beniusia79
07.08.08, 08:58
od dluzszego czasu szukam pracy. wreszcie ktos sie odezwal i w
przyszlym tygodniu mam rozmowe. babka powiedziala, ze bardzo
zainteresowana jest moja osoba... wiem, ze to nic nie oznacza, ale
mam metlik... to praca w przedszkolu dla dzieci w wieku 2-4 lat.
szukalam takiej pracy zeby moc ewentualnie brac swoje dwuletnia
corke ze soba. ale jest problem-w tym przypadku nie moglabym jej
brac ze soba, poniewaz maja juz komplet dzieciakow. i tu mam kilka
dylematow
-nie znalazlam jeszcze przedszkola dla corki; mam jednak nadzieje,
ze w ostatecznosci gdzies cos znajde
-corka w wieku 2 lat musialby caly dzien spedzic w przedszkolu, ja
w tym czasie opiekowalabym sie "cudzymi" dziecmi i to mnie
najbardziej boli...
-polowa mojej wyplaty szlaby na przedszkole
-musialbym do pracy troche dojezdzac
na te prace jestem bardzo napalona, nie usiedze juz dluzej w domu.
boli mnie jednak juz teraz to, ze moja mala tak dlugo bedzie beze
mnie.
co radzicie?