (migrena). Być może
        spowodowane jest to tym, że moja mama paliła w ciąży i wychowałam się w
        bardzo "palącym" domu (w pokojach unosił się siwy dym).

        Pozdrowienia,
        Dagmara
        • annb Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 08:21
          w ostatnim dziecku jest wzmianka iż dzieci kobiet które paliły często są
          nerwowe i przejawiają zachowania typowe dla "głodu nikotynowego".ja nikogo nie
          osadzam ale....weźcie to pod uwagę.
        • olik7 Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 10:36
          Dagmara! Masz rację. To nietylko sprawa palących. Czekam na autobus - co chwilę
          zmieniam miejsce bo ktoś mnie raczy obłokami dymka, idę ulicą- to samo.
          Przykłady można mnożyć. To obrzydliwe i tyle.
          olik - co palenia nie znosi, u którego w domu się nie pali i palić nie będzie,
          choćby nie wiadomo jaki gość zawitał.
      • wieczna-gosia Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 08:54
        Rosa, zapominach ze wyrodne matki to takze te ktore nie daly dziecku w zyciu
        ani pol czipsa, paluszka ni Danonka, nie mowiac o kupnych wedlinach i jedzeniu
        ze sloiczkow, tylko same tra przecieraja i szatkuja ekologiczne warzywka z
        wlasnego ogrodka lub od tesciow, produkuja soki i cwicza z dzieckiem joge wink)
      • aluc Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 10:58
        ania_rosa napisała:

        > a ja się tak zastanawiam, co komu do tego, czy się pali czy się nie pali?

        BO SMRODZI INNYM
        i nic więcej
        i tylko dlatego nałóg ten bardziej jest mi obrzydliwy niż wszystkie nałogi inne
        razem wzięte, choć parę z nich z przyjemnością uprawiałam

        a stopień pobłażania dla smrodzenia sobie i innym jest dla mnie powalający
        bo jakby dziewczę napisało, że co dzień z rana musi sobie walnąć ćwiartkę wódki
        albo działkę czego innego i jakoś nie może się odzwyczaić, to raczej nie
        poleciałyby przykłady tych, co to w ciąży uwalały się do nieprzytomności, a
        dzieci mimo to zdrowe mają

        parówka jako taka jest dla mnie tyż obrzydliwa, ale nie podejrzewam, żeby od
        parówki moje dziecko mogłoby mieć niższą wagę urodzeniową, zespół abstynencyjny
        albo astmę w przyszłości, a to nie są ostatnie odkrycia amerykańskich
        naukowców, ani obecna moda na niepalenie, Rosa

        więc porównanie jest do d***

        tak, uprzedzam się do palaczy i popalaczy, ciążowych czy pozaciążowych
        na wstępie już mają u mnie 10 punktów do tyłu
        z góry zakładam, że nikotyna i substance smoliste oprócz płuc wyżarły im także
        kawałek mózgu
        • adasari Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 11:05
          Jeśli uznamy stan wiedzy na temat palania przez kobiety w ciąży za prawdziwy i
          wpływ nikotyny na rozwijające się dziecko,to....postawa:Co komu do tego? jest
          dla mnie równa postawie:A co mnie obchodzi,że ktoś leje dziecko,żonę?
          Albo,że było dziecko i go nie ma,ale nie interesowałam się,co sie stało z
          nim,bo to nie moja sprawa.

          • yenna_m Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 22:26
            tak, tak, ado smile spalmy te dziewczyne na stosie smile)))))))))))
        • wieczna-gosia Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 14:11
          chwylunia aluc.
          Ja z tego co pamietam odpisywalam na posta dziewczynie co JUZ rzucila. Nie
          ktora nie moze. Stad moj ton spolegliwy wink)
          Bo uwazam, ze pewnych pytan warto nie zadawac szczegolnie jak czlowiek
          porzucil cos co robil i kiedy byla to glupota wink)
          Ale fakt jest ze do palaczy nie mam stosunku negatywnego i nie przyznaje
          punktow ujemnych, chociaz moj wlasny maz w domu nie pali wink)
          • aluc Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 14:14
            gosia, ja akurat nie do tego
            ja akurat do wszystkich obecnych i byłych wątków o paleniu i watków
            akceptacyjnych pojawiających się przy okazji
            w które to wątki Rosa się wpisuje niechcący zupełnie, jak mniemam
            i ja niniejszym do Rosy parówek
    • domali Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 11:07
      Zastanawiamy się tutaj, co komu do tego, czy palimy, czy nie...
      A przecież sama rysiowata ma z tego powodu wyrzury sumienia- przynajmniej tak
      to wygląda...
      Moje subiektywne odczucie:
      okropnie wg mnie wyglądają kobiety z papierosem. W ogóle. A już w ciąży czy z
      dzieckiem wrrrr...
      A co do palenia/niepalenia innych...
      Póki ja nie muszę wdychać tego smrodu, to dla mnie rybka... ale jeżeli np na
      przystanku, stojąc z dzieckiem, jestem obrzucana wulgaryzmami, bo ośmieliłam
      się poprosić o stanięcie z papierosem w innym miejscu - to już mi coś do tego!
      Ja nie paląc nikomu nie przeszkadzam. Palący mi i mojemu dziecku - owszem !
      • pysio8 Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 11:23
        Matki palące ,będące w ciąży lub/ i przy dzieciach,
        niech może wsadzą sobie te papierosy tam, gdzie słońce nie dochodzi-
        będą śliczniejsze, bo na pewno nie mądrzejsze.
        A wkurzyłam się dlatego, bo moja matka nie była w stanie rzucić palenia, kiedy
        była w ciąży. Jestem wcześniakiem, nałóg matki na pewno ma wiele wspólnego z
        moim wcześniactwem.
        Szkoda, ze papierosy były dla niej ważniejsze ode mnie i nie potrafiła z tym
        zerwać przynajmniej na czas twania ciąży.
      • olaart Re: Papierosy w ciazy 26.09.03, 22:35
        domali napisała:

        > Moje subiektywne odczucie:
        > okropnie wg mnie wyglądają kobiety z papierosem. W ogóle. A już w ciąży czy
        z
        > dzieckiem wrrrr...
        > A co do palenia/niepalenia innych...
        > Póki ja nie muszę wdychać tego smrodu, to dla mnie rybka... ale jeżeli np na
        > przystanku, stojąc z dzieckiem, jestem obrzucana wulgaryzmami, bo ośmieliłam
        > się poprosić o stanięcie z papierosem w innym miejscu - to już mi coś do
        tego!
        > Ja nie paląc nikomu nie przeszkadzam. Palący mi i mojemu dziecku - owszem !

        A faceci ładnie wyglądają z papierosem?
    • ania_rosa Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 13:53
      tja... Coraz ciekawiej się nam robi...
      Od motywacji osoby palącej przeszłyśmy do wyżerania mózgu przez nikotynę i do
      wsadzania sobie papierosów "gdzie słońce nie dochodzi".
      Wynika z tego więc, że zanim wysłucham czyjejs wypowiedzi czy to w realu czy w
      sieci powinnam sie upewnić, czy aby peta w zębach nie ćmi, bo jeśli cmi to
      wiadomo, mózg wyżarty, żadnej wartości taka wypowiedź mieć już nie będzie.
      Upraszałabym też serdecznie o dokładne czytanie postów, gdyż nic mi do tej pory
      nie wiadomo, abym była autorką słów "palenie w ciązy jest cool", "najlepszy dar
      dla syna- paczka "męskich" w trzecim trymestrze", "palmy na przystankach
      każdego poranka" jak i "najlepsza matka to palaczka".
      Wiadomo mi natomiast- choć nie wiem, czy moja pamięć nie jest zawodna, gdyz byc
      moze tkanka mózgowa została już nadszarpnięta w stopniu znacznym- że napisałam
      post odnoszący się bezpośrednio do postu, w którym zawarto nastepujące
      pytanie: "możesz mi powiedzieć, po co w ogóle siegałaś po papierosy?"- i na ten
      post odpowiadałam. Zapewne zadam cios w serca przeciwników palenia, a ucieszę
      zwolenników demokracji, ale dla mnie pytanie o motywację w ogóle ( a nie
      motywację palenia w ciązy, na przystanku, u koleżanki) zadane w kontekście
      ironicznym i pełnym pretensji jest ten...no... tego... świadczące o tym, ze
      brak nikotyny lub nadmiar parówek zaszkodziły dobremu wychowaniu autorki słów?
      Bo ja nadal twierdzę, ze to dlaczego palę jest moją sprawą. Nie to, dlaczego
      palę w cudzym mieszkaniu i każe wdychac osobom postronnym dym. NIe to, czy
      przymuszam współprzystankowiczów. Nie o takich sytuacjach pisałam.
      I zanim przeczytam o sobie, że rozpoczynam oto nową krucjatę palących
      cięzarnych- wolałabym wczesniej dać jakieś przesłanki, że faktycznie tę
      krucjatę rozpoczynam. Niestety w tym przypadku nie było przesłanek poza
      mysleniem życzeniowym czytelników.
      Oddalam się w pokoju, aby zatruwać własne zdrowie i kontemplować przedziwny
      fakt istnienia na Edziecku wyłacznie idealnych matek.
      Ja idealna nie jestem.
      Kurna, nawet jogi nie ćwiczę...wink))
      Albo się powiesic, albo samokrytyke pisać na forum....
      Albo zrobic sobie przerwę.

      Rosa
      • aluc Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 14:09
        Roso droga, przypominam uprzejmie, że napisałaś, co komu do tego, czy się pali
        czy nie pali, a nie dlaczego

        i w pasusach co do parówek, bicia, nocnika i tak dalej tyż nie zauważyłam ślady
        motywacji - jedynie ocenę (a raczej nabijanie się z takich ocen) samego faktu

        i te parówki przy papierosach są dla mnie zupełnie nie na miejscu

        pozdrawiam - Aluc idealna
        nie, nie - nieidealna bo niewychowana i przytruta nienawiścią gorzej niż inni
        nikotyną, jak się okazuje

        i pisz do mnie wyraźniej na drugi raz
        • ania_rosa Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 14:20
          Droga Aluc
          Parówki i papierosy łączy jedno: otóż każdy powód jest dobry, aby wykorzystać
          go jako tło kontrastowe dla pokazania opozycji: JA i moje metody wychowawcze,
          święte oburzenie, jak Zuzia może, ja bym nigdy, bo ja.... kontra Zuzia, jej
          metody wychowawcze, sąsiadka z naprzeciwka która słucha disco polo i matka,
          która paliła do szóstego miesiaca nie wiedząc, ze jest w ciązy.
          To może ja szerzej wyjasnię, żebyśmy się nie rozmijały:
          Dobija mnie i również bawi pokazywanie, jaki to świat jest be, ludzie nie
          teges, matki do sterylizacji (przejaskrawiam, żeby nie było) w przeciwieństwie
          do cudownej niszy edzieckowej, na której do dobrego tonu nalezy potępianie
          takich rzeczy jak:
          palenie ( w rozmaitych konfiguracjach), bicie dzieci, jedzenie parówek itd, itp.
          Siedze tu od dawna, znam realnie wiele matek i stąd moje przekonanie, że sa one
          normalnymi ludźmi, którzy potrafią:
          zapalić ( w rozmaitych konfiguracjach), dac dziecku klapsa, nakarmic parówką
          itp, itd.
          I mnie to nie oburza, bo wolę ludzi z krwi i kości niż ikony.
          Dziwi mnie natomiast ciągły trend powszechnego potepiania czegoś, co tak
          naprawdę nie powinno nikogo ani grzac ani ziębić ( nie piszę- przypominam- o
          paleniu publicznym i uszczęsliwianiu innych dymem).
          Faktycznie napisałam co komu do tego czy się pali czy nie. Wyraziłam to
          skrótem, miałam na myśli motywację, a nie konfiguracje. Za niedookreslenie
          kajam się publicznie. I tylko za to.
          Rosa przytruta ogólnie, nie wnikam czym.
          • aluc Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 14:35
            niech ci bedzie
            przyznaję, że nienawiść do rodzaju palącego, ciężarnego czy nie, przesłania mi
            gęstym dymem oczy
            trudno mi jednakowoż uznać kopcenie za autonomiczną metodę wychowawczą, oj
            trudno, mimo najszczerszych akurat w tym momencie chęci
            i tylko tego się czepiam, twojej drogi myślowej się czepiam, a nie Bogu ducha
            winnej autorki tego wątku
            i tej pełnej tolerancji akceptacji, która w tym kontekście w dalszym ciągu
            wydaje mi się be, bo ona ani z tolerancją ani z wolnością jakąkolwiek nie ma
            wiele wspólnego, bo każda wolność kończy się tam, gdzie koliduje z wolnością
            kogo innego
            palenie na przykład tolerancji oraz wolności oraz autonomii metod wychowawczych
            po prostu kiepsko się nadaje
            i tyle
          • adasari Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 14:35
            A jak palisz w ciąży to nikogo nie trujesz przy okazji?
            Ciekawe....
            • ania_rosa Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 15:05
              napisałam, że popalałam w ciązy. I to prawda, faktycznie tak było.
              Oczywiście, że sytuacją idealną byłoby niepalenie w ogóle i niepalenie w ciązy,
              Jestem jak najbardziej za. Tyle tylko, że życie jest życiem, a ludzie ludźmi. I
              uważam, że to czy kobieta pali w ciązy ( a różne sa powody i nie zawsze jest to
              egoizm: jedna z moich znajomych po dowiedzeniu się że jest w ciązy natychmiast
              rzuciła palenie i znalazła się na podtrzymaniu ciąży. Szok spowodowany
              odstawieniem trucizny był dla organizmu tak silny, że zareagował ronieniem
              płodu. Po tym wydarzeniu lekarze zdecydowali, ze w interesie jej i dziecka jest
              ograniczenie nikotyny, ale nie całkowite odstawienie. Rózne są zespoły
              abstynencyjne i nie ma jednej recepty. Tak więc proponuję ostrożnośc w ocenach)
              nie jest sprawą publiczną.
              A teraz się narażę ( o ile jeszcze tego nie zrobiłam):
              Będę mówić o własnym przypadku, żeby nie grzęznąc w dygresjach: otóż ja jestem
              człowiekiem o radykalnych poglądach na wolność osobistą. Kiedy dowiedziałam
              się, że jestem w ciązy byłam tak zła, zaskoczona i pełna negatywnych emocji, że
              nie tylko paliłam przez kolejne dwa tygodnie, ale rozważałam tez możliwośc
              aborcji i wszelkimi siłami starałam się poronić. Dziewięć miesięcy później
              urodziłam zdrowego syna i ośmielę się powiedzieć, że nie uważam się za złą
              matkę. Choć naturalnie według uproszczonych zasad życia i macierzyństwa
              prezenentowanych na tym forum nie mam prawa nazywac się nawet matką, a co
              dopiero dobrą matką.
              Ja jednak myślę w sposób banalny, który da się sprowadzić do biblijnego "Po
              owocach poznacie ich". Są matki cieszące się z dwóch kresek na teście ciążowym,
              odstawiające palenie, haftujące ubranka i piorące wyłącznie w persilu, które
              później potrafią być głęboko sfrustrowane doświadczeniem macierzyństwa. I mimo
              iz nie palą, nie biją, nie klną i nie zaliczają się żadną miara do patologii
              społecznej zmieniają życie swoje i swoich dzieci w pyschiczny koszmar. To jest
              mocny przykład i przejaskrawiona sytuacja, ale jej lżejsze przejawy można
              zauważyc dośc często. Irytuje mnie sprowadzanie roli kobiety do funkcji
              inkubatora, jej emocji jako matki do emocji wyłącznie pozytywnych i uznawanie
              za miernik istoty macierzyństwa takich rzeczy jak palenie czy dawanie parówek.
              Jest to jakieś idiotyczne upraszczanie, które do niczego nie prowadzi poza
              poprawianiem humoru autorkom i frustrowaniu czytelniczek.
              A odpowiadając na pytanie AdySari:
              tak, paląc w ciązy truję moje dziecko. jestem jednak relatywistka i dlatego nie
              potępię nikogo w czambuł opierając się tylko na fakcie, że pali w ciązy. Czas
              wszystko weryfikuje niezaleznie od ludzkich ocen.
              Rosa
              • aluc Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 22:21
                i niech ci jeszcze raz bedzie
                z tym małym ale, że palenie nie jest dla mnie miernikiem ani macierzyństwa ani
                człowieczeństwa i jakiegokolwiek innego ństwa
                funkcjonuje u mnie wyłacznie w charakterze czynnika obrzydzającego i
                uprzedzającego
                nie twierdzę, że niepalące są cacy jako matki i na ołtarz, a palące be od razu
                i do wyrzucenia
                mając jednak takie, a nie inne, życiowe doświadczenia wyjątkowo małą mam
                tolerancję dla ludzkich słabości, co to okazują się silniejsze od człowieka
                a jeszcze mniejszą na ich usprawiedliwianie typu "pił, palił i żył sto lat"
                wszystko jedno czy u matek czy niematek
                do tego się czepiam jedynie i nieustannie i będę bez względu na czyjeś dobre
                albo zepsute samopoczucie
                i o ile jestem w stanie zrozumieć kobietę robiącą różne rzeczy w celu - że tak
                eufemistycznie powiem - niebycia w ciąży, o tyle nie jestem jakoś w stanie
                zrozumieć samousprawiedliwiania się albo szukania takiego usprawiedliwienia,
                jeśli naczelnym celem jest w tej ciąży bycie

                i odczep ty się Rosa od parówek, bo parówki to akurat były uproszczeniem z
                twojej strony wink
    • adasari Re: Papierosy w ciazy 24.09.03, 16:31
      Oczywiście druga część odpowiedzi nie jest związana z moim pytaniem.smile)
      Ja wprawdzie relatywistką nie jestem,ale nie oceniam nikogo całościowo na
      podstawie jednego faktu.
      Oceniam fakt:z tego co mi wiadomo,palenie w ciąży jest szkodliwe.
      Szukanie relatywnych usprawiedliwień jest bez sensu według mnie,bo jest to
      próba zaprzeczenia prawdzie.
      Mówienie,że nic nikomu do tego też nietrafne ze względu na te dziecinę w
      brzuchu,co się bronić nie może.Ale i tak oczywiście,to matka potem ma
      ewentualne problemy ze zdrowiem dziecka.Nie nikt inny przecież.
      Więc w tym sensie,to jasne,że nikogo to nie powinno obchodzić.smile)

      Każdy upada i każdy robi źle-to oczywiste,ale robić z tego manifest zaraz i
      programowo upadać? wink

      • amania Re: Papierosy w ciazy 25.09.03, 09:13
        Jak to matka ma problemy, a dziecko nie? Jemu świetnie będzie się żyło z taką
        astmą na przykład? Oczywiście wiem, ze może się urodzić zdrowe i dorodne, ale
        jeśli sie (odpukać) tak nie stanie, to będzie to niestety problem nie tylko
        jego matki.
        A co do autorki wątku, to oczywiście chwała jej za to, że palić przestała i
        zdrowego dzidziusia jak najbardziej jej życzę!
        • olik7 Re: Papierosy w ciazy 25.09.03, 14:27
          Dziewczyny, błagam nie czepiajmy się słówek, sformułowań. Każda z nas inaczej
          wyraża swoje myśli i przekonania w słowach pisanych, łatwo kogoś dotknąć czy
          obrazić interpretując wedle siebie.

          olik- co palenia nie znosi i wcale dzięki temu idealną matką nie jest.
    • elz Re: Papierosy w ciazy 26.09.03, 09:32
      jestem wyrodną matką. Paliłam całą ciążę i cały okres karmienia. Dużo mniej
      ale jednak. Specjalnie mnie to nie męczy, ale będziecie miały na kim psy
      wieszać. Chcę uspokoić rysiowatą. Córka była i jest zdrowa, urodzona 12 dni po
      terminie, ładnie jadła z piersi, nie miała kolek (podobno większość dzieci
      ma), nadpobudliwa lub przeciwnie apatyczna nie była. Jest normalnym teraz 2-
      letnim dzieckiem. Czasami tak jest, że palenia lepiej na siłę rzucać.
      Palaczka
      • kingaolsz Re: Papierosy w ciazy 26.09.03, 11:01
        Gratuluje samozadowolenia. Ja nie bylabym z siebie dumna na Twoim miejscu,
        zwlaszcza ze to ze masz na razie zdrowe dziecko to nie jest do konca pewna
        sprawa. Palenie w ciazy moze spowodowac astme nawet u nastolatka a juz wiadomo
        ze tez bezplodnosc w pozniejszym zyciu? Czyzbys nie chciala byc babcia?
        Zastanow sie co piszesz, a jesli jestes taka zadowolona to przynajmniej nie
        glos tego tak wszem i wobec, zeby nie zachecac innych.
        • amania Re: Papierosy w ciazy 27.09.03, 10:47
          Palaczko nie chce mi się nawet psów na Tobie wieszać. Twoje podejście do
          sprawy jest .... eeeeeeeee
          Napiszę za to o mojej znajomej. Paliła całą pierwszą ciążę i przez okres
          karmienia. Urodziła o czasie zdrowiutką dziewczynkę. Też była grzeczna, bez
          żadnych alergii itp.
          Niedawno była w ciąży drugi raz. Też paliła, no bo przecież czemu nie?
          Urodziła syna ponad 2 miesiące przed czasem. Ledwo wyżył. Miał już operację,
          ma wadę serca. Od urodzenia nie wyszedł ze szpitala, chociaz znajoma w lipcu
          rodziła.....
          To, że raz sie uda, to nie znaczy, że zawsze musi.
          Pewnie. Matki niepalące tez rodzą chore dzieci (czego sama jestem najlepszym
          przykładem). Tylko widzisz, ja przynajmniej nie mam sobie nic do zarzucenia.
          Ale nie wiem jak żyłabym wiedząc, że moje dziecko cierpi przez moją bezdenną
          głupotę i egoizm.
    • adzia_a Re: Papierosy w ciazy 29.09.03, 09:01
      A ja myślę tak.
      Nie wiem, co można więcej chcieć od Rysiowatej - dowiedziała się, że jest w
      ciąży i od razu rzuciła palenie. Pewnie gdyby mogła cofnąć czas, to by cofnęła,
      ale nie może - nie wymagajcie cudów. Teraz, Rysiowata, powinnaś dbać o siebie i
      nie stresować się zbytnio - przeszłości nie zmienisz.

      Natomiast - tego nie ukrywam - bardzo źle myślę o opiniach osób, które piszą,
      że "nie ma reguły" bo ktoś tam palił i urodziło mu się zdrowe dziecko, a ktoś
      inny nie palił, i ma dziecko chore. Powiem dosadnie - stuknijcie Wy się w
      głowę. Mocno się stuknijcie. Mój kolega czasem jeździł po pijaku motorem i nie
      spowodował wypadku - chyba więc nie ma reguły, prawda? Można więc spokojnie
      siadać za kierownicę z promilami.

      PS. Rysiowata, wyobrażam sobie, że czujesz się fatalnie, ale nie myśl o tym za
      dużo. Lepiej skoncentruj się na tym, żeby dzieciaczek czuł się komfortowo i
      dostawał wszystko, co mu potrzebne smile Pamiętam, co czułam, kiedy dowiedziałam
      się o swojej pierwszej ciąży - tydzień po wieczorze panieńskim, na którym
      popaliłam i popiłam doprawdy ponad miarę, a później przez tydzień brałam
      Furagin.

      PS2. A moje dziecko parówki czasem dostaje. smile
      • aniag4 Re: Papierosy w ciazy 29.09.03, 12:30
        O przepraszam nie mam powodu zeby sie w glowke stukac jesli chcesz to sama sie
        stuknij. Opinie typu, ze nie ma reguly co do tego u jaki sie prowadzi tryb
        zycia a jakie sie rodza dzieci, ktory ja rowniez podzielam, nie maja zachecac
        nikogo do palenia tylko uspokoic Rysiowata - bo to jest teraz najwazniejsze.
        Skonczyla palic a teraz powinna sie jeszcze skonczyc zamartwiac. A na
        przyszlosc wypraszam sobie, zebys kazala mi sie stukac w glowe zajmij sie
        lepiej swoja glowa.
        Anka
        • adzia_a Re: Papierosy w ciazy 29.09.03, 12:54
          Informuję, że to o stukaniu w główkę było trochę przenośnie. wink i proponuję
          nie traktować tego aż tak poważnie, jak innych zagadnień, które tu poruszono.

          Też chciałabym pocieszyć załozycielkę wątku, ale ogólnie rzecz biorąc - nie
          można negować faktu, że palenie w ciąży szkodzi - a znamiona takiej negacji są
          w tym wątku i wydają mi się zwyczajnie szkodliwe.

          Nie mówiąc już o pisaniu, że ktoś tam nie palił, a i tak ma chore
          dziecko...cóż, mnie by to nie pocieszyło. Cudze nieszczęście jest raczej
          dołujące, niestety.
          • kvm Re: Papierosy w ciazy 02.10.03, 11:46
            Otóż to Adziu droga!
            Rozróznijcie drogie dziewczyny te dwie rzeczy - to że nie ma ludzi idealnych -
            wszscy popełniamy błędy od PUBLICZNEGO przyzwolenia na ich popełnianie
            (szczególnie gdy te błędy mogą się odbić na innych).

            Pani Rysiowata oczywiście z jednej strony na pochwałę nie zasługuje (że paliła
            i późno się o ciąży dowiedziała), ale należy jej pogratulować, że się ciążą i
            zdrowiem dziecka przejęła i palenie natychmiast rzuciła. Nie można jednak
            pisać "nie ma reguły". Reguła jest - palenie szkodzi nie tylko palącym, ale i
            dziecku. Bywa, że skutków palenia nie widać, dziecko wydaje się zdrowe - czasem
            (ale to chyba wyjątki) rzeczywiście ich nie ma. Papierosy to niestety straszna
            trucizna.
            No tak, ale jak tu teraz biedną Panią Rysiowatą pocieszyć i nie pisać, że nie
            ma reguły aby czasem nie zachęcać innych do palenia (lub jego nierzucenia )?
            Ano wydaje mi się że tylko na priv drogie Panie.
            A tak przy okazji - dawanie parówek i innych świństw małym dzieciom do jedzenia
            myślę, że jest daleko mniej negatywne niż palenie przez mamę (czy tatę). Co nie
            znaczy, że nie warto o tym mówić i pisać - palenie wydaje się w sposób
            oczywisty szkodliwe - niewłaściwe jedzenie często dawane jest dzieciom przez
            brak świadomości.

            Pzdr.
            KristoVelMefisto
            P.S. Zajrzałem tu tylko dlatego że wątek był reklamowany wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka