Dodaj do ulubionych

Techniczne roboty domowe

18.06.08, 10:42
To tak a propos wątku "Wstyd?"
Jak to jest u was? Potraficie same zrobić tego typu podstawowe rzeczy w domu?
Nie chodzi mi o głupiego gwoździa, bo prawdę mówiąc nie wiem, jak można nie
potrafić go wbić (na tej samej zasadzie - jak można nie potrafić zrobić sobie
herbaty), ale o naprawienie kontaktu, skręcenie mebli z Ikei czy wywiercenie
dziury w ścianie.

Rok temu koleżanka, która bardzo skromnymi środkami remontowała ze swoim mężem
mieszkanie, oszczędzając naprawdę na wszystkim, zatrudniła pana do malowania
ścian. Totalnie nie potrafiłam tego zrozumieć, bo chodziło o zwykłe malowanie,
a nie jakieś super hiper czymś wymyślnym.

Jak to u was jest?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 10:46
      Nie umiem. Zawsze od tego miałam facetów i nie zamierzam tego
      zmieniać. Gwoździ też nie wbijam. Szczyt wyczynów technicznych to
      wymiana żarówki czy worka w odkurzaczu.
      • daga_j Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 16:37
        No właśnie, mój mąż jest bardzo zaradny jeśli chodzi o "męskie" prace domowe, nawet skomplikowane remonty sam wykonuje. Czasem sama zmienię żarówkę, ale poza tym zostawiam mu tego typu prace. No bo jak się nauczę to hm.. będę musiała robić wink
        Ale gwoździ to nawet on nie wbija, bo co to za pomysł wieszać coś na gwoździu, prowizorka jakaś.. Obrazy wiesza się na kołkach, pod które trzeba zrobić otwór wiertarką, jak kupiliśmy mieszkanie to po poprzednich właścicielach zostały głupie małe gwoździki tu i ówdzie w ścianach, które same wyłażą, nie można na nich nic zawiesić bo wypadają - to niebezpieczne!
    • aurinko Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 10:47
      dirgone napisała:

      > To tak a propos wątku "Wstyd?"
      > Jak to jest u was? Potraficie same zrobić tego typu podstawowe rzeczy w domu?
      > Nie chodzi mi o głupiego gwoździa, bo prawdę mówiąc nie wiem, jak można nie
      > potrafić go wbić (na tej samej zasadzie - jak można nie potrafić zrobić sobie
      > herbaty), ale o naprawienie kontaktu, skręcenie mebli z Ikei czy wywiercenie
      > dziury w ścianie.

      Potrafię pomalować ściany, tapetować, wymienić uszczelki itp. ale nie widzę
      potrzeby, żebym miała to robić. Od poważniejszych rzeczy np. położenie płytek,
      paneli czy cekolowanie ścian są fachowcy i w razie potrzeby jest dla mnie rzeczą
      normalną zatrudnienie fachowców.

      Drobniejsze rzeczy naprawia mój NM.
    • gku25 Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 10:56
      Dużo umiem sama zrobić, ale nie muszę. Mój niemąż lubi sobie pomajsterkować i
      jak tylko coś się popsuje, to zaraz jest naprawione. A umie naprawdę dużo rzeczy.
    • gryzelda71 Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 10:56
      Potrafię wiele rzeczy sama zrobić,ale po co jak mam od tego mężasmile
      • montechristo4 Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:26
        a ja robię, bo lubię, a wiem, że mąż tego nie cierpi. Po co ma się
        zmuszać? Maluję płoty, meble, ściany. Potrafie tapetować itd. Tylko
        z wiertarką mam problem - umiem, ale się boję smile))
        • gryzelda71 Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 12:07
          Mój mąż lubi to robić,wiec nie ma problemusmile
    • dorotakatarzyna Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:11
      Mój mąż nie gotuje, nie sprząta, nie zmywa, nie pierze, nie zajmuje się dziećmi.
      Dlatego ja postanowiłam, że nie będę naprawiać kranów, wiercić dziur, naprawiać
      komputera, itp. Jakaś sprawiedliwość na tym świecie musi być smile A że ukochany
      małżonek nigdy nie ma czasu, więc meble skręcali panowie ze sklepu, remont
      robili wynajęci fachowcy itp.
    • lucerka Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:18
      Umiem przeprowiadzic nieskomplikowany "remoncik" mieszkania. Jak
      rownouprawnienie to na calego przeciez, czy nie? wink
    • weronikarb Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:26
      Powiem tak: jak musze to robie - jak nei umiem, to sie ucze smile

      Pomagalam przy zalewaniu fundamentow, pomagalam przy zalewaniu
      rolki, teraz pomagam przy rozsypywaniu ziemi w pomieszczeniach :0
      Panowie postawia mury, wiec bede pomagac dalej - bo reszta to nasze
      sily i umiejetnosci czyli:
      strop, dachchm posadzki, i pelne wykoncznie smile

      Na ogoł "fachowcem" jest maz a ja to ta od brudnej roboty
      czyli "wynies, przynies, pozamiatajwink"

      Jedynie czego maz sie nie tyka to kompa - robei go ja
      Ja nie naprawiam natomiast aut - robi to maz

      To dwie role ktore sa nam przeznaczone dozywotnio smile
    • e_r_i_n Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:29
      Kontaktu nie naprawie, ale meble zloze, dziure wywierce itd.
      Ale tego zazwyczaj nie robie smile
    • bri Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:32
      W zeszłym tygodniu sama wymieniłam silikonowe uszczelnienie wokół
      wanny.
      • mozambique Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:44
        nie mam sprzetu , tych wszytkich wiertarek, wierteł, koncówek
        diamentowych itp
        ale gdybym miała to czemu nie ?
    • malgra Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 11:51
      potrafię zrobić w domu wszystko od wkręcenia żarówki po naprawę spłuczki czy
      wymianę uszczelki ale kiedy mąż jest w domu to on to robi. Dlaczego? Tak dla
      zasady.Czasem lubię być ,,tylko''kobietą potrzebująca pomocy mężczyzny.
    • bea.bea Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 12:50
      zawsze mialam ksywke "kuzynak mac gaywera"

      potrafie zrobic wszystko....od murowania po instalacje elektryczna ...
      mam łatwosc w wymyslaniu rozwiazan dla technicznych problemów z pozoru
      nierozwiazywalnych

      zawodowo sama szkliłam okna w kościele...bo mój szkalrz nawalil..smile
    • lola211 Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 15:35
      Potrafie i zrobie jesli mi sie zechce.Ale najczesciej zlecam
      facetowi i on dziala.Co do malowania- brr.., nie ze nie umiem, ale
      checi mi brak.
    • bubasio Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 15:46
      ja się śmieję, że w razie czego, możemy z małżem firmę remontową otworzyć smile
      kładłam już regipsy, gładzie na to, malowałam, tapetowałam, a nawet razem z moją
      mamą kładłam panele pierwszy raz w życiu(małż był w delegacji)
      uwielbiam wszelkie majsterkowanie, a to chyba dlatego że według lekarzy miałam
      być chłopcem ;P
      teraz biorę się za odnawianie mebli, tzn antyków wygrzebanych na strychach i targach
      jedyne czego się nie tykam to elektryka - się boję smile

      ale żeby nie było to uwielbiam gotować i piec i robię to, skromnie mówiąc,
      bardzo dobrze
    • truscaveczka Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 15:49
      Mój mąż jest ode mnie lepszy w elektryce. Reszta po równo.
    • mathiola Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 15:51
      sama skręcam meble, bo raz - boję się, że mąż zepsuje, a dwa - jak
      coś kupię to po to by mieć to już, a nie np. za dwa tygodnie wink
      Potrafię wymienić wtyczkę w sznurze od lampy, żelazka itp.
      Potrafiłam zreperować spłuczkę w kiblu.
      Sama planuję też remonty, bo mąż nie widzi np. brudnych ścian...
      Resztę poważniejszy prac wykonuje nam mój tata smile
    • sir.vimes Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 15:51
      a ja rozumiem dziewczynę od ścian.

      Też kiedyś zapłaciłam za malowanie - bo zwyczajnie anm sie nie chciało, za dużo
      pracy, za dużo zamieszania, wolałam na działce pogrzebać się w ogródku.

      Swoja drogą - pomalowali i zagipsowali nam dużo gorzej niż my sami kiedykolwiek.
      Ale znośnie.

      Czymś super hiper wymyślnym to naprawdę wolę sama bo fachowcy udają , ze
      potrafią a potem okazuje się , że właśnie na naszych ścianach sie ucząsmile
      • dirgone Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 15:58
        Heh, dziewczyna od ścian właśnie bardzo na farmie musiała zaoszczędzić (bo
        remont ich w długi wepchnął), żeby temu fachowcowi zapłacić sad
        Dopiero potem się zgadałyśmy, że ja jej mogłam za darmo to mieszkanie pomalować
        (bo to akurat bardzo lubię).
        • sir.vimes Re: Techniczne roboty domowe 18.06.08, 16:13
          szczerze mówiąc gdyby szło o kase to wolałabym jednak sama pomalować bo to
          najmniejszy problem a wydać choćby na fikuśną umywalkę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka