No, właśnie przed chwilą wydrukowałam ostatnią stronę teczki na
dyplomowanego. Jutro jade ją złożyć a potem niech sie dzieje co
chce. Najwyżej stwierdzą, z ejest za skromna. Mam w nosie. Bałam się
ż ezarwę dzisiejszą nockę, żeby ją skończyć bo zawsze robie wszystko
na ostatnia chwile

ale dzieciaki były kochane i zajęły się same
sobą a ja pisałam, pisałam, pisałam. Dopiero teraz czuję, że
rozpoczeły sie wakacje. Nic nade mną nie wisi.