Czy coś w ogóle takiego istnieje bo zaczynam w to powoli wierzyć.A zacznę od
początku półtorej tygodnia temu moja ciocia pochowała moją babcię z którą od
wielu lat nikt z rodziny nie utrzymywał kontaktu,sama się od całej rodziny
odwróciła,na wszystkich nagadywała głupoty,udawała że nikogo nie zna z
rodziny,nie przyjmowała listów od nas a nawet nie spojrzała w naszą stronę
jeśli kogoś z rodziny widziała na ulicy przechodziła o bok jak koło obcego.Po
wielu próbach rozmowy z nią daliśmy sobie wszyscy spokój.Dla niej rodziną byli
obcy ludzie,dzieci a nie jej prawdziwa rodzina dla niej byliśmy nikim.Gdy
babcia zmarła a stało się to w jej domu ciocia sama dopilnowała wszystkiego
związanego z pogrzebem itd. Na pogrzebie ciocia była ze swoją córką (lat 11)
córka włożyła jej mała figurkę do trumny po około 14 dniach od pogrzebu
dziewczynka ZMARŁA w domu kąpiąc się, pogotowie jak przyjechało to tylko
potwierdzili zgon na miejscu.Stało się to wczoraj wieczorem i wciąż jestem w
głębokim szoku jak zdrowa,pełna energii dziewczynka która nigdy nie chorowała
nagle zmarła.
Lekarze stwierdzili:
1.zachłyśnięcie
2.utrata świadomości
3.silne wymioty którymi dziewczynka się udusiła
4.dziecko zmarło w ciągu 10min.-20min.
Tak usłyszała moja ciocia gdy pogotowie zabierało jej córkę.
Wszystkim z rodziny włosy dęba stoją i mówią że babka się mści i nie wiadomo
kogo teraz pociągnie za sobą.Mściła się za życia i mścić się będzie po śmierci
tak usłyszałam dziś od mojej mamy.Zaczynam się trochę tego obawiać bo skoro to
prawda to kto będzie następny.Może powinnam porozmawiać o tym z naszym
księdzem jak myślicie czy faktycznie duchy mogą mścić się na swojej rodzinie o
coś co było wieki temu czy to tylko przykry zbieg okoliczności.Błagam
doradzcie coś bo jestem kłębkiem nerwów.Już sama nie wiem co o tym myśleć