Dodaj do ulubionych

czy naprawdę można tego nie wiedzieć???

12.07.08, 18:18
Jestem w szoku. Rozmawiałam z moją znajomą, którą prawdopodobnie czeka
niedługo cesarskie cięcie. Pytała mnie jak to się odbywa itd. No więc jej
opowiadam jak to było z mojego punktu widzenia. Całej rozmowie przysłuchiwała
się jej mama. I nagle dziewczyna wypala: o Boże! to oni przecinają ci też
macicę?! - ja zrobiłam duże oczy - no więc pyta się mamy, a jej matka na to,
ze nie wie, bo czegoś takiego nie miała.
Otóż dziewczyna (lat 29) myślała, że dostaje się znieczulenie miejscowe i
nacinają tylko skórę. Bo dziecko przecież jest zaraz pod skórą!
Myślałam, że takie rzeczy się wie, gdzie się znajduje dziecko, że ma się
pojęcie o własnym ciele. A może to tylko ja taka mądra jestem?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 18:33
      to moze stad tyle zwolenniczek cesarki na zyczenie jako rozwiazania szybkiego,
      prostego i bezbolesnego ;P
      • roksanaa22 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 19:05
        Ciemnogródtongue_outPP
    • yadrall Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 19:06
      Eeeeee... Moj slubny do niedawna wierzyl,ze mu meskosc staje,bo tak
      dzialaja miesnie smile
    • intuicja77 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 19:11
      A zaczyna sie od opowiadania dzieciom bzdur , że rodza sie przez
      pępek.....
      Niestety można mieć tak zenujaco niską świadomośc swojego ciała.
      • kaja_p Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 19:19
        dobra, ale te dzieci chodzą później do szkoły, mają biologię, potem z tych
        dzieci wyrastają dziewczyny, kobiety, matki...
        • ruta.dl Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 15.07.08, 09:13
          moze jej nie bylo akurat na tej lekcji...
    • syriana Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 19:33
      można nie łapać zależności między tym, że dziecko siedzi w macicy, a tym, że
      potem tę macicę od strony brzusznej (a nie dolnej) trzeba otwierać

      do mnie też to w jakimś późno nastoletnim wieku dotarło
      no ale żeby w ciąży sobie dopiero uświadamiać taką kolej rzeczy, to lekki przesadyzm

      widać panna z tych nieinternetowych jeszcze, pewnie na ciążowych forach nie
      siedzi i niejedno zdziwienie jeszcze przed nią
      • kaja_p Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 19:44
        kurczę, trafiłaś! Netu u niej niet. Coś się boję, że to ja jeszcze parę razy
        się zdziwię jej pytaniami, ale cóż, obiecałam...
    • soemi Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 12.07.08, 23:48
      Przywykłam do tego że ludzie tak mało wiedzą w wielu ważnych dla siebie
      kwestiach. Ale ciekawe co napisałaś, a koleżanka wie co to ginekolog?
    • gagunia Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 13.07.08, 09:57
      Od podstawówki uświadamiałam koleżanki, gdzie jest wyrostek, gdzie wątroba,
      nerki, i ze poniżej pępka to na pewno nie żołądek je boli... Faktem jest, że
      moja mama skończyła liceum medyczne i w domu zawsze było dużo książek dot.
      anatomii, chorób, zdrowia itp. Ale nie wciskała mi książek do ręki. Sama się
      interesowała pewnymi sprawami.
      Do dzisiaj spotykam się u znajomych z brakiem elementarnej wiedzy o budowie
      swojego ciała. Ale już mnie to nawet nie dziwi... Skoro dziewczyna kończąca
      pedagogikę wczesnoszkolną nie potrafi napisać poprawnie po polsku 3 zdań, a
      błędy ortograficzne aż rażą w oczy, to czego się spodziewać po ludziach
      niewykształconych w danej dziedzinie...
    • asientos Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 13.07.08, 17:32
      mó mąż uważał, że pępek powstaje, gdy po urodzeniu nawija się
      pępowinę na palec i wciska do środka...Do środka dziecka,
      oczywiście...
      • jowita771 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 13.07.08, 21:02
        hahahaha, żartujesz, prawda?
    • kotbehemot6 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 13.07.08, 17:33
      No a dzidziusia to zapewne bociek jej przyniósł.
    • hexella Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 13.07.08, 17:48
      przypomina mi się znajoma, która zwierzyła mi sie kiedyś, że nie
      stosuje tamponów, bo je musi wyciągać za kazdym razem, gdy zechce
      jej sie sikuwink
      • ciociacesia znałam kiedys faceta 14.07.08, 12:08
        ktory pewnego pieknego dnia spytał jak to sie dzieje ze wody płodowe
        z kobiety nie wypadają dołem
        kilku nie wiedziało czym rozni sie podpaska od tamponu
        obecny zas doznał szoku ze pępęk dziecky 'przyskrzyniają' tym
        plastikiem - myslał ze to sie jakos zawiązyje tyz przy brzuszku

        i teoria o tym ze 'normalni ludzie to sie myja raz dziennie'
    • karola1008 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 14.07.08, 12:45
      Nie wierzę, po prostu nie wierzę. Jeszcze gdyby to była
      piętnastolatka, to może, ale kobieta prawie trzydziestoletnia??????
      To do czego jej zdaniem służy macica? Matko.....
      • asia.asz Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 14.07.08, 12:51
        jesli ktos nie wezmie do reki ksiazki o ciazy, nie wyszuka w tv
        programu na ten temat, nie uwazal na biologii to nie ma sie co
        dziwic ze nie wie pewnych rzeczy...
    • jk3377 no niezle hahaaa...a ksiazek tez nie czyta? rety.. 14.07.08, 12:49

    • 18_lipcowa1 mozna - znam dziewczyne ktora 14.07.08, 21:52
      myslala ze w ciaze zajsc mozna tylko jak sie ma okres ( cos na
      zasadzie cieczki u suki chyba hehe )
      i dzieki temu w wieku 17 lat powila pierwsze dziecie
    • kasiaba1 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 15.07.08, 08:02
      big_grin
      Moja teściowa uważa że "cesarka to nie operacja".
      Usunięcie guza spod pachy to jest operacja (łatwo się domyśleć że
      sama to miała), no ewentualnie wyrostek to też operacja.
    • kasiaba1 Acha, zapomniałam dodać... 15.07.08, 08:10
      Cesarka wg mojej teściowej to również "nie rodzenie", okropnie
      oburzyła się na stwierdzenie mojego męża że "urodziłam dziecko".
      Ja proszę szanownych forumowiczek jestem osobą która posiada troje
      biologicznych dzieci i "ani razu nie rodziła" big_grin
      • sofi84 Re: Acha, zapomniałam dodać... 15.07.08, 08:27
        bo właściwie nie rodziłaś tak jak ja, my poniekąd wydałyśmy te dzieci na świat a
        "urodzili je" lekarze smile tak sądzę, tak ja czuję poniekąd, owszem byłam w ciąży
        miałam poród dziecko jest ale czy to ja urodziłam? ja nic nie robiłam żeby to
        dziecko opuściło łono. pewnie o to chodzi tesciowej
        • kasiaba1 Re: Acha, zapomniałam dodać... 15.07.08, 08:31
          Hm, ale ja jednak troszkę "popracowałam" wink
          Przy pierwszym dziecku lekarze wkroczyli dopiero po kilku parciach,
          kiedy mała odmówiła współpracy, a półtorej godziny masażu szyjki to
          zapamiętam sobie do końca życia.
      • doral2 Re: Acha, zapomniałam dodać... 15.07.08, 08:35
        lektura forum "zdrowie kobiety" dostarcza codziennie dowody na ignorancję i
        głupotę ludzką...
        doral2 to jakiś cham..." by wronikab145
        nowy, jeszcze lepszy kaloszblox
        • doral2 Re: Acha, zapomniałam dodać... 15.07.08, 08:36
          "ciąża i poród" jednakowoż przebija wszystko...
      • purpurowa_komnata Re: Acha, zapomniałam dodać... 15.07.08, 09:15
        Kasia-niezależnie od ludzkich opinii ja wiem jedno przy cesarskim
        cięciu nabiera nowego wyrazu stwierdzenie "dać się dla kogoś
        pokroić"-liczy się dla mnie dobro mamy i dziecka i tyle...
    • driadea LOL nt 15.07.08, 08:34

    • ewcia1980 Re: czy naprawdę można tego nie wiedzieć??? 15.07.08, 12:06
      smile)
      ja znam dorosłą kobiete, mająca dwójke dzieci, dobrze wykształconą
      (wydawałoby sie) raczej "obyta", która dopiero jej wlasne dziecko
      uswiadomiło, ze dziewczyna, która jeszcze nie miała okresu moze
      zostac matka smile))
      też niezłe - co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka