Niestety przyszło mi mieszkać z teściową. Na początku nie było źle,
kobietajest całkiem sympatycza i dobrze mi się z nią rozmawiało.
Myślałam, ze będzie ok, że jakoś sie dogadamy. Jak się z kim mieszka
to czasem nieporozumienia się zdarzają. Ale jednego nie moge jej
wybaczyć, ona pod moją nieobecność otwiera nasze szafy. Najczęściej
układa rzeczy męża, ale wiem, że otwiera takze moje, na szczęście
jie rusza. Mój błąd że za pierwszym razem się nie odezwałam.
Rozmawiałam z mężem, myślałam że jakoś zareaguje, może pogada z
mamusią. Ale on nie widzi problemu, mamusia zawsze robila mu porząki
w szafie. Niby rozumie ze nie powinna tego robić, ale nie bedzie z
nią gadał. Ja tez chyba jestem za mało odważna

Wiem, że
najlepszym rozwiązaniem bedzie rozmowa, ale ona i tak bedzie to
robić, tylko tak zebym sie nie zoriętowała. Myślałam o zrobieniu jej
czegos w takim stylu; posmarowanie czym klamki od szaft, tak żeby
długo był ślad na rękach, ale nie chce szafy zniszczyć, albo żeby
coś sie wysypało jak otworzy

, to by mi humor poprawiło a ją może
czrgoś nauczyło. Czy wszystkie teściowe sią takie do d... Doradzcie
coś, prosze.