Dodaj do ulubionych

znaki zodiaku

27.09.03, 22:56
A tak mi przyszlo do glowy (chyba już naprawdę nie mam co robic)...

Czy zastanawiałyście się (w trakcie koncepcjiwink) jakimi znakami
zodiaku "będą" wasze dzieci?

Czy myślałyście, że "Lew to by było fajnie, ale Panna to nie bardzo"?

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia czwartorzędna czy w
ogóle "bez-rzędna", sama nie czytuję horoskopów itp.

Ot, taka czysta ciekawość smile)

PS. Jeżeli się powtarzam, odeślijcie mnie do podobnego wątku.

PS2. A mój mąż jest Skorpion. Podobno najgorszy ze znakówwink)))(to a propos
mężów, nie dzieci, bien sure)

pzdr

Obserwuj wątek
    • aronka1 Re: znaki zodiaku 28.09.03, 00:02
      Hej!
      Jak przeczytałam Twój post, to od razu mi się przypomniało, jak to pewna moja
      koleżanka, wiele lat temu rodziła swoją pierwszą córkę. Termin wypadał gdzieś
      w okolicach Skorpiona. Ona strasznie nie chciała , żeby dziecko było spod tego
      znaku. wink Sama opowiadała, że tak się tym przejęła, bardzo się postarała i
      mała Ania urodziła się jeszcze jako Waga. wink
      Dla mnie osobiście nie ma to raczej znaczenia, nie przywiązuję do tego wagi.
      Moja córka jest spod Strzelca, tak jak ja, ale to czysty przypadek. smile))
    • skarolina Re: znaki zodiaku 28.09.03, 08:58
      A ja trochę wierzę we wpływ znaków zodiaku na charakter człowieka. Oczywiście
      nie przeceniam jego znaczenia i w horoskopy (zwłaszcza tygodniowe w kolorowych
      pisemkach) absolutnie nie wierzę. Ale naprawdę często spotykam się z tym, że
      ludzie spod tego samego znaku zodiadku mają dużo wspólnych cech - choćby mój
      teść i moja mama smile. I pewnie nie uwierzycie, ale bardzo często, choć
      oczywiście nie zawsze, udaje mi się określić, spod jakiego znaku ktoś jest. Po
      zachowaniu, reakcjach czy zwyczajach.
      Mój mąż ma taki sam stosunek do tej sprawy jak ja, i on równie często trafia w
      znak kogoś, kogo miał okazję przez jakiś czas poobserwować.
      Nie wiem, co ma na to wpływ, ale naprawdę, ludzie urodzeni pod tym samym
      znakiem mają grupę cech wspólnych i to prędzej czy później z nich wyłazi.

      pozdrawiam,
      skarolina

      P.S. A jeśli chodzi o Skorpiona, to znacznie gorsze są kobiety - Skorpiony,
      niż mężczyźni Skorpiony. A Twój mąż nie ma przypadkiem skłonności do
      tajemniczości i półuśmieszków?? wink
    • lillap Re: znaki zodiaku 28.09.03, 20:49
      A czego chcecie od Skorpionow, znaki bardzo w porzadku!!!!
      Ja i moj patner jestesmy Skorpionami i zyje nam sie bardzo dobrze, nasz synek
      to Raczek, jest slodki ale daje nam tez popalic czasami.
      Tak powaznie chyba wazne jakim kto jest czlowiekiem a nie pod jaka gwiazda sie
      urodzil.
      Pozdrawiam
    • youst Re: znaki zodiaku 28.09.03, 21:50
      Nie jestem jakąś straszną maniaczką horoskopową, ale zdecydowanie jestem
      przekonana, że charakterologicznych typów ludzkich jest ograniczona ilość,
      dokładnie 12, tyle ile znaków zodiaku. Rozpoznaję spod jakiego znaku kto jest
      na kilometr i moim zdaniem to nie może być przypadek, że np. wszystkie
      Koziorożce, które znam są przedziwne i pełne sprzeczności.
      Ja jestem Bliźniakiem i z jednymi "znakami" układa mi się świetnie, a z innymi
      beznadziejnie. Tak sobie kombinowałam, w jaki znak wycelować z dzidziusiem,
      żeby miał cechy, które cenię i które uważam za przydatne w życiu.
      Myślałam sobie, że mógłby być Wodnikiem, Baranem, Bliźniakiem, Lwem, Wagą lub
      Strzelcem.
      Jak już zaszłam w ciążę to okazało się, że teoretyczny termin wypada na 17
      kwietnia, a więc byłby to Baran (podobnie jak mój brat urodzony 18 kwietnia).
      Byłam przekonana, że dzidzia urodzi się trochę wcześniej i na bank będzie to w
      okresie "baranowym"... Cieszyłam się, że nie będzie Bykiem, bo Byków mam w
      najbliższym otoczeniu czworo (na czele z moim mężem i tatą), a Byki - choć są
      wspaniałe smile)) - za wszelką cenę chcą porządkować moje życie w specyficzny,
      lekko despotyczny sposób...
      No i co się stało?
      Mój synek Michaś zrobił wszystkim psikusa, ale przy okazji wielką
      niespodziankę - urodził się 13 dni po terminie, dokładnie w urodziny mojego
      męża, a swojego taty, czyli 30 kwietnia! No i jest Bykiem!!!
      Teraz w sumie się cieszę, bo jeżeli będzie w przyszłości tak samo świetnym
      organizatorem, robiącym dla swojej rodziny wszystko, a poza tym będzie
      prawdziwym "człowiekiem Renesansu" smile)) jak mój mąż i mój tata to będę pewna,
      że poradzi sobie w życiu. A na wszelkie wady Byka (z mojego punktu widzenia
      oczywiście) przymknę po prostu oko!

      Justyna mama Michasia, który 30.09.2003. kończy 5 miesięcy i ma już...7 zębów i
      wygląda tak:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6593006&v=2&s=0
      • nanai Re: znaki zodiaku 29.09.03, 10:22
        Moj facet jest Skorpionem smile Najcudowniejszy facet pod sloncem.I dla mnie jako
        partner i dla nuny jako tatus.Skorpiony w moim przekonaniu sa super.Tak
        Panowie jak i Panie.Moja babcia jest Skorpionem pelnym milosci i
        oddania,wychowala mnie i dziekuje jej za to smile Ja jestem ascendentalnym
        Skorpionem (ascendent: znak w ktory "wchodzimy" kolo 30 roku zycia,zaczyna On
        dominowac nad urodzeniowym).

        Jestem urodzeniowym Lwem a moja coreczka jest Barankiem.I szczerze,bardzo
        chcialam zeby byla Barankiem chociaz termin przypadal na Ryby (19 marca).Poza
        tym ja czulam Baranka i za nic nie moglam sobie wyobrazic,ze to bedzie
        Rybka.Niunia urodzila sie 31 marca.I jest dokladnie takim Barankiem jakim
        myslalam,ze bedzie smile

        Nana
        • silije.amj Re: znaki zodiaku 29.09.03, 22:06
          No cóż, moja córka jest Koziorożcem z 3 stycznia i jest przeciwieństwem
          wizerunku młodocianych Koziorożców, o których czytałam. Piszą, że mały
          koziorożec jest zamknięty w sobie, małomówny, uparty, powolny, nie tak bystry,
          za to skupiony, systematyczny i wytrwały. A Julka jest otwartą, śmiałą, nigdy
          nie cichnącą gadułą, bystrą panienką z temperamentem i straszną bałaganiarą z
          awersją do sprzątania zabawek. I jak tu wierzyć horoskopom.
          • skarolina Re: znaki zodiaku 29.09.03, 22:24
            silije.amj napisała:
            > A Julka jest otwartą, śmiałą, nigdy
            > nie cichnącą gadułą, bystrą panienką z temperamentem i straszną bałaganiarą
            z
            > awersją do sprzątania zabawek. I jak tu wierzyć horoskopom.
            >

            Hehe, Silije, poczekaj. Potem pewnie będzie mimo wszystko domatorką, choć
            bardzo towarzyską, więc gości raczej do siebie będzie spraszać, zamiast
            chodzić do kogoś. Zapewne zacznie też planować wszystko z wyprzedzeniem co
            najmniej rocznym, a nie daj Boże zmienić jej misterne plany smile)
            Skąd wiem?? Twój opis, to opis mnie, jako małego Koziorożca, a mój opis to
            opis mnie jako dorosłego Koziorożca.

            pozdrawiam,
            skarolina Koziorożec, z mężem Koziorożcem i przyszłym Koziorożcem w drodze

            P.S. Awersja do sprzątania pozostała.
            • amania Re: znaki zodiaku 29.09.03, 23:17
              A ja i moja córka jesteśmy bliźniakami (ale to przypadek) i wiem od mojej
              mamy, że jako dziecko bardzo się od niej różniłam (a tylko 4 dni różnicy
              między naszymi urodzinami). Moi rodzice to strzelce, różni totalnie (5 dni
              różnicy między urodzinami), a mój mąż to wodnik, osamotniony jak narazie w
              rodzinie.
              I jak na to patrzę, to trudno mi uwierzyć w jakies prawidłowości w tym
              względzie, zwłaszcza że cech bliźniaka we mnie niewiele.
              A poza tym moja córka to wcześniak. Rakiem miała być. A w ogóle to może moment
              poczęcia powinien się liczyć bardziej niż narodzin???
          • mamamajki Re: znaki zodiaku 30.09.03, 13:47
            moja teściowa jest skorpionem i nie będę tego komentowała mama(waga)Mai(waga)
            • calico Re: znaki zodiaku 30.09.03, 19:58
              Moi teściowie to Lwy smile)) Walczą, ale w sumie są bardzo w porządku.

              PS. Mąż żartował, że już więcej Lwów w rodzinie nie chce (a propos
              sierpniowego maluszka - na razie w mglistych planachsmile)

              Poza tym w mojej rodzinie przeważają Baranywink)) (Baran przez wielkie "B"-to
              brzmi dumnie, hasmile), Wodniki, Bliźnięta, Byki i jest jedna Waga, no i
              Skorpionik smile))
        • kicia_edziecko Re: znaki zodiaku 30.09.03, 20:52
          nanai napisała:
          ...ascendent: znak w ktory "wchodzimy" kolo 30 roku zycia,zaczyna On
          > dominowac nad urodzeniowym...
          To nie tak, ascendent to znak, w którym znajdował się księżyc w momencie
          urodzenia, a znak zodiaku to ten, w którym znajdowało się słońce w momencie
          urodzenia. Ja jestem Wagą z ascendentem w Wodniku - czyli w telegraficznym
          skrócie - z zewnątrz jestem Wagą a b. prywatnie, wewnątrz, Wodnikiem.
          Niekiedy wystarczy kilka minut różnicy pomiędzy urodzinami dwóch osób żeby
          miały zupełnie różne choroskopy (min. ze względu na b. szybki ruch Księżyca).
          Dlatego dwie osoby spod tych samych znaków wcale nie muszą być do siebie
          podobne bo mają zupełnie inny układ planet w poszcz. znakach i konfiguracji
          tych palnet względem siebie(= zupełnie inny zestaw cech) w choroskopie
          urodzeniowym. Pozdrawiam
    • mama_wiktora Re: znaki zodiaku 30.09.03, 12:02
      Cóż, wystraszyłam się, że mój poród wypada w znaku Skorpiona, ale teraz jestem
      zachwycona moim małym Skorpionikiem, okazało się też że pośrednio znam paru
      facetów skorpionów, i uznałam, że mój mały ma szanse na zostanie wspaniałym
      człowiekiem, już nim jest, choć na razie malutkim wspaniałym człowieczkiem.

      Ja jestem spod znaku Panny, choć nie wszystkie cechy mam typowe, najlepszy opis
      tego znaku znalazłam na Interii, tzn. najlepiej mnie odzwierciedlał.

      Mój maż to Byk i też niestety nietypowy, tzn. sprawy bytu i rodziny raczej nie
      znajdują się na pierwszym miejscu listy jego priorytetów, choć tutaj może po
      prostu cel stara się osiągnąć niekonwencjonalnymi metodami, no i ja go trochę
      przytłoczyłam.

      Poza tym najlepszy kontakt mam z Rybami i Wagą, w Rakach, choć cudownych razi
      mnie "nadmierna oszczędność", przyjaźniłam się też kiedyś z Lwem, ale nie wiem
      czy był typowy w swoim znaku, jeden wyjątek - nie znosiłam kiedyś strasznie
      jednej Ryby. Poza tym kontakt z pozostałymi znakami mam pobieżny.

      gosia
      • ochotka69 Re: znaki zodiaku 01.10.03, 08:38
        No, cóż ja jestem Panienka (krytyczna wobec siebie i innych), córeczka Panienka
        (bardzo chciałam i się "martwiłam", że może być inaczej winkKto wie może nawet
        urodziłaby się tego samego dnia co ja, ale niestety poród trzeba było
        przyśpieszyć.
        A mąż to Baranek hmmm ciężki charakterek ma.
        Tatuś Rak (bardzo uczuciowy znak)
        Mamusia Strzelec (twardo stąpająca na ziemi, cieszy się bardzo z mojego
        szczęścia)
        • buba13 do Skarolina - koziorozcowa rodzina 01.10.03, 22:20
          to tak samo jak u mnie (+ tata i brat spod Koziorozca, i coreczka brata).

          pozdrawiam

          a
          • ruda_kasia Re: do Skarolina - koziorozcowa rodzina 02.10.03, 08:50
            A ja mając mamę, ojca i siostrę raka bardzo nie chciałam raka...
            Ale jest. Trudno tak uczuciowej osóbce jak moja córka z taką oziębłą rogacizną
            jak ja byczek. Choć charkaterku cholerycznego nietypowego dla raków nabyła ode
            mnie i tatusia lwa.
            Wiem, że znaki mają wpływ na to, jacy jesteśmy. Mam np w pracy koleżankę spod
            znaku byka też kaśkę i uwierzcie, że w wielu kwestiach jesteśmy identyczne. Choć
            ona jest bardziej "ekologiczna" oraz lubi zakupy, ale na dobrą sprawę reszta
            baaardzo podobna.
            Co do powyżej wywołanego strzelca: znam i znałam 3 kobiety strzelce, dość dobrze
            dwie, cecha, która je charakteryzowała to choroba sklepowo-zakupowa i totalne
            niestąpanie po ziemi, zupełny brak empatii i oczekiwanie, że o przyziemne
            pieniążki to mąż się zatroszczy...
            kasia
            • aniamr Re: do Skarolina - koziorozcowa rodzina 02.10.03, 13:37
              Coż ja waga, córcia waga, tata rybka. Amelka miała się urodzić w moje
              urodziny, ale poczekała jeszcze 4 dni. Co do charakterku małej jako wagi to
              chyba jeszcze za wcześnie oceniać (ma niecały roczek), ale widzę, że jak ma
              cos zrobic to musi sie chwilę zastanowić i dopiero nieufnie na początku to
              robi. Nie zwracam uwagi na znaki, ale coś w tym jest. Mój brat jest również
              wagą, ale strasznie się od siebie różnimy.
    • jagasz Re: znaki zodiaku 02.10.03, 13:58
      Moja córeczka miala być Skorpionem 21/11 tak jak mój mąż, ale tak
      się "zaparłam" na tego skorpiona, że urodziłam 26/11 i córka jest strzelcem. O
      ile łatwiej mi się z nia żyje !!!!!(oczywiście to taki mały zarcik)
    • libra.alicja Re: znaki zodiaku 02.10.03, 14:12
      Rodzina (starsza jej część) mówiła, zebym wstrzymała się z porodem, zeby nie
      było skorpiona, zupełnie nie wiem dlaczego. Jest Basia - skorpion, zupełnie o
      tym nie pamietam, bo nie czytuję horoskopów.
      • grzalka Re: znaki zodiaku 02.10.03, 21:43
        A owszem, jak się okazało, że Ania będzie skorpionem, to troszkę miałam
        obiekcji wink)) Ale jest skorpionem i do tego kobietą (czyli gorzej być nie
        może?) i jest w porządku. Następne dziecko planuję starannie w znaku wodnika
        bądź koziorozca, ale co mi z tego wyjdzie? To się okaże.
    • marios12 Re: znaki zodiaku 02.10.03, 22:48
      Oczywiście, że od razu sprawdziłam jakim znakiem będzie moje dziecko!
      Termin miałam w okolicach 22 lipca i bardzo chciałam doczekać do lwa! Bałam
      się, że przy dominującym charakterze mamusi (chociaż jestem rybką, to raczej
      francowatą) i nieokiełznaniu tatusia (wodnik) zupełnie zmaltretujemy raczka.
      Ale Antoś nic sobie z moich planów nie robił i jest raczkiem.
      Pozdrawiam,
      Magda
      • utalia Re: znaki zodiaku 02.10.03, 23:47
        Jestem spod znaku wodnika (30 stycznia) moj maz też jest spod znaku wodnika (31
        stycznia). Bardzo nam sie to zawsze podobalo, że możemy urządzić urodziny dwa
        dni pod rzad i smialismy sie ze nasze dziecko tez musi byc wodnikiem to
        bedziemy sie lepiej z nim wrozumiec. No i z tych smiechow okazalo sie, ze nasza
        bobaska urodzila sie zaraz po naszych urodzinach (1 lutego). Teraz mamy
        tzrydniowe urodziny. Co do skorpuionow to nie wiem co chcecie. Mialam i mam
        sporo bliskich znajomych spod tego znaku i uwazam, ze sa to ludzie bardzo
        ciepli i przyjazni. Utalia
        • est3 Re: znaki zodiaku 06.10.03, 16:48
          Hej!!
          Ja jestem z 28 a mój mąż 28 stycznia - wodniki w każdym calu, córcia to
          byczek, po dziadku, uważam, że świetny znak. Est.
          • est3 Re: znaki zodiaku 06.10.03, 16:50
            Przepraszam, małżonek z 29 oczywiście Est
    • natik1 Re: znaki zodiaku 02.10.03, 23:55
      Ja mialam termin na 11 sierpnia. Bylam pewna, ze urodze lwice (jak ja). Jednak
      dzidzi nie spieszylo sie na swiat. 10 dni po terminie chcieli juz wywolywac.
      Uparlam sie i wywalczylam jeszcze pare dni. W koncu 26 sierpnia wywolali mi
      porod. Urodzila sie panna. Czy bylaby inna gdybym poszla rodzic 20 sierpnia w
      znaku lwa? Na pewno nie. Mysle, ze horoskop nalezy traktowac z przymrozeniem
      oka.
      pozdrawiam
      Natalia i miesieczna "pannica"
    • moni Re: znaki zodiaku 03.10.03, 21:30
      Wierze w znaki zodiaku, a moja córka niestety jest rybką. "Niestety", bo do tej
      pory napotkane osoby spod tego znaku są nieszczęśliwe. Mam nadzieję, że to
      tylko zbieg okoliczności. Ja jestem typowym Koziorożcem, a mój mąż układną
      wagą. Skorpiony to najlepsi moi przyjaciele, bardzo lubię ten znak zodiaku.
      Pozdrawiam Monika
      • marios12 Re: znaki zodiaku 05.10.03, 00:18
        moni napisała:

        > Wierze w znaki zodiaku, a moja córka niestety jest rybką. "Niestety", bo do
        tej
        >
        > pory napotkane osoby spod tego znaku są nieszczęśliwe. Mam nadzieję, że to
        > tylko zbieg okoliczności. Ja jestem typowym Koziorożcem, a mój mąż układną
        > wagą. Skorpiony to najlepsi moi przyjaciele, bardzo lubię ten znak zodiaku.
        > Pozdrawiam Monika
        Hej Monika,
        jestem bardzo szczęśliwą rybką! To fantastyczny znak zodiaku, szczególnie dla
        kobiety. Na pewno Twojej córce bardzo powiedzie się w życiu.
        Pozdrawiam,
        Magda
        • silije.amj Re: znaki zodiaku 09.10.03, 12:14
          Ja też jestem rybką i do szczęścia wystarcza mi zdrowie dzieci, a ponieważ są,
          daj Bóg, zdrowe to z sawien dawna pławię się w życiowym szczęściu smile)))
          • madziarek_edziecko Re: znaki zodiaku 09.10.03, 12:26
            Witam
            Ja nigdy nie zastanawiałam sie jaki znak Zodiaku będzie miało moje dziecko. Dla
            mnie nie ma to znaczenia. Nie czytuję horoskopów, a jeśli już nawet wpadnie mi
            jakiś w ręce to za chwilkę nie pamietam co czytałam.

            Ja jestem spod znaku Wagi (18.10.1977)
            Mój mąż to Baran (15.04.1978)
            Synek Wodnik (01.02.2002)

            Mój brat - Byk
            Mama - Strzelec
            Tata - Waga

            Ot i różnorodne znaki!

            Pozdrawiamy
            Madzia z rodzinką

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka