Dodaj do ulubionych

Olej Lorenza - ktos oglada?

10.07.08, 21:49
kurcze, siedze i rycze...
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 21:51
      Ja oglądam, smutnesad takie cierpienie
    • kotbehemot6 Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 21:55
      Nie, nie oglądam....mojej przyjacółki synek ma podejrzenie podobnej choroby,
      jedzie w tym tygodniu na badania diagnostyczne....straczy mi tego co mam w realu.
    • mammajowa Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 21:57
      właśnie postanowiłam wyłączyć bo mnie przeraża. odkąd w ciąży moje dziecko miało
      podejrzenie wady genetycznej i wizję mi snuto koszmarne ma jakieś opory przed
      oglądaniem tego typu filmów. za bardzo ranią.
    • deela Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 22:01
      ogladalam to juz kilka razy
    • liwilla1 Re: historia zakonczyla sie kilka tygodni temu 10.07.08, 22:13
      30 maja 2008 Lorezo umarl przy swoim tacie Augusto - mama Michaela umarla w 2000
      roku. Lorenzo zyl 30 lat, o 20 dluzej niz zakladali lekarze.
      en.wikipedia.org/wiki/Lorenzo_Odone
      www.myelin.org/en/cms/?74
      en.wikipedia.org/wiki/Augusto_and_Michaela_Odone
    • kubona Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 22:17
      oglądam, płacze i wciąz tak samo przezywam, choć oglądam już chyba 5
      raz.
      straszne cierpienie ale jakie poswięcenie rodziców....
    • dzbanuszek Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 23:21
      obejrzalam
      pierwszy raz
      plakalam sad scisnelo mnie bardzo
      cierpienie dzieci tak bardzo boli sad(((
      za bardzo sad(((
    • driadea Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 10.07.08, 23:35
      Poprzednim razem, gdy oglądałam, poruszył mnie bardziej. Teraz (jak sama jestem
      matką) wydaje mi się takie oczywiste, że walczy się o dziecko do końca...
      Film dobry, cieszę się, że znowu obejrzałam.
    • intuicja77 Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 11.07.08, 08:21
      Film moim zdaniem średni ,ale historia tych ludzi , wiara , siła.....cierpienie tego małego chłopca.....

      Popłakałam się.
    • crises Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 11.07.08, 12:16
      Potworny film - dużym nakładem sił i środków przedłużyli dziecku
      cierpienie o dwadzieścia parę lat.
      • mozambique Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 11.07.08, 12:26
        a czy ktos zwuazył z czego wąłsciwie utrzymywała sie ta rodzina ?
        bo ojciec ponoc pracował ale ani przez chwile nie widziałm takiej
        sceny , głwoeni oboje siedzieli po bibliotekach
        • crises Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 11.07.08, 12:33
          Ojciec pracował w Banku Światowym i była jedna scena z jego pracy.
          • ela82 Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 11.07.08, 14:18
            Mysle, ze oni przedluzali mu zycie, nie cierpienie.
            Jak to rodzice - chcieli zeby ich dizecko jak najdluzej bylo z
            nimi....
            • crises Re: Olej Lorenza - ktos oglada? 11.07.08, 14:27
              Życie składające się z cierpienia. Potworny egoizm.

              Tyle z tego dobrego, że przynajmniej znaleźli lekarstwo, które
              pomaga innym.
      • aska2000 Crises..:( 11.07.08, 14:27
        crises napisała:

        > Potworny film - dużym nakładem sił i środków przedłużyli dziecku
        > cierpienie o dwadzieścia parę lat.

        Ciśnie mi się na usta: masz dziecko/-i? Jeśli TAK, to naprawdę NIE próbowałabyś ratować swojego dziecka (czy w ogóle najbliższej osoby) POMIMO wszystko? Wbrew logice czy nauce medycznej nawet wbrew?!

        Cierpienie tej osoby/dziecka, tak sad((
        ale MIMO to ? NIE próbowałabyś???



        • paris4 Re: Crises..:( 11.07.08, 14:34
          A co mieli robić? Dobić go? Walczyli o życie syna to dla mnie dość
          naturalna postawa
          • crises Re: Crises..:( 11.07.08, 15:22
            Nie, tylko zaprzestać leczenia, w momencie, w którym doszło do
            poważnego upośledzenia z nieodwracalnym uszkodzeniem tkanki mózgowej.
        • crises Re: Crises..:( 11.07.08, 15:06
          1. TAK.
          2. NIE. Na etapie półroślinki nie próbowałabym.
          • aska2000 Re: Crises..:( 11.07.08, 15:11
            crises napisała:

            > 1. TAK.
            > 2. NIE. Na etapie półroślinki nie próbowałabym.

            No cóż...Mam nadzieję,że nigdy nie będzie nam (Tobie, mnie, komukolwiek) dane
            stanąć przed takim dylematem, ja jednak wiem,że PRÓBOWAŁABYM wszystkiemu i
            wszystkim wbrew!
            Nie wyobrażam sobie innej opcji, tak po prostu.
            • liwilla1 Re: latwo oceniac 11.07.08, 16:12
              z perspektywy monitora, wygodnego fotela i kawki nad klawiatura. cries -
              napisac, ze jestes niesmaczna - to napisac naprawde malo.
              • lilka69 [...] 11.07.08, 18:02
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ela82 Re: liwilla 11.07.08, 19:41
                  Wiesz co? Teraz to mozesz sobie gdybac. Bo latwo jest mowic co by
                  sie zrobilo lub nie, jesli nie bylo sie w takiej sytuacji.
                  • szyszunia11 liwilla:) 12.07.08, 02:01
                    oglądałam ten film wiele lat temu, przypadkowo - w czasie wakacji była projekcja w kinie. Byłam jeszcze dzieckiem, chyba za młodym na takie filmy... bardzo mną wtedy wstrząsnął i niektóre sceny zapadły w pamięć do dziś...

                    ale widzisz Liwillo, w najblizszym czasie chyba oszczędze sobie tego typu filmów... Ty wiesz o czym mówię, bo mnie rozszyfrowałaśsmile)
                    moja reakcja była podobna: LOLsmile ale jak mówisz, że fajnie, to się cieszęsmile


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka