Dodaj do ulubionych

praca a dziecko-dylemat

07.08.08, 08:58
od dluzszego czasu szukam pracy. wreszcie ktos sie odezwal i w
przyszlym tygodniu mam rozmowe. babka powiedziala, ze bardzo
zainteresowana jest moja osoba... wiem, ze to nic nie oznacza, ale
mam metlik... to praca w przedszkolu dla dzieci w wieku 2-4 lat.
szukalam takiej pracy zeby moc ewentualnie brac swoje dwuletnia
corke ze soba. ale jest problem-w tym przypadku nie moglabym jej
brac ze soba, poniewaz maja juz komplet dzieciakow. i tu mam kilka
dylematow
-nie znalazlam jeszcze przedszkola dla corki; mam jednak nadzieje,
ze w ostatecznosci gdzies cos znajde
-corka w wieku 2 lat musialby caly dzien spedzic w przedszkolu, ja
w tym czasie opiekowalabym sie "cudzymi" dziecmi i to mnie
najbardziej boli...
-polowa mojej wyplaty szlaby na przedszkole
-musialbym do pracy troche dojezdzac
na te prace jestem bardzo napalona, nie usiedze juz dluzej w domu.
boli mnie jednak juz teraz to, ze moja mala tak dlugo bedzie beze
mnie.
co radzicie?
Obserwuj wątek
    • purpurowa_komnata Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 09:56
      Nawet jak Twoja córka będzie miała 3 lata nadal będzie mała i będzie
      potrzebować mamy- to samo będzie w wieku lat 4,5,6....Musisz coś
      wybrać. Poza tym nie będziesz pracować całą dobę-a wydaje mi się,ze
      córce będzie się łatwiej przystosować do zmian i mniej to przeżyke
      niż Ty. Zastanów się nad 2 sprawami
      1 Czy chcesz iść do pracy tak naprawdę?
      2 Czy jesteście w stanie zapewnić córce na ten czas właściwą opiekę?
      Jeśli na pytania odpowiedź jest tak poszłabym do pracy.
    • renkag Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 10:40
      No, faktycznie głupio, że będziesz pracowała w przedszkolu dla
      maluchów a w tym czasie Twoje dziecko będzie w innym przedszkolu.
      Zwlaszcza, że 2 latka to jeszcze nie jest wiek przedszkolny. A nie
      ma szans, że zwolni się miejsce dla Tojego dziecka tam gdzie
      miałabyś pracować?
    • gagunia Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 10:51
      A co to za różnica czy będziesz w tym czasie zarabiała opiekując się cudzymi
      dziećmi, sprzedając kiełbasę czy odbierając telefony w sekretariacie. Skoro
      jesteś zdecydowana podjąć pracę to ją podejmij. Zawsze musisz część kasy
      zapłacić za prezdszkole/opiekunkę, częśc na dojazdy. Bez względu na miejsce pracy.
      Ja poszłam do pracy kiedy młody miał skończone 2 lata. Nie zarabiałam nic - tzn
      to co zarobiłam szło na opiekunkę, na dojazdy dokładałam albo jeździłam z mężem,
      o ile mieliśmy na tę sama godzinę. Po 3 miesiącach awansowałam, z pół etatu
      wskoczyłam na cały, dostałam podwyżkę. Po kolejnym półroczu zostałam
      kierownikiem i dostałam 100% podwyżki. Tak więc warto próbować. W razie czego
      zawsze możesz zrezygnować lub zmienić pracę.
    • b.bujak Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 12:16
      porozmawiałabym z tą babką jeszcze raz na temat opcji
      przyprowadzania własnego dziecka - coś mi się zdaje, ze to, że jest
      komplet to tylko wymówka.... może nie chce takiej sytacji w obawie,
      ze bedziesz faworyzowac swoje dziecko a inne będą się czuły
      pokrzywdzone - spróbuj poznać prawdziwe argumenty i przekonaj ją, ze
      będzie OK;
      jeśli chodzi o komplet dzieci w grupie, to zazwyczaj tak jest tylko
      na początku - póżniej zwalniaja się miejsca - rodzice rezygnują z
      powodu kiepskiej kondycji zdrowotnej lub psychicznej dziecka - wiec
      mozesz negocjowac, zeby Twoja corka wskoczyla na zwalniające się
      miejsce - jak się chce, to można znaleźć rozwiązanie, tylko mam
      wątpliwości, czy rzeczywiscie babka chce...
      jesli się nie uda dogadac, to i tak radze przyjąć oferte - ja tez
      poszlam do pracy, gdy moj syn mial 2 lata (poszedl do grupy
      żłobkowej w przedszkolu) - dla nas to byl optymalny moment - mlody
      od początku lubi przedszkole a ja swoją prace smile róznica jednak w
      tym, ze moja praca nie jest związana z opieką nad dziećmi - to
      rzeczywiscie głupia sytuacja, ze oddajesz pod opiekę swoje dziecko,
      zeby w tym czasie opiekowac się obcymi....
      jeszcze jeden pomysł: może założyłabys "domowe przedszkole" - jeśli
      masz na to warunki może zorganizowalabys małą grupkę dzieci, ktorymi
      moglabys się zaopiekowac u siebie w domu...
    • przeciwcialo Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 12:18
      W miedzyczasie może znajdzie sie miejsce to dziecko przeniesiesz.
      • tolka11 Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 12:43
        Jak znam oświatę, a znam nieźle od dobrych paru lat, to po miesiącu
        lub trochę dłużej jak dasz się poznać z dobrej strony bez żadnych
        fochów będziesz mogła przenieść dziecię do siebie. Tylko ten
        poczatek bedzie trudny.
        • beniusia79 Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 13:02
          dzieki za wparcie smile
          sprawa wyglada tak-to prywatne przedszkole, glownie dla dzieci
          nauczycieli (miesci sie przy szkole). miejsc jest tlko 8-czyli
          bardzo malo. z racji tej, ze to prywatna instytucja, moja ciagle
          wizytacje i kontrole. przedszkolanka, z ktora mialabym pracowac,
          tez przywozi swoje dwuletnie dziecko bo nie znalazla dla niego
          gdzie indziej miejsca. mnie powiedziano, ze w razie czego moglabym
          ewentualnie mala zabierac od czasu do czasu, ale codziennie raczej
          nie. prawde powiedziawyszy, troche sama sobie winna jestem bo
          powiedzialam, ze corka prawdopodobnie bedzie miala w tym czasie
          opieke. nie chcialam od razu wypalac z tym, ze szukam pracy, ale
          nie mam co z dzieckiem zrobic. pracy jeszcze nie dostalam, mysle
          sobie, ze w razie czego zawsze mozna powiedziec, ze okazalo sie, ze
          jednak malej nie przyjma w przedszkolu bo cos tam... mialabym
          pracowac tylko 3 godzinki dziennie wiec to nie az tak duzo, mam
          nadzieje, ze cos udaloby sie zrobic. tak jak juz pisalam, jestem
          naplona na robote.
          o przedszkolu w domu tez juz myslalam, chcialam robic nawet
          specjalny kurs potrzebny do tego, ale moj maz nie zgadza sie na
          to...
          • purpurowa_komnata Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 13:23
            3 czy 4 godziny rozłąki to nie tak wiele-wg mnie oferta warta
            przyjęcia.
            • beniusia79 Re: nie do konca 07.08.08, 13:54
              3-4 to nie duzo, ale corka musialaby byc 6-7 godzin w przedszkolu.
              do 9 musialaby byc juz w przedszkolu, o 15 najwczesniej moglabym ja
              dopiero odebrac.
    • hanalui Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 12:53
      A ja moze nie na temat ale...nie zyczylabym sobie by pani
      przedszkolanka miala w grupie mojego dziecka swoje dziecko. Zeby nie
      wiem jaka byla wspaniala i jak bardzo sie starala to i tak jej
      dziecko bedzie to pierwsze, najlepsze itd.
      Pamietam jak moj brat chodzil do przedszkola i wlasnie w jego grupie
      bylo dziecko pani, ktore tluklo wszystkie dzieci, a pani/mamusia
      miala to w d...powiedzila mojej mamie by nauczyla brat jak ma sie
      bic lub bronic surprised!!!!!!
      Ja wlasnie po to oddaje dziecko do przedszkola by nie byo takiego
      faworyzowania, kazde dziecko mialo po rowno pani smile
    • yoko.ono Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 13:08
      walczyłabym o miejsce dla mojego dziecka w miescu pracy
      i powodzenia smile
      • montechristo4 Re: praca a dziecko-dylemat 07.08.08, 14:26
        oj, chyba sama sobie stwarzasz problemy....
        Praca trzy godziny dziennie, dziecko 6 godzin w przedszkolu? No żyć
        nie umierać. Pozazdrościć moga mtaki tych dzieci, które są po 10
        godzin w żłobku lub przedszkolu.
        6 godzin małej minie szybko, Ty popracujesz, będziesz miała chwilę
        dla siebie/na zajęcie się domem itd.

        Nie zastanawiaj się, tylko idź smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka