Dodaj do ulubionych

O moja teściowo!!!!

13.07.08, 17:09
Wiem , wiem powtarzam się jak zdarta płyta , bo temat stary ,aż mu
myszy dziury wyżarły.Ale kurcze no wyżalić się muszę i już.No więc.
Miesiąc temu dowiedziałam się,ze zmienia się charakter mojej pracy
od 14 lipca.W związku z tym zmuszona byłam znaleźć kogoś do opieki
na d 2 latką na okres 1/2 h dziennie z wyjatkiem 14 i 15
lipca ,gdzie byłoby to 2h.Poprosiłam teściową i sie zgodziła, co
mnie bardzo zdziwiło.Nawet dość chętnie.A zaznaczam,że opieka ta
trwałaby miesiąc i to nie codziennie. A wczoraj patrzę sobie przez
okno ,a mój teść i teściowa pakują torby do samochodu i wyjeżdżają
gdzieś.Myślałam,że to wekkend, ale dzis teściowa zadzwoniła i
powiedziała,że nie mamy co liczyć na ich pomoc, bo oni
wyjechali.Ciekawe jak w ciągu kilku godzin mam znaleźć kogoś do
dziecka .Ja sie pytam, dlaczego ludzie zachowuja się tak podle.Ja
wiem,że ona nie musi zajmowac sie moim dzieckiem , ale mogła to
powiedzieć wcześniej , a nie dzień wcześniej, kiedy mam podjąć
pracę.Wyjscie oczywiście znalazłam.Mąż poszedł na urlop na
żądanie.Bo co niby miałam zrobić.Czy to w porządku?
Tymbardziej,że :cały rok zajmuja sie od rana do wieczora wnuczką od
córki, jeżdżą z nią na wakacje i teraz też z nią pojechali.Normalnie
mnie szlag trafia....No lepiej mi.
Obserwuj wątek
    • alinka.0 :-( 13.07.08, 17:43
      Trochę po świńsku ta twoja teściowa postąpiła,ale no cóż sama
      napisałaś,że nic nie musi...
      • hellious Re: :-( 13.07.08, 17:50
        Sa takie podle ludziska... Czasem mam wrazenie ze specjalnie sie zgadzaja, zeby dzien przed ( albo w tym samym) wywinac taki numersad
      • roksanaa22 Re: :-( 13.07.08, 17:50
        Nie musi też się deklarować jeśli nie ma zamiaru się zaopiekować
        wnuczką.
        • gabrysia5 Re: :-( 13.07.08, 17:54
          Ech mówię wam.Szkoda moich nerwów.Nie pierwszy i nie ostatni raz
          pewnie wywinęła mi taki numer.T mówi,że mam sie nie ważyć tam wogóle
          iść , a już broń mnie Panie Boże żebym zadzwoniła.A jak wróca to
          pewnie wysłucham jakimi to my niedobrymi ludźmi jesteśmy, bo nikt
          sie nawet nie zainteresował, co sie z nimi dzieje.Ma to gdzieś i
          pierwszy raz w życiu posłucham T i nie będe sie odzywać.Z reguły to
          wybaczam i nawet namiawam męża żeby poszedł odwiedzic rodziców.Tym
          razem miarka sie przebrała tymbardziej,że o sytuacji wiedzieli juz
          od miesiąca.A czas na zajmowanie pierwszą wnuczką to mają.Nosz jasna
          du.......a !!!
          • hellious Re: :-( 13.07.08, 17:58
            I niech cie tesciowa w ta jasna d..pe pocaluje. Chyba ze opalona, to w ciemna smile
            • gabrysia5 hellious!!!!! 13.07.08, 18:03
              hahahah.Nie opalona, bo jakbym toples gdzieś wylazła to by ludzie
              uciekli.no chyba,ze zafunduje sobie serię solarium.ale tak na serio
              to mam już dość.Kurczę, co to za babsztyl.Jak można syna i jego
              dziecko uważać za nierodzinę.Zawsze od ponad 6 lat jest tak jak
              zdecyduje siostra męża.Świeta spędzaja tak jak ona chce, chodzą do
              sklepu do kościoła tak jak ona chce, opiekują sie ich dzieckiem , bo
              ona tak chce.A Ona da im np kilk złotych i wysle z dzieckiem na
              tydzień na wakacje , a moja teściowa mówi,że ..(Ona)...zafundowała
              im wakacje.Co za bzdura i paranoja.
              • hellious Re: hellious!!!!! 13.07.08, 18:09
                gabrysia5 napisała:

                > hahahah.Nie opalona, bo jakbym toples gdzieś wylazła to by ludzie
                > uciekli.
                To zeby d..pe opalac trzeba toples latac?tongue_out
                • gabrysia5 Re: hellious!!!!! 13.07.08, 18:10
                  No może nie całkiem toples , ale gatki zdjąć bym musiała.A może
                  znasz jakis sposób, bez zdejmowania?Oj dzięki.Taki drobiazg , a
                  smieje się jak wariatka.
                  • kai_30 Re: hellious!!!!! 13.07.08, 18:31
                    Ekhm. Gabrysiu, toples czyli bez góry smile Cycki jakbyś se chciała opalić, to
                    owszem, do dupy za przeproszeniem topless ma się nijak wink A co do gatek - ja tam
                    dupę opalam w stringach wink

                    A teściowa rzeczywiście po świńsku Cię załatwiła.
    • kotbehemot6 Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:03
      A to nieładnie, bardzo nieładnie zwłascza,że wiedziała o planowanym wyjezdzie ,
      i zgodziła się na opieke ....jednyne wytłumacznie to takie,ze zapomniała.....
      • gabrysia5 Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:04
        Nie zapomniała , bo w piątek z nią rozmawiałam na ten temat.
        Normalnie świnia i tyle.
        • kotbehemot6 Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:09
          W takim razie nie wypada się nie zgodzić...ewentualnie moze byc jeszcze głupia
          jak but.
    • mathiola Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:16
      jako znana obrończyni praw teściowej muszę przyznać że w tym
      przypadku nie znajduję żadnego usprawiedliwienia. Po świńsku
      postąpiła i tyle.
    • kali_pso Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:25
      Nie jest w porządku.
      Zastanawiam się tylko, czy to jej pierwszy numer?
    • hrabina_murzyna Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:41
      Coż tak to już jest, że dla corki zawsze zrobi się więcej, a rodzina
      syna to taka drugiej kategorii. Ja dzięki niebiosom w końcu to
      zrozumiałam i inaczej ustawiam swoje życie. Uważam, że teściowa ma
      corkę i to ta corka ma jakiekolwiek zobowiązania wobec teściowej,
      nie ja i moj mąż. Nie oczekuję od teściowej pomocy, miłości, kasy,
      życzeń, prezentow, ale sama rownież nie daję. Mam swoją mamę i na
      nią mogę liczyć. Od poł roku planuję swoj czas tylko i wyłącznie pod
      kątem męża i własnej matki, święta robię u siebie i gwizda mi czy
      mąż teściową zaprosi. Nie zapraszam do siebie, a jak przyjedzie to
      niech syn gości, ja mogę jedynie pogadać, ale w garach stać nie
      zamierzam, zakupow tachać, noclegu szykować. Na wycieczki
      krajoznawcze też z nimi nie jeżdżę. Ot taka miła dyploacja. Jednak
      zawsze odnoszę się do niej z szacunkiemi i bardzo miło witam i
      żegnamsmile
      • wieczna-gosia Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 18:59
        > Coż tak to już jest, że dla corki zawsze zrobi się więcej, a rodzina
        > syna to taka drugiej kategorii.

        zupelnie mam inne obserwacje- tesciowa kolo synka skacze smile a moi rodzice sa od
        dzialaj super high emergency i ilekroc cos takiego mi sie pojawi- mam pozniej
        niesmak, gdyz wymagaja takich podziekowan, wdziecznosci ze mnie jezyk od lizania
        tylka boli....
        • hrabina_murzyna Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 19:01
          A powiedz Gosia, teściowie mają corkę?
          • wieczna-gosia Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 19:03
            maja a nawet dwie smile
            zawsze myslalam ze wlasnie corke sie oddaje na pastwe a synus to jednak przy
            mamusi smile moj na szczescie ma niezbyt wielkie inklinacje mamisynkowe, ale jak na
            jego charakter kompletnie niezalezny i generalnie majacy gdzies zasady i
            konwencje- to niezlym jest mamisynkiem smile
            • hrabina_murzyna Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 19:07
              Bo to jest ten właśnie paradoks. Przynajmniej u mniesmile To synka się
              niby bardziej kocha, pragnie się go zawładnąć, dzwoni się do niego,
              udaje troskliwą mamusię i wymaga miłości i posłuszeństwa. Corkę
              traktuje się inaczej. Corka może do mamuni nie pojechać na święta
              tylko na urlop. Ale jak przyjdzie co do czego to synową ma się
              gdzieś a do coruni spieszy z pomocą.
    • dirgone Re: O moja teściowo!!!! 13.07.08, 19:14
      Totalnie obcej osoby bym tak nie potraktowała, nawet jeśli bym jej nie lubiła za
      bardzo. Obiecywanie czegoś, a potem świadome tego olewanie jest dla mnie jednym
      z najwyższych szczytów chamstwa.
      • verdana Re: O moja teściowo!!!! 14.07.08, 09:37
        Tu nie ma znaczenia, czy syn czy córka. Nikt nie ma obowiazku
        obiecywać, a jak obiecał - to juz ma obowiazek sie wywiązać. Wobec
        syna, córki czy całkiem obcej osoby.
        Tesciowa jest nieodpowiedzialna w najlepszym wypadku, w najgorszym -
        swiadomie zlosliwa. Tak czy inaczej wredna baba.
    • nom.ika Re: O moja teściowo!!!! 14.07.08, 10:24
      na pocieszenie:mogłoby być gorzej gdyby mąż ślepo popierał swoją
      mamusię...
    • soemi Re: O moja teściowo!!!! 14.07.08, 10:32
      I o to chodziło byś się lepiej poczuła smile Cała reszta nieistotna, często
      zachowania teściów są niewytłumaczalne, wiem coś o tym. Zauważyłam, że
      przeważnie, gorzej traktowane są wnuki ze strony syna.
    • margotka28 Re: O moja teściowo!!!! 14.07.08, 13:22
      Pewnie cię to nie pocieszy, ale moja teściowa też mi podobny numer
      wycięła. Przedszkole moich dzieci jest zamknięte w sierpniu i
      poprosiłam ją jakiś czas temu o opiekę. Zgodziła się. A teraz mówi,
      że ona ma inne zobowiązania.
      Poza tym nie było jej jakiś czas w kraju. Wnuków nie widziała 4
      miesiące. Przyjechała w odwiedziny i nawet czekoladki im nie kupiła.
      Ja nie mówię, że miała dyrdać z worami prezentów, ale coś mogła im
      kupić.
    • michalina4 Re: O moja teściowo!!!! 14.07.08, 14:48
      O święta racjo taka, że dzieci od syna to jakieś takie wnuczki na siłę!Mój
      przypadek (oraz jaka tępa i naiwna okazałam się po raz kolejny). Teściowie
      mieszkają w ślicznym domku w lesie przy jeziorze -zdrowi aktywni
      60-latkowie.Mieszkają sami, bo córka za granicą. My - mieszkanie w bloku, w
      dużym mieście wojewódzkim. Odległość - 100 km, więc widujemy się, kiedy czas
      pozwala. Przyjeżdżamy od zawsze tylko my, tak się utarło, nie chcę stwarzać
      problemów. Jak co roku, od wiosny słyszałam, jak cudownie tu dzieciom będzie -
      las, woda, zwierzaki itp. Mając zamówione wczasy na sierpień, myślę: Oki, w
      takim razie nie kombinuję nic na lipiec, bo babcia tak zaprasza. I jak co roku z
      końcem roku szkolnego teściowa zaczyna rajd po kuzynkach i ciotkach, tudzież
      bardzo mętnie w rozmowach telef. wykłada jakieś wydumane historie o sprawach nie
      cierpiących zwłoki. Ja rozumiem - nie musi, nie ma obowiązku, tylko po jakiego
      @#$%^&* mąci dzieciom w głowach już od marca? To ostatni rok mojej bezdennej
      głupoty. Na obozy, kolonie już za późno, przeczesuję internet w poszukiwaniu
      rozrywek dla dzieciaków. Fajnie razem spędzamy czas, nie nudzimy się. Męczy mnie
      jedynie wybielanie teściowej przed znajomymi i rodziną, którzy w zdumieniu
      pytają, po co ja dzieciaki przetrzymuję w mieście, jak mogłyby sobie po lesie
      hasać. Przepraszam za przynudzanie. I dzięki. Ciśnienie na szczęście mi troszkę
      spadłosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka