ślub brata -goście

01.07.08, 20:23
dziewczyny wiem to głupie ale jest mi cholernie przykro
a to dlatego że na slubie mojego brata bedzie rodzina [w dużej
ilości] od strony naszego zmarłego taty
tylko że jak ja brałam slub 5 lat temu to nikt nie przyjechał
i cholera znowu jest tak że mojemu bratu to wszystko, a mi jak
zwykle nic
jak bedzie jeszcze moja chrzesna to ja im chyba wszystko wypomnę

bo na mój ślub nie mieli ochoty a na mojego brata to już znalazł sie
czas i ochota
cholera boli to i to bardzo
    • ib_k Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:28
      sylwia wybacz ale ty to chyba masz dużo wolnego czasu i nic do roboty
      że takimi bzdetami się zajmujesz....
      • sylwiawkk Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:31
        a co ma tu czas do rzeczy
        jesli mam jakis problem a i chwile aby popisac i pogadać to korzystam
    • enigmatic2 Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:31
      zbyt dużo zawiści w tobie a za mało cieszenia się szczęściem brat. tym by się
      martwiła a nie jakąś rodziną. a co cię oni obchodzą? ślub z nimi brałaś? czy co...
      • sylwiawkk Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:32
        bardziej chodzi mi o to że przez całe życie on dostawał wiecej od
        wzystkich a mnie pomijali
        a teraz jeszcze to
        • zaziza Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:08
          > bardziej chodzi mi o to że przez całe życie on dostawał wiecej od
          > wzystkich a mnie pomijali

          moze sympatyczniejszy
    • melindap Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:31
      Rozumiem Cię, bo ja tak samo miałam/mam z mamą. Dla braci zrobi
      wszystko dla mnie nic.sad Nie wiem co Ci poradzić...Myślę, że nie ma
      sensu im tego wypominać, po prostu olej tych ludzi...
      • sylwiawkk Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:34
        zamierzam tak zrobić ,powiem dzień dobry i nawet im nie przedstawie
        naszej młodszej córki
        • enigmatic2 Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:42
          no i tak zrób i przestań zazdrościć bratu.
    • wegatka Re: ślub brata -goście 01.07.08, 20:56
      Jak rozumiem, szczęściem brata byłabyś w stanie cieszyć się tylko wtedy, gdyby
      rodzina ze strony ojca na ów ślub nie przyjechała. W przeciwnym przypadku nie
      jest to możliwe, tak?

      Naprawdę współczuję Ci - głównie zawistnego charakteru, a Twojemu bratu - siostry.
    • agao_72 Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:23
      a może po prostu nie chciało im się przyjechać do Ciebie, bo masz takie, a nie
      inne podejście i wiedzieli, że nie będziesz się cieszyć, tylko szukać dziury w
      całym...

      z Twoich postów wyłania się dość nieatrakcyjny obraz Twojej osoby. taka wiecznie
      niezadowolona i znudzona życiem dama - damulka raczej.
      • malpka_2 Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:41
        Dlaczego Wy zaraz takie krytyczne jestescie, troche wiecej
        wyrozumialosci. Przeciez nie znacie ani jej ani jes sytuacji, moze
        faktycznie lubi sie uzalac nad soba a moze po prostu ma do tego jak
        najwieksze prawo, bo np. faktycznie przez cale zycie ewidentnie byla
        odrzucana na drugi plan, nie wiecie tego dlaczego teraz jest moze
        zawistna itp. Ciekawe musicie byc z idealnych rodzin mieliscie
        idealnie wychowujacych was rodzicow i nic ani nikt nie wywarl
        negatywnego wplywu na wasza psychike. No to super, tylko zauwazcie
        ze sa osoby na tym swiecie ktorze mogly miec troche innaczej, i tacy
        tez wlasnie czasami pisza na tego typu forach i prosza o RADE a nie
        o KRYTYKE
        PS. Zauwazylam, ze wiekszosc postow jest wysmiewana, a wy paniusie
        wchodzicie na nie aby dac upust swojej zlosliwosci, po co sie w
        ogole udzielacie jak i tak nie znacie odpowiedzi na zadawane przez
        innych pytania tylko zazwyczaj krytyka!?
        • kali_pso Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:46
          Zauwazylam, ze wiekszosc postow jest wysmiewana


          Dodaj, że większość postów Sylwii- będzie bardziej dokładniewink
          Ciekawe, dlaczego?
    • dido_dido Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:41
      No właśnie, zrób tak, wejdź jak damula z wysoko zadartym nosem,
      wyniośle powiedz dzień dobry, nie przedstaw dziecka.
      Na pewno Cię polubią. I przyjadą na Twoją następną imprezę.
      Znów będzie powód do żalenia się na forum.
      • malpka_2 Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:44
        zygac sie chce jak sie czyta ta wasza zlosliwosc!!! Inteligentki co
        zawsze umia sie wypowiedziec na kazdy temat.
        • denea Re: ślub brata -goście 01.07.08, 22:10
          Nie żoładkuj się tak smile Chyba nowa jesteś, co ? Autorka wątku często
          tu pisuje i cóż, widać, że forumki mają o niej wyrobioną opinię. Ja
          zresztą też uważam, że masakrycznie czepia się pierdół - bez obrazy,
          Sylwia smile
          Ale w tej sytuacji zwyczajnie rozumiem, że Ci przykro. Naprawdę.
          • sylwiawkk Re: ślub brata -goście 01.07.08, 22:15
            a nie pomyslałaś o tym że pisze przewaznie o złych sprawach w jakimś
            celu[prosze o rade]
            bo przeciez nie bede pisac że mi sie ogórkowa udała albo że córka
            najlepsza w szkole z francuskiego i nie tylko
            jak pisałam że mam idealnego męża i udane dzieci to też krytykowały
            że sie chwale za duzo
            wiec co bym nie napisała czy dobrego czy zlego wiecznie
            niezadowolone jesteście
            moge jeszcze ewentualnie pisac o fajnych miejscach które zwiedzałam
            z dziećmi i jaką radość nam to przyniosło może wtedy bede ta lepsza
            bez ciągłego narzekania
            • kali_pso To nie tak.. 01.07.08, 22:24
              ..ja nie Denea, ale odpowiem jak sama to widzę.
              To nie chodzi chyba tylko o to, że narzekasz- tylko o to, co
              powoduje te narzekania. W większości są to tak totalne bzdury, że z
              jednej strony należy zazdrościć Ci, że żyjesz bez większych
              problemów niż te, którymi z nami się dzielisz a z drugiej wywołuje
              to chorobliwe wręcz świerzbienie palców i automatyczny skok do
              klawiatury, coby Ci dokuczyćwinkP

              Sama się podkładasz.
              • sylwiawkk Re: To nie tak.. 01.07.08, 22:33
                to co źle że mam tylko takie problemy
                jakbym miała chore dziecko na padaczke to bardziej byście sie nade
                mna użalały
                przeciez człowiek czasem w błachych sprawach chce znać opinie innych
                bo sam ma ćwieka i tysiąc pomysłów a nóż widelec podpowiecie coś
                bardziej rozsądnego
                czy to aż tak źle że chce sobie pogadać z innymi bo tu za granicą
                mam naprawde garstke znajomych wiecznie zajetych swoimi sprawami
                garstkę
                • denea Re: To nie tak.. 01.07.08, 22:49
                  Kali_pso tak Ci napisała, jakby czytała w moich myślach wink
                  Dużo osób się tu radzi w różnych kwestiach ale Ty opisujesz sprawy
                  tak... no po prostu błahe i z tak ogromnym zaangażowaniem wink, że
                  słowo daję, nie idzie się nie powytrząsać. No przepraszam Cię.
                  Jak najbardziej życzę Ci wszystkiego dobrego w życiu i fajnie, że
                  masz tylko takie problemy, ale czasami mam wrażenie, że nie lubisz
                  swojego otoczenia, tych spóźniających się znajomych co to na
                  obcasach chadzają na spacery z dziećmi, brata, który się wkurzał, że
                  goście nie potwierdzają przybycia na wesele, czepialski jeden itd.,
                  w tej chwili więcej nie pamiętam. I że masz nadzieję że my z Tobą
                  poobgadujemy tych ludzi a tymczasem z mojej strony klawiatury
                  inaczej to wygląda. Że oni czasem mają rację a czasem sprawa jest
                  warta tylko wzruszenia ramion i na dodatek radzić nie ma co i nie ma
                  jak...
                  Ale wiesz, rzeczywiście jesteś w takiej sytuacji, że nie ma się co
                  za bardzo dziwić. A nie lubisz np. poczytać książek ? Nie masz
                  dostępu do polskiej tv ? Może jakieś inne zainteresowania ? Bo
                  wiesz, jak mam wojnę na Plemionach i na dodatek trafiłam na
                  wymiatającą lekturę, to naprawdę mało co mnie bulwersuje wink Szwagier
                  odwalił dziś numer a ja to tak miło zlewam, nie mam aż tak pojemnej
                  głowy, żeby bez końca na niego pomstować, że naprawdę aż miłe to
                  jest smile
                  • sylwiawkk Re: To nie tak.. 01.07.08, 23:00
                    polskiej telewizji nie posiadam
                    park daleko
                    ksiązkę ostatnio przeczytałam [pozyczona od koleżanki
                    za 4 tygodnie jade do Polski na wakacje to sobie uzyje na całego
                    i kupie na zapas
                    rodzinke mam naprawdę do dupy prawie całą
                    zajmuje sie pierdołami bo na razie nie wybieram sie do pracy może po
                    wrześniu cos z tym ruszy
                    no dobra wiecej nie zawracam wam gitary
                    miłej nocki
                    i ja nie podchodze aż tak emocjonalnie do tego co tu wypisywałam
                    tylko wam sie zdaje bo pisałam na gorąco
                    • denea Re: To nie tak.. 02.07.08, 07:28
                      sylwiawkk napisała:

                      > i ja nie podchodze aż tak emocjonalnie do tego co tu wypisywałam
                      > tylko wam sie zdaje bo pisałam na gorąco

                      No możliwe, ale takie to czasem sprawia wrażenie.
                      Nie zawracasz gitary smile Chciałam Ci po prostu sprzedać swoje pomysły
                      na rzeczywistość, mnie naprawdę pomagają smile
                      A książki chyba można zamawiać w wysyłkowych ksiągarniach, zdaje
                      się, że wysyłają za granicę ?
      • malpka_2 Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:46
        zygac sie chce jak sie czyta ta wasza zlosliwosc!!!
        • zaziza Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:49
          > zygac sie chce jak sie czyta ta wasza zlosliwosc!!!

          to se zygnij
          • dirgone Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:50
            I jeśli już, to rzygać.
            • dido_dido Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:51
              Dirgone, nie wytykaj ortografa bo Cię od inteligentów wyzwą wink
        • kali_pso Re: ślub brata -goście 01.07.08, 21:52
          O rany, coś Ci zaszkodziło, że masz takie zasoby materiału do
          wyrzucenia z siebie?winkP
          Po co sie powtarzasz?
          Dla efektu?
          Lepiej raz- a porządnie- ulży na pewnowink
    • kali_pso Dojrzali ludzie... 01.07.08, 21:44
      ..mają to do siebie, że nad takimi pierdołami nie trawią więcej
      czasu niż wypada..pięć lat trwa Twoje zmartwienie z powodu absencji
      dalszej rodziny na Twoim weselu?????


      Proponuję- wygarnij rodzince przy rosole, co o niej myślisz..
      Albo nie- zarzuć demonstracyjnego focha i narób bratu przykrości-
      przynajmniej będziesz miała satysfakcję, że odpłaciłaś tym
      niewdzięcznym typomwinkP
      • sylwiawkk Re: Dojrzali ludzie... 01.07.08, 22:02
        nie zamierzam psuć bratu wesela i sie kłócić o to kto był a kto nie
        ale też nie zamierzam udawać zadowolonej siostrzenicy i gawędzić jak
        starzy znajomi
        małpka masz racje szkoda tutaj cokolwiek pisać same damulki o
        idealnym wygladzie i z idealną przeszłością i przyszłoscią
        mi też już sie odechciało tego forum
        dzieki za wasze odpowiedzi jakie by nie były
        życze wam samych radosnych chwil w zyciu i powodzenia
        wiecej mnie tu już nie bedzie
        może jeszcze kiedyś sobie cos tam poczytam ale pisac już na pewno
        przestaję
        jeśli wszystko wam sie nie podoba
        • gazdziikowa Re: Dojrzali ludzie... 01.07.08, 22:30
          co byście pomyślały gdyby wasza rodzina, bardziej faworyzowała waszego brata niż
          was? Zawsze dostaje więcej, jego starania i osiągnięcia są bardziej docenione i
          dostrzegane. Czy to by was nie zastanowiło?
          • sylwiawkk Re: Dojrzali ludzie... 01.07.08, 22:37
            jeśli chodzi o naszą rodzine to tak bym tego nie ujęła
            przez całe nasze życie prawie sie nie widywalismy
            dopiero jak bylismy dorosłymi ludzmi to odnowił mój brat rodzinne
            stosunki
            miał ku temu okazje bo jego praca w ciagłych delegacjach mu to
            umozliwiła
            no a ja nie miałam jak
            i dlatego ja jestem ta bardziej poszkodowana bo mój slub olali a na
            jego to cała watachą sie zjadą
            • wegatka Re: Dojrzali ludzie... 01.07.08, 22:58
              No i tu jest wytłumaczenie całego problemu. Do Ciebie nie przyjechali, bo nie
              było więzi rodzinnych. Do brata przyjadą, bo sobie te więzi odbudował, a nie
              dlatego, że jego zawsze bardziej lubili niż Ciebie.

              Swoją drogą to dziwi mnie dlaczego nadal tak bardzo przeżywasz nieobecność
              rodziny, z którą niewiele Cię łączyło. Ja na swoim ślubie wolałam widzieć
              garstkę najbliższej rodziny i paczkę bliskich mi, a jednak niespokrewnionych ze
              mną przyjaciół, niż wielką rodzinę z którą tak naprawdę, poza więzami krwi, nic
              mnie nie łączy.
    • bea.bea Re: ślub brata -goście 01.07.08, 22:41
      sorry ale ja zupelnie nie rozumiem ludzi , którzy maja nadmiar kasy..smile...i na
      siłe chca uszczesliwiac rodzine..

      idx do pabu i powiedz stawiam wszystkim..smile..wiesz jak beda przychodzic na twoje
      imprezy.

      to co piszesz to dziecinada...
      • sylwiawkk Re: ślub brata -goście 01.07.08, 22:44
        możesz wytłumaczyć mi bo już późno i ja nie bardzo rozumiem
        co ma kasa do rodziny i jej uszcześliwiania
        • bea.bea Re: ślub brata -goście 01.07.08, 22:53
          nie przyjechalo ze do osob?

          załózmy ze tak
          20 * 200 = 2000

          czyli na luziku masz 2000...

          boze co ja bym z ta kasa zrobila..smile..zamiast pakowac w brzuchy rodzinie, która
          ma mnie w dupie...

          sama piszesz, ze nie utrzymywaliscie kontaktów..

          zreszta co ja ci bede tłumaczyć..dorosniesz zrozumiesz..:0
          • liwilla1 Re: bea, 20*200=4 000 :D 01.07.08, 22:55
            moge dzisiaj byc odrobinke czepialska? tongue_out
            • bea.bea Re: bea, 20*200=4 000 :D 01.07.08, 23:02
              pewnie , ze mozesz..smile
              bez kalkulatora ani rusz..smile..
              jak mnozyli 2*2, to ja bylam na wagarach..smile
              dzieki..smile
              • sylwiawkk Re: bea, 20*200=4 000 :D 01.07.08, 23:06
                wcale mi nie chodzi o pieniądze
                tylko oto że znaleźli czas na jedno wesele a na drugie juz nie
                i droga ta sama
                i nie bardzo wiem jak sie zachować wobec nich w tej sytuacji
                • bea.bea Re: bea, 20*200=4 000 :D 01.07.08, 23:10
                  powiem ci tak...
                  byl czas , ze zalezalo mi zeby mnie lubiano....

                  teraz mam gdzies kto mnie lubi a kto nie...
                  chca sie ze mna zadawac super, nie chca..wypad z baru...

                  poswiec czas i energię tym którzy na to zsługują, a nie roztrzasaj się nad tymi
                  dla których zmarnujesz czas

                  a jak sie zachowac...normalnie
                  • sylwiawkk Re: bea, 20*200=4 000 :D 01.07.08, 23:15
                    dzieki to chyba najbardziej rozsądna i trafna odpowiedź
                    chyba czas na zmiany
                    juz sie przestaje przejmowac całym światem i jego problemami patrzeć
                    bede tylko na siebie
                    i co dla mnie najwazniejsze
                    • bea.bea Re: bea, 20*200=4 000 :D 01.07.08, 23:18
                      smile

    • liwilla1 Re: zejdzcie z dziewczyny 01.07.08, 22:48
      rozumiem, ze moze czuc zal. ja tez jestem starsza siostra i bolalo mnie jeszcze
      kilka lat temu, ze siostra mojej mamy (moja chrzestna) zawsze pamieta o
      urodzinach mojego brata i daje mu prezent, a siostra mojego taty (chrzestna
      brata) tylko o nim. moj mlodszy brat oblawial sie zawsze dwukrotnie wiecej niz ja big_grin

      Sylwia, emamy jednak maja po trochu racji. Czas wyrosnac z zali, bo marnujesz
      swoje nerwy i energie. Jesli tak bardzo tkwi to w Twoim sefcu, po prostu z nimi
      pogadaj. Moze nie mieli kasy, zeby przyjechac. Moze nie mogli z innych waznych
      wzgledow. Mysle, ze jesli podejdziesz do sprawy mniej emocjonalnie, moze w koncu
      wykurzysz trupa z szafy.
    • ibelin26 Re: ślub brata -goście 02.07.08, 09:13
      sugeruje psychoterapię
Inne wątki na temat:
Pełna wersja