triss_merigold6 All inclusive 14.07.08, 20:57 Szkoły przetrwania to zaliczałam w czasach studencko-licealnych. W tym roku byłam z potomkiem w Nałęczowie i było cudnie. Świetne jedzenie, pokój z łazienką, basen i park tuż obok + oferta SPA. Opcję stania przy garach w czasie wakacyjnego wyjazdu wykluczam, podobnie jak mycie się w zimnej wodzie czy spanie wśród robaków. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly4 Re: bieszczadzka dzicz;-) 15.07.08, 10:23 Sama, moge spac pod namiotem, kapac sie w jeziorku biegac w tatarak na .....z 2 latka all inclusive-nie wyobrazam sobie na wakacjach begac po zakupy i gotowac obiadki... O NIE! Niedawno wrocilismy z Turcji, bajkowe miejsce, kilka restauracji do wyboru, jedzenie z calego swiata, pokojowki....po roku pracy i blendowania zupek nalezalo sie nam Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: bieszczadzka dzicz;-) 15.07.08, 10:37 Ja to rozumiem. Ostatnio bylismy w Zakopanem, Goralka gotowala pyszne, domowe jedzonko i wszyscy zapracowani przez caly rok byli zachwyceni. Wiadomo, wiekszosc z nich jada na miescie w pospiechu i dla nich taki luksus jak np. golabki to rarytas. A ja, kura domowa, wolalam isc do knajpki i zjesc a to wloskie, a to greckie czy jeszcze jakies insze zarelko Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: bieszczadzka dzicz;-) 15.07.08, 17:51 a mnie, jak w byle wiosze na południu mam zatrzęsienie świeżych ryb i innego wodnego tałatajstwa, marnowanie tej możliwości wydaje się zbrodnią na moim kulinarnym sumieniu no ale ja zupek nie blendowałam, tylko dawałam udko z kurzczaka do obgryzania he he Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Wczasy all inclusive czy szkoła przetrwania? 15.07.08, 10:50 Nigdy nie biore all inclusive, bo zalezy mi na tym by miejscowego jedzenia w knajpach spróbować. A w hotelach all inclusive czesto serwuje sie takie jedzenie, zeby smakowalo wszystkim. No i jesli w hotelu jest 3 razy dziennie posilek, to jest sie do niego "uwiazanym", a ja raczej sie przemieszczam po okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Wczasy all inclusive czy szkoła przetrwania? 15.07.08, 14:29 dla mnie wakacje w luksusach, sa nudne... zwiedzanie zabytków, które wszyscy zwiedzaja, łazenie po bazarach , bo co innego robic, byczenie sie na plazy... nudne wole szkołe przetrwania.... taplanie sie w błocie.., przenoszenie kajaków...pchanie rowerów pod góre w lsie.. itd.. jest ciekawie, wesoło,,i to takie męczace odpoczywanie zdecydowanie preferuje.. i jeszcze,,,...uwielbiam na wakacjach wygladac , jak szmaciara...a w inkluziw to zupełnie nie przystoi.. Odpowiedz Link Zgłoś
kassada Re: Wczasy all inclusive czy szkoła przetrwania? 15.07.08, 15:47 Zazwyczaj wolę szkołę przetrwania, ale all inclusive (ale aktywnie spedzany na miejscu) od czasu do czasu tez nie jest zły Rok temu, kiedy dzieci miały 3 i 5 lat pierwszy raz bylismy pod namiotem nad jeziorem gdzie nie było ani pradu, ani wody ani toalet, nic. Jedynym luksusem były obiady w pobliskim pensjonacie. Było bosko - ale ja najlepiej odpoczywam z dala od cywilizacji, kiedy zyje w skrajnie róznych od codziennych warunkach. W tym roku zaryzykowalismy żagle z dziecmi na 10 dni i tez było świetnie (bylismy w grupie 6 jachtów na ktorych w sumie było 18 dzieci w wieku od 2 do 17 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: Wczasy all inclusive czy szkoła przetrwania? 15.07.08, 16:31 dla mnie komfortem jest to, ze na urlopie robie to co chce, jak chce i kiedy chce dlatego all inclusive odpada calkowiecie ze wzgledu na "panujace reguly", np okreslone godziny posilkow Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Wczasy all inclusive czy szkoła przetrwania? 16.07.08, 00:52 w all inclusive sie nudze. To mnie miedzy innymi wstrzymuje z wyjazdami do krajow mocno egzotycznych- ze moge wybrac opcje tansza czyli hotel basem i jakas tam wycieczke fakultatywna, lub pewnie moge wybrac sobie opcje przejazdowa za kosmiczna kase. Na opcje backpackerska, ktora z pewnoscia jest tansza na razie nie stac mnie psychicznie i towarzysko Ale zaczelam nad tym pracowac w hotelu z basenem wytrzymuje dwa dni. Pozniej musze sie powloczyc. Pewnie bylabym w stanie powloczyc sie z opcja powrotu do hotelu ze SPA, ale na hotel SPA plus samochod wynajety to mnie na razie nie stac. Nie lubie gotowac- to fakt i jestem w stanie duuuuzo oddac z komfortu mieszkaniowo spaniowego byle mi na knajpy starczylo. A juz w jakis zagranicznych miejscach to juz musowo. Odpowiedz Link Zgłoś
nynelka Re: Wczasy all inclusive czy szkoła przetrwania? 18.07.08, 16:24 Zdecydowanie all inclusive Odpowiedz Link Zgłoś